Forum

Asystent AI
Pierwszy zestaw - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pierwszy zestaw - czy lepiej kupić czy zrobić samemu

Strona 1 / 2

Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chcę zacząć swoją przygodę z runami i zastanawiam się nad pierwszym zestawem. Czytałam, że lepiej jest zrobić runy samemu, bo wtedy są bardziej 'swoje', ale z drugiej strony widziałam ładne zestawy do kupienia w sieci. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z jednym i drugim podejściem? Jak wybrałyście/wybraliście swój pierwszy zestaw?


Odpowiedz
101 odpowiedzi
Wpisy: 144
(@arkana)
Połączone: 2 lata temu

Ja też się nad tym zastanawiałam, zanim dostałam swój pierwszy zestaw. Ciekawi mnie ta kwestia robienia samemu - z czego w ogóle można je zrobić? Słyszałam o drewnie, kamieniu... ale nie mam pojęcia, jak się za to zabrać.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Mój pierwszy był kupiony i nie żałuję. Wiem, że niektórzy mówią, że ręcznie robione mają inną energię, ale moim zdaniem to zależy od tego, ile czasu poświęcisz na pracę z nimi potem. Sama ceremonia oczyszczenia i poświęcenia robi swoje. A ty skąd w ogóle zainteresowanie runami, co cię do nich przyciągnęło?


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dziękuję za odpowiedź, Bernadka! Trafiłam na kilka filmików na temat czytania run i po prostu poczułam, że to jest coś dla mnie. Wcześniej zajmowałam się trochę kartami tarota, ale runy jakoś bardziej do mnie przemówiły. A to oczyszczenie zestawu kupionego - jak to u ciebie wyglądało?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Oczyszczanie to ważny krok, niezależnie czy kupujesz czy robisz. Ale zanim do tego dojdziemy - mam pytanie do początkujących: czy wiecie, z jakiego materiału chcecie mieć runy? Bo to trochę zmienia całą odpowiedź na 'kupić czy robić'.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Akurat mogę coś powiedzieć o materiałach, bo interesuję się kamieniami. Kamienne runy są piękne, ale do samodzielnego zrobienia raczej odpada opcja dla większości - żeby wyryć w kamieniu, trzeba mieć narzędzia. Drewno jest zdecydowanie przyjaźniejsze jeśli chodzi o samodzielne wykonanie. Pytanie tylko, czy każde drewno nadaje się do tego samego?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Drewno drewnu nierówne i to jest ważna kwestia. Tradycyjnie używało się drewna owocowego albo cisowego, ale współcześnie wiele osób pracuje z tym, co jest dostępne lokalnie - brzoza, dąb, jesion. Każde drzewo ma swoją symbolikę. Zielarz85, interesujesz się litoterapią - czy kamień do run powinien być jeden rodzaj dla całego zestawu, czy można mieszać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Anastazy56 Moim zdaniem lepiej jeden rodzaj kamienia dla całego zestawu, bo chodzi o spójność energetyczną. Przynajmniej tak słyszałem. Sam mam kamień księżycowy i obsydian osobno do różnych celów. Ale szczerze, jeszcze nie próbowałem run kamiennych, więc mogę się mylić.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wrócę do pytania z początku, bo wydaje mi się, że trochę odpłynęliśmy. Jasnowidka pyta o pierwszy zestaw i myślę, że dla kogoś zaczynającego kluczowa jest jedna rzecz - czy czujesz potrzebę stworzenia czegoś własnego, czy chcesz po prostu zacząć pracę? Bo jeśli chcesz się jak najszybciej uczyć znaczeń i czytać, to gotowy zestaw jest prostszą drogą na start.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącę, bo ja nie bardzo znam się na runach, ale zawsze myślałam, że jak się kupuje takie rzeczy to one już są jakby 'używane' przez kogoś, kto je robił. Czy to nie przeszkadza? Jak w ogóle działa to oczyszczanie, o którym wspomniała Bernadka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Wisia Dokładnie o to chodzi, dlatego oczyszczanie jest ważne. U mnie to było kadzenie - pokryłam każdą runę dymem z szałwii i przez chwilę trzymałam w dłoniach, skupiając się na tym, żeby były moje. Można też użyć soli albo zostawić na noc przy księżycu. Różne metody, różne podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja się zastanawiam nad tymi samodzielnie robionymi - to chyab jest tak, że jak sma wycinasz i rytbwujesz, to już w trakcie robienia wkładasz w nie swoją energię? Więc może nie trzeba potem tylu rytuałów oczyszczjania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Monisia Mniej więcej tak. Tradycja nordycka mówi o tym, że samo tworzenie jest częścią procesu - nie bez powodu wielu rzemieślników nordyckich śpiewało albo recytowało podczas pracy. Ale uwaga, to nie zwalnia z intencji. Można zrobić runy mechanicznie i być myślami gdzie indziej, wtedy efekt może być podobny do kupionego bez oczyszczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Coś w tym jest, ale nie przesadzałabym z tymi rytuałami przy kupnych. Mój zestaw jest gliniany, kupiony na targach, i działa bardzo dobrze. Może ważniejsze jest to z czym do nich siądasz niż to w jakiej formie je dostałaś. Choć przyznam, że jak teraz myślę o robieniu własnych to ta myśl jest kusząca.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek z ciekawością bo sama mam tarota i zastanawiam się czy runy byłyby dobrym uzupełnieniem. Jedno pytanie mam - czy do nauki run na początku lepiej mieć mniejszy czy większy zestaw? Bo widziałam, że są różne - 24 runy, 25 z pustą...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Rajmunda Pusta runa, czyli Wyrd albo Odin, to późniejszy dodatek i nie pochodzi z oryginalnego futharku. Część praktyków jej używa, część nie. Na start polecałbym 24 - to jest starszy futharek i łatwiej znaleźć do niego rzetelne źródła. Ale to osobna dyskusja. Wracając do tematu - Jasnowidka, masz jakieś ograniczenia budżetowe albo narzędziowe? Bo to też wpływa na to, co jest realne.


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Bardzo dziękuję wszystkim za te odpowiedzi, naprawdę dużo mi dacie do myślenia! Siemargl, budżet mam ograniczony, ale bardziej chodzi mi o to, że mieszkam w bloku i nie bardzo wiem jak miałabym te runy wyrzeźbić. Czy można je jakoś prościej zrobić samemu?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@arkana)
Połączone: 2 lata temu

Może kamyki z rzeki? Nie trzeba rzeźbić, wystarczy namalować znaki farbą albo markerem do tkanin. Słyszałam, że takie zbieranie samych kamieni jest też częścią procesu. Zielarz, ty znasz się na kamieniach - takie zwykłe kamyki z rzeki mają jakąś wartość z perspektywy litoterapii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Arkana Kamyki z rzeki są świetne właśnie dlatego, że woda je już 'przepracowała' energetycznie. Mają spokojną energię. Jedyna rzecz to żeby kamienie były mniej więcej podobnej wielkości i kształtu, bo potem losowanie jest uczciwsze. A ten marker do tkanin czy farba - trwałość jest okej? Bo nie chciałbym, żeby po roku wyblakły.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Lakier do paznokci albo bezbarwny lakier do drewna po malowaniu i już masz trwałość. Sama tak robiłam swój drugi zestaw, pierwszy miałam kupiony. I szczerze? Do dziś bardziej lubię ten własnoręczny. Może właśnie przez to, że pamiętam każdy kamyk skąd pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Irenka, ten pomysł z kamykami z rzeki jest super! Ale mam pytnaie - to można malować zwykłym markerem permanentnym? Bo słyszałam że niektóre farby mogą się łuszczyć i co wtedy, runa przestaje działać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Monisia Marker permanentny trzyma się dość dobrze na kamieniu, ale jak już nałożysz lakier na wierzch to nie powinien się łuszczyć. Ja używałam zwykłego Posca i było okej. A co do 'przestaje działać' - to zależy co rozumiesz przez działanie. Sama runa jako symbol nadal istnieje w twojej głowie, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@arkana)
Połączone: 2 lata temu

Też myślałam nad kamykami, ale właśnie mam wątpliwość co do tej rzeki - co jeśli mieszkam w mieście i najbliższa rzeka jest... no, niekoniecznie energetycznie czysta? Czy to ma znaczenie skąd pochodzi kamień?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Arkana Szczerze, sam się nad tym zastanawiałem. Z jednej strony kamień to kamień, z drugiej - w litoterapii mówi się że środowisko wpływa na energię minerału. Nie wiem jak to działa przy runach. Siemargl, Anastazy - mieliście może z tym do czynienia?


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Zielarz85 Nie jestem specjalistą od kamieni, ale z perspektywy samych run - historycznie używano tego co było pod ręką. Wikingowie nie wybierali kamieni z ekologicznie czystych rzek. Myślę że tu bardziej liczy się intencja i praca po zbiorze niż miejsce pochodzenia. Ale to już zależy od twojego podejścia do magii, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zgadzam się z Siemarglem. I dodam - jeżeli kamień pochodzi z miejsca, które cię niepokoi energetycznie, to masz dwie opcje: albo go nie używasz, albo oczyszczasz porządnie przed użyciem. Sól przez noc, biała szałwia, woda źródlana. To nie jest nic skomplikowanego. Pytanie do Jasnowid - już wiesz gdzie będziesz szukać tych kamyków, czy jeszcze się zastanawiasz?


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Och, właśnie o to chciałam zapytać! Niedaleko mam park z małym stawem, ale nie jestem pewna czy tam są w ogóle kamyki odpowiedniego rozmiaru. A jak duże powinny być? Bo widziałam zestawy sprzedawane i te kamienie są takie... płaskie i podobne. Nie wiem czy da się to osiągnąć ze zwykłej rzeki lub stawu.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Płaskie kamyki to właśnie te otoczaki ze żwirowisk albo z plaży nad morzem czy jeziorem. W parku przy stawie mogą być trochę bardziej nieregularne. Ja bym się tym nie przejmowała - liczy się żeby nie były za małe, bo trudno malować, i żebyś mogła je wygodnie losować z woreczka.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie, ja mam w zestawie kamienie różnych kształtów i jakoś mi to nie przeszkadza w czytaniu. Choć muszę przyznać że te bardziej płaskie leżą ładniej jak je układasz do odczytu. Ale to taka estetyka, nie magia.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

A powiem że mnie to zaintersowało i chyba bym mogła sama zrobić taki zestaw. Ale teraz sobie uświadamiam - czy jak się zrobi runy samemu to można się nimi wróżyć dla innych, czy to tylko dla siebie? Bo to jakby część siebie idzię w te kamienie...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Wisia Ciekawe pytanie! Słyszałam różne podejścia. Jedni mówią że zestawu zrobionego własnoręcznie nie powinno się pożyczać ani używać dla obcych, bo za dużo się w to wkłada. Inni pracują i dla klientów i nie widzą problemu. A ty jak to czujesz intuicyjnie?


Odpowiedz
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 84

@Irenka08 No właśnie nie wiem jak to czuję, bo dopiero się tego uczę 🙂 Myślałam że może któraś z was wie jak to jest 'z zasady'.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie ma jednej zasady. Są osoby, które mają oddzielny zestaw do wróżenia dla innych i oddzielny do pracy własnej. I to ma sens praktyczny - nie mieszasz własnych energii z energiami klientów. Ale to nie jest żaden nakaz. Zależy też od tego jak głęboko idziesz w tę praktykę.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam kupiony zestaw i nigdy nikomu nie pożyczam. Nie dlatego że tak mi ktoś powiedział, po prostu tak czuję. Ale słucham tej rozmowy i zastanawiam się - czy jak zrobię drugi zestaw z tych kamyków, to może ten drugi byłby właśnie do czytania dla innych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Karinka54 To ciekawy pomysł, mieć dwa zestawy z różnym przeznaczeniem. A jak na przykład oznaczasz który jest który? Bo wyobrażam sobie że po jakimś czasie można się pomylić.


Odpowiedz
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Rajmunda Ja mam je w różnych woreczkach, jeden granatowy, drugi zielony. Staram się nie mieszać. Choć przyznam że jeszcze tego drugiego zestawu nie mam, to bardziej plan na przyszłość 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wracając trochę do podstawowego pytania z tego wątku - bo trochę odeszliśmy. Jasnowidka, powiedziałaś że mieszkasz w bloku i boisz się że nie dasz rady samodzielnie zrobić run. Ten pomysł z kamykami chyba rozwiązuje problem, nie? Nie potrzebujesz żadnych specjalnych narzędzi. Ale mam pytanie - co ci bardziej zależy: żeby runy były 'twoje' od początku, czy żebyś po prostu szybko zaczęła się uczyć?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Cohen to naprawdę dobre pytanie i chyba dotknąłeś sedna. Myślę że bardziej zależy mi na tym żeby zacząć. Bo ja jestem niecierpliwa z natury i jeśli zacznę robić samodzielnie, to boję się że utknę na etapie szukania kamieni i nigdy nie dojdę do nauki. Z drugiej strony ten pomysł z kamykami brzmi tak prosto że może warto spróbować...


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Jasnowidka a może złoty środek - kup prosty tani zestaw żeby zacząć się uczyć, a w międzyczasie zbieraj kamyki i rób własny powoli bez presji? Nie musisz wybierać jedno albo drugie.


Odpowiedz
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 134

@Siemargl Oo to jest dobry pomysł! Sama tak zrobiłam z tarotem - kupiłam zwykłe karty do nauki, a potem jak już wiedziałam co lubię to wzięłam sobie ładniejszą talię. Może z runami byłoby tak samo?


Odpowiedz
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Siemargl o! To jest naprawdę mądre wyjście. Nie wiem czemu sama na to nie wpadłam. Znaczy, to logiczne - nie muszę od razu robić wszystkiego perfekcyjnie, mogę po prostu zacząć i zobaczyć. Monisia, ty tak zrobiłaś z tarotem i jak to u ciebie wyszło? Podobałaś ci się ta droga?


Odpowiedz
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 134

@Jasnowidka u mnie wyszło super! Kupilam najpierw taki tani zestaw, i na początku myslałam że to bez różnicy, ale potem jak miałam własną talię to naprawde czułam rożnicę. Może to głowa, może nie, ale czułam. Przy runach pewnie byłoby podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę że ten pomysł z dwoma zestawami jest spoko, ale chcę dopytać - Siemargl, mówisz kup tani zestaw, ale co to znaczy tani w przypadku run? Bo widziałam w sklepach wszystko od 30 zł do 300 zł i nie wiem co w tym zakresie jest jeszcze ok jakościowo, a co już za słabe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Bernadka02 Szczerze? Sam nie kupowałem zestawu, więc nie powiem ci co jest warte kupienia za 30 zł. Może Anastazy albo Cohen mają lepsze rozeznanie w tym co dostępne w sklepach. Ja zawsze robiłem sam, więc jestem kiepskim doradcą od zakupów.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Siemargl Trochę mnie zaskakujesz - zawsze robiłeś sam? Z czego? Bo jakoś wyobrażam sobie ciebie z pięknym zestawem z drewna dębowego 🙂 A do Bernadki - te najtańsze zestawy to często plastik albo żywica, i to czuć w dotyku od razu. Za 60-80 zł można już dostać przyzwoity kamień albo drewno.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Przy kamieniach to bym uważał z tymi tanimi zestawami ze sklepów internetowych, bo część z nich to nie jest nawet naturalny kamień tylko jakaś prasowana masa. Naprawdę. Widziałem to z bliska i nie polecam. Lepiej już plastik z jasną metką niż kamień który kamieniem nie jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Albinek To jak to rozróżnić jak kupujesz online? Bo zdjęcia nic nie mówią, a opisy w sklepach to wiadomo - każdy pisze że naturalny. Masz jakieś sposoby?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Zielarz85 Sprawdzaj wagę jeśli podają - naturalne kamienie są cięższe. I cenę jednostkową - jeśli zestaw 24 run kosztuje 25 zł z dostawą, to coś tu nie gra. No i renomowane sklepy z mineralogią, nie przypadkowe marketplace'y.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: