Forum

Asystent AI
Wyciąganie run raz ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wyciąganie run raz dziennie vs kilkakrotnie dziennie - granice?

Strona 1 / 5

Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy jest jakaś niepisana zasada co do częstotliwości wyciągania run. Bo widziałam różne podejścia - jedni mówią, że raz dziennie to maksimum, inni wyciągają po kilka razy i twierdzą, że to nie problem. Skąd w ogóle wzięło się to przekonanie, że trzeba czekać całą dobę? Czy ktoś próbował robić to częściej i miał wrażenie, że runy po prostu przestają 'mówić'? Pytam bo chcę sprawdzić energetykę swojego mieszkania i zastanawiam się, czy mogę robić kilka odczytów w ciągu dnia, dla różnych pomieszczeń albo aspektów.


Odpowiedz
218 odpowiedzi
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

To zależy co chcesz osiągnąć. Jak wyciągam jedną runę z rana jako 'runę dnia', to traktuję to jako wskazówkę na cały dzień i nie wracam do tematu. Ale robiłem osobne sesje wieczorem przy konkretnych pytaniach i nie czułem, żeby to przeszkadzało. Myślę że problem zaczyna się, gdy pytasz wiele razy o TO SAMO, bo wtedy runy zaczynają dawać niespójne odpowiedzi i sam się kręcisz w kółko. A sprawdzanie energetyki pomieszczeń to jednak inne pytanie każdorazowo, więc może nie ma tu konfliktu.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, to rozróżnienie na to samo pytanie kontra różne pytania wydaje mi się kluczowe. Sama pracuję głównie z tarotem, ale znam osoby, które robią kilka rzutów run dziennie bez żadnego problemu. Freja, a jak planujesz podejść do tego sprawdzania mieszkania? Masz jakiś konkretny rozkład, który stosujesz, czy pytasz ogólnie 'co tu siedzi'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Promyczka Jeszcze nie mam gotowego planu, dlatego pytam. Myślałam o tym, żeby każde pomieszczenie potraktować osobno - salon, sypialnia, może kuchnia. Albo pytać o konkretne aspekty energetyczne - czy jest blokada, skąd pochodzi, co z tym zrobić. Tylko nie wiem, czy robić to wszystko jednego dnia, czy rozłożyć na kilka dni. I właśnie tu wrócę do tytułowego pytania - czy kilka sesji dziennie przy pracy z przestrzenią to nadmiar?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przy pracy z przestrzenią to ja bym w ogóle nie używała run, tylko wahadła albo bezdymne oczyszczanie. Runy to alfabet przeznaczony raczej do pytań osobistych, egzystencjalnych. Wyciąganie ich do diagnozowania mieszkania może po prostu nie zadziałać, bo to nie jest ich 'język'. Choć rozumiem eksperymentowanie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Obsydianna Hmm, ale skąd to przekonanie, że runy mają tak wąskie zastosowanie? Przecież w tradycji nordyckiej były wyrzynane na ścianach, belkach, na progach domów właśnie w celach ochronnych i energetycznych. Sowulo na belce, Algiz przy wejściu - to były typowe zabiegi. Mnie się wydaje, że diagnozowanie przestrzeni runami ma jak najbardziej sens historycznie.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Feliks73 Okej, masz rację że były używane na obiektach, ale to jest inne zastosowanie niż wróżebne wyciąganie losem. Rycie run na ścianie jako ochrona to nie to samo co losowanie ich z woreczka i pytanie 'co tu jest nie tak'. Te dwie funkcje run są od siebie dość odległe moim zdaniem.


