Słuchajcie, mam pytanie, które chodzi za mną od kilku miesięcy. Coraz częściej widzę u dziewczyn talizmany – taką małą bransoletkę z kamykiem, pierścionek z konkretnym oczkiem, kulkę bursztynu w portmonetce. I wszystkie mówią, że to ich „liczba szczęścia" albo „amulet osobisty". Próbowałam sama wyszukać w sieci i każda strona pisze co innego – jedni mówią, że twoja liczba szczęścia to Droga Życia, inni że dzień urodzenia, inni że jakaś trzecia kombinacja. Plus każdy autor daje inne kamienie do tych samych liczb. Czuję się trochę zagubiona. Chciałabym zrobić sobie konkretny talizman – bransoletkę albo wisior, taki własny „ozdobnik energetyczny" – ale nie wiem, od czego zacząć. Pytania: 1) jak wyliczyć swoją liczbę szczęścia, 2) jaki materiał/kamień do niej dobrać, 3) jak taki talizman aktywować, żeby działał, 4) jak go nosić. Mam Drogę Życia 4, Liczbę Wyrazu 5, Duszę 8. Daję pełen portret, żeby ułatwić.
@Dobema dobrze, że pytasz. Najpierw jedna podstawowa rzecz – nie ma jednej „liczby szczęścia". Każdy człowiek ma od dwóch do czterech liczb, które mogą pracować jako talizmanowe. Trzeba wybrać tę, która ci pasuje do CELU talizmanu. Inny będzie talizman „dla stabilności", inny „dla relacji", inny „dla pieniędzy". Pierwsze pytanie do siebie – co chcesz, by twój talizman ci dał?
@Dobema dobrze, że masz pełen portret. Z twojego zestawu 4/5/8 – każda z tych liczb może być talizmanem, ale każda inaczej. 4 (Saturn) zabezpieczy stabilność i osadzenie. 5 (Merkury) pomoże w komunikacji, ruchu, nowych szansach. 8 (Saturn-Pluton) wspiera ambicję, finanse, autorytet. Zdecyduj, co cię najbardziej teraz potrzebuje, i to wybierz na talizman.
Z mojej strony – klasyczna szkoła zachodnia mówi, że talizman osobisty robi się z Drogi Życia, bo to najgłębsza wibracja. Czyli u Dobemy – 4. Inne liczby (Wyraz, Dusza) są pomocnicze. Stąd „liczba szczęścia" w sensie podstawowym = Droga Życia.
@Dobema żeby nie utopić cię w sporach szkół – moja praktyczna rada: talizman pierwotny robi się z liczby, której ci „brakuje" w życiu, nie tej, której masz nadmiar. Masz 4 i 8 w portrecie (dwie saturnowe wibracje) plus 5 dynamiczną. Brakuje ci „miękkich" wibracji – 2, 6, 7. Jeśli twój talizman ma cię „dopełnić", warto rozważyć liczbę, której w portrecie brak. Może 6 (Wenus, harmonia, ciało, relacje)? Może 7 (Neptun, intuicja, duchowość)? Zależy od tego, co czujesz, że ci brak.
Drobna metodologiczna uwaga – polecam Dobemie zacząć od liczby podstawowej (Droga Życia 4), a dopiero później eksperymentować z innymi. Bo pierwszy talizman ma cię „nauczyć" pracy z wibracją. Saturn-czwórka da ci stabilność i ugruntowanie. Z tej bazy łatwiej potem dobrać następne talizmany na konkretne cele.
@Dobema teraz materiały. Czwórka pitagorejska to Saturn/Uran, kolory niebieski, granatowy, ciemnozielony, kamienie szafir, lapis lazuli, niebieski topaz, sodalit. Metal – formalnie ołów (ale praktycznie nie do biżuterii), zastępnik srebro oksydowane lub czerń. Drewno – dąb, jesion. Forma – kwadratowa lub prostokątna, nie okrągła.
@Dobema z mojej praktyki – dla czwórki sprawdza się lapis lazuli najbardziej. To kamień starożytnych egipskich rytuałów, „kamień prawdy". Daje stabilność, jasność umysłu, koncentrację. Dla talizmanu 4 to klasyczny pierwszy wybór. Niedrogi, dostępny, łatwy do oprawienia w srebro.
@Dobema sprawdź też swoją intuicję wzrokową. Idź do sklepu z kamieniami albo galanterii ezo, weź do ręki różne kamienie w wibracji 4 (lapis, sodalit, niebieski topaz, kyanit) i sprawdź, który ci „pasuje" w dłoni. Czasem ciało wie lepiej niż tabelka. Talizman ma być twoim, nie podręcznikowym.
A jak weryfikujemy, że dany kamień jest „w wibracji 4"? Bo to każdy autor pisze co innego, jak Dobema wspomniała.
Słucham was z otwartymi ustami. Czyli ten pierwszy talizman robię na czwórkę, czyli lapis lazuli. A jaką forma? Pierścionek, naszyjnik, bransoletka?
