Forum

Asystent AI
Runy w czasie kryzy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w czasie kryzysu zdrowotnego w rodzinie - jak na to czytać

Strona 3 / 5

Wpisy: 260
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co teraz napisałaś brzmi dla mnie ważniej niż sama Isa. Że nie możesz rozmawiać z tatą szczerze, że on nie wiedziałby o tych poszukiwaniach. Czy myślałaś o tym że to może być właśnie ten 'lód' z runi, nie tyle twój wewnętrzny paraliż, ale ta zamarznięta relacja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Syriana O, to ciekawe przesunięcie. Ale nie wiem czy zgadzam się z tym że to lepsze odczytanie. Henryka sama powiedziała że czuje paraliż wewnętrzny. Skąd wiesz że relacja jest zamarznięta, a nie że ona sama jest zamrożona ze strachu?


Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Pelagiusza_J Nie wiem, właśnie dlatego to pytanie, nie twierdzenie. Ale te dwie rzeczy chyba nie wykluczają się? Mogą być obie prawdziwe jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Isa akurat jest runą, która bardzo dobrze opisuje zamrożenie na wielu poziomach jednocześnie. Wewnętrzne i zewnętrzne. To nie jest ani-ani. Ale Henryka, wróćmy do pytania Felicjana, bo myślę że on dotknął czegoś ważnego. Czy jest coś konkretnego, co możesz zrobić w tej rozmowie z tatą, nawet małego?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie chce mi się wcinać nie na miejscu ale mam pytanie troche z boku. Czy ktoś tu probowal ukladac runy z kamyczkami przy sytuacjach chorobowych? Bo ja mam swoje zestaw z obsydianem i kiedys przy podobnej sytuacji cos mi z tego wyszlo. Nie wiem czy to pasuje tutaj ale pomyslalam ze moge spytac.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Wiciokrzew78 Słyszałem o łączeniu run z kamieniami, ale nigdy sam nie próbowałem. Co konkretnie masz na myśli, że coś ci wyszło? Że obsydian wzmocnił interpretację, czy że fizycznie coś się zmieniło przy ciąganiu?


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Bard85 Raczej ze interpretacja byla jasniejsza, bardziej, nie wiem jak to powiedziec, klarowna? Jak gdyby kamien dodawal jakis kontekst. Ale moze to tylko moje wrazenie, nie twierdze ze to regula. Henryka, masz jakis kamien z ktorym pracujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Mam tylko małe kryształki, nie pracuję z nimi regularnie. Ale to co mówisz jest ciekawe, chociaż chyba teraz nie jestem gotowa żeby dodawać kolejną warstwę do tego co mam. Mam wrażenie że i tak się pogubiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Nie pogubiłaś się. Wiesz co masz, wiesz co czujesz. Isa, paraliż, zamrożona rozmowa z tatą. To jest sporo jak na jedno ciągnięcie. Pytanie teraz jest tylko jedno i jest bardzo proste, nie runiczne: kiedy ostatnio rozmawiałaś z tatą, nawet nie o chorobie, po prostu rozmawiałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio rozmawiałam z tatą może z tydzień temu, ale to była taka rozmowa o niczym. Jak leci, jak pogoda. Nie ma w tym nic konkretnego. I właśnie to mnie blokuje, bo nie wiem jak przejść od 'jak leci' do 'tato, boję się o ciebie'.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

A próbowałaś kiedyś zacząć nie od choroby, tylko od czegoś mniejszego? Nie 'tato, porozmawiajmy o tym co się dzieje', bo to od razu stawia wszystko na głowie. Może coś zupełnie bocznego, coś co on lubi, i zobaczyć czy lód sam trochę puści?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Felicjan99 To brzmi sensownie, ale mam wrażenie że w tym wątku trochę odeszliśmy od run. Henryka, wróćmy na chwilę: czy po tym wszystkim co tu napisałaś myślisz, że Isa coś zmieniła w tym jak patrzysz na sytuację z tatą? Bo to byłoby ciekawe, żeby wiedzieć czy to ciągnięcie w ogóle ci pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Tak. Nie wiem czy to Isa, czy ta rozmowa tutaj, ale coś mi się ułożyło. Że ten paraliż jest realny i nie muszę go tłumaczyć. Tylko nadal nie wiem co z nim zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To już jest dużo. Naprawdę. Ale mam pytanie do reszty, bo mnie to nurtuje: czy ktoś z was ciągnął runę przy chorobie kogoś bliskiego i potem faktycznie zmienił coś w relacji z tą osobą? Bo to jest rzadkie, żeby ktoś na forum to przyznał.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Pelagiusza_J Ja raz. Przy chorobie mamy wyciągnęłam Nauthiz i przez długi czas byłam na nią zła, bo wydawała mi się zimna, taka 'przetrwasz to'. Ale w notatkach po kilku tygodniach zobaczyłam, że to mi powiedziało coś innego: że powinnam przestać udawać że wszystko jest dobrze i powiedzieć mamie że się boję. I to zrobiłam. I to był przełom.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Kunisia Ale powiedz mi szczerze: czy to była runa, która cię do tego doprowadziła, czy może sama już wcześniej wiedziałaś że powinnaś tak zrobić, a runa tylko dała ci jakieś... pozwolenie? Bo to jest właśnie ta różnica, o której myślę.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Alinka Szczera odpowiedź? Nie wiem. I chyba nie da się tego rozdzielić. Ale czy to ma znaczenie, jeśli efekt był ten sam?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ma znaczenie dla mnie, bo chcę rozumieć co właściwie robię jak ciągnę rune. Ale dobra, rozumiem co mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest chyba ten moment w rozmowie o runach, gdzie albo się to akceptuje albo nie. Że nie wiadomo, co 'robi' runa, ale coś się dzieje. Henryka, mam pytanie praktyczne: czy ty w ogóle chciałabyś ciągnąć jeszcze raz, już z nowym pytaniem? Bo mam wrażenie że teraz pytanie byłoby inne.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to chciałam powiedzieć. Isa zamknęła jedno pytanie, ale otworzyła inne. To nie jest koniec odczytu, to jest przejście. Henryka, gdybyś teraz miała sformułować jedno pytanie do run, bez tego 'jak się skończy', to co byś zapytała?


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Chyba bym zapytała: co mnie powstrzymuje. Nie tatę, nie chorobę. Mnie samą.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest zupełnie inne pytanie niż na początku tego wątku. Naprawdę inne. Czy czujesz, że to bardziej twoje?


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Tak, chociaż trochę się go boję. Bo odpowiedź może być taka, że to po prostu strach i nie ma nic głębszego.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co byłoby złego w tym, że to 'po prostu strach'? Strach to bardzo konkretna i uczciwa odpowiedź. Runy nie muszą ci powiedzieć czegoś skomplikowanego, żeby to było wartościowe.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę trochę z boku, bo czytałam ten wątek od środka i chcę powiedzieć jedno: ja przy podobnej sytuacji, choroba ojca, ciągnęłam kilka razy i za każdym razem dostawałam co innego, dopóki nie zadałam właśnie takiego pytania jak to Henryki. O siebie, nie o sytuację. I wtedy coś drgnęło. Więc to co teraz mówisz brzmi mi znajomo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Dianka98 To ciekawe, że mówisz o tym 'ciągnęłam kilka razy'. Czy miałaś wrażenie że szukałaś lepszej odpowiedzi, czy raczej że pytanie się zmieniało naturalnie?


Odpowiedz
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Felicjan99 Pierwsze dwa razy szukałam lepszej. Wiedziałam o tym i byłam na siebie trochę zła. Potem przestałam ciągnąć na jakiś czas i wróciłam z innym podejściem. Dopiero wtedy poczułam że to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Henryka, skoro juz wiesz co chcesz zapytac, czy dasz znac jak ci pojdzie? Bo rzadko jest tak ze ktos opisuje tak uczciwie jak sie zmienilo pytanie podczas jednej rozmowy. Chetnie bym wiedziala co z tego wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję ten wątek od dłuższego czasu i powiem tak: Isa w kontekście choroby bliskiej osoby to jeden z najtrudniejszych odczytów, bo ona wymaga zatrzymania, a człowiek w kryzysie chce działać. To naturalne napięcie. Ale to co tu zrobiłaś, że zadałaś sobie pytanie 'co mnie powstrzymuje', to jest właściwy ruch. Tylko jedno: nie ciągnij zaraz. Daj sobie dzień, dwa. Niech to pytanie pobędzie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję Nekromanta za to podsumowanie. To 'ciągnęłam po odpowiedź, a nie po pytanie' to chyba najlepszy opis tego co robiłam przez pierwsze tygodnie. Teraz naprawdę chcę spróbować z tym nowym pytaniem. Boję się, ale chcę.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Henryka, ale powiedz mi jak się w ogóle przygotowujesz do ciągnięcia? Mam na myśli: czy robisz coś wcześniej, jakieś skupienie, cisza, czy po prostu sięgasz do woreczka? Bo zastanawiam się czy to ma znaczenie przy takim pytaniu, które jest tak osobiste.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Alinka Dobra kwestia, ale mam wrażenie że to zależy od osoby. Ja na początku miałem rytuał, świeca, cisza, jakiś oddech, ale z czasem zacząłem ciągnąć też bardziej spontanicznie i nie zauważyłem żeby wyniki były gorsze. Henryka, ciebie to pytanie też dotyczy, bo przy takim emocjonalnym tle może mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Zwykle siadam wieczorem, kiedy tata już śpi i jest ciszej. Nie robię nic specjalnego, tylko siedzę chwilę z woreczkiem zanim sięgnę. Nie wiem czy to wystarczy. Myślałam o tym że może powinnam jakoś zapisać pytanie przed, żeby się nie rozjeżdżać.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zapisywanie pytania przed ciągnięciem to jeden z lepszych nawyków jakie miałam. Bo jak pytanie jest tylko w głowie, to potem przy odczycie można nieświadomie je 'poprawiać' żeby pasowało do runy. A jak masz je zapisane, to masz punkt odniesienia. Przy takim pytaniu jak to Henryki, szczególnie bym tak zrobiła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Kunisia Zgadzam się z zapisywaniem, ale chcę dopytać Henrykę o jedno: czy to pytanie 'co mnie powstrzymuje' brzmi dla ciebie tak samo jasno teraz, w tej chwili, jak brzmiało kiedy je powiedziałaś? Bo czasem pytanie które brzmi dobrze w rozmowie, przy woreczku nagle robi się mglistem.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie. Chyba... tak, nadal brzmi jasno. Ale może za bardzo. Może właśnie o to chodzi, że jest tak ogólne, że runa może mi powiedzieć wszystko i nic.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest wada pytania ogólnego, jeśli jesteś gotowa przyjąć ogólną odpowiedź. Runy nie działają inaczej przy szerokich pytaniach. Działają inaczej przy nieuczciwych. A twoje pytanie nie jest nieuczciwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Zenith Ale jak odróżnić ogólne od nieuczciwego w tym kontekście? Serio pytam, bo dla mnie to nie jest oczywiste.


Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Gerwazy73 Nieuczciwe pytanie to takie, gdzie już znasz odpowiedź i chcesz żeby runa ją potwierdziła. Albo takie, gdzie pytasz o coś, ale naprawdę boisz się tej konkretnej odpowiedzi i w głowie ją blokujesz. Ogólne jest szerokie, ale otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie Zenith jest ważne. Dodałbym jeszcze jedną kategorię: pytanie które jest dobre dla innych, ale nie dla ciebie w tej chwili. Henryka, to twoje pytanie 'co mnie powstrzymuje' wymaga żebyś była gotowa usłyszeć że możliwe odpowiedzi są niekomfortowe. Jesteś?


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem. Chyba bardziej niż tydzień temu. Ale to 'nie wiem' jest uczciwe, prawda?


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: