Forum

Asystent AI
Rytm czytania run -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytm czytania run - czy częstość wpływa na dokładność?

Strona 1 / 4

Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co chyba nie jest często poruszane. Czy częstotliwość, z jaką ciągniemy runy, ma wpływ na to, jak trafne są odczyty? Bo słyszałem różne opinie - jedni mówią, że codzienne ciągnienie to dobra praktyka, inni że trzeba dać sobie przerwy między sesjami. Sam przez jakiś czas ciągnąłem po jednej runie dziennie i miałem wrażenie, że po pierwszym tygodniu odczyty zaczęły być jakieś mniej wyraźne, trudniej mi było cokolwiek z nich wyciągnąć. Nie wiem, czy to kwestia skupienia, czy może czegoś innego.


Odpowiedz
217 odpowiedzi
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

O, to ciekawe pytanie bo sama się nad tym zastanawiałm. Moim zdaniem jak czarujesz za często to energje się mieszają i nie wiadomo o co chodzi. Ja kiedyś robiłam odczyty codzienienie przez miesiąc i na początku było super, ale potem zaczęłam dostawać sprzeczne komunikaty. Jeden dzień Fehu, drugi Isa, trzeci znowu Fehu - i co z tym zrobić? Myślę że runy potrzebują czasu żeby ich przesłanie 'dojrzało', jeśli rozumiesz o co mi chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale Czarek, jak to wyglądało konkretnie - po tygodniu codzinennych ciągnięć zaczęły być mniej wyraźne, to znaczy że runy się powtarzały, czy że interpretacje były trudniejsze do uchwycenia? Bo to może być dość inna sprawa w zależności od odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Malgosia_B Raczej to drugie. Runy się nie powtarzały jakoś szczególnie, ale miałem wrażenie, że siedzę nad nimi i nic mi do głowy nie przychodzi. Normalnie jak ciągnę rzadziej, to mam jakieś pierwsze skojarzenie, które potem się sprawdza. A po tym tygodniu codziennych sesji - siedziałem i patrzyłem na Hagalaz albo cokolwiek innego i po prostu... nic. Puste.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co opisujesz to może być po prostu zmęczenie koncentracji, nie żaden mistyczny powód. Jak codziennie robisz to samo ćwiczenie, po jakimś czasie mózg przestaje reagować tak samo. Nie mówię że runy nie działają, ale zanim przypiszemy to energiom, warto sprawdzić czy po prostu nie jesteś znudzony schematem. Pytanie do Czarka: czy zmieniałeś w tym czasie porę dnia kiedy ciągałeś, albo miejsce? Czy zawsze to samo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Brygida A to ma znaczenie - pora dnia czy miejsce? Nigdy nie myślałem o tym w kontekście run, bardziej kojarzyłem to z medytacją gdzie mówi się o stałej porze.


Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Brygida No ale Brygido, to nie tylko kwestia skupienia. Runy mają swoją energje i jeśli zbyt często ingerujemy to jest jak pytanie kogoś o tę samą rzecz kilka razy dziennie - w końcu przestaje odpowiadać 🙂 Nie wszystko da się wytłumaczyć zmęczeniem.


Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Perydotka Nie mówię, że tylko o skupienie chodzi. Ale zanim powiemy 'energie się mieszają', fajnie by było mieć jakiś sposób na odróżnienie tego od zwykłego zmęczenia. Bo inaczej każde złe odczytanie tłumaczymy energiami, a każde dobre - umiejętnościami. To nie jest spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie to mnie zawsze zastanawia przy takich dyskusjach. Skąd wiadomo, że odczyt był 'trafny'? Mam na myśli - jak to mierzycie? Sami oceniacie po czasie czy jest jakiś inny sposób?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Klimcia_S To uczciwe pytanie, ale chyba każdy ma własny sposób. Ja na przykład zapisuję odczyty i po jakimś czasie wracam żeby zobaczyć czy coś się potwierdziło. Niedoskonałe, wiem, ale lepsze niż nic. Wracając do tematu - Czarek, czy robiłeś wtedy notatki? Bo bez nich ciężko powiedzieć czy to naprawdę się pogorszyło, czy tylko tak czułeś.


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Malgosia_B Notatki robiłem, ale dość skrótowe. Raczej zapisywałem jaką runę wyciągnąłem i jednozdaniową myśl. Po tym tygodniu te zdania były coraz krótsze i coraz bardziej ogólne. Więc nie to żebym nie pisał nic, ale jakościowo to był zjazd w dół.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

A mogę zapytać jak długo w ogóle pracujesz z runami? Bo zastanawiam się czy to nie jest też kwestia etapu - może na początku wszystko jest żywsze bo to nowe, a potem się oswajamy i trzeba inaczej podejść do sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja dopiero zaczynam z runami i strasznie się cieszę że ten temat się pojawił, bo właśnie nie wiedziałam jak często mogę ciągać! Ale chciałam się zapytać - jeśli ciągniemy za często i 'energie się mieszają' jak pisała Perydotka, to czy jest jakiś sposób żeby to 'zresetować'? Czy runy same się oczyszczają po przerwie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Edytka Tak, przerwa działa - ale można też oczyścić kamienie czy drewno z którego są runy. Sól morska, dym z szałwii albo po prostu zostawienie na parapecie w słońcu przez kilka godzin. Ja tak robię co jakiś czas i czuję że potem odczyty są świeższe. Chociaż Brygida pewnie powie że to placebo 🙂


Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Perydotka Nie powiem że to placebo, powiem że jeśli działa na ciebie to jest wartościowe. Placebo to też efekt. Ale wracam do tego co Klimcia pytała - bo to ważne dla całej dyskusji. Jeśli nie mamy żadnego sposobu na ocenę trafności, to dyskusja o rytmie ciągnienia staje się trochę bezprzedmiotowa. Skąd wiemy, że rzadsze ciągnienie daje lepsze wyniki, jeśli nie mierzymy wyników?


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

No właśnie, Brygida trafia w sedno. Czytam ten wątek i zastanawiam się - czy ktokolwiek z was próbował naprawdę systematycznie porównywać odczyty z różnych częstotliwości? Codziennie vs raz w tygodniu, i sprawdzić po trzech miesiącach co się bardziej 'sprawdziło'? Bo intuicja to jedno, ale jakieś dane to drugie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Kuba_R88 Próbowałam coś takiego przez parę miesięcy. Nieformalnie, bez tabelek, ale zapisywałam i porównywałam. Moje wrażenie było takie, że przy ciąganiu co kilka dni interpretacje były bardziej konkretne i rzadziej się myliłam co do głównego przekazu. Ale to moje osobiste doświadczenie, nie twierdzę że to zasada.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Leszczynka A jak oceniałaś 'pomyłkę'? Mówię serio, nie złośliwie - bo żeby powiedzieć że coś się sprawdziło albo nie, trzeba mieć wcześniej jakąś konkretną tezę. Inaczej zawsze można dopasować interpretację do tego co się wydarzyło.


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Klimcia_S Tak, to słuszna uwaga. Starałam się zapisywać konkretne przewidywania a nie ogólniki. Na przykład 'Isa wskazuje na zatrzymanie w pracy' i po tygodniu sprawdzałam czy coś takiego miało miejsce. Oczywiście to nadal niedoskonałe bo sama decyduję co 'pasuje', ale lepsze to niż czysto intuicyjne poczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że ten wątek schodzi na temat czy runy w ogóle działają, a nie o czym mia być - czyli o rytmie ciągnienia. Może warto wrócić do pytania Czarka? Bo praktycznie: co ile czasu wy ciągacie i czy widzicie różnicę między gęstymi a rzadszymi sesjami? To chyba bardziej użyteczne niż debata o mierzeniu trafności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Bard.x Racja, trochę odpłynęliśmy. Ja ciągnę mniej więcej raz w tygodniu, czasem dwa razy jeśli coś konkretnego się dzieje i czuję potrzebę. I rzeczywiście przy tygodniowym rytmie mam wrażenie że jestem bardziej skupiona i mam lepszy kontakt z tym co widzę. Ale nie wiem czy to kwestia rytmu ciągnienia, czy po prostu tego że mam wtedy więcej do przemyślenia i łatwiej mi znaleźć sens w runie.


Odpowiedz
Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do wątku bo trochę mi umknął - pracuję z runami może półtora roku, może trochę mniej. I właśnie zastanawiam się czy to co opisywałem to może być ten etap o którym pisał Dreamweaver. Że na początku wszystko jest intensywniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodziło! Czy miałeś może jakiś moment kiedy wrócił ci ten 'świeższy' odczyt po przerwie? Bo mnie zastanawia czy to jest jednorazowe czy można to jakoś powtórzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Półtora roku to wcale nie jest mało, ale tez nie dużo jak na runy. Mnie się wydaje że to jest ten moment kiedy trzeba zmienić podejście do sesji - może poszerzyć układ, ciągnąć więcej run naraz zamiast jednej, albo pracować z konretnym pytaniem a nie ogólnie. Monotonia rytmu to jedno, ale monotonia samego układu to drugie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Perydotka A ile ty zazwyczaj ciągniesz naraz? Bo ja robię trzy runy i czasem wydaje mi się, że to za mało żeby zobaczyć kontekst, ale z drugiej strony jak ciągnę pięć to się gubię w interpretacji.


Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Malgosia_B Zależy od pytania. Na codzienne sprawy trzy spokojnie wystarczą, ja to mówię trzy to minimum zeby widziec poczatek srodek i koniec sytuacji. Ale jak pytam o coś konkretnego, jakiś wybór albo relację, to ciągnę pięć albo nawet siedem. Choć przy siedmiu sama się czasem gubie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

To ciekawe że mówimy o liczbie run jako zmiennej, a nie tylko o częstotliwości. Czarek, czy ty zmieniałeś liczbę run podczas tego tygodnia intensywnego ciągania? Czy zawsze była jedna i ta sama sesja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Brygida Głównie jedna runa dziennie, czasem dwie. Nie robiłem większych układów, bo właśnie chciałem sprawdzić czy codzienny krótki kontakt coś da. I nie dał, przynajmniej moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

A to nie jest trochę tak jak z snem - jedna runa to jak jeden obraz ze snu, a pięć to cała historia? Bo wydaje mi się że z samej jednej runy trudno wyciągnąć konkretną wskazówkę, za dużo zależy od interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Bard.x To porównanie ze snem mi się podoba. Chociaż ja bym powiedziała że to mniej kwestia liczby a bardziej kwestia tego czy masz konkretne pytanie przed ciągnięciem. Jak mam konkretne pytanie to nawet z jednej runy wiem co chce powiedzieć. Jak ciągnę 'tak ogólnie' to nawet pięć mi nie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, wcale o tym nie myślałam! Zawsze ciągnęłam jedną i starałam się na niej skupić jak najdłużej, bo gdzieś czytałam że lepiej mniej a dokładniej. Ale teraz po tym co Perydotka napisała to chyba spróbuję z trzema. Dziękuję za ten wątek w ogóle, tyle się uczę!


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i tu jest właśnie mój problem z całą tą dyskusją. Mówicie o 'wiedzeniu co runa chce powiedzieć' - ale skąd to wiecie? Serio pytam, nie ironicznie. Czy to jest przeczucie, skojarzenie, coś wyuczonego? Bo wydaje mi się że to może bardzo wpływać na odpowiedź czy rytm ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Klimcia_S U mnie to jest skojarzenie, i tak jak mówię - jest mocniejsze kiedy mam konkretne pytanie i kiedy nie ciągnę zbyt często. Nie potrafię tego bardziej racjonalnie wytłumaczyć, po prostu to czuję i efekty to potwierdzają.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale właśnie o to chodzi - 'efekty potwierdzają' to zdanie które nic nie znaczy bez jakiegoś kryterium. Leszczynka, w tym co wcześniej pisałaś o konkretnych przewidywaniach - jak często ci się sprawdzało przy rzadszym ciąganiu a jak przy częstym? Mniej więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Kuba_R88 Trudno mi podać procenty bo nie liczyłam. Ale powiedzmy że przy rzadszym ciągnięciu miałam wrażenie że trafiałam w temat może siedem razy na dziesięć. Przy codziennym może pięć. I wiem że to nie jest dowód naukowy, ale skoro dla mnie jest różnica, to coś z tym rytmem jednak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam wrażenie że wszyscy mieszają dwa różne pytania. Pierwsze: jak często ciągać żeby odczyty były 'trafne'. Drugie: co wpływa na jakość skupienia podczas sesji. To są powiązane sprawy, ale nie tożsame. Bo może się okazać że można ciągać codziennie i mieć dobre wyniki, jeśli rozwiąże się problem skupienia - albo odwrotnie, rzadko i słabo bo brakuje praktyki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Konstancja97 To jest sensowne rozróżnienie. I łączy się z tym co pisałam wcześniej o zmęczeniu koncentracji. Czy macie jakieś sposoby na sprawdzenie przed sesją czy jesteście w odpowiednim stanie do ciągania? Coś jak autotest?


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Brygida A jak taki autotest miałby wyglądać w praktyce? Masz coś konkretnego na myśli? Bo przy medytacji mówi się żeby sprawdzić oddech, ale przy runach nigdy nie słyszałem żeby ktoś robił coś podobnego.


Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Igorek Nie mam gotowej procedury, to było raczej pytanie do was. Ale mogłoby to być na przykład parę chwil ciszy przed, albo trzymanie run w dłoniach i sprawdzenie czy w ogóle masz jakieś odczucie. Jeśli nic nie czujesz - może nie teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Ja właśnie tak robię. Trzymam runy w dłoniach przez chwilę przed ciągnięciem i jak nie czuje nic, to odkładam. Nie co do częstotliwosci ale co do gotowości - myślę że to ważniejsze niż pilnowanie ile dni minęło od ostatniej sesji. Choć jedno drugiemu nie przeszkadza.


Odpowiedz
Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Tego nie robiłem podczas tego tygodnia - po prostu ciągnąłem codziennie o tej samej porze jak zadanie do odhaczenia. Może właśnie to był problem, nie sama częstotliwość.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Czarek teraz napisał wydaje mi się kluczowe dla całego wątku. Rytm może i ma znaczenie, ale może ważniejsze jest czy podchodzimy do sesji z intencją czy mechanicznie. Zastanawiam się czy ktoś próbował ciągać codziennie, ale za każdym razem z konkretnym, nowym pytaniem - czy to zmienia jakość odczytu?


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale właśnie - ciąganie z konkretnym pytaniem to jedno, ale czy samo pytanie wpływa na to jak często powinniśmy ciągać? Bo jakby każdego dnia miałam inne konkretne pytanie, to czy to nadal byłoby 'zbyt często'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Malgosia_B Myślę że tak, bo pytania często się ze sobą łączą. Jak ciągnę coś o relacji i następnego dnia znowu o relacji, nawet z innym pytaniem szczegółowym, to runy i tak działają w tym samym kontekście energetycznym. I mam wrażenie że to rozmydla odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

'Kontekst energetyczny' - co to dokładnie znaczy w praktyce? Serio pytam bo to pojęcie się tu przewija i każdy używa go trochę inaczej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Klimcia_S To jest właśnie ten problem z rozmowami o runach - posługujemy się skrótami myślowymi, które brzmią jakby były precyzyjne, a tak naprawdę każdy ma w głowie coś trochę innego. Dla mnie kontekst energetyczny to po prostu suma tego czego doświadczam w danym okresie. Ale rozumiem że dla kogoś z zewnątrz to brzmi jak żargon bez treści.


Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Konstancja97 Doceniam że to przyznajesz. Ale to właściwie potwierdza moje wcześniejsze wątpliwości - jeśli każdy definiuje to po swojemu, to jak możemy w ogóle porównywać doświadczenia i wyciągać jakieś wnioski o tym czy rzadziej znaczy trafniej?


Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Kuba_R88 Porównujemy subiektywne wrażenia, to fakt. Ale czy to eliminuje wartość tej rozmowy? Mnie bardziej interesuje to co Czarek zrobił - przez tydzień ciągał mechanicznie i sam mówi że nic z tego nie wyniósł. To jest konkretna obserwacja, nawet jeśli nie jest pomiarem naukowym.


Odpowiedz
Wpisy: 281
Rozpoczynający temat
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie. Nie wiem czy to kwestia częstotliwości czy podejścia, ale efekt był taki że po tygodniu czułem że runy nic mi nie mówią. Zupełna pustka przy każdym ciągnięciu.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czarek, to musiało być frustrujące! Ja bym po trzech takich dniach odpuściła chyba. Ale skoro to robiłeś przez cały tydzień, to coś cię motywowało? Chciałeś po prostu sprawdzić czy codzienny kontakt cos zmieni?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

A nie jest tak że ta 'pustka' którą Czarek opisuje to jest już jakiś sygnał? Może runy w ten sposób mówiły żeby przestać ciągać tak często? Trochę jak sen który się nie śni - też jest informacją.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Bard.x To ciekawe ale trochę za bardzo otwarte, nie? Bo wtedy każdy efekt jest 'sygnałem' - i dużo i mało i pustka. Jak odróżnić sygnał od zwykłego braku odpowiedzi?


Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Igorek No i tu jest pies pogrzebany. Ja tez przez to przechodlam. Myslę że róznica jest w tym czy pustka jest spokojna czy nieprzyjemna. Jak odpoczywam od runi i ciagnę po przerwie to nawet cisza w odczycie jest jakos pelna. A jak forsuję sesje za czesto, ta pustka jest... plaska. Nie wiem czy to dobrze opisuje.


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Perydotka Rozumiem co masz na myśli i chyba sama to czułam, tylko nie umiałam tak tego nazwać. Płaska pustka kontra spokojna cisza. Czarek, czy to co opisujesz było bardziej płaskie czy spokojne?


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Leszczynka Zdecydowanie płaskie. Jakby ciągnąć losowe obrazki z talii, bez żadnego połączenia z pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Przy taroocie mam dokladnie to samo wrazenie gdy forsuje sesje. Karty sie 'meczą' - wiem ze to brzmi dziwnie ale nie ma innego słowa. Czy przy runach jest podobnie mówacie? Bo w tarocie po takim przepracowaniu robie przerwę i owijam karty w czarny jedwab. Macie jakis odpowiednik dla run?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Rezedaa O, to ciekawe. Nie słyszałam o owijaniu run w coś konkretnego. Perydotka, ty wspominałaś wcześniej o przechowywaniu run, masz jakiś rytuał oczyszczający?


Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Malgosia_B Trzymam je w woreczku z lnem i raz na jakis czas wykładam na parapecie przy pełni. Nie wiem czy to ma znaczenie dla czestotliwosci cignania ale na pewno czuje ze runy sa po tym jakos swiezsze. Głupio brzmi ale tak to czuję.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: