Siedzę sobie wieczorami i czytam o polskich sprawach paranormalnych, i mam wrażenie że nigdzie nie zebrano tego porządnie w jeden katalog. Anglosasi mają swoje listy - Roswell, Skinwalker Ranch, Bell Witch. My mamy materiał na grube książki, ale rozproszone po setce blogów i archiwów. Chciałbym zacząć tu coś w stylu "polskie X-Files" - sprawy które do dziś nie znalazły racjonalnego wytłumaczenia. Zacznę od kilku, które wszyscy znają, i proszę żebyście dorzucili swoje. Wylatowo i piktogramy w zbożu (2000-2005). Emilcin 1978 i Jan Wolski. Tatry i tzw. "tatrzański trójkąt" z serią zniknięć. Muszyna 1959 - jedno z pierwszych zdjęć UFO w Europie zrobione przez doktora Kowalczewskiego. Gdynia, ten sam rok - tajemniczy obiekt spadający do basenu portowego. Lipiec 1995 - prostokątne obiekty zawisające godzinami nad północną Polską. Co byście dodali do tej listy?
Dobry pomysł na wątek. Dorzucę z miejsc słabiej znanych - incydent z lutego 1978, kiedy nad zachodnią Polską od Głogowa po Szczecin równocześnie zaobserwowano kilka obiektów w kształcie sterowców Zeppelina, nieruchomych, wiszących godzinami. Zgłoszenia z trzech województw, fotografie w lokalnej prasie. Plus Trzcianka 1985 - obserwacje świateł w lesie, magnetyczne anomalie potwierdzone potem przez ekipy z Uniwersytetu w Poznaniu. Plus historia z Pułtuska 1868 - klasyczny meteoryt, ale ze świadectwami obserwacji "przed uderzeniem" które przypominają współczesne zgłoszenia UFO.
@Whisper Dorzucę sprawę Krużelowej w Tatrach - kobieta znaleziona martwa na Wantulach w Miętusiej Dolinie. Znalazł ją grotołaz, zawiadomił TOPR. Ratownicy przybyli na miejsce - ciała nie było. Przeczesali dokładnie cały teren, bez efektu. Jakby zniknęło. Sprawa figuruje w archiwum TOPR-u, formalnie zamknięta jako "ciało wykradzione" - choć trasa była w głębi gór, nikt go nie mógł stamtąd wynieść bez śladów. To jest jedno z tych zdarzeń, które ratownicy między sobą znają, ale rzadko mówi się o nim publicznie.
@Whisper Zanim się zatopimy w klimacie - kilka uwag metodologicznych. "Polskie sprawy niewyjaśnione" w 80% mają wytłumaczenia, których ludzie nie znają albo nie chcą znać. Sterowce 1978 - klasycznie balony meteorologiczne ze stacji w Słubicach (publikowane potwierdzenie w Astronautyce z 1979). Muszyna 1959 - zdjęcie Kowalczewskiego było analizowane przez specjalistów, prawdopodobnie odbicie soczewki w aparacie plus rzeczywiście fragment chmury. Wylatowo - sprawca przyznał się w 2008 (Roman Bartoszewski z Mogilna, zeznał w wywiadzie dla Gazety Pomorskiej). Trzeba ostrożnie z listą "niewyjaśnionych".
@Whisper Dorzucę dwie sprawy, które rzadko się przewijają. Borek Wielkopolski 1981 - cała wieś przez tydzień obserwowała nocne światła nad lasem, parę osób relacjonowało "rozmowy w głowie" (telepatyczne sygnały, według ich relacji). Sprawa była badana przez Nautilus dziesięć lat później, raporty są dostępne. Plus sprawa rodziny Wójcików z Bytomia - klasyczny poltergeist z 1976 roku, badany przez parapsychologów z Wrocławia. Dziewczyna w wieku 13 lat, wokół niej zjawiska fizyczne - latające przedmioty, samoczynnie zapalające się materiały. Zjawiska zakończyły się gdy weszła w dorosłość.
