Forum

Asystent AI
Wyciąganie run raz ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wyciąganie run raz dziennie vs kilkakrotnie dziennie - granice?

Strona 3 / 5

Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie tam się wydaje że i tak interpretacja następuje w głowie, która była w tym pokoju, wiec nie za bardzo to zmieni cos gruntownie. Ale psychologicznie może pomóc, dać troche dystansu. Freja próbowałaś kiedy robić odczyty dla siebie w obcym miejscu, poza domem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Tamarka.2 Robiłam raz odczyt w parku i był zupełnie inny w odczuciu niż w domu. Ale myślałam wtedy, że to wpływ przyrody, nie że to kwestia neutralnego miejsca. Może miałaś rację i lokalizacja odczytu naprawdę robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

To by też odpowiadało na moje wcześniejsze pytanie o intencję otwartą. Jeśli interpretujesz w innym miejscu, siłą rzeczy intencja jest mniej uwikłana w konkretne pomieszczenie. Ciekawi mnie czy ktoś próbował systematycznie robić odczyty dla przestrzeni z zewnątrz, dosłownie siedząc na zewnątrz budynku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Wahadelka60 No to brzmi już trochę ekstremalnie, siedzieć na zewnątrz z runami 🙂 Ale rozumiem logikę. Czy to nie jest trochę takie samo co na przykład czytanie dla kogoś in absentia, gdy nie ma tej osoby fizycznie? Może podobna zasada działa dla przestrzeni?


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Czytanie in absentia to inna sprawa, bo tam intencjonalnie kierujesz się ku czemuś poza sobą. Przy przestrzeni, w której mieszkasz, granica jest rozmyta bo ta przestrzeń to też trochę ty. Ale Zlata, masz rację że mechanizm może być podobny - odczyt bez fizycznej obecności w miejscu, tylko z intencją skierowaną ku niemu.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

...bo mechanizm może być podobny - odczyt bez fizycznej obecności w miejscu, intencja skierowana na coś zewnętrznego. Ale mnie nadal zastanawia jedno: Freja, kiedy byłaś w parku i odczyt był 'inny' - inny jak? Inaczej płynął, inne runy wychodziły, czy po prostu czułaś inaczej podczas interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ciężko opisać precyzyjnie. Chyba przede wszystkim czułam mniej oporu przy interpretacji. W domu często mam wrażenie, że coś mi blokuje jasność, kręcę się w kółko wokół tej samej myśli. W parku po prostu... czytałam co widzę. Ale nigdy nie próbowałam tego powtórzyć świadomie, żeby sprawdzić czy to nie był przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten 'opór przy interpretacji' to bardzo ciekawe określenie. Czy on pojawia się tylko w domu, we wszystkich pokojach, czy właśnie szczególnie w tym korytarzu o którym mówiłaś wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Feliks62 Teraz jak o tym myślę - głównie w salonie i przy wejściu. Sypialnia jakoś nie. Może dlatego większość moich odczytów robię na łóżku wieczorami i nie zauważałam tego problemu tak wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

To może być bardzo istotna wskazówka. Sypialnia to przestrzeń odpoczynku, tam energia jest inaczej ułożona, bardziej osobista, bardziej twoja. Salon i korytarz to miejsca tranzytowe, przepływu, kontaktu z zewnętrzem. Naturalnie będą cięższe energetycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Tereska Ale czy to wyjaśnienie przyczynowe, czy opis? Bo możemy powiedzieć 'salon jest cięższy bo tranzytowy' albo 'Freja kojarzy salon z codziennością i dlatego trudniej jej się tam skupić'. Obydwa zdania brzmią tak samo prawdziwie.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Szafirek84 No tak, nie da się tego rozróżnić tylko na podstawie samego odczucia. Właśnie dlatego sugerowałabym Frei zrobić krótki test - raz ciągnąć runę w sypialni z pytaniem o salon, i raz w salonie z pytaniem o sypialnię. Zobaczyć czy wyniki się różnią.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

A czy w ogóle można ciągnąć runę 'o' innym pomieszczeniu będąc w tym pierwszym? Mam na myśli, czy intencja wystarczy żeby to zadziałało, czy fizyczna lokalizacja i tak się narzuci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Goryczka Dobre pytanie, sam się nad tym zastanawiałem. Bo skoro można robić odczyty dla innych ludzi których nie ma w pobliżu, to logicznie powinno działać i dla przestrzeni. Ale może to różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, Karolciaa wcześniej mówiła że czytanie in absentia to inna sprawa bo intencja jest skierowana na coś zewnętrznego. Przy pomieszczeniu w którym siedzisz to trochę paradoks - jesteś jednocześnie w środku tego co chcesz zbadać. Ciekawe czy w takim razie da się w ogóle zachować dystans.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Moim zdaniem to jest właśnie klucz do całego tego wątku z częstotliwością. Jak ciągniesz runę raz dziennie dla pokoju, masz przynajmniej jeden punkt odniesienia. Jak ciągniesz kilka razy tego samego dnia w tym samym miejscu, te wszystkie odczyty nakładają się na siebie i nie wiadomo który jest 'o miejscu' a który o twoim aktualnym stanie po poprzednim ciągnięciu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Obsydianna To logiczne, ale zakłada że odczyty w ciągu dnia są niezależne. A co jeśli właśnie nie są - może kilka ciągnięć tego samego dnia pokazuje jak energia miejsca zmienia się przez całą dobę? Rano salon może być inny niż wieczorem.


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Feliks73 Okej, ale wtedy musisz założyć że runy faktycznie mierzą stan chwilowy miejsca jak jakiś licznik, a nie że odpowiadają na intencję. To już jest konkretna filozofia o tym jak runy działają i nie wszyscy się z nią zgodzą.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Karolciaa Racja, nie zgodzę się na to bezwarunkowo. Ale Freja sam opis projektu sugeruje że chce zbadać 'jakość energetyczną' - a to brzmi właśnie jak pomiar stanu, nie jak szukanie rady. Może powinna najpierw zdecydować czego szuka?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

No właśnie, chyba sama nie byłam do końca precyzyjna. Zaczęłam od pytania o częstotliwość, a teraz myślę że naprawdę chodzi mi o to żeby zrozumieć dlaczego w niektórych miejscach w mieszkaniu coś mi nie gra. Pomiar czy diagnoza - nie wiem czy to ta sama rzecz.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

Może to nie musi być jedno albo drugie? Jak chcesz diagnozować, to i tak musisz mierzyć, przynajmniej w pewnym sensie. Tylko pytanie co jest punktem odniesienia - porównujesz pokoje ze sobą nawzajem czy szukasz jakiejś normy dla siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wlasnie, bo jak porownujesz pokoj z pokojem to mozesz wszystkie ciagnac tego samego dnia i bedzie jakis sens w tym. A jak szukasz normy dla swojego domu to chyba lepiej dawac sobie przerwy miedzy odczytami, zeby kazy byl swiezy. Freja co ty wlasciwie chcesz na koncu dostac? Jakies konkrety czy raczej poczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Tamarka.2 Chyba poczucie bardziej. Chcę wiedzieć które miejsca w mieszkaniu dobrze na mnie wpływają, a które może powinnam jakoś oczyścić albo inaczej urządzić. Nie potrzebuję do tego numerków ani mapy.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy runy w ogóle nadają się do czegoś takiego? Zawsze myślałam, że to jest bardziej do pytań o siebie albo o przyszłość, a nie do badania miejsc. Czy nie lepiej byłoby użyć wahadła albo czegoś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Anielka71 Runy można stosować do różnych pytań, nie ma reguły że tylko do przyszłości. Ale masz rację że wahadło jest tradycyjnie używane właśnie do radiestezji i badania przestrzeni - i może byłoby bardziej bezpośrednie do tego celu. Freja, czy rozważałaś połączenie obu metod?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Rozważałam wahadło, tak. Ale szczerze mówiąc nie czuję do niego takiego samego połączenia jak do run. Może to głupie, ale wolę pracować z czymś co już znam, nawet jeśli nie jest idealnie dopasowane do zadania. Tylko teraz mam właśnie ten dylemat - czy modyfikować podejście do run żeby do tego się nadawało, czy naprawdę sięgnąć po coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

No i to jest clou. Bo jeśli chcesz diagnozować przestrzeń, a runy są ci bliższe, to może problem nie jest 'runy tak albo nie', tylko 'jak zadać pytanie'. Czy próbowałaś formułować pytanie nie jako 'jaka jest energia salonu' tylko np. 'co w tej przestrzeni wpływa na mnie'? To już jest pytanie o ciebie w relacji z miejscem, a nie o pomiar miejsca samego w sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Karolciaa To bardzo istotne rozróżnienie. Ale czy to nie zmienia całkowicie natury tego projektu? Bo Freja mówiła o oczyszczeniu albo innym urządzeniu przestrzeni - a to sugeruje że miejsce jest podmiotem, nie tylko tłem.


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Feliks73 Właśnie. I tutaj wracamy do pytania o częstotliwość, bo to nie jest bez związku. Jeśli miejsce jest podmiotem odczytu, to ciągnięcie runy kilka razy dziennie w tym samym pokoju nie daje ci migawki - dajesz temu miejscu czas żeby 'odpowiedzieć'? Czy zasypujesz je pytaniami?


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy miejsce w ogóle może być podmiotem runicznego pytania? Zawsze myślałam że runy odpowiadają na intencję osoby, a nie na stan zewnętrzny. Czy gdzieś jest to jakoś opisane w tradycji, czy to raczej indywidualna praktyka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Goryczka W historycznych źródłach runicznych nie ma za bardzo mowy o badaniu przestrzeni - to nowsza praktyka. Ale z drugiej strony galdr i runy ochronne umieszczano na budynkach, więc jakaś relacja runa-przestrzeń istniała. Tylko to był kierunek odwrotny - nie pytanie o miejsce, ale działanie na nie.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wow, to w ogóle nie przyszło mi do głowy że można to rozróżnić - pytanie o vs działanie na. To naprawdę zmienia jak myślę o całym tym wątku. Freja, czy twoje ciągnienia run to dla ciebie diagnoza przed działaniem, czy samo ciągnienie już jest jakimś działaniem na tę przestrzeń?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Szczerze? Nie wiem. Myślałam o tym jako o diagnozie, ale to co mówi Zlata_83 daje mi do myślenia. Bo kiedy ciągnę runę w salonie i myślę 'co tu nie gra', to chyba coś zmieniam samym faktem że tam siedzę ze skupieniem i z pytaniem. Nie wiem czy to jest odkrycie czy po prostu oczywistość którą przeoczyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest oczywistość, to jest ważna obserwacja. W pracy z przestrzenią samo skupienie i intencja już są formą oddziaływania. Dlatego zresztą przed diagnozą zazwyczaj poleca się wyczyszczenie własnej energii - żebyś nie wnosiła swojego stanu do badanego miejsca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Tereska Tak, ale to trochę za prostsze niż w rzeczywistości. Nie możesz wejść do pokoju i 'wyczyścić się' do zera - twoja energia i energia miejsca już się mieszają w momencie wejścia. Może dlatego właśnie Freja ma trudność z interpretacją w salonie - za dużo nakładania się warstw przy wielokrotnych ciągnięciach.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi jakby wielokrotne ciągnienia w jednym miejscu były w ogóle błędem metodologicznym. Ale wcześniej Feliks73 sugerował że właśnie w tym sens - żeby zobaczyć zmianę w ciągu dnia. Jak to pogodzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Mirek84 Może to zależy od tego co rozumiesz przez 'wynik'. Jeśli szukasz odpowiedzi na jedno pytanie, to wielokrotne ciągnienia zakłócają. Jeśli rejestrujesz zmiany, to wielokrotne ciągnienia są metodą. Różne cele, różne podejścia. Freja nie powiedziała jeszcze jasno, które z tego robi.


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale Freja wcześniej powiedziala ze chce poczucia, nie numerow. Wiec chyba nie chodzi o rejstrowanie zmian. Bardziej o to zeby 'zobaczyc' mieszkanie przez runy jakos calosciowo, prawda? W takim razie chyba jedno ciagniecie na pokoj, jeden dzien na pokoj, zeby kazdemu dac taka sama szanse.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Tamarka.2 Hmm, jeden dzień na pokój - to ciekawy pomysł. Ale co z tym że wieczorami mi idzie lepiej, bo ciągnę w sypialni? Jakby rytm dnia zaburzał ten plan.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

A gdybyś robiła to zawsze o tej samej porze w każdym pomieszczeniu? Niekoniecznie codziennie, ale np. zawsze wieczorem, każdy pokój w osobnym dniu - to przynajmniej pora byłaby stałą, a zmienna tylko miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

To ma sens metodologicznie, ale zakłada że pora dnia to zakłócenie do wyeliminowania. A co jeśli pora dnia jest właśnie częścią energii miejsca? Salon rano może być zupełnie czymś innym niż salon wieczorem i obydwa stany są prawdziwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Karolciaa No tak, to jest ta sama pułapka co z częstotliwością - jak kontrolujesz zbyt wiele zmiennych, możesz wyrównać coś co było istotne. Freja, mam do ciebie konkretne pytanie: czy zależy ci bardziej na tym żeby warunki odczytów były porównywalne, czy żebyś była w dobrej formie podczas każdego z nich?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Szafirek84 Dobra forma, myślę. Nie robię badania naukowego, chcę żeby to miało dla mnie sens. Więc chyba wieczory i sypialnia jako baza to zostaje, a raczej kombinuję jak stamtąd 'sięgać' do innych pomieszczeń intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaraz, czy to w ogóle działa tak że możesz siedzieć w sypialni i pytać o salon? Mnie się wydaje że trzeba być w tym miejscu fizycznie, bo inaczej to trochę jak wróżenie dla kogoś nieobecnego - możliwe, ale inne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Anielka71 Właśnie to pytanie padło wcześniej w wątku i zostało bez odpowiedzi. Mnie też zastanawia. Bo z jednej strony mamy zdalny odczyt dla ludzi, który wielu praktyków robi bez problemu - ale człowiek to złożony byt z intencją i energią. Pokój to bardziej jak... tło? Nie wiem czy intencja wystarczy żeby 'zadzwonić' do salonu z sypialni.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

To pytanie o zdalny odczyt dla miejsca vs obecność fizyczna to chyba najciekawszy punkt tej dyskusji. Bo z człowiekiem mamy intencję, zgodę, energię - to wszystko tworzy połączenie nawet na odległość. Ale pokój... co właściwie łączy cię z pokojem, kiedy w nim nie siedzisz? Twoje wspomnienie o nim? Twoje wyobrażenie?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie to mnie zatrzymuje. Kiedy siedzę w sypialni i myślę o salonie, to nie wiem czy 'widzę' salon, czy tylko swoje wyobrażenie salonu. A moje wyobrażenie może być zupełnie inne niż to co tam faktycznie jest energetycznie. Dlatego ten pomysł z siedzeniem w każdym pokoju osobno wydawał mi się bardziej uczciwy, ale teraz wychodzi że pora dnia wszystko komplikuje.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: