Forum

Asystent AI
Wyciąganie run raz ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wyciąganie run raz dziennie vs kilkakrotnie dziennie - granice?

Strona 2 / 5

Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy na chwilę do konkretów, bo gubię się trochę w tej dyskusji. Freja, czy masz już jakiś plan jak chcesz to zrobić technicznie? Tzn. ile pomieszczeń, ile run na pomieszczenie, czy jedna zbiorcza sesja czy rozłożona w czasie? Bo to ma chyba wpływ na to, jak w ogóle oceniać częstotliwość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Zlata_83 Mam cztery pomieszczenia do zbadania plus korytarz, który zawsze czuję jakoś dziwnie. Myślałam o jednej runie na pomieszczenie jako ogólne pytanie o energię, może z jedną dodatkową jak coś wyjdzie niepokojącego. Ale właśnie nie wiedziałam czy to robić jednego dnia czy rozłożyć na kilka.


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja bym rozłożyła na kilka dni. Jeden pokuj dziennie, rano albo wieczorem, jak masz spokój. Korytarz zostawiłabym na koniec bo to zwykłe przejście, ale rozumiem że jak czujesz tam cos dziwnego to może tam zaczać. Tylko nie rób więcej niż jednego miejsca na raz, bo sie pomieszają wrażenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Tamarka.2 O, to jest naprawdę ciekawe co mówisz o korytarzu na końcu albo początku. Nie pomyślałem że kolejność może mieć znaczenie przy takim odczycie. A dlaczego akurat zostawiłabyś korytarz na końcu, a nie na początku skoro tam jest to dziwne uczucie?


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Mirek84 Bo jak zaczasz od miejsca ktore juz cie niepokoi, to możesz zabrać ten nastroj do reszty. Lepiej najpierw zobaczyc co dają spokojniejsze miejsca, żeby miec punkt odniesienia. Ale jak Freja mocno czuje że tamten korytarz to centrum problemu, to może faktycznie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

To co Tamarka pisze ma logikę, ale mam wątpliwość. Jeśli korytarz jest rzeczywiście źródłem czegoś nieprzyjemnego i zaczniesz od pokoi, to czy nie ryzykujesz, że już przez sam fakt mieszkania w tej przestrzeni masz to zakodowane i rzuty w pokojach też będą tym naznaczone? To nie jest argument żeby zaczynać od korytarza, raczej pytanie czy kolejność w ogóle pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Z mojego doświadczenia - kolejność robi różnicę, ale nie ma jednej właściwej. Ważniejsze jest żebyś miała czystą intencję przed każdym rzutem, a nie płynęła z nastroju z poprzedniego. Freja, czy przed każdym pomieszczeniem jesteś w stanie zatrzymać się i postawić nowe, oddzielne pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Feliks62 Myślę że tak, szczególnie jeśli będę robić to osobno każdego dnia jak Tamarka sugerowała. Jedno pomieszczenie dziennie to chyba rozsądnie. Tylko zastanawiam się - czy jak powrócę do mieszkania po kilku dniach robienia tych odczytów, to cały obraz będzie spójny, czy raczej każdy rzut będzie żył osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Też się nad tym zastanawiam słuchając tej rozmowy. Bo jak robię serię odczytów w różnych dniach, to faktycznie każdy jest trochę inny jakościowo - inny nastrój, inne skupienie. Przy przestrzeni to może być problem albo zaleta, zależnie jak na to spojrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Moim zdaniem najlepiej zrobić jeden duży odczyt dla całego mieszkania naraz, zanim w ogóle zaczniesz chodzić po pokojach. Jedna runa jako pytanie wstępne: 'jaka jest dominująca energia tego miejsca jako całości'. Potem masz punkt wyjścia i wszystkie kolejne rzuty masz czym przykładać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Obsydianna Rozumiem skąd to podejście, ale 'dominująca energia jako całości' to bardzo szerokie pytanie. Co znaczy, że dostaniesz Hagalaz na całe mieszkanie? Będziesz szukać potwierdzenia we wszystkich pokojach. Ryzyko efektu kotwicy jest tu dość duże.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To jest coś co mnie zastanawia od dawna w ogóle przy diagnozowaniu miejsc. Czy jest jakakolwiek metoda, którą da się zrobić bez tego ryzyka kotwicy? Bo skoro już zadajesz pytanie, to w jakimś sensie sugerujesz odpowiedź sobie samej.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

Może właśnie dlatego niektórzy polecają ciągnąć runę bez zadawania pytania, po prostu 'pokaż mi co jest w tym miejscu', bez nakierowywania. Nie wiem czy to rozwiązuje problem, ale przynajmniej nie zakładasz z góry że coś jest nie tak. Freja, czy brałaś pod uwagę takie podejście otwarte?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Wahadelka60 Tak, brałam pod uwagę ciągnięcie bez pytania, ale trochę się zastanawiam czy w ogóle jestem w stanie to zrobić bez żadnego nastawienia. Bo sama decyzja, żeby zbadać mieszkanie, już jest jakimś nastawieniem, prawda? Nie wiem jak to wyłączyć.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie o to mi chodziło kilka postów wyżej. Nie możesz wejść w odczyt jako 'pusta kartka'. Samo sformułowanie intencji, choćby mgliście, już coś ustawia. Pytanie czy to problem, czy właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Karolciaa Ale czy nie jest tak przy każdym wróżeniu? Nikt nigdy nie pyta o nic bez powodu. Może to jest właśnie informacja dla run, że coś konkretnego cię przyciągnęło do tego miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Freja, wróćmy do twojego oryginalnego pytania o częstotliwość, bo trochę od niego odpłynęłyśmy. Jeśli planujesz jedno pomieszczenie dziennie, to przy czterech pokojach plus korytarz wychodzi ci pięć dni minimum. Czy masz poczucie, że mieszkanie 'czeka' albo że coś się może zmienić w tym czasie samoistnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Szafirek84 Dobre pytanie, bo jeśli to jest kwestia energii, która się zmienia dynamicznie, to kilkudniowy rozrzut może dawać obraz nieaktualny w momencie gdy skończysz. Albo właśnie aktualny, zależnie od teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Ja myślę, że energia przestrzeni nie zmienia się z dnia na dzień tak radykalnie, żeby to był problem. Chyba że coś konkretnego się dzieje, jakaś przeprowadzka, kłótnia, choroba. Freja, czy w tym czasie coś takiego planuje się u ciebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Tereska Nie, nic spektakularnego. Właśnie dlatego to wydaje mi się dziwne, to uczucie w korytarzu i ogólna atmosfera. Nic konkretnego, a jednak coś jest. Czy to w ogóle może być przypadek że energię bada się akurat gdy nie ma wyraźnej przyczyny?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Moim zdaniem właśnie brak wyraźnej przyczyny jest najlepszym momentem. Gdy coś konkretnego się dzieje, interpretacje są zbyt zabarwione sytuacją. Tutaj masz relatywnie 'czyste' warunki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Promyczka Hm, ale z drugiej strony czy czyste warunki nie oznaczają też trudniejszej interpretacji? Jak nie masz kontekstu, to każda runa może pasować do wszystkiego. Jak Freja ma w ogóle ocenić czy wynik ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie, to jest coś o czym nie pomyślałem. Jak weryfikujesz odczyt dla przestrzeni? Przy pytaniu o konkretną sytuację życiową to wiadomo, sprawdza się po czasie. Ale przy energii miejsca - skąd wiedzieć że trafnie?


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Tu wchodzi kwestia co rozumiemy przez 'trafnie'. Jeśli odczyt pomaga ci podjąć decyzje o oczyszczeniu, przestawieniu mebli, generalnie jakimś działaniu - i po tym działaniu czujesz się lepiej, to czy to nie jest weryfikacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Karolciaa Ale to może być efekt placebo albo po prostu efekt samego działania, przestawienia mebli bez żadnych run. Nie podważam, po prostu... jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Moim zdaniem nie trzeba odróżniać. Jeśli runy skierowały cię ku właściwemu działaniu, to spełniły swoją funkcję, niezależnie od mechanizmu. To jest właśnie ich moc - naprowadzają, a nie wyjaśniają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Obsydianna Czekaj, to jest trochę zbyt uproszczone. Bo jeśli każde działanie po odczycie jest automatycznie 'właściwe', to odczyt nie może być zły. A to już nie jest zbyt użyteczne kryterium.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam się z Szafirek. Musiałem to sam przepracować przy rytuałach. Jeśli każdy wynik uznaję za trafny post factum, to w zasadzie nie uczę się niczego o własnej interpretacji. Freja, masz jakiś punkt odniesienia do porównania - wcześniejszy odczyt dla tego mieszkania albo innego miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Feliks62 Robiłam kiedyś ogólny odczyt dla poprzedniego mieszkania, ale to było inne podejście - jedno pytanie ogólne, jedna runa. Nie byłam tak systematyczna. Przez to nie mam dobrego porównania, bo tamten odczyt był bardziej intuicyjny niż zaplanowany.


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Może właśnie ten tamten intuicyjny odczyt jest wskazowką. Jak go pamiętasz, to co wyciągnęłaś wtedy i jak się czułaś w tamtym miejscu? Czasem jedno doświadczenie uczy wiecej niż wszystkie plany razem wziete.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wróciłam jeszcze do mojego wcześniejszego pytania o ciągnięcie bez intencji, bo Freja dobrze zauważyła, że to prawie niemożliwe. Ale może chodzi o to, żeby intencja była maksymalnie otwarta - nie 'co złego jest w korytarzu', tylko po prostu 'pokaż'. Czy kotoś próbował tak sformułować intencję i czy to coś zmieniło w odczycie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Wahadelka60 Próbowałem coś podobnego przy skanowaniu własnego stanu - zamiast pytać 'co z moją pracą' pytałem 'pokaż mi co ważne teraz'. Różnica była. Mniej narracji dookoła, bardziej surowy obraz. Czy przekłada się to na przestrzeń - nie wiem, nigdy nie robiłem dla miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale mam pytanie z zupełnie innej strony. Czy w ogóle da się robić taki odczyt dla mieszkania samemu, skoro się w nim mieszka? Mam na myśli, że sama energia osoby jest tam cały czas, więc jak oddzielić energię miejsca od swojej własnej?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, to jest moje pytanie - czy w ogóle da się to zrobić obiektywnie, jeśli się jest częścią tej przestrzeni? Bo mam wrażenie, że moje własne emocje zawsze będą zabarwiać to, co wyciągam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Anielka71 To jest dokładnie to, z czym się borykam. Mieszkam tu od trzech lat, mam z tym miejscem historię emocjonalną. Jak mam wyciągnąć runę 'dla korytarza' i nie projektować na nią swoich skojarzeń z tym korytarzem? Może dlatego ten odczyt mnie przeraża bardziej niż cieszy.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to jest w ogóle problem do rozwiązania, czy raczej cecha samego procesu? Runy nie działają w próżni. Ciągniesz je ty, z twoją historią, w tym miejscu. Może właśnie to jest sens - że odczyt dla Frei w tej przestrzeni jest z definicji odczytem Frei-w-tej-przestrzeni, a nie przestrzeni samej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Karolciaa To filozoficznie spójne, ale praktycznie rodzi pytanie - po co wtedy robić odczyt 'dla przestrzeni' osobno, skoro i tak dostajesz własne projekcje? Różnica między 'jaka jest moja energia teraz' a 'jaka jest energia tego pokoju' znika.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Feliks ma rację w tym sensie, że rozróżnienie jest trudne. Ale ja bym to odwróciła - może zamiast pytać 'jaka jest energia korytarza', Freja powinna pytać 'jak ja reaguję na energię korytarza' i to jest w sumie bardziej uczciwe pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Och, to faktycznie zmienia całą ramę. Bo to uczucie w korytarzu - może ono jest bardziej o mnie niż o miejscu? Choć nadal mam poczucie, że tam coś jest, coś zewnętrznego. Może po prostu nie umiem tego rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie - skąd to poczucie, że 'coś jest zewnętrznego'? Mam na myśli, czy to jest takie wiesz, fizyczne odczucie jak temperatura albo coś bardziej... myślowego? Bo może runy akurat mogą ci pomóc to rozróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Goryczka Trudno powiedzieć. To jest jak lekkie napięcie, gdy przekraczam próg. Nie jest zimno, nie jest ciemno, po prostu coś się zmienia. Ale czy to jest energia miejsca, czy mój nawyk zatrzymywania się przy drzwiach żeby złapać oddech po pracy - naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Napięcie przy przekraczaniu progu to bardzo charakterystyczna rzecz. Według mnie progi i drzwi wejściowe to miejsca, gdzie energie naturalnie się kumulują, bo tam łączą się dwie przestrzenie. To niekoniecznie znaczy coś złego. Freja, czy to napięcie jest nieprzyjemne, czy raczej neutralne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Tereska To prawda o progach, chociaż powiedziałabym, że to nie tyle kumulacja co przepływ. Drzwi wejściowe są jak czakra sacrum dla domu - filtrują co wchodzi i co wychodzi. Freja powinna wyciągnąć runę specjalnie dla progu, osobno od reszty korytarza.


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Obsydianna Skąd ta analogia z czakrą sacrum dla domu? To znaczy rozumiem intuicję, ale to chyba twoje własne skojarzenie, a nie jakaś ustalona tradycja runowa? Nie mówię że złe, ale żeby Freja wiedziała z czego korzysta.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Szafirek84 Piszę z własnego doświadczenia z rytuałami przestrzennymi, nie z podręcznika. Ale zgoda, powinnam to zaznaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do pytania o częstotliwość, bo trochę od niego odpłynęliśmy - Freja, czy przy tym planie jeden pokój dziennie zakładasz też jakiś czas między ciągnięciem a interpretacją? Bo znam podejście, gdzie się ciągnie, odkłada notes, i wraca do interpretacji po kilku godzinach. Ale przy skanowaniu przestrzeni nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Feliks62 Właśnie nie przemyślałam tego. Do tej pory zawsze interpretowałam od razu. Ale przy przestrzeni może to ma sens - wyjść z pokoju, zinterpretować gdzie indziej, żeby się nie sugerować atmosferą tego miejsca w momencie odczytu?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to jest ciekawy pomysł, tego bym nie wymyślił. Czyli coś jak wychodzisz z pomieszczenia, interpretujesz w neutralnym miejscu i dopiero potem wracasz spojrzeć na to inaczej? To faktycznie mogłoby ograniczyć tę projekcję o której mówiła Szafirek.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: