Chcę sobie wybrać jedną runę, którą będę nosił stale przy sobie, coś w rodzaju osobistego talizmanu. Czytałem różne rzeczy, ale nie wiem od czego zacząć. Czy to w ogóle ma sens, żeby na stałe związać się z jedną runą, czy lepiej zmieniać je w zależności od potrzeb? I jak w ogóle wybrać tę właśnie dla siebie, skoro każda ma tyle znaczeń?
To zależy czego szukasz. Jedna runa jako talizman stały to coś zupełnie innego niż codzienne ciągnięcie runy do wróżby. Przy talizmanie chodzi o to, żeby runa była jakby zaproszeniem konkretnej energii do twojego życia na dłużej. Ale powiedz mi - masz już jakieś runy, pracowałeś z nimi wcześniej, czy to całkowicie nowy temat?
Najlepiej wybrać według daty urodzenia, każdy ma swoją runę urodzenia podobnie jak znak zodiaku. Wystarczy podstawić datę do odpowiedniej tabeli i masz gotową odpowiedź. Ja tak zrobiłam i wyszła mi Berkana, która faktycznie mi odpowiada.
A ja słyszałem, że talizman z runą trzeba samemu wyrzeźbić albo przynajmniej namalować krwią, żeby miał jakąkolwiek moc. Że kupiony gotowy w sklepie to tylko biżuteria. To prawda? Bo trochę mnie to odstrasza od całego tematu.
Przy tworzeniu talizmanu runowego chodzi przede wszystkim o świadome zaangażowanie - czy to przez wyrzeźbienie, wypalenie, namalowanie farbą, niezależnie od metody. Kupiona runa nie jest z góry bezużyteczna, ale wymaga konsekracji i pracy z nią. Krew to element niektórych tradycji, ale na pewno nie wymóg obowiązkowy. Kto wam to mówił jako pewnik?
Ja się właśnie zastanawiam nad Laguz, bo podobno odpowiada za intuicję i emocje, a mi tego bardzo brakuje w decyzjach. Ale czy talizman z runą faktycznie pomaga w takich miękkich sprawach, czy bardziej w materialnych?
Energia runy jako talizmanu to trochę inna rozmowa niż jej symbolika w wróżbie. Nosząc runę przy sobie, pracujesz z jej wibracją stale, nieświadomie. Przy Laguz to może oznaczać otwieranie się na emocje, ale i na ich nadmiar, co nie każdemu służy. Zastanawiam się, czy przy takim wyborze ktoś bierze pod uwagę aktualny stan swoich czakr albo ogólne energetyczne predyspozycje?
A czy można nosić dwie runy naraz? Bo ja bym chciała Algiz do ochrony i coś jeszcze do przyciągania miłości. Nie wiem, która z run to robi, Gebo chyba?
Bindrune to świetna sprawa i właściwie jedyna metoda, żeby połączyć kilka energii w jednym obiekcie bez chaosu. Ważne żeby wiedzieć jak je łączyć graficznie, bo nie każde połączenie działa dobrze razem. Ja mam opracowany własny system łączenia i mogę powiedzieć, że skuteczność jest zupełnie inna niż przy pojedynczej runie.
Trochę się zgubiłem w tym wszystkim. Mam rozumieć, że nie ma jednej prostej metody na wybranie swojej runy? Bo z jednej strony data urodzenia, z drugiej czakry, z trzeciej intuicja, z czwartej analiza życia. Jak wy sami wybraliście tę swoją pierwszą runę-talizman?
Ja wyciągnęłam losowo z woreczka z zamkniętymi oczami i powiedziałam sobie, że to jest moja. Potem zaczęłam czytać o tej runie i okazało się, że pasuje do mojej sytuacji zadziwiająco dobrze. Zapisałam to w zeszycie i po kilku miesiącach porównałam z tym, co się działo w życiu. Zbieżności były wyraźne, choć nie wiem, czy to runa, czy po prostu zaczęłam zwracać uwagę na pewne rzeczy.
To, co mówi Oksanka64, jest według mnie bardzo uczciwe podejście. Przy wróżbach i talizmanach zawsze jest ten element, że sami zaczynamy inaczej patrzeć na rzeczywistość, bo mamy jakiś punkt odniesienia. Czy to runa działa sama, czy my zaczynamy działać pod jej wpływem - trudno rozdzielić. Ale pytanie do Heńka: co chcesz osiągnąć przez ten talizman? Bo bez tego ani data urodzenia, ani losowanie wiele nie powiedzą.
Szczerze? Najbardziej ciągnie mnie do Thurisaz, ale wszędzie czytam, że to runa trudna, niebezpieczna, dla zaawansowanych. I od razu ją odkładam. Nie wiem, czy to jest znak, że jej potrzebuję, czy że powinienem trzymać się z daleka.
Thurisaz to ciekawy wybór, bo ta runa jest często źle rozumiana. Mówi się o niej 'niebezpieczna', ale to raczej kwestia tego, że niesie ze sobą energię zmiany przez konfrontację, nie czystego zniszczenia. Pytanie do ciebie, Heniek - co cię w niej przyciąga wizualnie, kształt, czy coś, co przeczytałeś o jej znaczeniu?
Ja w ogóle nie wiedziałem, że niektóre runy są 'dla zaawansowanych'. Skąd to w ogóle pochodzi? Bo brzmi jak coś, co ktoś po prostu wymyślił żeby ostrzec nowicjuszy, nie?
Sygile to zupełnie inna bajka, nie mieszałabym tego z runami. Runy mają przypisane znaczenia, które działają niezależnie od twojej intencji, sygil jest tworzony przez ciebie i działa przez twoją intencję. Przynajmniej tak to rozumiem.
To nie musi być sprzeczne. Przy kamieniach jest podobnie - każdy ma swoje właściwości, ale bez intencji osoby, która go nosi, to tylko minerał. Myślę, że runy działają podobnie, mają swój 'potencjał', ale aktywuje go człowiek. Chociaż przyznam, że przy runach mam mniejsze doświadczenie niż przy kamieniach.
A wracając do Laguz, bo to była moja runa - czy ktoś faktycznie nosił ją przez dłuższy czas jako talizman? Ciekawi mnie, co się zmieniło albo co zauważyłyście, bo to jednak miękka energia i trudniej ocenić efekty niż przy czymś konkretnym jak Fehu.
Dziennik snów to bardzo dobry pomysł niezależnie od talizmanów. Ja prowadzę od lat i naprawdę widać wzorce, których się nie zauważa bez zapisywania. Ale właśnie przez to mam pewien sceptycyzm wobec przypisywania efektów konkretnie runie - jak się pracuje nad sobą kilkoma metodami naraz, to trudno wyciągnąć wnioski o jednej.
No właśnie, mnie to nie do końca przekonuje to sceptyczne podejście. Nie mówię, że runy robią cuda, ale jeśli noszenie Thurisaz sprawi, że będę bardziej zdecydowany i przestanę unikać trudnych rozmów, to chyba o to chodzi? Nieważne, czy to 'runa działa', czy ja działam.
Dokładnie tak to rozumiem i myślę, że to jest dojrzałe podejście do talizmanów. Ale wróćmy do Thurisaz - powiedziałeś, że cię przyciąga, ale od razu ją odkładasz przez to, co czytasz. Czy to jest twoja decyzja, czy po prostu wchłonąłeś czyjąś opinię bez sprawdzenia, co ta runa faktycznie dla ciebie oznacza?
Thurisaz to runa Thora i young-runy przypisują ją do ochrony. Wiem, że nie każdy zgadza się z systemem run urodzenia, ale jeśli twoja data urodzenia pasuje do tej runy, to może to właśnie dlatego cię przyciąga naturalnie. Nie zaszkodzi sprawdzić.
Hej, przepraszam że odskoczę - ale właśnie gdzieś widziałam wzmiankę o biometrze i skali Bovisa w kontekście mierzenia energii talizmanów. Ktoś tu coś wie o tym? Zastanawiam się czy w ogóle można taką metodą sprawdzić, która runa 'pasuje' do człowieka.
To jest dokładnie ten problem, o którym myślałam. Przy kamieniach znam osoby, które robią pomiar zaślepiony - czyli nie wiedzą, jaki kamień trzymają, i wtedy wyniki są zupełnie inne. Przy runach byłoby trudniej, bo kształt jest rozpoznawalny. Kadula, czy w pracy z runami w ogóle jest jakaś analogia do takiego 'ślepego' testowania?
Ja się tu trochę gubię - czyli ten biometr to jest wahadełko czy osobny przyrząd? Bo z tego co napisał Igorek93 wcześniej wynika, że to jakiś sprzęt, ale teraz brzmi jakby to było to samo co radiestezja.
Wracając do tematu talizmanów - zastanawiam się, czy w ogóle ma sens szukać zewnętrznego narzędzia do weryfikacji, czy runa pasuje. Przy tarocie mówi się, że karta, która cię niepokoi, jest często ważniejsza niż ta, która cię cieszy. Może z runą jest podobnie i to, że Thurisaz budzi opór, jest informacją samą w sobie?
O, to ciekawe. To znaczy że ten opór to może nie ostrzeżenie, tylko sygnał że tam coś jest? Bo faktycznie nie odczuwam oporu przed Thurisaz w sensie strachu, bardziej nie chcę zrobić czegoś głupiego przez nadgorliwość. Geomantka, a jak ty rozróżniasz przy kartach - czy opór to ostrzeżenie, czy zaproszenie?