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Obsydianna Wróciłabym do Twojego wcześniejszego punktu, bo mnie on trochę uwiera. Mówisz, że losowanie run to nie to samo co rycie ich na obiektach - zgoda, ale czemu z tego miałoby wynikać, że losowanie nie może dotyczyć przestrzeni? Runy jako system wróżebny mogą odpowiadać na każde pytanie, do którego podchodzimy z intencją. Ograniczanie ich do 'pytań osobistych' brzmi jak coś wymyślonego na potrzeby tej dyskusji, nie z tradycji.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Karolciaa Dobra, to może mnie przekonałaś co do zasady, ale nadal mam wątpliwość praktyczną. Nawet jeśli runy mogą dotyczyć przestrzeni, to co konkretnie pytasz? 'Jaka jest energia mojego salonu?' to dość mgłowe pytanie. Jak Freja planuje sformułować te pytania, żeby dostać cokolwiek konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawy spór, ale chyba trochę odchodzimy od pytania. Freja pytała o częstotliwość, nie o to czy runy nadają się do przestrzeni. Co do częstotliwości - nie ma żadnej obiektywnej reguły. Pytanie raz dziennie vs kilka razy to kwestia tego, czy zachowujesz skupienie i intencję przy każdym rzucie. Jeśli tak, ilość nie powinna mieć znaczenia. Problem zaczyna się gdy traktujesz to jak maszynę do losowania.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Jak czyste jest Twoje skupienie przy każdym rzucie, tak czytelna jest odpowiedź. Sama robię czasem trzy, cztery sesje w ciągu dnia przy intensywnej pracy i nie mam poczucia, że runy 'milkną'. Choć przyznam, że przy czwartej sesji z rzędu czuję zmęczenie i wtedy sama rezygnuję. Może to jest właśnie naturalna granica - nie godzinowa, ale energetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, nie wiedziałem że to tak skomplikowane. Myślałem, że wyciągasz runę, patrzysz co znaczy i gotowe 🙂 Słyszałem kiedyś, że nie powinno się wyciągać więcej niż trzy razy dziennie, ale nie wiem skąd to się wzięło. Freja, a jak w ogóle zaczęłaś pracę z runami przy badaniu przestrzeni? Bo mnie to interesuje, bo też chciałbym sprawdzić swoje otoczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Mirek84 No właśnie, to 'trzy razy dziennie' to też słyszałam, ale nigdy nie znalazłam żadnego źródła, z którego by to wynikało. Mam wrażenie, że takie zasady pojawiają się w internecie i zaczynają żyć własnym życiem. Co do początków - po prostu zaczęłam eksperymentować, brak mi systematycznej metody do przestrzeni i stąd to pytanie na forum.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest tak, że jak pytasz run o coś konkretnego i dostaniesz odpowiedź, to dalsze pytania tego samego dnia mogą tę odpowiedź zakłócić albo nadpisać? Mam wrażenie, że energia się miesza. Chociaż nie wiem czy to dotyczy różnych tematów czy tylko tego samego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Goryczka Jak różne tematy, to nie sądzę żeby się mieszało. Ale jak pytasz o ten sam temat z różnych stron, to tak - możesz dostać niespójne obrazy i potem nie wiesz, co jest prawdziwą odpowiedzią. Sam wpadłem w tę pułapkę, pytałem o tę samą sytuację trzy razy jednego dnia z lekko zmienionymi pytaniami i dostałem trzy zupełnie różne zestawy. Żadnego nie umiałem potem zinterpretować sensownie.


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Moim zdaniem tez ważne jest to ile czasu miedzy sesjami. Jak robisz jedną po drugiej z przerwa 5 minut to raczej nie ma sensu. Ale jak rano jedno pytanie, po obiedzie inne, wieczorem trzecie - i wszystkie różne - to nie widze problemu. Sam czas działa troche jak reset, nie? A przy mieszkaniu to bym i tak zaczęła od jakiegoś ogólnego rzutu, żeby zobaczyć czy w ogóle jest co szukać, a potem szła w szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@stefcia_z)
Połączone: 9 miesięcy temu

Szczerze mówiąc, nie jestem przekonana że runy w ogóle mogą cokolwiek powiedzieć o energii mieszkania, bo energia to coś co mierzy się innymi metodami - no nie wiem, czujnik czy coś. Ale z ciekawości pytam - jak już ktoś robi taki odczyt przestrzeni runami, to jak interpretuje wynik? Bo np. co znaczy Hagalaz w kontekście salonu? Żeby naprawiać podłogę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Stefcia_Z Ha, to dobre pytanie i trochę prowokacyjne 🙂 Ale serio - Hagalaz w kontekście przestrzeni mogłoby wskazywać na jakiś nagły rozpad starego porządku, czyli coś, co w tej przestrzeni się zakończyło lub zakończyć powinno. Albo energię chaosu, którą trzeba przetransformować. To nie jest dosłowne, bardziej metaforyczne odczytanie energii miejsca. Czy to cokolwiek znaczy - to już kwestia wiary.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za ten wątek, dużo się uczę. Ale mam pytanie do tych, co robią kilka sesji dziennie - czy macie jakiś rytuał żeby oddzielić jedną sesję od drugiej? Czy po prostu odkładacie runy i bierzecie po jakimś czasie? Bo zastanawiam się czy nie powinno być jakiegoś zamknięcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Zlata_83 Ja zawsze chowam runy z powrotem do woreczka i chwilę siedzę w ciszy. Dla mnie to sygnał zamknięcia. Niektórzy robią coś z kadzidłem, inni po prostu schowają i tyle. Ważne żeby nie leżały rozrzucone między sesjami, bo wtedy energie się przenikają. Przynajmniej tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja przy oczyszczaniu przestrzeni używam wahadła, ale słyszałam że runy da się łączyć z innymi metodami. Czy ktoś próbował np. najpierw zrobić odczyt runiczny żeby zobaczyć gdzie jest problem, a potem osobno zająć się oczyszczaniem? Ciekawi mnie czy to miało sens w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie nad tym siedzę od ostatnioszego wieczoru. Myślałam o tym, żeby pytania były bardziej operacyjne - nie 'jaka jest energia?' tylko coś w stylu 'co dominuje w tej przestrzeni', 'co wymaga uwagi', 'co blokuje'. Ale nie wiem czy to nie jest za bardzo nakierowywanie odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

A to jest dokładnie ten problem, który mam z wieloma metodami wróżebnymi przy diagnozowaniu przestrzeni. Pytanie kształtuje odpowiedź. Jak pytasz 'co blokuje', to zakładasz, że coś blokuje. Może nic nie blokuje i wtedy co - ciągniesz Isa i myślisz, że masz potwierdzenie, a to może być odpowiedź na zupełnie inne pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Karolciaa No i teraz dotknęłaś chyba sedna problemu z całym tym podejściem. Interpretacja runy zawsze zależy od kontekstu pytania. Ta sama Isa przy pytaniu o przestrzeń i przy pytaniu o relację to dwie różne rzeczy. Jak pytanie jest nieostre, interpretacja może pójść w dowolnym kierunku i wszystko będzie 'pasowało'.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest problem z każdym rodzajem wróżenia? Jak pytasz tarot o coś ogólnego, też możesz dopasować kartę do czegokolwiek. Może po prostu trzeba być bardziej uważnym przy interpretacji, a nie rezygnować z metody?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Goryczka Tak, ale przy tarocie masz dużo więcej warstw znaczeniowych w jednej karcie, obrazek, symbolikę, relacje z innymi kartami w rozkładzie. Runa to jeden znak z kilkoma słowami kluczowymi. Ryzyko nadinterpretacji albo niedointerpretacji jest większe, szczególnie przy nieostrym pytaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do tego, co Freja pierwotnie pytała, bo trochę się rozeszliśmy. Pytanie było o częstotliwość. Jeśli planujesz diagnozować kilka pomieszczeń osobno, to czy to liczyć jako jedną sesję czy kilka? Bo to ma znaczenie dla całej tej dyskusji o 'ile razy dziennie'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Tereska To świetne pytanie i sama nie wiem. Intuicyjnie czuję, że jak robię to w ramach jednego celu - zbadanie mieszkania - to jest jedna sesja, tylko rozłożona na kilka rzutów. Ale każde pomieszczenie to osobne pytanie, więc może jednak liczyć każde osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie sie wydaje ze to zalezy od przerw. Jak chodzisz z pokoju do pokoju bez zatrzymania to to jest jedna sesja. Jak pomiedzy nimi masz dluzsza przerwe, schowas runy, przewietrzysz głowe - to juz osobna sesja. Czas i intencja robia roznice, nie tylko liczba pytan.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Tamarka.2 O, to mnie bardzo ciekawi. A jak długa przerwa wystarczy żeby to było 'osobne'? Bo rozumiem, że to nie jest kwestia zegarowa, ale czy macie jakieś poczucie co do minimum? Kwadrans? Godzina? Pytam, bo sam mam problem z tym, żeby ocenić kiedy jestem 'świeży' do kolejnego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Też chciałem zapytać o to samo! Nie wiedziałem jak to ocenić. Zawsze mi się wydawało, że jak skończyłem jeden rzut to mogę od razu robić drugi, no bo dlaczego nie. Ale teraz widzę, że to może nie być takie proste...


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Żadna liczba minut nie zadziała jako reguła, bo to kwestia stanu, nie czasu. Sam sprawdzam to tak - jak myślę jeszcze o poprzednim rzucie, analizuję, próbuję dopasować - to za wcześnie na kolejny. Jak poprzedni rzut się 'zamknął' w głowie i jestem z nowym pytaniem, to wtedy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Feliks62 To ma sens, ale jak to działa u kogoś kto jest na początku? Bo ja jak zaczynałam z tarotem, to nie umiałam ocenić czy mam 'zamknięty' poprzedni rzut czy nie. Dopiero po pewnym czasie to poczucie się wyklarowało. Freja, jak długo pracujesz z runami?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Aktywnie to jakieś dwa lata, ale regularnie może rok. I rozumiem co Feliks62 ma na myśli z tym zamknięciem - znam to uczucie. Chociaż przy badaniu przestrzeni jakoś trudniej mi to będzie zastosować, bo to nie jest coś co na mnie 'działa', tylko coś co obserwuję z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 134
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, bo dopiero zaczynam się tym interesować i może zadam głupie pytanie, ale - czy to 'zamknięcie' o którym mówicie to jest coś co czujecie fizycznie, w ciele, czy to bardziej mentalny sygnał? Naprawdę nie wiem jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Lyra Dla mnie to jest i jedno i drugie. Mam takie uczucie jakby coś kliknęło albo opadło. Ale żeby to poczuć, trzeba trochę posiedzieć z rzutem po jego zakończeniu, nie od razu zamykać i brać się za co innego. Myślę, że wielu ludzi ten etap pomija i stąd potem zamieszanie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam wrażenie że ten temat trochę zszedł w stronę ogólnej pracy z systemami wróżebnymi, co jest ciekawe, ale Freja miała konkretny cel - mieszkanie. Czy ktoś faktycznie próbował robić odczyt runiczny dla przestrzeni i może powiedzieć jak to wyglądało technicznie, ile rzutów zrobił, co pytał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Wahadelka60 Dobry punkt. Ja robiłam coś podobnego, ale nie runami tylko tarotem. Może jednak to doświadczenie jest przenoszalne? Robiłam jeden rozkład na całe mieszkanie pytając o ogólną energię, potem osobno dla pokoi gdzie czułam że coś jest nie tak. Łącznie z siedem, osiem rzutów jednego wieczoru.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@stefcia_z)
Połączone: 9 miesięcy temu

I co z tego wyszło? Serio pytam z ciekawości, bo jestem sceptyczna, ale wolę wiedzieć co ludzie faktycznie dostają z takich odczytów, a nie tylko słuchać teorii o tym jak to powinno działać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Stefcia_Z Wyszły dwie ciekawe rzeczy. W sypialni dostałam kartę, która bardzo mocno kojarzyła mi się z konkretną sytuacją z przeszłości, i faktycznie ta sypialnia była dla mnie energetycznie niekomfortowa od jakiegoś czasu. Ale czy to był odczyt przestrzeni czy moja własna projekcja? Nie wiem. I chyba nie jestem w stanie tego rozstrzygnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@stefcia_z)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie, to jest dokładnie to, co mnie zastanawia w tej całej metodzie. Dostałaś kartę, która kojarzyła ci się z konkretną sytuacją - ale czy to nie jest tak, że zawsze coś nam się z czymś skojarzy? Mózg szuka wzorców. Nie twierdzę, że to bez sensu, ale jak odróżnić prawdziwy odczyt od własnej projekcji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Stefcia_Z I tu jest pies pogrzebany, bo szczerze - nie wiem czy da się to odróżnić czysto intelektualnie. Po pewnym czasie nabierasz intuicji co do tego, kiedy interpretacja 'leży' a kiedy jest naciągana. Ale na początku? Prawdopodobnie sporo jest projekcją. Pytanie czy to unieważnia całe ćwiczenie.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Karolciaa A może to nie jest zerojedynkowe? Tzn. nawet jeśli część to projekcja, to projekcja na co? Na twój własny stan w tej przestrzeni. Może właśnie o to chodzi - runa czy karta wyciąga na wierzch to, co już wiesz podświadomie o danym miejscu. Freja, jak ty to czujesz w kontekście swojego mieszkania?


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

To jest właściwie dobry trop. Jak myślę o tym po co chcę robić ten odczyt, to chyba właśnie o to mi chodzi - nie tyle o 'obiektywną' energię miejsca, ile o to, żeby wyłowić swoje własne odczucia, które może mam gdzieś z tyłu głowy, ale jeszcze ich nie przepracowałam. Tylko wtedy pytanie o częstotliwość wygląda trochę inaczej, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie chciałam powiedzieć to samo! Jeśli to ma wyciągać to, co już w nas jest, to przesyt pytań może nie tyle 'zakłócić energię', ile po prostu zmęczyć. Po którymś rzucie z rzędu już nie wyciągasz nic nowego, tylko kręcisz się w kółko wokół tych samych lęków.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwilę. Zakładacie teraz, że runy to tylko sposób do introspekcji. A co z osobami, które wierzą, że jest tam coś więcej, jakiś zewnętrzny przekaz? Dla nich częstotliwość może znaczyć coś zupełnie innego niż 'ile razy mogę się zapytać siebie samej'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Goryczka Masz rację, że to dwa różne modele. I obie te osoby mogą mieć rację na swoich warunkach. Ale jeśli chodzi o diagnozę przestrzeni, to wydaje mi się, że nawet w modelu 'zewnętrzny przekaz' i tak ogranicza cię ludzka percepcja przy odbiorze. Możesz dostać sygnał, ale zmęczony umysł i tak go źle odczyta.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: