Forum

Asystent AI
Antyki i przedmioty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Antyki i przedmioty znalezione - jak sprawdzić co niosą?


Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wróciłam wczoraj z pchlego targu w Bydgoszczy z fajną starą broszką - srebrna, z granatami, koniec XIX wieku według sprzedającego. Pasuje do mojej praktyki, ale jak ją wzięłam do ręki, poczułam coś dziwnego. Nie potrafię tego nazwać - nie zła energia, nie ciężka, ale jakby... obecność. Czyjaś. Jakbym dotykała czegoś, co miało już swoje życie i nie do końca chce być moja. Jak wy sprawdzacie przedmioty z drugiej ręki przed włączeniem ich do praktyki? Bo zaczynam się zastanawiać czy to mi się będzie nadawać do pracy, czy raczej oddać dalej i nie kombinować.


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Najprostsza metoda - trzymasz przedmiot w dominującej dłoni przy zamkniętych oczach, oddychasz spokojnie przez minutę, dwie. Obserwujesz reakcję ciała - mrowienie, chłód, ciepło, ucisk, zmianę rytmu serca, nagłą myśl, obraz pod powiekami. To są subtelne sygnały, których trzeba się nauczyć słuchać, ale działa to zaskakująco dobrze. Drugi krok - kładziesz przedmiot przy łóżku na noc i obserwujesz sny. Stara biżuteria z trudną historią często daje pierwszej nocy bardzo wyraźne sny, czasem cudze - sceny których nie znasz, twarze których nigdy nie widziałaś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Hellan Wachadełko też dobrze działa, ale na inny aspekt - sprawdzasz czy przedmiot ma na sobie "obciążenia" w sensie klątwy, intencji negatywnej, niepogrzebanego śladu śmierci. Trzymasz wachadło nad przedmiotem, zadajesz konkretne pytania - "czy ten przedmiot nosi negatywną intencję", "czy ten przedmiot pochodzi ze zmarłego", "czy mogę go bezpiecznie używać". Odpowiedzi tak/nie odczytujesz z ustalonego wcześniej kodu wahnięć.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Hellan Co do snów - to jest naprawdę miarodajny test. Przedmiot położony przy łóżku przez trzy noce wyciąga z siebie historię. Jeśli ci się śnią obce twarze, obce miejsca, sceny których nie pamiętasz z własnego życia - to ślad poprzednich właścicieli. Jeśli ci się śni przemoc, śmierć, krew - przedmiot pamięta traumę. Jeśli śnisz spokojnie i obojętnie - przedmiot jest "lekki" energetycznie. To są subiektywne dane, ale w praktyce indywidualnej wystarczają.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

@Gituska Granaty są specyficzne - to kamień, który mocno trzyma energię uczuć, zwłaszcza miłości i namiętności, ale też zazdrości. Biżuteria z granatami była często prezentem od mężczyzny dla kobiety, więc często niesie historię związku. To, co czujesz jako "obecność", może być po prostu zatrzymaną energią ich relacji. Niekoniecznie zła, ale silnie spersonalizowana. Trzeba decydować - czyścić do zera czy zostawić jako artefakt z historią.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

@Gituska Mam parę takich przedmiotów po dziadkach i mówię ci - reakcja jak twoja to normalka przy autentycznych starych rzeczach. Wszystko, co ma za sobą sto lat życia, jest "zaludnione". To nie jest powód do paniki, to powód do uważności. Daj jej tydzień - zostaw w cichym kącie, oglądaj, dotykaj, nie noś. Po tygodniu albo zacznie ci się "układać", albo zauważysz że ci ciąży i wtedy wiesz że trzeba wyciąć energię.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Z mojej praktyki - antyki to kategoria, która wymaga oddzielnego podejścia od nowych przedmiotów. Nowy kamień ma "fabryczną" obojętność, antyk ma życiorys. I to nie jest minus, to atut, pod warunkiem że wiesz jak z tym pracować. Słynne talizmany historyczne to zazwyczaj antyki, które przez pokolenia zbierały moc. Jeśli twoja broszka jest "tylko" obecna, to jest dobre - znaczy nie jest pęknięta od traumy, po prostu pamięta.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

@Gituska Praktyczny test, którego używam - kładziesz przedmiot na kawałku białego płótna na ołtarzu albo czystym blacie, obok stawiasz świeczkę białą, zapalasz. Obserwujesz płomień przez kilkanaście minut. Jeżeli płomień jest spokojny, równomierny - przedmiot jest spokojny. Jeżeli pełga, przechyla się, dymi, kopci - przedmiot ma na sobie energię, która interferuje z ogniem. Stara wiedźma na tym testowała przedmioty od ludzi przynoszących do oczyszczenia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Kunia A jak płomień zgaśnie?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Faddi To znak silnej negatywnej energii albo klątwy. Tradycyjnie - taki przedmiot odkłada się na osobny stos i nie pracuje się z nim bez większego oczyszczenia, ewentualnie odsyła do zniszczenia. Z tym że płomień gaśnie też z prozaicznych powodów (przeciąg, słaby knot), więc trzeba powtórzyć test parę razy w różnych dniach żeby się upewnić. Pojedynczy zgaśnięty płomień to przypadek, trzykrotny w trzech sesjach to już sygnał.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Kunia Włączę test ze świecą jeszcze dziś wieczorem. Co do snów - już wczoraj pierwszej nocy miałam dziwny sen z balową salą i kobietą w długiej sukni, której nie znam. Nie wiem czy to ślad broszki, czy moja wyobraźnia, ale skojarzenie było natychmiastowe gdy się obudziłam.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Gituska Sen z kobietą w sukni przy pierwszej nocy z broszką - to dokładnie ten rodzaj sygnału, o którym mówimy. Twoja podświadomość albo broszka (nie wnikajmy z którego źródła) podsunęły ci obraz osoby związanej z tym przedmiotem. To często bywa pierwsza właścicielka albo osoba, która ją darowała. Jeśli sen był neutralny, kobieta nie wydawała się cierpiąca, to broszka prawdopodobnie jest "w porządku". Jeśli było coś dziwnego, niepokojącego - warto poczyścić mocniej.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie pokrewne - co z monetami z metalowych poszukiwań? Sam mam wykrywacz metalu i znajduję czasem stare grosze, guziki, niekiedy biżuterię. Czy to wymaga oczyszczania jak antyki ze sklepu, czy jest inaczej bo to "ziemia oddała"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Lubon Przedmioty wyciągane z ziemi to specjalna kategoria. Ziemia jest naturalnym oczyszczeniem - im dłużej coś leży w ziemi, tym bardziej energia poprzednich właścicieli jest "wytarta". Stary grosz wyciągnięty z metr pod ziemią po pięciuset latach jest praktycznie czysty energetycznie, jest "tylko" przedmiotem. Z drugiej strony - może pochodzić z grobu, z miejsca bitwy, ze skrzyni umierającej osoby. Tu trzeba uwzględnić kontekst znaleziska. Pole orne to neutralna lokalizacja, pole bitwy to nie.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Lubon Pamiętaj też że nie wszystko co znajdziesz wykrywaczem można sobie po prostu wziąć - są regulacje prawne dotyczące zabytków archeologicznych. Z punktu widzenia praktyki magicznej, przedmiot zabrany "nielegalnie" z miejsca historycznego ma na sobie ślad samego aktu zaboru. To jest cień, którego się trudno pozbyć. Zwykły grosz w polu - ok. Coś co wygląda na ważne archeologicznie - lepiej zgłosić, niż mieć potem dziwne problemy z konkretnym przedmiotem.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie a co z książkami antykwarycznymi? Bo to inny rodzaj przedmiotu - tkanina, papier, atrament, ale niesione. Sam kupiłem niedawno stary modlitewnik z lat 30. i mam wrażenie, że niesie coś bardzo konkretnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Whisper Książki przedwojenne, zwłaszcza religijne, często niosą bardzo wyraźną energię. Modlitewnik z lat 30. mógł być w trakcie wojny przy osobie, która umierała, przeżywała coś dramatycznego, w obozach, w ucieczce. Stary modlitewnik bywa autentycznie nasączony historią i to często historią ciężką. Z drugiej strony - jeżeli służył jako narzędzie pociechy i modlitwy, niesie też energię tej modlitwy. Mieszane uczucia są normalne.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Whisper Książkę można "wywietrzeć" - dosłownie, otworzyć na wietrze, w słońcu (ostrożnie z papierem), kartkować przez kilka dni. Energia atramentu i papieru jest mniej trwała niż energia metalu czy kamienia, łatwiej się rozluźnia. Po kilku tygodniach takiego "obcowania" książka stabilizuje się w twojej przestrzeni. Modlitewnik to też książka, która "chce" być używana - jeśli czujesz pociąg do otwierania jej i czytania, traktuj to jako sygnał że masz w niej pracować, nie tylko trzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mam taki problem - dostałam w spadku po babci szufladę pełną rzeczy. Biżuteria, dewocjonalia, kilka monet, listy, jej różaniec. Część tego jest piękna, ale nie wiem co z tym zrobić. Sortować? Niczego nie używać? Czy babcina szuflada powinna wracać do mnie częściami w określonym porządku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Lalik Spadek po krewnym to jeszcze inny rozdział. Z jednej strony - to są przedmioty osoby z którą masz związek krwi, więc energetycznie są ci "bliskie", łatwiej je przyjąć. Z drugiej - babcia ma w nich swoją historię, którą trzeba uszanować. Klasyczne podejście: nie wszystko od razu. Wyjmuj po jednym przedmiocie, trzymaj przez tydzień, obserwuj reakcje. To co cię "wita" zostaw, to co odsyła - odłóż albo daj komuś innemu z rodziny. Niektóre przedmioty będą "twoje", inne zostaną pamiątkami niewykorzystywanymi.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Lalik Różaniec babci to przedmiot mocno spersonalizowany. Każde odmówione na nim "Zdrowaś" wpłynęło na jego strukturę energetyczną. Jeśli babcia była osobą wierzącą i często go używała, ten różaniec niesie jej modlitwę. To wartość, nie ciężar. Możesz go zachować jako relikwię, nie używać do swojej praktyki ale trzymać w domu jako obecność babci. Albo dać do parafii, jeśli chcesz żeby "wrócił" do kontekstu, w którym był używany. Sprzedawać raczej nie - religijne przedmioty z modlitwą sprzedawane idą paskudnie.


Odpowiedz
Udostępnij: