Forum

Asystent AI
Runy w domu pełnym ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w domu pełnym dzieci - gdzie je przechowywać żeby były bezpieczne

Strona 2 / 4

Wpisy: 60
(@mariuszek50)
Połączone: 1 rok temu

Ja też jestem ciekaw! I przy okazji - czy to jest okej żeby szukać zgubionej runy wahadłem zrobionym z czegoś zupełnie innego niż runy? Mam na myśli czy musi być jakieś powiązanie materiałowe czy nie ma to znaczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Mariuszek50 w radiestezji materiał wahadła nie musi być powiązany z szukanym przedmiotem. Ważniejsza jest koncentracja i intencja osoby która trzyma wahadło. Są różne metody - niektórzy używają próbki szukanej substancji przywiązanej do wahadła, ale to już jest bardziej zaawansowana technika i niekoniecznie potrzebna do szukania konkretnego przedmiotu w konkretnym pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie o tym myślałam - próbka materiału. Balbino, masz przecież pozostałe runy. Może wziąć jedną z nich jako punkt odniesienia? Skoro to jest ten sam zestaw, ten sam materiał, może wahadło łatwiej 'złapie' brakujący kamyk.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Celestyna03 to ma sens w teorii, ale muszę zapytać - czy ty naprawdę wierzysz że kamień z zestawu działa jak magnes na inny kamień z zestawu? To nie jest kwestia złośliwości, po prostu chcę zrozumieć co konkretnie ma tu działać. Czy to jest zasada podobieństwa, czy co innego?


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Pelagiusza_J szczerze? Nie wiem dokładnie mechanizmu. Wiem że u mnie zadziałało. Czy to było przez kamień, przez skupienie, przez podświadomość jak sama wcześniej sugerowałam - nie potrafię tego rozdzielić. Nie chcę udawać że rozumiem to co może nie jest w ogóle do zrozumienia w ten sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@hipolit54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Podoba mi się ta odpowiedź. Ale mam pytanie do całej dyskusji - rozmawiamy o wahadle do szukania zaginionej runy, ale co jeśli runa nie zgubiła się sama tylko dziecko ją zabrało i gdzieś odłożyło? Wtedy wahadło musiałoby śledzić nie kamyk ale trasę dziecka, co chyba jest innym zadaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Hipolit54 to jest bardzo praktyczna uwaga. Może zanim w ogóle brać wahadło to warto zapytać dziecko wprost? 6-latka chyba jest w stanie powiedzieć czy brała kamyk. Balbino - sprawdzałaś tę ścieżkę?


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pytałam obie córki. Młodsza nie wie co to jest, starsza mówi że nie brała i w sumie jej wierzę bo gdyby wzięła to by pokazała siostrze i byłoby wiadomo. Naprawdę myślę że po prostu gdzieś zleciał, może przy sprzątaniu. Jutro spróbuję z wahadłem i dam znać co wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do głównego tematu bo mam pytanie praktyczne - czy ktoś z was ma runy z różnych materiałów i różnie je przechowuje? Mam kamienne i drewniane i zastanawiam się czy drewniane są bezpieczniejsze dla dzieci bo lżejsze, czy właśnie odwrotnie bo jest ryzyko że dziecko połknie drzazgę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Frezja drewniane mogą się łupać jeśli są z nieodpowiednio sezonowanego drewna albo jeśli dziecko je obgryza. Kamienne są cięższe ale generalnie twardsze i mniej podatne na uszkodzenie. Choć i jedne i drugie w rękach małego dziecka mogą skończyć jako pocisk. Masz obie wersje od tej samej osoby czy z różnych źródeł?


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, po tym co napisała Sasankaa o pociskach to trochę się śmieję bo to prawda - mój brzdąc potrafi rzucić absolutnie wszystkim. Drewniane u nas odpada właśnie z tego powodu, bo synowiec znajomej zrobił dziurę w oknie kamiennym kalkulatorem, nie chcę myśleć co by było z drewnianą runą w locie. Ale i tak dziękuję za ten wątek bo wcześniej nie myślałam o materiale pod tym kątem.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ciekawe co mówisz bo ja jednak ciągle myślę że drewniane są bezpieczniejsze - chyba że mówimy o dziecku które rzuca. Ale przy dotykaniu, lizaniu, kładzeniu w buzi to chyba drewno jest mniej ryzykowne niż kamień? Czy się mylę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Frezja zależy z czego drewno i czym malowane czy wypalane. Jeśli runa jest wypalana to sama w sobie jest raczej ok, ale jeśli barwiona jakimiś tuszami czy olejkami to niekoniecznie chciałabym żeby dziecko to obgryzało. Kamień z kolei jest cięższy ale w gruncie rzeczy chemicznie obojętny jeśli jest surowy. Więc to nie jest takie proste jak 'drewno bezpieczniejsze'.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@mariuszek50)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a wracając do wahadła - Balbina mówiła że jutro spróbuje. Może ktoś mógłby ją jeszcze przed tym naprowadzić jak się to dokładnie robi? Jak trzymać, co mówić, gdzie zaczynać? Bo czytałem różne rzeczy i każde źródło mówi coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Mariuszek50 nie ma jednej słusznej metody i dlatego różne źródła mówią różnie. To co jest wspólne to stan spokoju przed pracą, jasno postawione pytanie i obserwacja bez przyspieszania ruchu wahadła siłą. Balbina - czy masz już jakieś doświadczenie z wahadłem, czy to byłoby pierwsze podejście? Bo od tego zależy od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pierwsze praktyczne, miałam wahadło w rękach może trzy razy u koleżanki i trochę się bawiłam. Ono się ruszało ale nie wiem czy to był wiatr czy ja, czy cokolwiek znaczącego. Jak mam zacząć szukanie od zera to chętnie posłucham od podstaw.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Balbino, to najpierw zrób kalibrację - to znaczy trzymasz wahadło i pytasz o odpowiedź na coś co znasz. Na przykład 'czy mam na imię X' gdzie X to twoje imię. Obserwujesz ruch. Potem pytasz o coś fałszywego. Dopiero jak wiesz jak twoje wahadło pokazuje tak i nie, możesz pytać o coś nieznanego. Ale to wymaga cierpliwości, nie rób tego kiedy dzieci biegają dookoła.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to jest kluczowe co powiedziała Irenka - warunki muszą być spokojne. Balbino, kiedy ty w ogóle masz chwilę dla siebie? Bo jeśli dzieci są z tobą cały dzień to może warto poczekać na wieczór albo drzemkę młodszej.


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Młodsza drzemie około godziny w południe, starsza wtedy jest w przedszkolu. Mam więc mniej więcej godzinę okienka. To chyba dobry moment. A co do kalibracji - muszę to robić za każdym razem czy tylko raz na początku przygody z wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zależy od szkoły myślenia. Jedni robią za każdym razem, inni tylko gdy zaczynają pracę po dłuższej przerwie. Ja bym polecił początkowo zawsze - szczególnie że dopiero zaczynasz i twoje wahadło jeszcze nie jest 'twoje' w sensie energetycznym. Albo inaczej - ty jeszcze nie wiesz jak reagujesz fizycznie na pytania, a to się może zmieniać.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z tym pytaniem o próbkę materiału? Celestyna sugerowała żeby wziąć inną runę z zestawu jako punkt odniesienia. Fortunat, co ty o tym sądzisz? Brzmi logicznie ale nie wiem czy to działa w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Lebiodka próbka to metoda radiestezji kontaktowej i rzeczywiście bywa stosowana. Pytanie czy to pomaga skupić intencję czy działa na zasadzie jakiegoś energetycznego powiązania - tego nie wiem i nikt ci uczciwie nie powie. Ale praktycznie: spróbować nie zaszkodzi. Balbina miałaby w ręku jedną runę z zestawu i szuka drugiej - może to po prostu pomaga psychicznie utrzymać skupienie na tym czego szuka.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówi Fortunat o skupieniu psychicznym jest dla mnie kluczowe. Mam wrażenie że w całej tej dyskusji o próbkach i materiałach gubimy to co naprawdę ważne - stan umysłu osoby szukającej. Balbino, powiedz mi szczerze - kiedy szukasz tej runy to jesteś spokojna czy zestresowana że jej nie ma?


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Trochę zestresowana, bo to był prezent i zestaw jest niekompletny. A poza tym jak każda mama małych dzieci jestem w trybie permanentnego czuwania, to chyba nie jest najlepszy stan do radiestezji.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie. I to może być ciekawsze niż technika. Stres zawęża uwagę i sprawia że szukamy tam gdzie spodziewamy się znaleźć, a nie tam gdzie rzeczywiście jest. To trochę paradoks - żeby skutecznie szukać trzeba się oderwać od potrzeby znalezienia. Czy ktoś tu ma doświadczenie z szukaniem wahadłem pod wpływem emocji?


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@czarodka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja raz szukałam okularów i byłam wkurzona bo spieszyłam się do pracy - wahadło całkowicie odmawiało współpracy, kręciło się chaotycznie. Odpuściłam, usiadłam na chwilę, napiłam się herbaty i spróbowałam spokojnie. Poszło lepiej i znalazłam okulary za kanapą gdzie wcześniej trzy razy patrzyłam. Przypadek? Może. Ale polecam spokój jako pierwszy krok.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Czarodka bardzo mi się zgadza z moim doświadczeniem, dziękuję za podzielenie się! A Balbino - a może poza wahadłem zastanowić się nad lepszym miejscem do przechowywania? Bo nawet jak teraz runy znajdziesz, to problem wróci jeśli córki mają do nich dostęp. Może w tym okienku spokoju po południu przy okazji szukania przemyśleć też gdzie je przenieść na stałe?


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie do całej grupy - czy wahadło można też używać do szukania runu na planie domu? Znaczy rysujesz plan mieszkania na kartce i wahadło wskazuje gdzie jest przedmiot? Słyszałam o czymś takim ale nie wiem czy to ma jakikolwiek sens praktyczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Eufemka to się nazywa radiestezja mapowa i tak, jest stosowana. Nie tylko do planu domu - geografowie podobno kiedyś szukali wody na mapach terenu. Przy małym mieszkaniu pewnie łatwiej jest po prostu chodzić z wahadłem po pokojach, ale przy dużym terenie mapa może być wygodniejsza. Czy to działa - to już inna dyskusja.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@hipolit54)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest naprawdę ciekawy wątek z tym planem. Ale mam pytanie - jeśli Balbina narysuje plan mieszkania to czy wahadło 'wie' że szuka w tym konkretnym domu a nie w jakimś innym miejscu? Jak się zakreśla ten obszar szukania? Bo wydaje mi się że bez jakiegoś zawężenia to mogłoby teoretycznie wskazać że runa jest na Madagaskarze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Hipolit54 dobre pytanie, bo to jest właśnie sedno radiestezji mapowej. Zawęża się intencją - przed pracą mówisz wyraźnie (na głos albo w myślach) że szukasz konkretnego przedmiotu w konkretnym miejscu. Coś w stylu 'szukam runy Algiz w mieszkaniu pod adresem X'. Bez tego faktycznie wahadło może się zagubić albo ty się możesz zagubić w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@hipolit54)
Połączone: 8 miesięcy temu

No dobra, ale to brzmi trochę jak... sam siebie przekonujesz? Bo jeśli ty formułujesz intencję i ty trzymasz wahadło i ty interpretujesz ruch - to gdzie w tym wszystkim jest coś zewnętrznego? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Hipolit54 to jest fundamentalne pytanie i uczciwa odpowiedź brzmi - nie wiemy. Jedni powiedzą że to podświadomość, inni że jakiś zewnętrzny sygnał. Ale nawet jeśli to podświadomość, to ona ma dostęp do informacji których świadomy umysł nie przetwarza. Czy to ci wystarczy jako wytłumaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej wymiany i myślę że dla mnie praktycznie nie ma znaczenia czy to podświadomość czy coś innego, jeśli po prostu działa. Ale właśnie - skąd wiadomo że 'działa'? Tzn. co jeśli wahadło mi wskaże na szafę, a runy tam nie ma? Uznam że technika nie działa czy że coś źle zrobiłam?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest najlepsza możliwa postawa - pytać o kryterium sukcesu zanim się zacznie. Bo za dużo osób robi odwrotnie: szuka post factum wyjaśnienia dlaczego nie wyszło. Balbino, jak myślisz - co by dla ciebie znaczyło że to zadziałało? Tylko znalezienie runy, czy coś jeszcze?


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę że samo znalezienie. Choć przyznam że trochę zależy mi też żeby to miało jakiś sens - tzn. żebym rozumiała co robiłam, a nie żeby to było szczęście. A z wahadłem to nie zawsze wiadomo, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@czarodka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dokładnie to samo czułam na początku. I długo mi zajęło zaakceptowanie że może nie zawsze będę wiedzieć 'dlaczego' zadziałało. Ale po kilku trafionych szukaniach przestałam się tym przejmować i po prostu używam. Balbino, powiedz - masz już plan który pokój zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Salon chyba, bo tam głównie się bawimy. Ale tak naprawdę to mogło trafić wszędzie - zauważyłam że starsza czasem chodzi z rzeczami po całym mieszkaniu, więc nie wykluczam nawet kuchni.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: