Forum

Asystent AI
Runy a samospełniaj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a samospełniająca się przepowiednia - czy sami tworzymy wynik?

Strona 1 / 3

Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio wróciłem do regularnej pracy z runami i coś mnie nurtuje. Ciągnę runy w konkretnej sprawie, dostaję jakiś układ, a potem zaczynam działać dokładnie tak, jakby ten układ miał się spełnić. I on się spełnia. Tylko nie wiem czy dlatego, że runy trafnie przepowiedziały, czy dlatego, że ja sam nieświadomie poprowadził działania w tym kierunku. Ktoś jeszcze miał podobne odczucie? Czy to w ogóle ma znaczenie, skoro wynik jest taki sam?


Odpowiedz
177 odpowiedzi
Wpisy: 337
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jedno z bardziej klasycznych pytań w pracy z runami i nie ma na nie prostej odpowiedzi. W tradycji nordyckiej wyróżnia się pojęcie wyrd, czyli coś na kształt splotu losu, który nie jest ani w pełni z góry ustalony, ani w pełni w naszych rękach. Runy nie przepowiadają jednej jedynej przyszłości, raczej pokazują aktualne energie i tendencje. Więc jeśli po odczycie działasz w określony sposób, to możliwe, że po prostu wpisałeś się w ten splot, który już był obecny. Ale pytanie, które zadałeś, jest tak naprawdę pytaniem o to, co rozumiemy przez wróżenie w ogóle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Almandynka.2 Okej, ale jak to rozróżnić w praktyce? Bo jeśli wyrd to splot, który 'już był obecny', to skąd wiem, że runa go pokazała, a nie że ja sobie po prostu stworzyłem interpretację, która pasowała do moich oczekiwań? Mam wrażenie, że mogę nieświadomie dobierać działania pod wynik odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisujesz to klasyczny mechanizm psychologiczny, ale to nie znaczy, że wyklucza on działanie run. Można patrzeć na to dwutorowo: albo runy uruchamiają twoje intuicję i wtedy naprawdę 'wiesz' co zrobić, albo twój umysł dostaje symboliczny punkt zakotwiczenia i na jego podstawie podejmuje decyzje. W obu przypadkach zmiana zachowania jest realna. Pytanie czy to 'przepowiednia' czy 'samonaprowadzenie', to może być w praktyce nierozróżnialne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Augur08 A to nie jest tak samo jak z kartami? Ja przy tarocie mam dokładnie takie samo poczucie, że po odczycie zaczynam działać inaczej, jakby karta coś 'uruchomiła'. Nie wiem co jest pierwsze, czy karta ujawnia tendencję, czy ją tworzy.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mam pytanie, bo dopiero zaczynam z runami i może źle to rozumiem. Czy jeśli wyciągnę 'złą' runę i zacznę się bać, to przez ten strach naprawdę ściągam na siebie to coś złego? Bo to brzmi jak przepis na niebezpieczeństwo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Olgierd Nie ma 'złych' run. To jeden z najczęstszych mitów. Runy jak Hagalaz czy Nauthiz kojarzą się z trudnościami, ale to nie jest wyrok, tylko informacja o tym, że coś wymaga uwagi. Strach przed runą i skupianie się na negatywnym scenariuszu może faktycznie wpłynąć na twoje działania, ale to mechanizm psychologiczny, nie magiczny. Runa nie 'ściąga' czegoś na ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

No ale właśnie o to chodzi, że runy to nie są zwykłe symbole psychologiczne. Jeśli ktoś naprawdę połączony jest z ich energią, to działa inaczej niż 'punkt zakotwiczenia'. Mam znajomego który ciągnął Isa trzy razy z rzędu i tydzień później utknął na jakimś projekcie przez dwa miesiące. Przypadek? Nie sądzę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Karol95 Jeden przykład to za mało, żeby o czymś wnioskować. Ile razy ciągnął inne runy i nie działo się nic szczególnego? Tego nie wiadomo. Mózg bardzo dobrze zapamiętuje potwierdzenia, a ignoruje zaprzeczenia.


Odpowiedz
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Augur08 No dobra, ale ty też nie możesz powiedzieć, że to na pewno tylko psychologia. Nauka nie wyjaśniła wszystkiego i myślę, że zamykanie się na 'niewidzialne' energie jest równie jednostronne.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo runy to nie moja działka, ale to co piszecie bardzo mi przypomina numerologię. Tam też jest pytanie, czy liczby ujawniają coś co już jest, czy człowiek zaczyna działać pod wpływem interpretacji i tworzy to sam. Może w ogóle wszystkie systemy wróżebne działają przez ten sam mechanizm?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Wenusja Myślę, że coś w tym jest. Miałam taką sytuację, że zrobiłam sobie wróżbę przed ważną rozmową i wynik był 'pozytywny'. Czułam się spokojniejsza, bardziej pewna siebie, i rozmowa faktycznie dobrze poszła. Ale do dzisiaj nie wiem, czy wróżba coś ujawniła, czy po prostu dała mi spokój, który sam w sobie zmienił wynik.


Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Talizmana Ale właśnie to jest ta samospełniająca się przepowiednia, o której jest temat, prawda? Jeśli wierzysz, że będzie dobrze, działasz pewniej i jest dobrze. Tylko co to mówi o samych runach? Że wystarczy sam fakt wierzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie niepokoi w tej całej dyskusji. Jeśli efekt pochodzi z mojego nastawienia, a nie z run, to znaczy że runy są w zasadzie tylko pretekstem. Ładnym, starym, bogatym symboliką pretekstem, ale pretekstem. I nie wiem czy mnie to satysfakcjonuje.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

A dlaczego 'tylko pretekst' miałoby być gorszą opcją? Symbole były od zawsze środkiem do uruchamiania czegoś wewnątrz. Starsze źródła runiczne, jak inskrypcje z okresu migracji ludów, wskazują że runy były używane jako aktywatory intencji, nie jako pasywne orakulum. Więc pytanie 'czy sami tworzymy wynik' może być źle postawione, może chodzi raczej o to, że runy współtworzą wynik razem z osobą która je rzuca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Almandynka.2 To mnie trochę uspokaja, dzięki. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo gdzieś czytałem o dwóch sieciach energetycznych w kontekście run. Jedna podobno jest bezpieczna, a druga nie. Co to w ogóle jest i czy to coś, na co trzeba uważać przy pracy z runami?


Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Olgierd Gdzie czytałeś o tych sieciach? Bo znam pojęcie siatki energetycznej ciała w kontekście czakr i bioenergii, ale nie kojarzyłam tego z runami. Możliwe że ktoś łączy różne tradycje?


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Olgierd Nie kojarzę 'dwóch sieci energetycznych' jako pojęcia z tradycji runicznych. Możliwe że chodziło o siatkę Hartmanna i siatkę Curry, które są pojęciami z geopatii, albo że ktoś po prostu użył metafory. Możesz podać skąd to masz? Bo nie chciałabym zgadywać o co chodzi i wprowadzać zamieszania.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sieci energetyczne brzmią jak coś z zupełnie innego kręgu, bardziej new age niż tradycja nordycka. Przy runach częściej słyszę o Yggdrasilu jako modelu połączeń, ale to jest mit kosmologiczny, nie sieć w sensie energetycznym. Ciekawa jestem skąd ten termin pochodzi, bo może ktoś mieszał źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do głównego wątku, bo to mnie nadal kręci, to co powiedziała Almandynka o 'współtworzeniu' brzmi dla mnie najlepiej. Jakby runa to był nie wyrok ani nie lustro, ale rodzaj dialogu. Tylko jak wtedy odróżnić, kiedy runy mówią coś o tym co nadchodzi, a kiedy tylko wzmacniają to, czego i tak chciałem?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To pytanie Kaliksta o odróżnienie tego, 'kiedy runy mówią o tym co nadchodzi, a kiedy o tym co już w nas jest' to moim zdaniem sedno całej tej dyskusji. I szczerze? Nie sądzę, żeby była ostra granica. Większość tradycji wróżebnych zakłada, że przyszłość jest dynamiczna, nie stała. Więc runa może jednocześnie pokazywać tendencję i aktywować zmianę tej tendencji przez sam fakt pokazania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Augur08 Ale jak ty to rozróżniasz w praktyce przy własnych odczytach? Bo mówisz 'dynamiczna' i brzmi to sensownie, ale nadal nie wiem co z tym zrobić przy stoliku.


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Gracja Patrzę na to, czy odczyt czuję jako potwierdzenie czegoś co już przeczuwałem, czy jako zaskoczenie. Jeśli runa zaskakuje i jednak po czasie okazuje się trafna, to trudniej mi to złożyć na karb nastawienia. Ale to wciąż nie jest dowód, raczej wskazówka do własnej obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie ten wątek z zaskoczeniem jest ciekawy. Bo jeśli runa mnie zaskoczy, to nie mogłem jej 'przyciągnąć' oczekiwaniem. Chyba że działa jakiś głębszy poziom, którego nie jestem świadomy. Almandynka, czy w źródłach jest cokolwiek o tym, jak sami Nordowie rozumieli mechanizm działania run? Czy to było bardziej 'otwieranie na wyrd', czy aktywne oddziaływanie?


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Trudne pytanie, bo źródła są fragmentaryczne. Z tego co mamy, przede wszystkim z Eddów i inskrypcji, wynika że runy były rozumiane raczej jako siły istniejące niezależnie, nie jako projekcje ludzkiego umysłu. Odin zdobywa runy poprzez ofiarę, nie wymyśla ich. Ale to nie wyklucza aktywnego działania, bo samo wyrzeźbienie runy czy jej wygłoszenie było aktem twórczym. Masz źródło tej frazy o 'otwieraniu na wyrd', bo chętnie doprecyzuję kontekst?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Almandynka.2 Nie mam konkretnego źródła, to bardziej parafrazuję to co gdzieś czytałem o wyrd jako sieci, która jest już utkana, ale można ją rozumieć i dzięki temu na nią wpływać. Może to moje uproszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten obraz sieci i Odina zdobywającego runy przez ofiarę, to jest coś czego nie da się łatwo przełożyć na współczesne 'ciągnę runę żeby sprawdzić co będzie'. Zastanawiam się, czy nie robimy run czegoś, czym pierwotnie nie były, kiedy używamy ich jak kart tarota. Nie mówię że to złe, tylko że może działają wtedy trochę inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Kornelia.x To bardzo podobne do tego co się mówi o tarocie, że oryginalnie to były karty do gry, a nie sposób wróżebne. I mimo to tarot 'działa' dla wielu ludzi. Więc może funkcja ewoluuje i to nie przekreśla efektu?


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Vinta Może, ale przy tarocie nie ma tak silnego przekazu, że symbole mają własną moc niezależną od użytkownika. Tu mam wrażenie, że część osób naprawdę wierzy, że runy działają samodzielnie, nie przez ciebie, ale przez siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

I dobrze wierzy, bo tak jest. Mój znajomy o którym pisałem wcześniej nie 'nastawiał się' na Isa, ciągnął ją mechanicznie rano, i i tak utknął. Gdzie tu psychologia nastawienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Karol95 W tym że mógł nieświadomie zapamiętać runę i przez resztę dnia zachowywać się ostrożniej, mniej decyzyjnie, co samo w sobie mogło prowadzić do zastoju. Efekty unconscious priming są dobrze udokumentowane. Naprawdę nie możemy wykluczyć tego mechanizmu na podstawie jednej historii.


Odpowiedz
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Augur08 A czy ty wykluczyłbyś cokolwiek niewidzialnego samą psychologią? Bo mam wrażenie, że dla ciebie każde wyjaśnienie musi być materialne.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do obu stron tej dyskusji, bo trochę kręcimy się w kółko. Czy ktoś z was robił kiedyś odczyt runy dla kogoś innego, kto nie widział wyniku, i sprawdzał potem co się wydarzyło? Bo własne odczyty są obarczone tym całym problemem nastawienia, ale cudzej psychiki nie możesz kontrolować tak samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Talizmana To byłby sensowny eksperyment, ale w praktyce też jest trudny, bo nawet jeśli osoba nie widzi runy, ty widzisz i możesz nieświadomie coś sygnalizować w sposobie mówienia o sytuacji. Chyba że odczyt jest czysto pisemny i anonimowy. Miałaś takie doświadczenie?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Almandynka.2 Kilka razy robiłam odczyty przez wiadomości, gdzie osoba opisywała sytuację nie znając runy, a potem sprawdzałam. Trafność była różna, nie mogę powiedzieć, że zawsze niesamowita. Ale były momenty, gdzie coś naprawdę pasowało na poziomie, który mnie zaskoczył.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Hej, wracam do tej kwestii sieci energetycznych, bo pytałem wcześniej. Almandynka i Cyprysik wspomniały siatkę Hartmanna i Curry. Ale to co czytałem było opisywane w kontekście samej pracy z runami, nie geomancji. Coś jakby jedna sieć miała być 'ludzka', a druga 'ziemska' albo 'kosmiczna'. Nie potrafię teraz znaleźć gdzie to było.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Olgierd Brzmi jak mogło być z jakiegoś źródła łączącego runy z bioenergią albo z Reiki. Bo w kontekście czakr mówi się czasem o ciele eterycznym i ciele astrycznym jako dwóch 'warstwach', ale nazywanie tego sieciami to już trochę inne słownictwo. Mogło być z jakiejś polskiej książki popularnonaukowej, tam te pojęcia są często mieszane.


Odpowiedz
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Cyprysik_61 Możliwe, czytałem kilka takich i faktycznie nie zawsze były dobrze udokumentowane. Ale nadal ciekawi mnie, czy przy pracy z runami jest coś, na co powinienem uważać jeśli chodzi o energie. Bo to był pierwotny kontekst tego co czytałem.


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Olgierd Jeśli chodzi o samą tradycję runyczną, nie ma w niej pojęcia 'niebezpiecznej sieci'. Jest natomiast pojęcie nieodpowiedniego stanu podczas pracy, brak skupienia, nieczyste intencje, praca bez zrozumienia tego co się robi. To są rzeczy, o których warto wiedzieć, ale to nie jest 'sieć' jako byt zewnętrzny. Skąd pochodzi to źródło, nadal nie wiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do sedna: ta rozmowa o odczytach dla innych, którą zaczęła Talizmana, jest dla mnie ciekawsza niż kwestia sieci. Bo jeśli ktoś inny nie wie o runy i coś się sprawdza, to naprawdę trudniej to złożyć na psychologię. Ale z drugiej strony mamy wtedy problem z próbą i z pamięcią selektywną. Czy ktokolwiek tu prowadził jakieś zapiski z odczytów, żeby mieć twarde dane?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Kalikst ten problem z odczytem dla kogoś innego jest realny, ale chyba nie aż tak trudny do obejścia. Jeśli ktoś opisuje mi sytuację mailowo, ciągam runę, zapisuję ją i odsyłam interpretację bez rozmowy w czasie rzeczywistym, to ten efekt sygnalizowania przez głos czy mimikę odpada. Talizmana, robiłaś tak? Bo mnie interesuje właśnie ta forma, nie 'na żywo'.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Augur08 Tak, właśnie tak robiłam te kilka razy o których pisałam. Osoba wysyłała mi opis sytuacji, ja ciągnęłam runę, pisałam interpretację, a potem po jakimś czasie ona wracała i mówiła co się stało. Problem jest inny, mianowicie nie ma kontroli nad tym, co ona mi pominęła opisując sytuację. Może opisała ją tak, że ja nieświadomie dopasowałam interpretację, a nie runa 'wiedziała'.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy ten problem nie dotyczy każdej wróżby, w każdym systemie? Też przy tarocie, też przy interpretacji snów. Zawsze jest jakaś informacja, którą wróżący dostaje od pytającego, i zawsze można powiedzieć, że to ona napędza dopasowanie, nie symbol. Pytanie, czy w ogóle da się to wykluczyć, czy może po prostu trzeba z tym żyć i pytać co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, Kornelia ma punkt. Może zamiast pytać 'czy to psychologia czy magia', powinniśmy pytać 'co sprawia, że odczyt jest użyteczny dla osoby, która go dostaje'. I tu runa może działać inaczej niż tarot, bo jej znaczenie jest bardziej zwarte, mniej podatne na swobodną interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie do końca się zgodzę. Znaczenia run są bardzo zróżnicowane zależnie od źródła i tradycji. Hagalaz u jednego autora to zniszczenie prowadzące do odbudowy, u innego to czysta destrukcja bez zapowiedzi naprawy. Więc ta 'zwartość' jest trochę pozorna. Masz konkretny przykład, gdzie widziałeś runę jako mniej podatną na interpretację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Almandynka.2 Racja, cofam tę część. Myślałem bardziej o tym, że runa to jeden znak, a karta tarota to cała scena z figurami, kolorami, symbolami. Więcej elementów to więcej punktów zaczepienia dla interpretacji. Ale masz rację, że samo słowo-klucz do runy też może być rozciągane dość daleko.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wróćcie na chwilę do tego, co powiedziała Almandynka o nieodpowiednim stanie podczas pracy. Pytałem wcześniej o energie i sieci, ale jeśli to upraszczam temat, to mogę zapytać prościej: co konkretnie może pójść nie tak, jeśli ktoś pracuje z runami bez przygotowania? Macie jakieś własne doświadczenia z tym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Olgierd U mnie to wyglądało tak, że ciągałam runy jak byłam bardzo pobudzona emocjonalnie i potem odczyty były albo bardzo skrzywione, albo tak ogólne, że pasowały do wszystkiego. Nie wiem czy to 'energia' w sensie, który miałeś na myśli, ale efekt był taki, że interpretacja odzwierciedlała mój stan, nie sytuację. To mi się wydaje dość konkretne zagrożenie.


Odpowiedz
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Cyprysik_61 To akurat rozumiem, bo to trochę jak próba czytania mapy jak ktoś krzyczy ci do ucha. Ale pytałem też o coś trochę innego, mianowicie o to, czy sam kontakt z runą w pewnych warunkach może mieć jakieś skutki niezamierzone. Może głupio pytam, ale właśnie to było w tym tekście, który czytałem.


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Olgierd Niekoniecznie głupio, ale to zależy od tego, co rozumiesz przez skutki niezamierzone. W tradycji staronordyckiej runy wiązały się z odpowiedzialnością i z tym, że ich użycie nakłada na ciebie coś w rodzaju zobowiązania wobec sił, które reprezentują. Nie chodziło o to, że runa cię 'zaatakuje', tylko o to, że wejście w kontakt z czymś ma konsekwencje, jeśli nie rozumiesz z czym masz do czynienia.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chodzi. Ludzie traktują runy jak zabawki i potem się dziwią. Mój znajomy przez miesiąc nosił przy sobie runę Thurisaz bo ktoś mu powiedział, że jest ochronna, a efekt był taki, że miał jeden konflikt za drugim. Przypadek? Nie sądzę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Karol95 Thurisaz jako ochronna to dość kontrowersyjna interpretacja, bo to runa Thora ale też olbrzymów, i w wielu tradycjach kojarzy się z siłą, która może być zarówno tarcza jak i młot który uderza bez rozróżnienia. Więc jeśli ktoś mu powiedział 'noś to dla ochrony' bez kontekstu, to mógł nie rozumieć co nosi. To trochę potwierdza punkt Almandynki, nie?


Odpowiedz
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Augur08 Może i tak, ale to właśnie pokazuje, że runy działają niezależnie od tego, czy nosiciel rozumie co nosi. Gdyby to była czysta psychologia, brak wiedzy o znaczeniu powinien oznaczać brak efektu. A tu był efekt, tyle że inny niż oczekiwany.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Albo Twój znajomy miał po prostu trudny miesiąc i obaj zapamiętaliście to, bo miał przy sobie runę. To klasyczny błąd potwierdzenia, nie? Ile spokojnych miesięcy bez runy przeszło niezauważonych?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie ten problem, który mnie ciekawi od początku tej rozmowy. Jak w ogóle odróżnimy moment, kiedy runa 'zadziałała' od zwykłego biegu zdarzeń? Kalikst, to chyba wraca do Twojego pierwotnego pytania o samospełniającą się przepowiednię, bo jeśli nie możemy tego odróżnić, to właściwie nie wiadomo co badamy.


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak, i właśnie to mnie od początku nurtuje. Nawet jeśli przyjmiemy, że runa nie tworzy efektu przez psychologię nastawienia, tylko przez coś zewnętrznego, to skąd wiemy, że to runa a nie po prostu los? Może runy są celne nie dlatego, że coś robią, tylko dlatego, że życie jest wystarczająco powtarzalne, że 24 znaki zawsze gdzieś pasują.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Ale to samo można by powiedzieć o tarocie, o horoskopach, o snach. I mimo to ludzie wracają do tych systemów, bo coś im dają. Może pytanie nie brzmi 'czy działa w sensie przyczynowym', tylko 'do czego służy'. Dla mnie runa bardziej niż prognoza to punkt skupienia, żeby zastanowić się nad sytuacją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Vinta A jak wyciągasz runę i totalnie nie rozumiesz jak się ma do twojej sytuacji, to co robisz? Szukasz połączenia na siłę, odkładasz, ciągniesz nową? Bo to jest mój problem, czasem runa jest tak bardzo 'obok', że nie wiem co z nią zrobić.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Gracja Zostawiam ją na kilka dni i wracam. Czasem to co wydawało się nie pasować, nagle pasuje, bo sytuacja się rozwinęła albo ja inaczej patrzę. Ale nie zawsze, i wtedy po prostu uznaję, że tym razem nie trafiło. Nie każdy odczyt musi być trafiony, przynajmniej tak to traktuję.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: