To 'nieswojo' jest interesującym punktem wyjścia. Marcel, czy możesz powiedzieć gdzie dokładnie w mieszkaniu czujesz się nieswojo? W konkretnym kącie, pokoju, przy oknie, przy drzwiach? Bo to może być istotne jeśli runy potoczyły się w tamte kierunki. I nie pytam żeby potwierdzić teorię, tylko żeby mieć pełniejszy obraz.
A mi właśnie chodzi o to co Marcel napisał - 'może to wyobraźnia'. Czy nie jest tak, że jak już coś zaczniemy interpretować ezoteryczne, to potem zaczynamy szukać potwierdzenia i każde normalne odczucie staje się 'znakiem'? Nie mówię że tak jest u Marcela, ale to uczciwe pytanie chyba.
Dla mnie to brzmi normalnie szczerze mówiąc. Jak coś cię zaskoczy w nowym miejscu, to zaczynasz inaczej na to miejsce patrzeć. Nie mówię że nie ma sensu sprawdzać energetycznie, ale czy ktoś ma jakiś sposób żeby odróżnić 'coś jest z miejscem' od 'mam teraz czujność na maksa bo się przestraszyłem'?
Daję sobie kilka dni przerwy od tematu. Nie myślę o tym, nie wracam do sesji. Potem wracam do miejsca i sprawdzam czy odczucie jest nadal tam, czy się zmieniło. Jeśli nadal jest tak samo - biorę to poważnie. Jeśli się rozmyło - zakładam że to była reakcja na stres. To nie jest żadna wielka metoda, ale u mnie działa.
To ma sens jako podejście, ale mam wątpliwość - kilka dni przerwy może nie wystarczyć jeśli naprawdę coś jest z miejscem. A z drugiej strony silne odczucie może się utrzymywać tygodniami bo umysł je nakręca. Nie wiem czy czas to dobry wskaźnik.
Jasnowidze robią takie rzeczy chyba? Wchodza w miejsce i mówia co czują bez wcześniejszej wiedzy. Czy to byłoby właśnie to o czym Jadzia myśli?
Jestem otwarty na różne podejścia, ale muszę przyznać że w runach czuję się trochę bezpieczniej bo to zacząłem sam i jakoś mam do tego dostęp. Jasnowidz to dla mnie coś bardziej nieznanego i trochę mnie to krępuje. Chociaż rozumiem że może dać inny rodzaj odpowiedzi.
Marcel, nie musisz od razu iść do jasnowidza. Chryzoprazkaa pytała czy jesteś otwarty, ale to nie znaczy że to jedyna opcja. Może warto najpierw zrobić tę sesję runową z konkretną intencją - zbadanie energii miejsca - i zobaczyć co wyjdzie? A potem decydować co dalej.
Wróćmy na chwilę do samego układu który wypadł podczas tamtego incydentu. Marcel powiedział że były tam Hagalaz i Isa. To są konkretne runy z konkretnym znaczeniem i nie powinniśmy ich omijać tylko dlatego że wątek poszedł w stronę metod badania miejsca. Czy ktoś chce się tym zająć bardziej systematycznie? Bo to może być ważniejsze niż planowanie nowej sesji.
Wróćmy więc do Hagalaz i Isa, bo to konkretny punkt wyjścia. Hagalaz to zakłócenie, coś co wyrywa z równowagi, często gwałtowna zmiana. Isa to zatrzymanie, zamrożenie, stagnacja. Jeśli te dwie wypadły razem podczas paniki - to może być dosłowne odzwierciedlenie stanu w którym były rzucone, ale może też być informacja o miejscu. I nie da się tego rozstrzygnąć bez zadania konkretnej intencji przed sesją. Marcel, czy ty w ogóle miałeś jakąś intencję gdy je wtedy rzucałeś, zanim nastąpił ten incydent?
Nie, właśnie nie. Zacząłem je przeglądać bez konkretnego pytania, po prostu trzymałem w dłoniach i wtedy się przewróciły. Więc nie było żadnej intencji, to był przypadek.
To jest ważna informacja. Sesja bez intencji to trochę jak rozmowa bez tematu - runy mogą 'odpowiedzieć' na to co jest aktualnie najsilniejsze w otoczeniu albo w tobie. W tym przypadku - strach, zaskoczenie, może jakieś napięcie którego nie byłeś świadomy. Nie mówię że Hagalaz i Isa nie mają znaczenia, ale ich odczyt bez kontekstu intencji jest bardzo otwarty na różne interpretacje. Czy masz wrażenie że tamtego dnia byłeś w jakimś konkretnym stanie emocjonalnym?
To trochę zmienia sytuację. Jeśli nie wiemy w jakim ułożeniu leżały, to interpretacja jest mocno niepełna. Hagalaz rewers to co innego niż awers, szczególnie w kontekście miejsca. Może zamiast analizować tamten rzut, lepiej zaplanować nowy - tym razem z intencją i z uwagą na ułożenie? Bo teraz kręcimy się trochę w kółko wokół danych których nie mamy.
Tak, Elder Futhark to starszy futharc, 24 runy. W tym systemie Hagalaz ma dwie formy - sześcioramienna i ośmioramienna. Jeśli twoja jest sześcioramienna, jest symetryczna i rewers nie ma zastosowania. Jeśli ośmioramienna - można rozróżnić. Możesz sprawdzić jak wygląda twoja Hagalaz i powiedzieć nam?
A co z Isa? Isa to chyba pionowa linia, wiec nie ma jak odwrócić? Powinienem to wiedzieć ale nie jestem pewny.
Słucham tej rozmowy i mam pytanie z boku - czy w ogóle ma sens analizować coś co wypadło przypadkowo? Mówicie o awersie, rewersie, intencji... ale cały punkt wyjścia to był niekontrolowany wypadek. Czy nie powinniśmy najpierw ustalić czy takie przypadkowe rzuty w ogóle się liczy?
Przypadkowe rozrzucenie run to w wielu tradycjach osobna kategoria - traktuje się to jako spontaniczny komunikat, coś co chce być zauważone. Ale właśnie dlatego kontekst emocjonalny jest kluczowy. Runy wypadły podczas strachu - czy to strach ujawnił coś ukrytego, czy strach wpłynął na wynik? To pytanie zostaje otwarte i chyba nie da się go zamknąć bez nowej sesji z intencją.
A jak ta nowa sesja z intencją miałaby wyglądać? Pytam bo Marcel chyba nie jest zaawansowany w runach i może nie wiedzieć od czego zacząć. Czy ktoś mógłby opisać jak to się robi krok po kroku?
Marcel, zanim przejdziemy do technicznych kroków - mam do ciebie pytanie które może być kluczowe. Powiedziałeś wcześniej że czujesz się nieswojo w pewnych miejscach mieszkania. Czy to uczucie jest równomierne w całym mieszkaniu, czy jest jakieś jedno miejsce gdzie jest wyraźnie mocniejsze? Bo jeśli chcemy zaplanować sesję pod kątem energii miejsca, to warto wiedzieć czy mamy badać całość czy konkretny punkt.
Odpowiadając na ostatnie pytanie Chryzoprazkaa - tak, jest jedno konkretne miejsce gdzie jest to wyraźniejsze. Narożnik przy oknie w sypialni. Tam właśnie stałem gdy te runy wypadły. Nie wiem czy to przypadek czy nie.
To jest bardzo istotna informacja. Narożniki w ogóle mają specyficzną energetykę - tam stagnuje powietrze, ale też energia. Pytanie do ciebie Marcel - czy ten narożnik jest jakoś szczególnie zagracony, ciemny, masz tam jakieś meble? I czy to uczucie jest od zawsze od kiedy mieszkasz, czy pojawiło się w pewnym momencie?
No i właśnie - to zaczyna łączyć się w całość. Hagalaz i Isa wypadają dokładnie w miejscu gdzie czujesz dyskomfort. Nawet jeśli był to przypadkowy rzut, lokalizacja może być istotna. Marcel, czy te runy wypadły akurat w stronę tego narożnika, czy po prostu wszędzie?
Rok to długo. Marcel, czy coś się zmieniło w mieszkaniu mniej więcej rok temu? Nowe meble, nowy lokator, remont, cokolwiek? Pytam bo takie uczucia rzadko biorą się znikąd.
Ja mam podobnie z jednym kątem w swoim pokoju i zawsze myślałem że to przez zimny kaloryfer albo przewiew. Ale ta szafa zagracona to ciekawy trop - czytałem gdzieś że zastawianie narożników nie jest wskazane energetycznie. Nie wiem na ile to ma związek z runami jako takie.
Słuchacie - a nie za dużo budujemy na czymś tak niepewnym? Marcel się przestraszył, runy wypadły, on sam nie pamięta jak leżały, nie było intencji, nie zna tradycji do końca. To jest naprawdę dużo niewiadomych jak na wyciąganie wniosków o energetyce mieszkania.
Mam pytanie trochę z innej strony - czy w ogóle runy nadają się do badania energetyki miejsca? Myślałam że to raczej do pytań osobistych, o sytuacje życiowe. Ktoś to kiedyś robił z intencją sprawdzenia mieszkania?
Tak, runy można stosować do pytań o przestrzeń. Nie jest to najczęstsze zastosowanie, ale istnieje. Pytanie o energię miejsca jest pytaniem - możesz zapytać run o konkretny pokój, narożnik, całe mieszkanie. Kluczowe jest właśnie to co tu powtarzamy - jasna intencja przed rzutem.
