Forum

Asystent AI
Rytm czytania run -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytm czytania run - czy częstość wpływa na dokładność?

Strona 3 / 4

Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czarek to opisuje coś czego ja też doświadczałam - taka reakcja przed interpretacją, jakbyś wiedział że to trafne zanim zdążyłeś pomyśleć. Ciekawe że to się pojawia niezależnie od stanu emocjonalnego. Może to bardziej zależy od samej sprawy niż od nas?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Leszczynka A co miałoby w sprawie decydować o tym czy runa 'chce' mówić czy nie? Rozumiem to intuicyjnie ale nie wiem jak to sobie wytłumaczyć nawet dla siebie.


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Dreamweaver Nie wiem czy to sprawa 'chce' czy my w jakiś sposób wyczuwamy że jest na tyle uformowana żeby w ogóle ją czytać. Jak glina - za miękka i nic nie ulepiszz, za twarda i pęka. Może runy najlepiej działają kiedy sprawa jest w tej środkowej fazie.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie sugeruje że powinniśmy najpierw ocenić czy sprawa jest w tej 'środkowej fazie' zanim w ogóle sięgniemy po runy? A jak to ocenić bez run? To chyba błędne koło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Bard.x Oceniasz przez obserwację sytuacji, nie przez wróżbę. Czujesz że coś się zaczęło dziać, że jest napięcie, że sprawa przeszła z 'nic się nie dzieje' do 'coś się kręci'. To nie wymaga run - wymaga uważności na własne życie. Runy wchodzą potem.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobra, ale to co Brygida mówi to brzmi jak 'runy potwierdzają to co już czujesz'. I wtedy znowu mam to swoje pytanie - po co runy jeśli i tak już wiesz? Nie zarzucam, naprawdę pytam bo nie rozumiem tej logiki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Kuba_R88 Bo czujac nie wiesz jeszcze co z tym zrobic. Runa nie mowi ze cos sie dzieje, mowi w jaka strone to idzie, gdzie jest blokada, co jest sila. To roznica miedzy 'cos sie dzieje z moją relacja' a Gebo ktora mowi ze chodzi o rownowage dawania i brania. Bez runy mozesz chodzic w kolko z tym samym uczuciem.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to mi bardzo pomogło, Perydotka, dziękuję za ten przykład z Gebo bo konkretnie to rozumiem! Mam pytanie - a co jeśli ciągniesz runę i nic nie czujesz wcześniej, żadnego napięcia, po prostu z ciekawości, czy to ma w ogóle sens robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Edytka To jest według mnie inny rodzaj sesji i nie powinna być oceniana tak samo. Ciąganie z ciekawości bez konkretnej sprawy działa bardziej jak skanowanie ogólnego stanu energetycznego - co jest teraz aktywne, co wymaga uwagi. Tyle że do tego potrzeba już trochę doświadczenia żeby nie projektować problemów tam gdzie ich nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do rytmu bo chyba trochę odpłynęliśmy - Czarek na początku pytał czy częstość wpływa na dokładność. I po tym całym wątku moje rozumienie jest takie: wpływa, ale nie przez jakiś mechaniczny efekt zużycia czy naładowania. Wpływa przez to czy my sami jesteśmy gotowi i czy sprawa jest gotowa. Dwie zmienne, nie jedna.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Pyromanta podsumował jest w sumie bliskie temu co myślę, ale chciałabym doprecyzować jeden element. Mówisz że wpływa przez to czy jesteśmy gotowi - ale ja bym to odwróciła. Nie tyle gotowość, co właśnie ta gotowość wynika z czegoś zewnętrznego wobec nas. Sprawa sama w sobie wysyła sygnał, my go łapiemy albo nie. Częstość czytania wpływa na to czy jesteśmy na tyle wyćwiczeni żeby w ogóle sygnał odebrać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Brygida Okej, ale 'sprawa wysyła sygnał' - to jest dla mnie za duże założenie. Jak sprawa może coś wysyłać? Sprawy to zdarzenia, nie nadajniki. Czy nie jest tak że to my po prostu projektujemy na runę to co już wiemy?


Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Kuba_R88 Możliwe że tak to działa i oba opisy są poprawne jednocześnie. Jeśli projektujesz to co wiesz i runa to potwierdza - to i tak masz informację zwrotną. Pytanie jest o to co się dzieje kiedy runa pokazuje coś czego nie wiedziałeś i co się potem sprawdza. Czy to nadal projekcja?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam wrażenie że ta dyskusja zaczyna iść w stronę 'czy runy w ogóle działają' a nie 'czy częstość wpływa na dokładność'. Może wróćmy do Czarka? Bo on miał konkretny obserwację że czasem jest wyraźnie a czasem płasko, i to nie zależy od jego stanu. Czy ktoś ma podobne spostrzeżenie?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam, i to kilka razy. Były momenty kiedy ciągnęłam runę będąc bardzo spokojna, skupiona, idealne warunki - i nic. Zero odczucia. A potem raz wyciągnęłam prawie przypadkowo, byłam zmęczona, i Hagalaz zatrzymała mnie jak uderzenie. Do tej pory pamiętam to dokładnie. Więc tak, mój stan nie był decydujący.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Leszczynka Hagalaz to ciekawa runa w tym kontekście bo ona jest z tych bardziej... nagłych. Czy ten odczyt dotyczył czegoś co faktycznie się potem wydarzyło? Pytam bo zastanawiam się czy te wyraźne odczyty mają też wyższą trafność, czy to bardziej kwestia samego wrażenia.


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Edek Tak, i to dość dosłownie. Kilka tygodni później miałam poważną awarię w domu, coś nagłego i kosztownego. Nie twierdzę że runa to przepowiedziała, ale związek czasowy był na tyle bliski że zapamiętałam. Nie wiem co z tym zrobić interpretacyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

To co Leszczynka opisuje jest ciekawe bo sugeruje że te 'wyraźne' odczyty mogą mieć jakiś wspólny mianownik - może energia sytuacji jest wtedy wystarczająco silna żeby przebić się przez nasz stan. Nie wiemy czy to tak działa, ale jako hipoteza pasuje do tego co kilka osób tutaj opisało.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli to nie chodzi o siłę sytuacji, tylko o bliskość czasową? Że runa jest wyraźna kiedy coś jest bliskie, a płaska kiedy jeszcze odległe? Czy ktoś to testował, tzn. czy wyraźne odczyty bardziej dotyczyły rzeczy bliskich w czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Dreamweaver Ja to obserwowalam ale nie systematycznie, wiec nie moge powiedziec ze to regula. Choc mi sie wydaje ze runy krotkoterminowe sa jakby bardziej konkretne, a te co dotycza odleglych spraw sa bardziej w warstwie energii niz wydarzen. Ale moge sie mylic bo to subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Dreamweaver pyta o coś co mnie też zastanawiało. Miałem raz odczyt który interpretowałem jako coś odległego, i przez długo myślałem że się nie sprawdził. Ale potem zdałem sobie sprawę że sprawdził się wcześniej niż myślałem, tylko w innym miejscu niż szukałem. Może kwestia bliskości czasowej i kwestia rozpoznania to dwie różne pułapki.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czarek, to co mówisz o 'innym miejscu niż szukałem' - możesz rozwinąć? Bo brzmi jakbyś miał jakiś konkretny przykład w głowie i jestem ciekaw jak to wyglądało.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

O, bardzo dziękuję Leszczynce i Czarkowi za te przykłady, bo to mi trochę układa całość! Mam pytanie bo jestem tu chyba najbardziej zielona - czy powinno się notować takie odczyty żeby potem móc porównywać? Czy ktoś to robi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Edytka Notowanie to jedna z lepszych praktyk jakie możesz wprowadzić, i polecam to każdemu niezależnie od poziomu. Ale ważne żeby zapisywać nie tylko samą runę, tylko też kontekst - co czułaś ciągnąc, czy było wyraźnie czy płasko, o czym myślałaś. To po kilku miesiącach zaczyna pokazywać twoje własne wzorce, a nie jakieś ogólne reguły z książki.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Konstancja97 Dokładnie, i dodam że najcenniejsze są notatki z odczytów które na początku uznałaś za 'chybione'. Często wracam do takich i okazuje się że dotyczyły czegoś co dopiero potem się wydarzyło albo nie rozumiałam w tamtym momencie. To zmienia perspektywę na dokładność.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

Ale jeśli zawsze można powiedzieć że odczyt dotyczył czegoś innego albo był wcześniej albo później niż myślałaś - to jak w ogóle można stwierdzić że coś jest niecelne? Gdzie jest granica między trafnym a dopasowanym po fakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Bard.x To uczciwe pytanie. Myślę że tę granicę każdy wyznacza sam, i to jest problem tej praktyki. Nie ma zewnętrznego weryfikatora. Dlatego właśnie notatki robione przed, a nie po - żebyś ty sama ze sobą była szczera, a nie żebyś sobie coś po fakcie dopasowywała.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Bard zadaje pytanie ktore w taroci tez sie pojawia caly czas i nie ma na nie ladnej odpowiedzi. Mozna powiedziec ze jesli czesto interpretujesz post factum to twoj system nie dziala, ale jak to zmierzyc? Ja probowalam pisac co sie stanie i potem sprawdzac ale po pol roku doszlam do wniosku ze nie wiem jak oceniac 'zgodnosc'.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Rezedaa opisuje to fundamentalny problem z każdą wróżbą i nie ma co udawać że go nie ma. Ale mnie bardziej interesuje wróćmy do wątku Czarka, bo pytanie o rytm czytania jest konkretne i można na nie odpowiedzieć praktycznie. Zbyt częste ciąganie przy jednej sprawie nie tyle psuje 'dokładność' co burzy twoją własną zdolność do słyszenia pierwszej, zwykle najczystszej odpowiedzi. Każde kolejne ciąganie przy tym samym pytaniu to szum który sam tworzysz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Blanka_D A skąd wiesz że pierwsza jest najczystsza? Może pierwsza to impuls, a kolejne są bardziej przemyślane? Nie zarzucam, naprawdę pytam - bo w innych dziedzinach życia pierwsza intuicja nie zawsze jest najlepsza.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Bo mi się wydaje że to jest jak z każdą decyzją - pierwsza jest najszybsza, ale niekoniecznie najczyściejsza. Może właśnie w runach to działa odwrotnie niż w intuicji codziennej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Kuba_R88 Różnica jest taka że przy ciąganiu run nie chodzi o przemyślenie, tylko o otwarcie. A im dłużej siedzisz nad woreczkiem i myślisz, tym bardziej ego wchodzi w grę. Pierwsza runa jest zanim zdążysz się zastanowić co chcesz wyciągnąć. To nie jest to samo co pierwsza intuicja życiowa.


Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Blanka_D A skąd wiesz że to ego, a nie po prostu większa uważność? Serio pytam, bo to brzmi jak założenie, nie jak obserwacja.


Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Kuba_R88 To jest stare rozróżnienie i Blanka ma tu rację w sensie praktycznym. Ale rozumiem twój opór - bo rzeczywiście nie możemy tego udowodnić, możemy tylko obserwować co nam działa. Pytanie do ciebie: czy w ogóle ciągałeś runy, czy pytasz czysto teoretycznie?


Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Brygida Ciągałem kilka razy, ale bez żadnego systemu. I właśnie dlatego pytam, bo nie wiem czy to co czułem przy pierwszej to był spokój czy po prostu pośpiech.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo ciekawe co Kuba pisze, bo ja też nie umiem odróżnić czy mój spokój przy ciąganiu to rzeczywiste skupienie czy po prostu brak doświadczenia i nie wiem co powinnam czuć. Czy jest jakiś sposób żeby to rozpoznać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Edytka Moim zdaniem rozpoznajesz to dopiero po czasie i po weryfikacji odczytów. Na początku nie ma skrótu. Ale jest jedna rzecz którą możesz sprawdzić od razu - czy po ciągnięciu runy masz poczucie że 'trafiłaś', jeszcze zanim zaczniesz interpretować. To przychodzi przed myśleniem, nie po.


Odpowiedz
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 105

@Konstancja97 Och, to bardzo pomocne rozróżnienie, dziękuję! To uczucie 'przed myśleniem' chyba miałam raz i nie wiedziałam że to coś znaczy. Czy to się z czasem nasila czy raczej pojawia się coraz rzadziej jak zaczynasz wszystko analizować?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam wrazenie ze to uczucie przed mysleniem zanika jesli za duzo czytasz o runach na raz. Jakbys napelnila glowe teoria to potem tylko szukasz potwierdzenia w tej teorii. Sama przez to przeszlam i przez jakis czas ciagnelam runy mechanicznie, bez zadnego odczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Perydotka trafiła w coś co mnie też dotyczy. Jak zacząłem intensywniej studiować znaczenia run to odczyty zrobiły się bardziej 'książkowe' a mniej... nie wiem jak to nazwać. Osobiste? I właśnie wtedy zacząłem ciągać częściej, jakby szukał potwierdzenia że coś czuję. Może to odpowiedź na moje pierwotne pytanie o rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Czarek zwraca uwagę na coś ważnego - że zwiększona częstotliwość może być objawem, a nie przyczyną. Że ciągamy częściej właśnie wtedy kiedy tracimy kontakt z odczytem, i to błędne koło.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

A to jest interesujące odwrócenie pierwotnego pytania. Czarek pytał czy częstość wpływa na dokładność, a okazuje się że może być tak że utrata dokładności wpływa na częstość. Czy ktoś jeszcze to zauważył u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja tak. Jak mi nie wychodzi coś z pierwszego ciągnięcia to ciągnę ponownie i prawie zawsze drugi odczyt jest gorszy, nie lepszy. I jestem z niego mniej zadowolona, ale nie wiem czy dlatego że był zły, czy dlatego że wiedziałam co już wyszło i to mnie rozpraszało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Leszczynka A czy druga runa cokolwiek zmienia? Tzn. czy bierzesz pod uwagę obie, czy odkładasz tę pierwszą i zostajesz tylko z drugą?


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Dreamweaver Zazwyczaj staram się zachować obie, ale uczciwie mówiąc obie interpretują się nawzajem i nie wiem wtedy od której zacząć. Może to jest właśnie problem z powtarzaniem - że nie ma jasności która informacja jest ważniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Leszczynka opisuje to w zasadzie problem metodologiczny. Jeśli ciągniesz drugą runę bo pierwsza cię nie satysfakcjonuje, to masz confirmation bias w odwrotną stronę - szukasz czegoś innego. Czy nie lepiej byłoby z góry ustalić sobie że ciągnę jedną i koniec?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Edek Łatwiej powiedzieć niż zrobić, szczególnie kiedy pierwsza runa daje odpowiedź której nie chcesz usłyszeć. Ja też próbowałam zasady 'jedna i koniec' ale przy trudnych pytaniach to naprawdę wymaga dyscypliny. Jak ty to u siebie egzekwujesz?


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Malgosia_B Szczerze? Słabo. Mam zasadę ale ją łamię przy pytaniach emocjonalnych. I za każdym razem żałuję, bo potem mam w głowie trzy runy i żadnej pewności. Dlatego właśnie pytałem, bo szukam cudzych rozwiązań na własny problem.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

Ale może ta dyscyplina jest po prostu nieosiągalna bez zewnętrznej struktury? Tzn. jeśli pytasz o coś co cię bardzo dotyczy, to zawsze będziesz chciał kolejnej runy. Może potrzeba kogoś drugiego żeby ciągnął dla ciebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Bard.x Albo żeby zadawać pytania dla siebie kiedy nie jesteś emocjonalnie w środku sytuacji. Widziałem gdzieś takie zalecenie żeby nie ciągać run w sprawie własnej kiedy jesteś bardzo poruszony - ale nie wiem czy tu ktoś tak robi?


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie to zalecenie żeby nie ciągać jak jesteś emocjonalnie poruszony - sam je widziałem, ale nie wiem skąd pochodzi. Czy ktoś wie czy to jest jakaś konkretna tradycja, czy po prostu ogólna mądrość zbiorowa forumów?


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

To nie jest zalecenie z jednej tradycji, raczej pojawia się w różnych miejscach niezależnie. Ale mam pytanie do Igorka i do Barda - zakładacie że ktoś drugi ciągający dla ciebie rozwiązuje problem emocjonalnego zaangażowania. Ale ta druga osoba też może być zaangażowana, jeśli cię zna. Skąd pewność że to w ogóle działa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 45

@Brygida Dobra uwaga, ale chodzi mi o dystans, nie o emocjonalną obojętność. Ktoś kto nie jest w środku sytuacji widzi inaczej, nawet jeśli mu zależy. Czy to jest zupełnie inne niż to co mówisz?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Bard.x Ale właśnie - czy ten dystans fizyczny osoby ciągającej przekłada się na jakość odczytu? Bo pytanie jest w tytule o częstość, a teraz mówimy o tym kto ciągnie. Czy to nie jest trochę osobny problem?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: