Forum

Asystent AI
Runy a świadomość ś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a świadomość śmierci - co robić gdy runy przypominają nam o naszej skończoności

Strona 1 / 3

Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Siedzę ostatnio dużo z runami i coraz częściej wyciągam Hagalaz albo Nauthiz, a parę razy też Isa. Za każdym razem gdy układam te runy, czuję jakiś nieprzyjemny ciężar, coś jakby świadomość, że wszystko jest tymczasowe. Nie wiem czy to normalne, że runy tak bardzo potrafią uderzać w ten temat śmierci i skończoności. Czy ktoś z was miał podobnie? Nie mówię że się boję, ale to jest jakiś specyficzny rodzaj dyskomfortu, którego nie umiem zbyć. Do tego mój pokój ostatnio czuję jako jakiś ciężki energetycznie, jakby te odczyty zostawiały po sobie ślad w przestrzeni.


Odpowiedz
135 odpowiedzi
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hagalaz, Nauthiz i Isa razem to naprawdę mocne trio jeśli chodzi o temat przemiany i tego co nieuchronne. Hagalaz to chaos i zniszczenie, ale też oczyszczenie, Nauthiz to potrzeba i ograniczenie, a Isa zatrzymanie. Razem mogą pokazywać że jesteś w takim momencie życia, gdzie coś musi zakończyć się zanim zacznie się coś nowego. Śmierć w runach rzadko oznacza dosłowną śmierć, bardziej koniec pewnego etapu. Jeśli chodzi o ciężką atmosferę w pokoju, to po intensywnych sesjach runicznych naprawdę może zbierać się energia, szczególnie gdy pracujesz z runami z dużym emocjonalnym zaangażowaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Julisia.1 napisała o końcu etapu i to mi wydaje się ważne, ale mam pytanie do autorki tematu - jak długo pracujesz z tymi runami i czy to jest jeden konkretny spread który daje ci takie odczyty, czy to się powtarza w różnych układach? Bo jest różnica między tym kiedy te runy wypadają raz a kiedy wracają regularnie przez dłuższy czas.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Faustynka05 Mniej więcej od kilku miesięcy regularnie, a te trzy runy pojawiają się w różnych układach. Raz jako runa dnia, raz w większym spreadzie, raz losowałam jedną i też wypadła Hagalaz. To nie jest zbieg okoliczności, to jest jakiś wzorzec. I właśnie to mnie niepokoi bardziej niż jednorazowy odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wzorzec powtarzających się run to jest coś, czego naprawdę nie można ignorować, ale też nie można od razu wpadać w panikę. Mam pytanie, bo to ważne dla interpretacji - czy te runy wypadają zawsze w podobnym kontekście pytania, czy zadajesz różne pytania a i tak one wracają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Krokusik Różne pytania, różne konteksty. Raz pytałam o pracę, raz o relacje, raz w ogóle bez pytania po prostu losowałam. I zawsze któraś z tych trzech wraca. To jakby coś chciało mi powiedzieć coś konkretnego niezależnie od tego, co ja chcę wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

A może po prostu twoje runy się zużyły energetycznie albo coś nie tak z zestawem? Słyszałem że trzeba je czyścić, bo inaczej mogą dawać przekłamane odczyty. Może to nie jest żaden wzorzec a po prostu runy są przeciążone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Henio83 Runy się nie zużywają w ten sposób. To nie jest termometr, który się psuje. Oczywiście oczyszczanie zestawu to dobra praktyka, ale to nie tłumaczy wzorca, który opisuje Gizelka83. Gdyby runy były przeciążone to odczyty byłyby chaotyczne i niespójne, a nie konsekwentnie wskazywały na ten sam temat.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się czy ktoś brał pod uwagę taki aspekt - może runy nie mówią o śmierci jako takiej, tylko o tym, że sama osoba która pyta nosi w sobie jakiś lęk przed skończonością i runy to po prostu wychwytują. Trochę jak lustro, które pokazuje to czego nie chcesz zobaczyć. Miałem kiedyś podobny okres z medytacją, gdzie ciągle wracały mi te same obrazy związane z przemijaniem i okazało się, że po prostu musiałem się z tym tematem skonfrontować, a nie uciekać.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@czeremchaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Sewer76 napisał jest ciekawe, ale mam pytanie do Gizelki83 - jak ty się z tym czujesz? Mam na myśli czy te odczyty wywołują w tobie jakiś konkretny lęk, czy raczej takie filozoficzne zamyślenie? Bo to chyba zmienia sposób w jaki do tego podejść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Czeremchaa To dobre pytanie i musiałam się zastanowić. To nie jest lęk przed śmiercią jako taką, bardziej jakieś poczucie, że czas mija i że może nie robię z nim właściwych rzeczy. I ten ciężar w pokoju, o którym pisałam, on jakoś wzmacnia to uczucie. Siadam do odczytu i potem zostaje mi ta atmosfera jeszcze przez długo.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ciężka atmosfera po pracy z runami to coś, co naprawdę wymaga uwagi i chciałabym się tu zatrzymać, bo widzę że to jest drugi ważny wątek tej rozmowy. Czy wasze przestrzeń do pracy jest stale ta sama, i czy robisz cokolwiek przed i po sesjach żeby zamknąć to energetycznie? Pytam, bo to jest podstawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Celestynka Szczerze? Nie robiłam żadnych szczególnych rytuałów zamknięcia. Losowałam runy kiedy miałam czas, odkładałam je i tyle. Myślisz że to może być przyczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest bardzo prawdopodobne. Praca z runami, szczególnie z tymi z kręgu transformacji i ograniczenia, otwiera pewne przestrzenie których potem nie zamykasz. Zostawiasz je otwarte w swoim pokoju i ta energia się kumuluje. To nie jest straszne, ale wymaga świadomego działania. Jakie masz w pokoju możliwości, czy możesz palić świece, kadzidło, czy jest jakiś konkretny kąt gdzie pracujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ja zawsze po każdej pracy z kartami czy innymi praktykami okadzam pokój szałwią i mówię głośno że zamykam przestrzeń, że dziękuję energiom za obecność i proszę żeby teraz odeszły. Zawsze działa, naprawdę. I sól rozsypana na parapetach też bardzo pomaga, sól absorbuje negatywną energię jak gąbka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Kolczasta A skąd masz że sól absorbuje energię jak gąbka? Pytam serio, bo to przekonanie krąży po wielu forach, ale nie spotkałam się z żadnym sensownym wyjaśnieniem dlaczego akurat sól i dlaczego właśnie parapety. Nie mówię że nie działa, ale zastanawiam się nad źródłem.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Pietruszka No to jest po prostu wiadomo, że sól oczyszcza. Od wieków tak jest. Nie pamiętam dokładnie skąd to mam, chyba z jakiegoś kursu online albo z grupy na fejsie, ale stosuje to od dawna i u mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@rozmarynek)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do tematu run, bo mnie interesuje to co Celestynka powiedziała o zamykaniu przestrzeni. Czy jest jakiś konkretny sposób zamknięcia pracy z runami, może jakiś gest, słowa, cokolwiek? Bo sama też nie robiłam nic takiego po swoich sesjach i teraz się zastanawiam czy u mnie podobnie się kumuluje energia.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawia mnie jedna rzecz w całej tej rozmowie. Gizelka83 napisała że czuje ciężar i świadomość skończoności po pracy z runami, ale czy to na pewno runy są przyczyną? A może po prostu jesteś w takim życiowym momencie kiedy ten temat i tak by się pojawił, a runy tylko to potwierdzają? Bo może to nie runy tworzą ten nastrój, tylko ty wnosisz go do sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dziękuję wam wszystkim za tę rozmowę bo sama mam podobne odczucia czasem po wróżeniu, i nigdy nie wiedziałam jak to nazwać. To co opisuje Gizelka83 z tą atmosferą w pokoju brzmi dokładnie jak coś, czego sama doświadczyłam. Cieszę się że ktoś w końcu to porusza.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Zurawinka94 dotknęła czegoś ważnego, ale chcę wrócić do Gizelki, bo widzę że nie odpowiedziałaś na moje pytanie wprost. Napisałaś że nie robiłaś żadnych rytuałów zamknięcia - jak długo pracujesz w tym samym pokoju i czy ta ciężkość zaczęła się od razu, czy narastała stopniowo?


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Celestynka A czy to ważne że narastało stopniowo, a nie skokowo? Bo mam wrażenie, że powolne narastanie to inny rodzaj energetycznego zagęszczenia niż jednorazowe zdarzenie. Czy sposób oczyszczenia powinien być inny w obu przypadkach?


Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Faustynka05 To bardzo trafne rozróżnienie. Przy powolnym narastaniu mamy do czynienia z warstwami, które odkładały się jedna na drugą. Jednorazowe okadzenie może nie wystarczyć. Pytanie do Gizelki - czy to uczucie ciężkości jest w całym pokoju, czy skupia się w jakimś konkretnym miejscu, przy stole, przy łóżku, przy oknie?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Narastała. Na początku nic nie czułam, po prostu losowałam i odkładałam. Gdzieś po może miesiącu, może trochę więcej, zaczęłam zauważać, że siadam do stołu i od razu coś mi ciąży. Jakby samo miejsce zaczęło coś pamiętać.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Teraz jak o tym myślę, to głównie przy stole gdzie siadam do run. Reszta pokoju jest normalniejsza. Przy oknie jest nawet w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest spójne z tym, co czytałem o kumulacji energii w miejscach regularnej praktyki. Mam pytanie, bo to może zmienić podejście - czy na tym stole robisz też inne rzeczy, czy to jest wyłącznie twoje miejsce do pracy z runami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Sewer76 Bywa że też tam jem albo pracuję na laptopie. Nie mam dużego mieszkania, jeden stół i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

To może być istotne, bo mieszanie przestrzeni codziennych z przestrzenią praktyki potrafi tworzyć napięcie. Ale wróćmy na chwilę do run, bo trochę uciekamy od sedna. Te trzy runy, Hagalaz, i jakie jeszcze? Bo czytałam wcześniejszy wątek i chyba nie padły wszystkie nazwy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Julisia.1 Hagalaz, Nauthiz i Isa. Wszystkie trzy z Haegl-aett, co samo w sobie wydaje mi się znaczące. Żadna z jasnych run tej grupy nie wypadła nigdy w tym wzorcu, tylko te trzy.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Hagalaz, Nauthiz i Isa razem to naprawdę gęsta kombinacja, ale muszę zapytać, czy interpretujesz je każdą osobno, czy patrzysz na nie jako całość? Bo jako całość to opowieść o burzy, konieczności i zastygnięciu, co może oznaczać po prostu zatrzymanie w połowie procesu, nie koniec czegokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawa obserwacja z tą Haegl-aett. Jak się patrzy na układy numerologiczne obok interpretacji run, to ta środkowa aett często pojawia się w momentach kiedy człowiek jest między jednym a drugim etapem życia. Nie w momencie śmierci czegoś, ale tuż przed. Czy to mogłoby pasować do twojej sytuacji życiowej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Pyromanta Może tak. Jestem teraz w dziwnym miejscu z kilkoma sprawami jednocześnie. Praca, jedna relacja która się gdzieś zawiesza, takie poczucie że stoję w miejscu i nie wiem w którą stronę iść. Może właśnie o to chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi bardziej jak interpretacja życiowa niż cokolwiek związanego ze śmiercią dosłownie, prawda? Bo mam takie wrażenie od początku tej rozmowy, że ten temat ze śmiercią może być trochę nałożony na runy, zamiast z nich wynikać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Strzaska.ka Nie do końca się zgadzam. Isa i Nauthiz mają wyraźne konotacje z zakończeniem i przymusem, i nie można tego tak łatwo odczytywać tylko jako zastój. Strzaska.ka, a ty jak interpretujesz Nauthiz? Bo ciekawa jestem skąd ta pewność.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Julisia.1 Nie jestem pewna, dlatego właśnie pytam. Ale skoro już pytasz, to Nauthiz dla mnie to potrzeba, brak, coś czego nie mamy a chcemy. I wydaje mi się że to bardziej pasuje do opisu Gizelki o staniu w miejscu niż do śmierci.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Obydwie macie rację po trochu i to jest właśnie ciekawe przy runach, że te same znaki mogą mieć zupełnie różne odczytanie zależnie od kontekstu i osoby która pyta. Julisia.1, czy możesz powiedzieć na jakiej podstawie stosujesz interpretację śmiertelności do tych trzech akurat? Bo znam inne systemy gdzie Hagalaz to chaos który poprzedza zmianę, a nie kres.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Pietruszka Opieram się na tradycji nordyckiej, gdzie Hagalaz to grad, zniszczenie które przychodzi z zewnątrz i na które nie masz wpływu. W połączeniu z Isa, zastygnięciem, i Nauthiz, potrzebą przetrwania, masz obraz kogoś kto jest zatrzymany przez siłę której nie wybrał. To może być śmierć, ale też choroba, trauma, cokolwiek co zatrzymuje.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącę, bo dopiero czytam ten wątek, ale mam pytanie do Gizelki83 - czy te runy wypadają zawsze prawą stroną, czy bywają odwrócone? Bo chyba to też zmienia interpretację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Apolonka96 Stosuję system bez odwróceń, bo mój zestaw jest dwustronny i nie ma jednoznacznej góry i dołu. Więc interpretuję tylko bazowe znaczenia. Może to jest coś co warto przemyśleć, żeby dodać odwrócenia?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

To jest osobna filozofia i nie ma jednej odpowiedzi, ale skoro mówisz o wzorcu który się powtarza, może właśnie brak odwróceń sprawia że nie widzisz pełnego obrazu. Hagalaz odwrócona ma trochę inny odcień niż prosta. Ale zanim się w to zagłębimy, wróćmy do tego co ważniejsze, bo pytanie Gizelki z tytułu wątku nadal wisi w powietrzu. Co robić gdy runy ciągle przypominają o skończoności? Nikt jeszcze nie odpowiedział na to wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co powiedziałaś o wzorcu - jeśli te trzy runy wypadają razem regularnie, to mam jedno konkretne pytanie: czy za każdym razem pytasz o to samo, czy to różne pytania, różne układy, a wynik jest zawsze taki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Krokusik Różne pytania. Raz pytałam o pracę, raz o tę relację o której wspominałam, raz po prostu bez pytania, tylko żeby zobaczyć co jest. I za każdym razem te trzy albo dwie z tych trzech. Hagalaz była chyba za każdym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dość wymowne, jeśli Hagalaz pojawia się niezależnie od pytania. Ona nie jest zapraszana, ona po prostu jest obecna. W tradycji nordyckiej to by oznaczało że jest coś zewnętrznego, co wpływa na całą twoją sytuację, nie tylko na jeden aspekt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Julisia.1 Ale chwila, skąd założenie że to coś zewnętrznego? Hagalaz może oznaczać wewnętrzny chaos który sam generujesz. Nie rozumiem dlaczego od razu zewnętrzne.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Strzaska.ka Bo etymologia słowa hagalaz wskazuje na grad - coś co spada z zewnątrz. Nie jesteś źródłem gradu, on przychodzi. Ale masz rację że interpretacje bywają różne, to przyznaje.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Mnie bardziej zastanawia ta przestrzeń. Bo Gizelka wspomniała że ciężkość skupia się przy stole, gdzie pracuje z runami, i że stół służy też do innych rzeczy. Numerologicznie patrząc na to - mieszanie przestrzeni to tak jakbyś mieszała kanały. Sygnał się zakłóca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Pyromanta To ciekawe porównanie, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz że same runy mogą dawać inne wskazania właśnie przez to zakłócenie przestrzeni, a nie że cokolwiek złego dzieje się z miejscem?


Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Faustynka05 Dokładnie. Jeśli stół pamięta zwykłe życie - jedzenie, pracę, emaile - to podczas wróżby masz warstwę tej zwykłości pod spodem. Runy to czytają.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

To trochę zmienia perspektywę całej dyskusji, bo może ten wzorzec run nie opowiada o śmierci ani nawet o dużym przełomie, tylko właśnie o tym zakłóceniu? Gizelka, czy próbowałaś kiedyś rzucić runy w innym miejscu, żeby sprawdzić czy wzorzec się powtarza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Apolonka96 Nie, nigdy nie próbowałam w innym miejscu. Stół wydawał mi się naturalny, mam na nim zawsze rozłożony obrus który używam tylko do run. Myślałam że to wystarczy żeby go wyodrębnić.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Obrus to symboliczne wyodrębnienie, ale energetycznie to nie jest mur. Jeśli chcesz naprawdę sprawdzić czy miejsce ma wpływ na wzorzec, to warto spróbować raz na podłodze, najlepiej przy tym oknie, o którym mówisz że jest tam w porządku. Bez obrusu, inaczej, i zobaczyć co wypadnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Celestynka Zgadzam się z tym eksperymentem, ale mam pytanie praktyczne. Czy zmiana miejsca powinna być poprzedzona jakimkolwiek oczyszczeniem run samych w sobie? Bo jeśli runy też przesiąknęły atmosferą tego miejsca przez długi czas, to czy samo przeniesienie wystarczy?


Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Sewer76 Bardzo dobre pytanie. Runy mogą akumulować energię, tak jak każdy obiekt regularnie używany w praktyce. Przed takim eksperymentem powiedziałabym żeby najpierw oczyścić same kamienie albo drewno, z czego są.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: