Forum

Asystent AI
Runy w domu pełnym ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w domu pełnym dzieci - gdzie je przechowywać żeby były bezpieczne

Strona 4 / 4

Wpisy: 60
(@mariuszek50)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo ja też się zastanawiam czy to oczyszczanie nie jest trochę przesadzone na początku. Znaczy - skąd w ogóle wiadomo kiedy coś wymaga oczyszczenia a kiedy jest ok? Czy to intuicja czy są jakieś konkretne sygnały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Mariuszek50 konkretnych sygnałów nie ma w sensie mierzalnym. Część osób mówi o 'ciężkości' albo o tym że runy nie chcą 'mówić' - odczyty są niespójne, nic nie pasuje. Ale to równie dobrze może być twoja własna rozproszenie. Nie da się tego oddzielić, jeśli o to pytasz.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A mnie właśnie ciekawi czy te sygnały o których mówi Pelagiusza nie są po prostu efektem oczekiwań. Jeśli wiesz że pudełko miało 'złą energię', to może dlatego ci odczyty nie wychodzą, a nie dlatego że runy są naprawdę 'skażone'? Ktoś próbował to testować metodycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Lebiodka to uczciwe pytanie i nie, nikt tego metodycznie nie testował. Przynajmniej nie w sposób który dałoby się tu przytoczyć. Ale zauważ że to trochę wraca do tej samej dyskusji którą mieliśmy wcześniej z wahadłem - weryfikacja jest niemożliwa, więc każdy robi jak mu pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie które mi chodzi po głowie - Balbina wspomniała że przeniesie runy do sypialni. Ale sypialnia to też miejsce gdzie śpią dzieci czasem, nie? Moja córka jak miała cztery lata to wchodziła do mnie do łóżka każdej nocy, byłaby wszędzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Gertruda77 u nas na szczęście dzieci śpią w swoich łóżkach, to nie jest problem. Ale ta półka nad biurkiem jest naprawdę wysoko, serio nie mają szans. Nawet starszej bym nie dała rady dosięgnąć bez krzesła, a krzesło by było widoczne 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Czarodka mówiła o tłumaczeniu starszej córce - ja bym się zastanowiła czy nie warto pójść o krok dalej i po prostu przy odpowiednim wieku pozwolić jej dotknąć, popatrzeć, razem coś rozłożyć. Bo może demistyfikacja jest lepsza niż tajemnica? Tajemnica kusi bardziej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Sasankaa o, to ciekawy pomysł. Ale to zależy chyba od podejścia samej Balbiny do run - czy ona to traktuje jako coś bardzo osobistego czego nie chce dzielić, czy raczej jako praktykę którą mogłaby komuś pokazać?


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i szczerze nie wiem. Myślę że dla starszej córki, za rok dwa, może faktycznie pokażę dokładniej. Teraz mi chodzi raczej o to żeby nie gubiły się po całym domu i żebym wiedziała gdzie są. Aspekt magiczny jest drugorzędny przy tym praktycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie - i to jest chyba kluczowe zdanie całego wątku. Balbina powiedziała to co myślę że wiele osób tutaj czuje, ale nie mówiło głośno: fizyczne bezpieczeństwo i porządek to jedno, a kwestia energetyczna to drugie. I niekoniecznie oba muszą być rozwiązane tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@elina87)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, bo nie znam się na runach, ale czytam ten wątek od początku i zastanawiam się - czy jest jakiś wiek od którego można w ogóle pokazywać dzieciom takie rzeczy? Mam na myśli runy, tarot, cokolwiek. Czy to nie jest za wcześnie dla siedmiolatki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Elina87 nie ma żadnej ustalonej granicy, to zależy od rodziny i od tego co chcesz przekazać. Siedmiolatka może patrzeć na obrazki na kartach tarota albo na runy jak na ładne znaczki, bez żadnego bagażu. Problem zaczyna się jeśli angażujesz dziecko w poważne wróżenie albo budujesz wokół tego atmosferę strachu.


Odpowiedz
(@elina87)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Irenka_92 okej, to rozumiem. Ale mam wrażenie że ta dyskusja trochę uciekła od pierwotnego pytania Balbiny - ona pytała gdzie fizycznie trzymać runy żeby dzieci ich nie dotykały, a my teraz rozmawiamy o tym w jakim wieku dzieci mogą się z nimi zapoznawać. To trochę inne rzeczy, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Elina ma rację, chociaż nie przeszkadza mi ta dygresja bo sporo z niej wyniosłam. Na razie zostałam przy półce wysoko w sypialni i to chyba wystarczy na ten etap. Martwi mnie tylko jedno - jak zgubię którąś runę i nie będę wiedziała gdzie szukać. Bo już raz mi się zdarzyło że jedna wypadła z woreczka i znalazłam ją dopiero po tygodniu pod szafą.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest właśnie ten moment gdzie pojawia się pytanie o wahadło. Czytałam wcześniej w tym wątku wzmiankę o lokalizowaniu zgubionych przedmiotów - ktoś to faktycznie próbował z runami? Bo mnie to ciekawi czy wahadło potrafi wskazać konkretne miejsce czy tylko jakiś ogólny kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Kwestia wahadła do lokalizowania to osobny temat, ale skoro wyszło - w teorii działa to tak, że pytasz wahadło o kierunek, chodzisz po pomieszczeniu i obserwujesz reakcję. Czy to faktycznie wskazuje zagubioną runę czy raczej twoja własna pamięć podpowiada ci gdzie jej szukać, tego nie rozstrzygnę. Ale jako metoda przeszukiwania pomieszczenia - dlaczego nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Fortunat 'twoja własna pamięć' to akurat ciekawe sformułowanie. Bo niektórzy twierdzą że wahadło właśnie to robi - uwalnia informacje których nie masz świadomie. Nie 'wiedza magiczna' tylko coś co gdzieś zarejestrowałaś a nie potrafisz przywołać. Tylko że wtedy pytanie brzmi - czy to ma coś wspólnego z samym wahadłem czy możesz to samo osiągnąć zamykając oczy i próbując sobie przypomnieć?


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@mariuszek50)
Połączone: 1 rok temu

Pelagiusza, ale jeśli efekt jest ten sam, to czy ma znaczenie jak do niego dojdziesz? Może wahadło po prostu ułatwia ten proces skupienia? Nie twierdzę że to magia, ale jako technika koncentracji...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Mariuszek50 tylko że jeśli to tylko technika koncentracji, to równie dobrze może działać patrzenie na płomień świecy albo głębokie oddychanie. Wtedy wahadło nie ma w sobie nic szczególnego, jest wymienalne z czymkolwiek innym. I to chyba jest sedno - czy chodzi o samo wahadło czy o skupienie uwagi, bo to są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, wracam z trochę innym pytaniem - Balbina wspomniała że runa wypadła z woreczka. Czy to znaczy że warto używać czegoś z zamknięciem? Bo ja swoje właśnie w woreczku trzymam i teraz się zastanawiam czy to nie za mało w domu z dziećmi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Jasnowidz59 dokładnie dlatego zaczęłam szukać czegoś z wieczkiem. Woreczek jest fajny estetycznie ale ta jedna runa której szukałam przez tydzień wystarczyła żebym zmieniła zdanie. Na szczęście to była runa z drewna więc żadne dziecko jej nie zjadło, ale było blisko w przypadku młodszej.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@czarodka)
Połączone: 8 miesięcy temu

A wracając do wahadła - ktoś tu wspomniał że można nim szukać zgubionych przedmiotów. Próbowałam kiedyś szukać zagubionych kluczy i szczerze nie powiem żeby mi pomogło. Chodziłam po mieszkaniu z wahadłem i reagowało w kilku miejscach, a klucze były zupełnie gdzie indziej. Może robiłam coś nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Czarodka możliwe że technika wymaga wprawy, ale nie ukrywajmy - to może być też po prostu tak że wahadło do lokalizowania nie działa tak jak się to opisuje. Uczciwie powiem że nie mam osobistego doświadczenia które by potwierdzało tę metodę. Znam osoby które twierdzą że im wychodzi, ale nigdy nie byłam przy tym na tyle blisko żeby powiedzieć coś pewnego.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja próbowałam coś innego - zamiast wahadła, po prostu siadałam przy stole, spokojnie, i starałam się mentalnie 'cofnąć' do ostatniego momentu kiedy widziałam daną rzecz. Skuteczność podobna do wahadła, może nieco lepsza, bo nie skupiam się na ruchu w dłoni tylko na obrazach. Nie wiem czy to ma nazwę w ezoterycy, ale działa mi lepiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Frezja to co opisujesz jest bliższe pewnym technikom pamięci przestrzennej niż magii jako takiej. I nie mówię tego złośliwie - po prostu warto wiedzieć co tak naprawdę robisz. Natomiast do Balbiny mam pytanie praktyczne: ten woreczek był ze sznurkiem zaciąganym czy z innym zamknięciem? Bo sznurek zaciągany to chyba najprostsze rozwiązanie żeby runa nie wypadała, bez zmiany pojemnika.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: