Forum

Asystent AI
Runy w komunikacji ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w komunikacji partnerskiej - czy powinno się o czytaniach mówić partnerowi?

Strona 1 / 4

Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś, bo ostatnio miałam kilka czytań runicznych dotyczących mojego związku i nie bardzo wiedziałam, czy mówić partnerowi co wyszło, czy nie. Skończyło się na tym, że powiedziałam mu połowę, a resztę przemilczałam, bo wyszły rzeczy, które mogły go przestraszyć albo źle nastawić. Czy wy w ogóle dzielicie się z partnerami tym, co runy pokazują? Chodzi mi szczególnie o sytuacje, kiedy wynik nie jest jednoznacznie pozytywny.


Odpowiedz
203 odpowiedzi
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

To zależy od czego tak naprawdę. Jeśli czytanie dotyczy bezpośrednio partnera, to jest pytanie, czy w ogóle wypada robić takie czytanie bez jego wiedzy. A jeśli już, to co z tym dalej. Ale żeby dobrze odpowiedzieć - co konkretnie wyszło w tych czytaniach? Bo to ma znaczenie, czy chodziło o jego stan wewnętrzny, o relację jako całość, czy o jakieś ostrzeżenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Ninka wyszła między innymi Hagalaz i Nauthiz blisko siebie, a ja to odczytuję jako blokadę i konieczność przejścia przez trudny etap. Nie chciałam mu mówić, bo pomyślałam, że się niepotrzebnie nakręci. Ale teraz zastanawiam się, czy przez to milczenie nie tworzę jakiejś bariery między nami.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Hagalaz przy Nauthiz to niekoniecznie katastrofa. Ale to nie jest teraz kluczowe. Mnie bardziej interesuje ta kwestia etyczna - czy robiłaś to czytanie o sobie, o nim, czy o relacji? Bo to bardzo zmienia sprawę. Jak ktoś robi czytanie 'o partnerze' bez jego zgody, to już wchodzimy na inny grunt.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to jest trudne w tym wszystkim. Jak mówisz partnerowi, że robiłaś czytanie runiczine i np. widziałaś trudności, to on może to potraktowac jako wyrok, a nie wskazówkę. Mój mąż w ogóle nie wierzy w to co robię i jak raz mu powiedziałam o czytaniu kart, to się przez tydzień kłóciliśmy że go obserwuję czy coś. No nie ma sensu mówić wszystkiego jak ktoś nie ma pojęcia o co w tym chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zgadzam się z Kryską, choć ja bym jeszcze dodała, że runy są bardziej precyzyjne niż karty jeśli chodzi o relacje i naprawdę mogą pokazać rzeczy, na które partner może być zupełnie nieprzygotowany. Miałam kiedyś podobną sytuację z tarotem - powiedziałam za dużo i to się okazało błędem, bo partner zaczął interpretować każde moje zachowanie przez pryzmat tego co 'wyszło'.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę tak, że jak ukrywamy przed partnerem takie rzeczy, to już samo to jest sygnałem, że coś jest nie tak w komunikacji? Mam na myśli - jeśli boisz się powiedzieć co wyszło, to może to większy problem niż to co runy pokazały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Goryczka no właśnie to mnie gryzie. Sama nie wiem czy milczę dlatego, że go chronię, czy dlatego, że boję się rozmowy o trudnych rzeczach. Ale jednocześnie myślę, że nie każda osoba jest gotowa na taki rodzaj informacji, i że to nie jest kwestia złej komunikacji tylko po prostu różnych światopoglądów.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że się wtrącę, ale mam pytanie do was wszystkich - czy w ogóle mówicie partnerom, że w ogóle używacie run? Bo u mnie jest tak, że partner wie, że się tym interesuję, ale nigdy nie pytał co z tego wynika. I zastanawiam się czy powinnam sama zacząć o tym mówić, czy czekać aż zapyta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Ninka51 to jest osobna kwestia od tego, czy mówić o konkretnych wynikach czytań. Jak partner wie o twoim zainteresowaniu runami, to jest jakiś punkt wyjścia. Ale nie musisz mu relacjonować każdego rzutu. Pytanie jest o granicę między dzieleniem się swoją praktyką a wtajemniczaniem go w każdy szczegół.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słuchajcie, tu są dwa różne pytania pomieszane w jednym wątku. Pierwsze: czy mówić partnerowi o samej praktyce. Drugie: czy mówić o konkretnych wynikach czytań, które go dotyczą. To nie to samo. I szczerze, zanim odpowiem na cokolwiek - chciałabym wiedzieć czy te czytania były robione z intencją 'co mnie czeka w związku', czy z intencją 'co ON robi, myśli, czuje'. Bo to jest fundamentalna różnica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Blanka_D dokładnie to samo chciałem powiedzieć. Jeśli ktoś robi czytanie z intencją sprawdzenia partnera, to nie jest już tylko kwestia komunikacji, to jest kwestia naruszenia prywatności energetycznej drugiej osoby. I tu milczenie wobec partnera jest najmniejszym problemem.


Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Blanka_D szczerze? Trochę jedno i drugie. Pytałam o relację jako całość, ale też o to, co on wnosi do tej relacji. Nie myślałam o tym w ten sposób, że to może być naruszenie czegokolwiek. Zawsze mi się wydawało, że runy odpowiadają na pytanie, a nie 'wchodzą' do kogoś.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

no właśnie to jest bardzo częste przekonanie i rozumiem skąd pochodzi. Ale intencja 'co on wnosi' już stawia go jako obiekt odczytu. Nie mówię, że to coś strasznego, bo sama tak robiłam w przeszłości. Pytam raczej - a jak on sam by to odebrał, gdyby wiedział jak sformułowałaś intencję?


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja nie pracuję z runami, ale słucham tej rozmowy i zastanawia mnie jedna rzecz - czy partnerzy, którzy w ogóle nie wierzą w takie praktyki, powinni w ogóle wiedzieć o czytaniach? Bo moja żona robi różne rzeczy z kamieniami i kartami i ja generalnie to szanuję, ale jak mi mówi co 'wyszło', to nie mam zielonego pojęcia jak to traktować i trochę mnie to stresuje, że ona może podejmować decyzje na podstawie czegoś, czego ja nie rozumiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Malachit77 to jest bardzo ważna perspektywa i rzadko tu mamy głos z drugiej strony. Powiedz mi - kiedy żona dzieli się takimi rzeczami, to czujesz że to informacja dla ciebie, czy raczej że to jest coś co ona już podjęła bez ciebie?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Kryska57 szczerze mówiąc to drugie. Mam takie wrażenie, że decyzja jest już podjęta, a ja dowiaduję się o uzasadnieniu. Ale ona robi to z dobrego miejsca, więc nie robię z tego problemu. Po prostu słucham.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

No to właśnie jest sedno tej sprawy. Runy czy tarot czy cokolwiek innego - jak partner nie ma kontekstu, to nie może tego właściwie odebrać. Ale z drugiej strony, czy powinniśmy ukrywać całą swoją praktykę tylko dlatego, że partner nie rozumie? To też jakiś absurd.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do tych, co mówią partnerom - czy zdarzyło się wam, że partner zaczął inaczej zachowywać przez to co mu powiedzieliście? Że np. wiedząc że 'wyszły trudności', zaczął się bardziej spinać albo odwrotnie - odpuszczał bo 'i tak nic nie wyjdzie'?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Mnie tu bardziej zastanawia po co w ogóle robić czytanie o relacji i potem nie wyciągać z tego żadnych wniosków bo boimy się powiedzieć partnerowi. Jak nie możemy z tym nic zrobić, to po co to robimy? To brzmi jakby runy były po to żeby się martwić w samotności, a nie żeby faktycznie czemuś służyły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Numerolozka99 no właśnie, ale to nie jest takie proste. Czytanie nie jest po to żeby 'wyciągać wnioski' w sensie decyzji. Dla mnie to bardziej jak spojrzenie na siebie w lustrze. Wnioski mogę wyciągać w sobie, bez angażowania partnera w każdy krok tego procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

okej, ale co to znaczy 'wyciągać wnioski w sobie'? Bo jeśli czytanie dotyczy relacji, to te wnioski w końcu i tak wychodzą na zewnątrz, prawda? W zachowaniu, w decyzjach. Więc partner i tak jest tym dotknięty, tylko nie wie dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co mówi Numerolożka99 jest ważne. Jest różnica między tym, że ja pratuję runy dla siebie i to wpływa na moje myślenie, a tym, że robię czytanie o relacji i potem na tej podstawie zmieniam zachowanie wobec partnera, który o niczym nie wie. W tym drugim przypadku naprawdę warto się zastanowić nad uczciwością wobec niego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Blanka_D ale czy to nie jest tak z każdą wewnętrzną pracą? Jak chodzę na terapię, też nie relacjonuję partnerowi każdej sesji, a to też zmienia moje zachowanie. W czym runy są inne?


Odpowiedz
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Goryczka terapia to dobra analogia, ale jest jeden problem - terapeuta pracuje z twoją interpretacją partnera, a nie z jego energią bezpośrednio. Jak robisz czytanie 'co on wnosi do relacji', to pytasz run o niego, nie o siebie. To inna sytuacja.


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Jaromir a jak robię czytanie o sobie w kontekście relacji, to już jest okay? Bo trochę nie wiem gdzie postawić tę granicę w praktyce. Np. 'co mi blokuje otwartość w tej relacji' - czy to już jest o nim, czy jeszcze o mnie?


Odpowiedz
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Ninka to jest właśnie pytanie, które każdy powinien sobie zadać przed rzutem, nie po. Intencja jest kluczowa. 'Co mi blokuje' jest o tobie. 'Co blokuje nas' jest już o dwojgu. A 'co on wnosi' jest o nim. Różnica jest realna.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale powiem wam szczerze - nie zawsze jak rzucamy, to mamy tak precyzyjną intencję od początku. Przynajmniej ja tak mam. Siadam z jakimś niepokojem, formułuję pytanie jak umiem i rzucam. I potem wychodzi co wychodzi. Czy to znaczy że cała moja praktyka jest etycznie wątpliwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Kryska57 nie, to znaczy że warto być bardziej świadomą zanim się siądzie. Ale rozumiem że nie każdy tak pracuje i nie mówię, że jesteś złą praktykanką. Po prostu jak temat dotyczy relacji z konkretną osobą, to ta chwila refleksji nad intencją jest naprawdę ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słucham tego wątku i mam pytanie, może nieco z boku - czy w ogóle runy mogą coś powiedzieć o drugiej osobie? Czy to nie jest tak, że odczytanie zawsze jest subiektywne i tak naprawdę mówi tylko o tym, co my sami czujemy lub myślimy o tej osobie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Malachit77 to jest pytanie, o które w środowisku trwa dyskusja od lat. Ja uważam, że runy mogą docierać do energii poza nami, ale znam też takie poglądy, że to bardziej projekcja. Szczerze? Chyba trochę jedno i drugie, zależy od pytającego i jego stanu.


Odpowiedz
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Wieslawka63 no ale jak to jest 'trochę jedno i drugie' to chyba nie możemy być pewne co to jest. Więc może faktycznie nie powinniśmy podejmować decyzji w relacji na podstawie rzutu, skoro nie wiemy czy to energia czy projekcja?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Muszę przyznać, że ta rozmowa mnie trochę przewraca do góry nogami. Byłam przekonana, że moje czytanie było 'o relacji', ale teraz widzę, że przez cały czas formułowałam pytania z mojej perspektywy i moje niepokoje pewnie wpłynęły na interpretację. A potem siedziałam z tym sama.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam, że znowu wchodzę, ale to co mówi Ksiezycnaa jest ważne. Czy to nie jest tak, że jak mamy silne emocje wobec partnera, to te emocje mogą 'zakłócić' czytanie? I wtedy tym bardziej nie powinniśmy na tej podstawie nic ukrywać ani nic mu mówić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Ninka51 to jest bardzo trafne pytanie i sama się z tym zmagałam. Mówi się, że jak masz silne emocje, to lepiej poczekać albo poprosić kogoś innego żeby czytał. Właśnie dlatego żeby twój stan nie ciągnął run w określonym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to by oznaczało, że większość czytań o relacjach robi się w złym momencie, bo przecież właśnie wtedy kiedy coś nas boli albo niepokoi, siadamy do run. Jak jest dobrze, to nikt nie pyta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Ninka no i to jest chyba sedno problemu z komunikacją partnerską, o który chodzi w tym wątku. Mamy czytanie zrobione w emocjach, niepewną interpretację, i z tym idziemy albo do szuflady, albo do partnera. W obu przypadkach ta emocja jakoś tam działa na relację.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do pytania z tytułu, bo się trochę rozkręciliśmy w teorię. Ksiezycnaa - co konkretnie planowałaś zrobić z tym co wyszło w czytaniu? Miałaś jakiś plan zanim zaczęłaś wątek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Jaromir szczerze, to nie miałam. Robiłam czytanie, wyszły te runy i usiadłam z poczuciem, że coś nadchodzi trudnego. I chyba szukałam potwierdzenia czy to moje przeczucie, czy runy naprawdę to widziały. I chyba też szukałam kogo zapytać, bo do partnera nie wiedziałam jak.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

to jest bardzo uczciwa odpowiedź. I myślę, że to co opisujesz - szukanie potwierdzenia dla przeczucia - to jest właśnie ten moment kiedy warto się zastanowić, czy rozmawiasz z runami, czy z własnym lękiem. Nie mówię tego złośliwie, bo sama przez to przechodziłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Blanka_D to chyba najważniejsza rzecz, jaka padła w tym wątku. Bo jak pytasz: czy rozmawiasz z runami czy z własnym lękiem - to jak w ogóle to rozróżnić w praktyce? Serio pytam, bo sam nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, czy jest jakiś sposób żeby to zweryfikować? Bo teorii o intencji i emocjach to tu już sporo padło, ale nikt nie powiedział jak konkretnie mam usiąść i wiedzieć że mój lęk nie prowadzi ręki przy rzucie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Ninka a co by zmieniło gdybyś wiedziała, że to 'czysty' rzut, a nie rzut pod wpływem emocji? Co byś wtedy zrobiła inaczej?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Blanka_D no właśnie chyba bardziej ufałabym wynikom. I może inaczej bym podeszła do kwestii mówienia partnerowi. Teraz mam poczucie, że mogę mu coś powiedzieć, co tak naprawdę jest moim własnym zmartwieniem, tylko opakowanym w runy.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Własnie to jest clue calej dyskusji moim zdaniem. Że mówiąc partnerowi o czytaniu, de facto mówimy mu o naszych własnych emocjach, tylko przez pośrednika. Powiedzieć 'runa Hagalaz wskazuje na burzę' to nie to samo co powiedzieć 'boję się że coś się między nami zmienia'. Ale to drugie jest chyba uczciwsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Kryska57 ale czy jedno wyklucza drugie? Może runy właśnie po to są, żeby pomóc ci dotrzeć do tego lęku, który potem możesz wyrazić wprost? Tzn. czytanie jako etap, nie jako końcowy komunikat?


Odpowiedz
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Goryczka to jest ciekawa perspektywa. Tylko pytanie - czy partner musi wiedzieć o tym etapie? Jeśli runy są dla ciebie jak dziennik albo rozmowa z samą sobą, to może zostają wewnętrznym procesem, a na zewnątrz wychodzi już tylko to co z tego wyciągnęłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak długo można to trzymać wewnętrznie? Jeśli przez kilka miesięcy robię czytania o relacji i moje zachowanie się zmienia, a partner nie ma pojęcia, to chyba w pewnym momencie ta asymetria zaczyna być problemem sama w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest dokładnie moja sytuacja i to co mnie tu przygnało. Nie tyle same runy, ile to że zaczęłam inaczej patrzeć na pewne zachowania partnera po tym czytaniu. I on nie wie, że ja teraz przez ten filtr patrzę. I to zaczęło mi ciążyć.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co mówisz, to jest chyba sedno całej kwestii komunikacyjnej. Bo relacja zmienia się przez to czytanie, nawet jeśli nic nie powiesz. Twoja interpretacja wpływa na to jak reagujesz. On to pewnie czuje, tylko nie wie skąd.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Wieslawka63 i tu wracamy do pytania, które zadałem wcześniej - czy runy cokolwiek mówią o partnerze, czy tylko o tym co my o nim myślimy. Bo jeśli to drugie, to ta zmiana w zachowaniu wynika z twojej własnej narracji, nie z żadnej 'obiektywnej' informacji o nim.


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Malachit77 i co z tego wynika praktycznie? Bo nawet jeśli to projekcja, to ta projekcja ma realne skutki w relacji. Pytanie nie brzmi 'czy runy mówią prawdę o nim', tylko 'co zrobić z tym co masz, bez wyrządzenia szkody'.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: