To może właśnie tak powinienem zrobić nową sesję - z konkretnym pytaniem o ten narożnik? Tylko jak ją przeprowadzić skoro nie mam żadnego rytuału? Czy wystarczy po prostu skupić myśl na pytaniu?
Skupienie myśli to dobry start, naprawdę. Usiądź w spokojnym miejscu - niekoniecznie w tej sypialni, może gdzieś gdzie czujesz się komfortowo. Weź runy do rąk, trzymaj chwilę i formułuj pytanie konkretnie. Nie 'co jest w moim mieszkaniu' ale coś w stylu 'co powinienem wiedzieć o tej przestrzeni'. Potem rzuć.
Brzoza to miałaby sens - drewno brzozowe jest tradycyjnie łączone z oczyszczeniem i początkami, pasuje do run jako całości. Ale bez wiedzy co to dokładnie, trudno powiedzieć. Możesz sfotografować jedną i wrzucić? Ktoś pewnie rozpozna.
Wchodzę w tę rozmowę bo mnie wciągnęła. Mam pytanie do bardziej doświadczonych - jeśli Marcel zrobi teraz nową sesję z intencją sprawdzenia tego narożnika, to jak powinien interpretować wyniki? Czy szuka konkretnych run, czy to bardziej ogólne odczucie po rzucie?
Okej, próbuję sformułować coś konkretnego. Coś w stylu: 'co jest przyczyną mojego dyskomfortu w narożniku sypialni'? Czy to jest wystarczająco precyzyjne?
Bliżej, ale nadal trochę ogólnie. Spróbuj bardziej: 'jaka energia gromadzi się w narożniku przy szafie' albo 'co blokuje przepływ energii przy tym miejscu'. Im bardziej konkretne, tym mniej miejsca na niejednoznaczne wyniki.
Właśnie to miałam na myśli wcześniej. Zagracona szafa przy ścianie, rok dyskomfortu - czy ktoś rozważył że to po prostu wizualny chaos który działa na samopoczucie? Nie musisz run do tego wyjaśnienia.
Bardziej psychiczne. Jak wchodzę do sypialni od strony tego narożnika, mam takie... niechęć? Nie wiem jak to inaczej nazwać. Żadnego chłodu, żadnych dźwięków, nic spektakularnego. Po prostu wolę trzymać się od tej strony z daleka.
Niechęć do konkretnego miejsca bez wyraźnego powodu to brzmi jak coś co czytałem w kontekście geopatii - strefy ziemskie albo krzyżowanie się żył wodnych. Nie wiem ile w tym prawdy ale podobno geobiolodzy to badają. Może to nie kwestia energetyki w sensie run, tylko czegoś bardziej fizycznego?
Ale czy nie można by połączyć obu? Tzn. najpierw runy, a potem na przykład wahadło dla weryfikacji? Pytam szczerze, bo nie wiem jak to działa praktycznie.
O, takie podejście - etapowe - bardzo mi się podoba! Marcel, może zacznij od run z konkretnym pytaniem jak Darka sugerowała, a potem jak będziesz miał wynik to zdecydujesz czy szukać dalej? To ma sens i nie rzucasz się na wszystko naraz.
Wracając do pytania o drewno - Marcel, te runy które masz, czy na pudełku jest jakakolwiek marka albo kraj produkcji? Bo 'prawie białe' to może być buk, brzoza, jesion, lipa... trudno zgadywać. Nie że to kluczowe, ale jeśli to brzoza to naprawdę miałoby fajne znaczenie w tym kontekście.
Marcel, nie żebym zmieniała temat, ale rok dyskomfortu to naprawdę długo. Czy w tym czasie robiłeś cokolwiek żeby to zmienić, czy po prostu z tym żyłeś? Bo to też może mieć wpływ na to co runy pokażą - czy to jest sytuacja zablokowana czy aktywna.
a mozna w ogole spytac runy o to czemu cos trwa tak dlugo i nie ustepuje? tzn nie o miejsce ale o sam fakt ze to sie nie zmienia? pytam bo Marcel moze miec i problem z miejscem i jakis blok osobisty razem
Dobra, to próbuję zebrać to co powiedzieliście. Arnold mówi żebym zdecydował - albo pytam o miejsce, albo o siebie, albo o połączenie obu. Szczerze mówiąc nie wiem co wybrać. Jeśli miałbym stawiać, to bardziej chodzi mi o to miejsce, bo to stamtąd to wszystko się zaczyna. Ale nie wiem czy to dobry punkt startowy dla kogoś kto dopiero próbuje.
Jeśli nie wiesz od czego zacząć, zacznij od miejsca. To jest konkretne, namacalne, możesz je opisać. Siebie też możesz opisać, ale to bardziej złożone pytanie na start. Miejsce jest prostsze do sformułowania.
Właśnie to chciałam powiedzieć. Martwię się trochę że Marcel zacznie analizować zanim w ogóle zrobi pierwszą próbę. Czasem lepiej po prostu wyciągnąć runę z pytaniem które się ma i zobaczyć co jest, zamiast planować idealne pytanie przez dwa tygodnie.
Marcel, bo ja chcę wrócić do czegoś co powiedziałeś wcześniej - że niechęć czujesz kiedy wchodzisz do sypialni 'od strony tego narożnika'. Czy to znaczy że jest jakieś konkretne wejście do pokoju od tej strony, czy bardziej że jak się obracasz w stronę szafy to coś czujesz?
Czyli lewa strona kontra prawa. Czy ktoś inny w tym mieszkaniu mieszka albo tam sypia? Bo jeśli to tylko Marcel to mamy jedną perspektywę, a to zawsze warto sprawdzić czy ktoś drugi ma podobnie.
Mieszkam sam. Więc nie mam z czym porównać, to prawda. Siostra raz nocowała, nic nie mówiła ale też nie pytałem.
a moze zapytac siostre teraz? nie zeby jej sugeroawc, tylko zapytac czy cos czula? to mogloby cos rozjasnic zanim w ogole siegniesz po runy
Nie chcę przerywać, ale mam pytanie trochę z boku - jak Marcel będzie robił to pierwsze ciągnięcie runy, to czy powinien to robić właśnie w tej sypialni, w pobliżu tego miejsca? Czy odległość ma znaczenie? Bo czytałam różne rzeczy i nie wiem co sensowne.
Zgadzam się z tym że spokój głowy jest ważniejszy niż fizyczna lokalizacja. Wyobraź sobie że siedzisz w tym kącie, już z lekką niechęcią, i próbujesz się skupić. To nie są dobre warunki do czegokolwiek, nie tylko do run.
A co z porą dnia? Mam wrażenie że gdzieś czytałam że runy najlepiej ciągnąć rano albo wieczorem, ale nie wiem czy to ma znaczenie praktyczne czy to tylko taka zasada z jakiejś jednej książki.
Dobra, wracam z konkretem bo widzę że wątek mi trochę uciekł w planowanie. Sformułowałem pytanie na tę pierwszą próbę: 'Co jest źródłem niepokoju który czuję przy lewej ścianie sypialni?' Czy to brzmi sensownie czy nadal za ogólne?
To dobre pytanie. Nie za szerokie, nie za szczelne. Jedyne o czym bym pomyślał to czy chcesz wiedzieć 'co jest źródłem' czy raczej 'czy jest jakieś źródło' - bo to dwie różne intencje. Pierwsze zakłada że coś jest, drugie jest otwarte. Który wariant bardziej ci odpowiada?
Mam jedno zastrzeżenie do całego tego planowania - Marcel, czy ty w ogóle trzymasz te runy w tej sypialni? Bo jeśli tak, to one już od jakiegoś czasu są w tym 'energetycznym polu' o którym mówimy. To nie bez znaczenia jak będziesz je potem ciągnął.
