Forum

Asystent AI
Rytm czytania run -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytm czytania run - czy częstość wpływa na dokładność?

Strona 2 / 4

Wpisy: 55
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

A nie myślałyście że ta 'świeżość' po pełni to może być świeżość nas samych, nie run? Że robimy przerwę, czekamy na pełnię, i przychodzimy do ciągnięcia z innym nastawieniem? Pytam bo sama nie wiem czy to runy czy my się 'ładujemy'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dreamweaver Myślę że to pytanie bez dna, bo nie da się ich rozdzielić. Ale jeśli efekt jest ten sam - lepsza jakość odczytu po przerwie i rytuale - to może nie ma znaczenia co jest przyczyną. Choć rozumiem że dla niektórych ta różnica jest istotna.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dla mnie jest istotna, bo jeśli to my się ładujemy, to metoda nie ma znaczenia - równie dobrze mogłoby to być ciąganie co tydzień w środę albo zawsze przed kawą. Ale jeśli runy mają jakąś właściwość której nie możemy zastąpić, to pytanie o rytm nabiera sensu. Czarek, jak zaczynałeś ten swój eksperyment, to miałeś jakąś hipotezę co chcesz sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

I tu wracamy do początku wątku, bo to jest chyba clou całej dyskusji - czy rytm wpływa na odczyt przez nas czy przez same runy. I chyba po tych wszystkich postach i tak nie wiemy, bo nie możemy ich rozdzielić. Ale właśnie dlatego takie rozmowy mają sens.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czarek, to co opisujesz - losowe obrazki bez połączenia z pytaniem - brzmi naprawdę nieprzyjemnie. Czy jak to się działo, to przerywałeś sesję w połowie, czy dociągałeś do końca mimo że czułeś tę pustkę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Edytka Dociągałem do końca. Chyba z jakiegoś uporu. I potem zapisywałem w notatniku, żeby zobaczyć czy retrospektywnie coś z tego ma sens. Zazwyczaj nie miało.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaraz, to ciekawy pomysł z tym notatnikiem. Czarek, a po jakim czasie wracałeś do tych zapisków? Bo ja przy numerologii czasem widzę sens dopiero po kilku tygodniach, kiedy sytuacja się rozwinęła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Malgosia_B Wracałem po kilku dniach. Może za krótko, żeby cokolwiek ocenić. Ale przy tych sesjach gdzie ciągnąłem codziennie, miałem wrażenie że kolejne odczyty sobie nawzajem przeczą.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

To z tymi sprzecznymi odczytami to jest cos ciekawego. Ja tez to miałam - runy jakby pokazywały dwie strony tej samej sprawy naraz, bo pytałam o to samo za bardzo z bliska. Jakbys zrobił zdjecie sceny z odleglosci centymetra - widzisz piksele, nie obraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Perydotka Ale to mogło też znaczyć że sytuacja naprawdę była niejednoznaczna, nie? Jak odróżniasz 'za blisko' od 'sprawa jest złożona'?


Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Kuba_R88 Dobre pytanie i szczerze - nie zawsze odróżniam. Ale jest taka różnica że jak sprawa jest złożona, to sprzeczności tworzą jakiś sens razem. A jak za blisko, to każdy odczyt stoi zupełnie osobno i nie chce sie z niczym złączyć.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do tego co Czarek powiedział o notatkach - czy ktoś z was prowadzi coś w rodzaju dziennika z datami i częstotliwością sesji? Bo to byłby jedyny sposób żeby w ogóle powiedzieć cokolwiek sensownego o tym czy rytm ma znaczenie. Inaczej operujemy na wrażeniach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Brygida Ja prowadziłam przez jakiś czas, ale niesystematycznie. I właśnie ta niesystematyczność powoduje że nie mogę z tego wyciągnąć żadnych wniosków. Za dużo zmiennych naraz - nastrój, pora dnia, czy byłam wypoczęta.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Leszczynka To jest właśnie sedno problemu - nawet gdybyśmy wszyscy prowadzili dzienniki, to co zapisujemy jest już przefiltrowane przez nasze oczekiwania. Piszemy 'dobry odczyt' kiedy runy potwierdziły to co chcieliśmy usłyszeć, i 'słaby' kiedy nie. Nie wiem jak to obejść.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

No ale chwila, bo Konstancja mówi o metodologii badania a myśmy zaczęli od praktycznego pytania Czarka. Czy możemy przynajmniej ustalić co by dla was znaczyło że rytm *ma* wpływ - co powinno się dziać inaczej przy rzadkim ciąganiu niż częstym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Klimcia_S To dobre pytanie. Ja bym powiedział że gdyby rytm miał znaczenie, to powinno być tak że rzadsze sesje dają bardziej spójne odczyty. Czyli runy mówią jedną konkretną rzecz, nie kilka na raz. Czy macie takie wrażenie przy dłuższych przerwach?


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

U mnie przy tarocie to tak działa - po dluzsej przerwie pierwsze ciagniecie jest zawsze bardziej wyraziste. Ale czy to rytm czy to efekt swiezego spojrzenia, to nie wiem. Może po prostu bardziej sie skupiam bo to 'wyjatkowe'.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

A mnie zastanawia coś innego - czy mówicie o częstotliwości pytań o tę samą sprawę, czy o częstotliwości w ogóle? Bo to chyba dwie różne rzeczy. Możesz ciągnąć codziennie ale pytać za każdym razem o coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Edek Ja pytałem o różne rzeczy, ale w tamtym tygodniu chyba wracałem do tego samego tematu pod różnymi kątami. Może to był błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, to może to nie częstotliwość jako taka, tylko to wracanie do jednej sprawy było problemem. Jak myślisz - gdybyś ciągnął codziennie ale naprawdę o różnych rzeczach, wynik byłby taki sam?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

To co Edek mówi zmienia całe pytanie. Bo może runy nie 'męczą się' od ciągania tylko od ciągłego krążenia wokół jednego niepokoju. Trochę jak gdy komuś w kółko zadajesz to samo pytanie - w końcu milknie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Bard.x Ale czy to znaczy że mamy kontrolować co czujemy zanim usiądziemy do run? Bo jeśli mam jakiś problem to naturalnie o nim myślę, trudno mi to wyłączyć i pytać o coś innego na siłę.


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Dreamweaver tu jest ważna rzecz. Nie chodzi o wyłączenie niepokoju tylko o to żeby nie pytać run o gotową odpowiedź którą już masz w głowie. Jeśli ciągniesz i wiesz czego chcesz żeby runy powiedziały, to nawet najlepszy rytm nic nie pomoże. To nie jest kwestia częstotliwości.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Blanka_D To znaczy że Czarek mógłby ciągnąć codziennie bez problemu, gdyby tylko nie wracał do tej samej sprawy z oczekiwaniem? Ale jak to sprawdzić - skąd wiedzieć kiedy naprawdę nie mamy oczekiwań?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i dochodzimy do miejsca gdzie głowa mi paruje. Bo jeśli nie wiemy kiedy mamy oczekiwania, a nie wiemy kiedy ich nie mamy, to jak w ogóle oceniamy czy sesja była dobra? Na czym opieramy te 'wyraziste' odczyty o których mówi Rezedaa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Klimcia_S Nie powiedziałam że nie możemy ocenić. Powiedziałam że oczekiwanie gotowej odpowiedzi psuje odczyt. To nie to samo co brak jakiegokolwiek odczucia w temacie. Różnica jest taka - możesz się bać że ktoś cię zdradza i pytać run o to z otwartą głową, albo pytać żeby runy potwierdziły że zdradza. W pierwszym przypadku możesz dostać odpowiedź której się nie spodziewałeś. W drugim - będziesz interpretować wszystko pod jeden klucz.


Odpowiedz
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Blanka_D Okay, ale jak to przekłada się na rytm? Bo nadal nie wiem - czy codzienne ciąganie automatycznie prowadzi do tego 'złego' stanu który opisujesz, czy to zależy od osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Myślę że codzienne ciąganie o tej samej sprawie prowadzi do tego stanu prawie nieuchronnie, bo każdy odczyt który dostaniesz staje się kontekstem dla następnego. Zaczynasz interpretować nową runę przez pryzmat ostatnioszej. I wtedy faktycznie budujesz narrację zamiast słuchać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Brygida Ale to jest chyba argument za tym żeby zapisywać odczyty oddzielnie i nie patrzeć na poprzednie zanim nie skończy się nowego, nie? Tzn. technicznie można by to obejść?


Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Kuba_R88 Ja probowałam tak robic. Szczerze? Pamiętałam i tak co wypadło wczesniej, bo to nie jest coś co mozna wymazac z głowy. Mozesz nie patrzec na notatke ale i tak wiesz ze poprzedni raz wyszła Hagalaz i gdzies to siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dobre spostrzeżenie i chyba odpowiada na pytanie Kuby. Nie chodzi o to żeby nie widzieć poprzedniego odczytu, tylko o to że go pamiętasz cieleśnie, emocjonalnie. I to wpływa na to jak czytasz kolejny. Nie da się tego obejść notatnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale odchodzimy od czegoś co Czarek powiedział wcześniej i co mnie ciekawi. Mówił że miał wrażenie że odczyty sobie nawzajem przeczą. Czy to nie mogło być właśnie informacja? Że sprawa naprawdę szła w dwie strony jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślałem o tym. Ale te sprzeczności nie miały dla mnie sensu łącznie - każda runa stała jakoś oddzielnie, nie tworzyły obrazu. Bardziej jak szum niż jak dwie strony tej samej historii.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, Czarek to opisuje dokładnie tak jak ja to czułam przy swoich zagęszczonych sesjach. Ten szum to jest inaczej jak mozaika ktora ma sens jak sie cofniesz. Szum to szum - nic z tego nie zrozumiesz bez wzgędu na odleglosc.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Perydotka A jak długa przerwa wg ciebie wystarczyła żeby ten szum ustąpił? Bo to wróciłoby do tematu rytmu - może nie chodzi o minimum między sesjami, tylko o minimum po tym jak sprawa się 'zagłuszy'.


Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Leszczynka U mnie to bylo jakies dwa tygodnie, ale naprawdę nie wiem czy to była przerwa w ciaganiu czy to że w tym czasie sama sytuacja zyciowa troche sie uspokoila. Ciezko oddzielic.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to jest problem z tym całym szukaniem rytmu - zbyt dużo zmiennych zmienia się równocześnie. Sytuacja, nastrój, etap sprawy. Przy numerologii jest podobnie i dlatego ja nie mówię 'co ile dni' tylko 'co ile etapów'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Malgosia_B Co to znaczy etap? Jak go rozróżniasz od zwykłego upływu czasu?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Klimcia_S Etap to kiedy coś się faktycznie wydarzyło lub zmieniło w sprawie o którą pytasz. Dostałaś odpowiedź na maila, ktoś zadzwonił, podjęłaś decyzję. Czas bez zdarzeń to nie jest nowy etap - to jest ten sam etap, tylko trwa.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe podejście, bo sugeruje że runy mogą sensownie odpowiadać tylko wtedy kiedy jest na co odpowiadać. Jakby potrzebowały nowego materiału żeby nie powtarzać tego samego.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wow, to co Malgosia pisze o etapach naprawdę mi coś ustawiło w głowie, bardzo dziękuję za to ujęcie. Ale mam pytanie - a co jeśli sprawa nie ma wyraźnych zdarzeń, tylko powoli się zmienia, bez momentów przełomowych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Edytka To jest właśnie najtrudniejszy typ spraw do czytania z run - kiedy nic się konkretnego nie dzieje, tylko ogólnie jest jakiś stan. W takim przypadku ja bym powiedziała że nie ma sensu ciągnąć częściej niż raz w miesiącu, i to z pytaniem bardzo otwartym. Nie 'co będzie z X' tylko 'co teraz jest w tej sytuacji'.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie do Brygidy - skąd raz w miesiącu? Nie raz w tydzień, nie raz na dwa tygodnie? Coś za tym stoi czy to twoje doswiadczenie z wlasnych sesji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Rezedaa Moje doświadczenie, ale też obserwacja osób z którymi rozmawiałam przez lata. Przy sprawach które się powoli toczą, miesięczny rytm pokrywa się z tym jak zazwyczaj rzeczy realnie się zmieniają w życiu. Tygodniowy daje złudzenie że coś się dzieje kiedy nic się nie dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

...kiedy tygodniowy daje złudzenie że coś się dzieje kiedy tak naprawdę nic się nie ruszyło. Ale to jest moje doświadczenie, nie reguła. Ktoś inny może mieć inny rytm życiowy i wtedy wszystko się przesuwa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Brygida Dobra, rozumiem. Ale zastanawiam sie czy nie ma tu jakiegos błednego koła - jesli tydzien daje zludzenie ze cos sie dzieje, to moze problem nie jest w czestosci tylko w tym jak formulujemy pytania? Tzn. jesli pytasz 'co sie teraz dzieje' co tydzien i nic sie nie dzieje, to chyba runa i tak ci to powie?


Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Rezedaa To jest dobre pytanie i trochę mnie zatrzymuje. Bo z jednej strony tak - runa może powiedzieć 'nic nowego, stagnacja'. Isa na przykład. Ale problem w tym że my rzadko tak to interpretujemy. Dostajemy Isę i zaczynamy szukać co ona mówi o sytuacji, zamiast przyjąć że może po prostu mówi 'jeszcze nic'.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Brygida mówi o Isie jest dla mnie nowe i ciekawe. Nigdy nie myślałem o runie jako potwierdzeniu braku ruchu, zawsze szukałem w niej jakiegoś komunikatu o tym co jest. Czy inne runy mogą pełnić podobną funkcję - mówić 'poczekaj, nie pytaj jeszcze'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Edek Ja bym powiedziała ze Naudhiz tez moze tak dzialac, szczegolnie jak wyciagasz ja przy sprawach ktore sa na etapie czekania na czyjąs decyzje. Czasem to po prostu 'jeszcze nie czas' a nie 'bedzie zle'. Ale nie wszyscy to tak odczytuja, wiekszosc ludzi robi z niej dramat.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, mam trochę inne pytanie bo zgubiłam wątek. Czy w takim razie częstość czytania run to kwestia tego co chcemy wiedzieć, czy tego w jakiej jesteśmy głowie żeby w ogóle dobrze czytać? Bo to są dla mnie dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Klimcia_S Myślę że obie jednocześnie, i to jest właśnie to co sprawia że nie ma jednej odpowiedzi na pytanie Czarka. Możesz być w świetnym stanie ale pytać o sprawę która nie ma jeszcze czego pokazywać. Albo odwrotnie - sprawa dojrzała ale ty jesteś w takim humorze że i tak tego nie zobaczysz.


Odpowiedz
Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Klimcia pyta jest w sumie bliżej tego co mnie nurtuje. Bo ja miałem okresy kiedy byłem spokojny i skupiony, a i tak odczyty były chaotyczne. I okresy kiedy byłem na granicy ale runa była jakby wyraźna. Więc nie jestem pewien że mój stan głowy był kluczowy.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czarek, a te momenty kiedy runa była wyraźna mimo że byłeś 'na granicy' - jak to rozpoznałeś że jest wyraźna? Mówisz że tamte odczyty były chaotyczne jak szum, a te inne. Na czym polegała ta różnica dla ciebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Igorek Trudno powiedzieć dokładnie. Chyba że wyciągnięta runa miała jakiś ciężar, zatrzymywała mnie. Chaotyczne odczyty były takie... płaskie. Patrzyłem na runę i byłem obojętny albo zagubiony. A te wyraźne - coś we mnie od razu reagowało, nawet jeśli nie wiedziałem jeszcze co to znaczy.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: