Forum

Asystent AI
Runy w czasie kryzy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w czasie kryzysu zdrowotnego w rodzinie - jak na to czytać

Strona 5 / 5

Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do tego co Pelagiusza mówiła o Ehwaz jako runie towarzyszenia, bo mi to siedzi w głowie od kilku postów. Ehwaz to jest też runa zaufania, prawda? W sensie, koń i jeździec muszą sobie ufać, bo inaczej koń nie idzie tam gdzie chce jeździec. Czy w kontekście taty który jest 'gdzieś dalej', Ehwaz mogłaby mówić o zaufaniu że on wróci, albo że kontakt nie jest zerwany, tylko... inny?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Bard85 Tak, Ehwaz ma w sobie właśnie to. Nie chodzi o jednakowe tempo, tylko o to że oboje idą. Nawet jeśli jeden jest z tyłu, albo jedzie inaczej, to nadal jest w tej relacji. Ale powiem ci, że w sytuacji Henryki równie silnie przychodzi mi Dagaz. Runa progu, świtu, momentu przejścia. Nie koniecznie w sensie dosłownym, spokojnie, tylko jako moment graniczny gdzie stara forma czegoś kończy się i nie wiadomo jeszcze co będzie.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Zenith Dagaz jako próg, dobrze. Ale mam pytanie do ciebie, bo nigdy mi to nie było jasne: Dagaz to próg do przodu czy w obie strony? Bo jak mówisz 'stara forma kończy się', to co to jest ta stara forma w tej sytuacji? Relacja z tatą przed chorobą?


Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Gerwazy73 Dagaz nie ma kierunku, to jest właśnie jej cecha. Ona stoi w punkcie gdzie jeszcze jest noc i już jest dzień. Stara forma to może być relacja, może być sposób w jaki Henryka rozumie siebie jako córkę, może być coś o samej chorobie. Nie wiem. Runa pyta, nie odpowiada.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zapisuję sobie te trzy runy które padły dla tej sytuacji: Ansuz, Ehwaz, Dagaz. I teraz zastanawiam się, bo to jest moje myślenie metodologiczne, czy Henryka ciągnęłaby te trzy naraz jako układ, czy kolejno z osobnymi pytaniami? Bo mi się wydaje, że trzy runy naraz przy tak skomplikowanej sytuacji mogą dać nieczytelny obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Kunisia Ja robiłabym dwa ciągnięcia. Jedno pytanie o siebie jako opiekunkę, jedno o tę przestrzeń między nią a tatą. Nie trzy naraz. Bo jak masz trzy runy i trzy warstwy pytania, to zaczynasz dopasowywać każdą do czegoś i gubisz to co naprawdę wyciągnęłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@milosz69)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy w ogóle da się ciągnąć runę w takiej sytuacji kiedy emocje są tak wysokie? Pytam serio, bo chyba w tarocie mówi się że jak bardzo chcesz konkretnej odpowiedzi, to karty ci ją dają niezależnie od tego co wyciągniesz. Czy z runami jest podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Milosz69 To jest klasyczny argument przeciw wróżeniu w ogóle i rozumiem go. Ale z mojego doświadczenia jest tak: emocje nie zniekształcają odczytu, one go zabarwiają. Możesz wyciągnąć Berkano gdy jesteś spokojna i gdy płaczesz, i za każdym razem powiesz coś innego. To nie jest wada, to jest właśnie mechanizm. Runa nie zmienia znaczenia, ty zmieniasz co w niej widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Henryka, mam do ciebie jedno pytanie i możesz nie odpowiadać jeśli nie chcesz. Czy ciągnęłaś już jakąś runę od czasu kiedy tata trafił do szpitala? Cokolwiek, nie musi być z konkretnym pytaniem. Ciekawi mnie czy już coś wyciągnęłaś i co z tym zrobiłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Ciągnęłam raz, na początku, zanim wiedziałam jak zadawać pytania. Wyciągnęłam Hagalaz i bardzo się przestraszyłam, bo przeczytałam że to 'chaos i zniszczenie'. Potem ktoś mi powiedział żeby nie czytać tak dosłownie, ale zostało mi to w głowie. Teraz trochę boję się ciągnąć, bo co jak znowu coś takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ważne. Hagalaz to nie jest karta śmierci z tarota, nie jest przepowiednią. To jest runa transformacji przez rozpad, tak jak grad niszczy uprawy ale woda zostaje i zasila ziemię. Ale rozumiem że jak czytasz pierwsze definicje w internecie, to się nie tego dowiadujesz. I rozumiem że teraz masz lęk przed ciągnięciem. To jest ważniejsza informacja niż sama runa.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Henryka, to że boisz się ciągnąć, to jest naprawdę istotne. Nie dlatego że coś złego się stanie, ale dlatego że odczyt z pozycji lęku działa inaczej niż odczyt z pozycji pytania. Może zanim cokolwiek wyciągniesz, warto by było żebyś zrobiła to kiedy czujesz że pytasz, a nie kiedy czujesz że się boisz odpowiedzi. Czy rozróżniasz w sobie te dwa stany teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam taką myśl, pewnie naiwną, ale powiem. Czy nie jest tak, że sama ta rozmowa jest już jakimś rodzajem odczytu? Znaczy, Henryka opisuje co czuje, my razem szukamy słów, ona sama mówi 'to chyba jest moje prawdziwe pytanie'. To też jest wgląd, tylko bez fizycznych run.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Syriana To ładnie powiedziane i w pewnym sensie prawda. Ale jest różnica między rozmową terapeutyczną a odczytem runicznym i nie mieszałbym tych dwóch rzeczy. Rozmowa może pomóc Henryce sformułować pytanie. Runa to osobny krok, jeśli w ogóle chce go zrobić. Jedno nie zastępuje drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to co Nekromanta napisał i chyba mam wrażenie że mam już jakieś pytanie. Może nie jedno, ale jedno pierwsze. Chciałabym zapytać runę o to, czy jest coś co mogę zrobić inaczej jako córka, nie jako opiekunka medyczna, ale właśnie jako córka. Czy to jest w ogóle dobre pytanie do runy?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie. Konkretne, twoje, bez oczekiwania że runa odpowie za lekarza. Właśnie tego szukałam przez ostatnie kilkanaście postów słuchając tej rozmowy. Teraz drugie pytanie: kiedy chcesz to zrobić? Bo moment ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Helenką. I dodam tylko jedno: zanim wyciągniesz, napisz to pytanie. Dosłownie, ołówkiem na kartce. Nie dlatego że to rytuał, ale dlatego że kiedy je zapiszesz, zobaczysz czy naprawdę o to pytasz. Czasem zdanie na papierze wygląda zupełnie inaczej niż w głowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Pelagiusza_J A skąd ta różnica? Pytam serio, bo nigdy tego nie robiłam. Rozumiem że pisanie pomaga myśleć, ale czy to zmienia sam odczyt, czy tylko przygotowanie do niego?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Alinka Zmienia ciebie przed odczytem, nie odczyt sam w sobie. Jak masz zapisane pytanie, to nie możesz potem powiedzieć 'a właściwie pytałam o coś innego'. To jest kotwica. I to jest ważne szczególnie gdy emocje są wysokie, bo wtedy interpretacja lubi pójść w kierunku tego czego się boisz, a nie tego o co pytałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten wątek z zapisywaniem pytania to znam z praktyki z czakrami i medytacją, nie tylko runami. Jak siadasz z czymś konkretnym a nie z ogólnym niepokojem, to inaczej słuchasz tego co przychodzi. Henryka, czy to pytanie które sformułowałaś, 'co mogę zrobić inaczej jako córka', jest pytaniem na które możesz przyjąć różne odpowiedzi? Nawet taką że nic nie musisz robić inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

To jest trudne pytanie. Chyba tak, ale nie jestem pewna. Mam wrażenie że gdzieś w środku zakładam że odpowiedź będzie 'czegoś nie robisz dobrze'. I teraz widzę że to jest mój lęk, nie pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co właśnie powiedziałaś jest ważniejsze niż jakakolwiek runa. Naprawdę. Rozpoznałaś skąd przychodzi lęk zanim cokolwiek wyciągnęłaś. Czy nie jest tak, że ten moment jest już jakimś rodzajem odpowiedzi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Syriana To jest psychologia, nie runologia. I rozumiem że to dla ciebie połączone, ale wolę żebyśmy nie tracili rozróżnienia. Henryka zrobiła coś istotnego, ale to jest praca z własnym myśleniem, nie odczyt. Runa może dać coś innego niż to co sama doszła do głowy. Albo może potwierdzić. Ale to są dwa różne procesy.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Nekromanta A co jeśli runa potwierdza to co człowiek sam już wie? To znaczy że odczyt działał, czy że po prostu szukamy potwierdzenia?


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Gerwazy73 To jest sedno pytania o każdą wróżbę, nie tylko runy. Moja odpowiedź: potwierdzenie też ma wartość. Czasem wiemy coś, ale nie możemy się na to zgodzić dopóki nie przyjdzie z zewnątrz. Runa jako zwierciadło robi coś co rozum sam nie może zrobić, bo rozum wątpi we własne odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zapisuję sobie to co Felicjan napisał o zwierciadle, bo mi to pasuje do kilku innych rzeczy które próbuję zebrać. Ale mam pytanie do Helenki: mówiłaś wcześniej że moment ma znaczenie. Co masz na myśli? Moment dnia, moment emocjonalny, coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Kunisia Przede wszystkim moment emocjonalny. Nie ciągnij runy kiedy właśnie wróciłaś ze szpitala i nie zdążyłaś zdjąć kurtki. Daj sobie chociaż pół godziny żeby wyjść z tamtej przestrzeni. Nie chodzi o spokój, bo spokoju może nie być. Chodzi o to żebyś była tutaj, a nie tam.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dokladnie to samo mowila mi kiedys moja mistrzyni bioenergii, ze jak wychodzisz od chorego czlowieka to najpierw musisz zamknac te przestrzen w sobie. Inaczej wchodzisz w pytanie z cudzymi energiami a nie swoimi. Nie wiem czy to samo dziala przy runach ale wyobrazam sobie ze tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Wiciokrzew78 A jak się zamyka tę przestrzeń praktycznie? Bo rozumiem że to ma sens, ale jak to zrobić bez tego że robi się z tego wielki rytuał? Zwykły człowiek wróci ze szpitala i co, siedzi i oddycha przez dwadzieścia minut?


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Zielarka Tak naprawde to wystarczy. Umycie rak, herbata, okno. Nie potrzebujesz wiecej. To nie jest wielka ceremonia, to jest sygnal dla ciala i glowy ze jestes juz gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam takie głupie pytanie może, ale czy do takiej sytuacji jak Henryki nie powinno się raczej ciągnąć z prośbą niż z pytaniem? Znaczy, nie 'powiedz mi co mam robić' ale 'pomóż mi to zobaczyć'. Czy to jest jakaś różnica dla runy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Mantra To nie jest głupie pytanie, to jest inne podejście do intencji. Prośba i pytanie to inaczej ustawiony umysł. Pytanie zakłada że jest odpowiedź. Prośba zakłada że jesteś gotowa na to czego nie wiesz. W sytuacji Henryki, biorąc pod uwagę Hagalaz którą wyciągnęła wcześniej i lęk który opisała, prośba może być bezpieczniejszym wejściem.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Coś mi się tu otworzyło kiedy Zenith napisała 'gotowa na to czego nie wiesz'. Bo ja chyba nie jestem gotowa na wszystkie odpowiedzi. I to jest może uczciwe przyznanie. Czy można ciągnąć runę z takim zastrzeżeniem, jakby powiedzieć 'pokaż mi tyle ile mogę teraz unieść'?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak można. I powiem więcej: to jest jedna z dojrzalszych intencji jakie można wnieść do odczytu. To nie jest słabość, to jest świadomość siebie. Runa nie zasypuje cię tym czego nie chcesz widzieć, jeśli naprawdę stoisz z pytaniem a nie z próbą wymuszenia odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Pelagiusza napisała o dojrzałości intencji trochę mnie zaskoczyło. Zawsze myślałam że do runicy trzeba wchodzić z jasnym pytaniem i gotowością na odpowiedź, cokolwiek to znaczy. A tu wychodzi że można powiedzieć 'pokaż mi tyle ile mogę' i to jest okay? Nie brzmi to trochę jak... ograniczanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Alinka Ograniczanie czego dokładnie? Bo ja rozumiem to odwrotnie. Jak wchodzisz z fałszywą gotowością, bo wmówiłaś sobie że jesteś gotowa, to runa trafia w próżnię. Lepiej być szczerym wobec siebie niż udawać otwartość której nie ma.


Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Alinka To nie jest ograniczanie, to jest kalibracja. Runa nie działa jak wyrocznię która musi powiedzieć wszystko naraz. Pyta co można teraz przyjąć, to jest zupełnie inne ustawienie. Henryka powiedziała coś bardzo konkretnego o sobie i to jest punkt wyjścia, nie słabość.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie tego się bałam, że to co powiedziałam będzie odebrane jak wymówka żeby nie słuchać. Ale nie o to mi chodziło. Chciałam być uczciwa a nie budować sobie wyjście ewakuacyjne z odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Henryka, myślę że warto rozróżnić dwie rzeczy. Jedno to intencja przed ciągnięciem, drugie to co z runą zrobisz po. Możesz ciągnąć z zastrzeżeniem i potem siedzieć z tym co wyszło przez kilka dni. Nie musisz od razu wiedzieć co to znaczy. Masz jakiś czas czy poczucie że musisz działać od razu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Bard85 Nie ma presji czasowej w sensie dosłownym, ale czuję że im dłużej siedzę z tym bez nic, tym gorzej. Więc może ta presja jest wewnętrzna a nie zewnętrzna.


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Bard85 To jest ważne rozróżnienie które zrobiłeś. I dodam że runa wyciągnięta z takim pytaniem jak Henryki, to znaczy z zastrzeżeniem, może dać odpowiedź właśnie na to zastrzeżenie a nie na pierwotne pytanie. To znaczy że pokaże nie sytuację zdrowotną ale coś o samej Henryce. I to nie jest błąd odczytu, to jest odczyt.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Felicjan99 Ale jak potem wiadomo co runy odpowiedziały? Jeśli mogą odpowiedzieć na pierwotne pytanie albo na zastrzeżenie albo na coś trzeciego, to jak to w ogóle interpretować? To nie robi z odczytu czegoś całkowicie subiektywnego?


Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Gerwazy73 A horoskop jest mniej subiektywny? Każda metoda wróżebna wymaga interpretatora. Pytanie brzmi nie czy jest subiektywna ale czy daje człowiekowi coś użytecznego. I w przypadku Henryki to pytanie jest jak najbardziej otwarte.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Nekromanta No dobra, ale to jest chyba argument za tym że to działa jak psychologia a nie jak przepowiednia. Nie mówię że źle, tylko że chyba inaczej niż niektórzy tu zakładają.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracam do Henryki bo trochę ta rozmowa poszła w filozofię a ona wciąż nie ciągnęła nic nowego po tej Hagalaz. Henryka, powiedziałaś że czujesz presję wewnętrzną. Jak długo trwa ten kryzys zdrowotny w rodzinie? Pytam bo to ma znaczenie dla tego jak czytać układ.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Helenka Kilka miesięcy. Z przerwami, bo zdarzały się lepsze okresy, ale tak naprawdę od wiosny to jest ciągłe napięcie. Nie jeden moment kryzysowy tylko takie tło które nie odpuszcza.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Helenka To mnie też ciekawi, bo kilka miesięcy to zupełnie inna sytuacja niż nagłe zdarzenie. Czy to zmienia też to jakie runy byłyby trafne do ciągnięcia? Znaczy, czy do sytuacji przewlekłej ciągnie się inaczej niż do jednorazowego kryzysu?


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Kunisia Zmienia układ a nie to jak ciągnąć. Do sytuacji która trwa długo bardziej przydaje się rozłożenie na kilka run niż jedna. Jedna może powiedzieć coś o teraz, ale nie o tym co ciągnie się od miesięcy. Powiedziałabym Henryce żeby spróbowała trzech, ale to już zależy od niej.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

A można zapytać co konkretnie znaczy trzy runy w takiej sytuacji? Czy to jak karty tarota, że każda pozycja ma inne znaczenie, czy raczej czyta się to razem jako całość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Mantra W różnych tradycjach różnie, ale najczęściej każda pozycja ma sens. Na przykład: co jest, co blokuje, co pomaga. Ale to nie jest jedyna możliwość. Helenka, jak ty to robisz przy sytuacjach przeciągniętych?


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Bard85 Zazwyczaj nie nadaję pozycjom nazw z góry. Kładę trzy i patrzę co między nimi się dzieje. Nazwy pozycji to jest scaffold, rusztowanie, a ja wole zobaczyć co runy mówią same. Ale dla kogoś kto dopiero zaczyna te rusztowanie pomaga, bo daje strukturę kiedy emocje są wysokie. Henryka, co ty byś wolała?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: