Forum

Asystent AI
Runy dla osób zrani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osób zranionego serca - czy mogą wspierać leczenie traumy

Strona 2 / 4

Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Cały czas czytam ten wątek i mam wrażenie że omijamy coś podstawowego. Wspomniałam wcześniej o tym 'mechanizmie' i Nekromanta odpowiedział że nie ma jasnej odpowiedzi, ale dla mnie ten wątek zaczął się od czegoś konkretnego - czy runy mogą wspierać leczenie traumy. I nadal nie widzę odpowiedzi. Tak czy nie? Albo chociaż 'w jakichś warunkach'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Honoratka nie ma binarnej odpowiedzi i to nie jest unik. To zależy od tego co rozumiesz przez 'leczenie'. Jeśli mówisz o ustąpieniu objawów PTSD - runy same z siebie nie wystarczą i nikt uczciwy ci nie powie inaczej. Jeśli mówisz o procesie oswajania i rozumienia - jest sporo relacji że pomagają. Pytanie jest źle skrojone, nie odpowiedź.


Odpowiedz
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 122

@Nekromanta okej, przyjmuję. Ale to co mówisz o 'oswajaniu i rozumieniu' - skąd wiadomo że to runa pomogła, a nie po prostu czas? Serio, jak to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Na to pytanie Honoratki odpowiem bo jest naprawdę dobre. Nie da się tego odróżnić w sposób kontrolowany, tak jak w badaniu klinicznym. Ale to samo dotyczy terapii rozmową, medytacji, pisania dziennika. Nikt nie udowodnił że jeden z tych elementów zadziałał, a nie całość kontekstu. Runa może być tym co daje punkt skupienia, a nie przyczyną uzdrowienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Malachitka98 ale skoro nie da się odróżnić, to może to jest właśnie to placebo o którym mówiłam wcześniej? I nie mówię że placebo jest złe, mówię że może warto to nazywać wprost zamiast budować wokół tego całą ramę 'energii' i 'zakodowanych znaczeń'.


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Klementynka05 rozumiem skad to idzie ale moim zdaniem mylisz mechanizm z efektem. Jeśli runy pomagają komuś wyjść z traumy serca to czy naprawdę ważne jest dlaczego działają? Terapia poznawcza też nie ma jednego 'mechanizmu' który wszyscy rozumieją tak samo, a nikt nie mówi że to tylko placebo.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę w ten wątek z pytaniem bo przy tarocie mam podobny dylemat. Malachitka wspomniała o 'punkcie skupienia' i to mi gra. Ale czy przy runach jest coś co sprawia że ten punkt skupienia jest lepszy niż powiedzmy wylosowanie strony z książki? Co jest specyficznego w symbolu runicznym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Felicjan99 specyfika jest w tym że runa to nie tylko symbol wizualny, ale znak który historycznie był używany przez ludzi w momentach granicznych - bitwa, narodziny, śmierć, umowy. Ta warstwa znaczeniowa jest grubo zakorzeniona w kulturze germańskiej i skandynawskiej. Strona z książki tego nie ma. Czy to coś zmienia energetycznie - dyskusja otwarta. Ale symboliczna głębokość jest faktem historycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Wiesław mówi o historycznym użyciu run mnie zastanawia. Bo jeśli run używano przy śmierci i bitwach, to czy nie są jakoś 'zbyt ciężkie' dla kogoś kto dopiero zaczyna leczyć złamane serce? Pytam serio, nie chcę nikogo zniechęcać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Dobrusia_60 mam podobną refleksję i porównuję to z kamieniami - są kamienie których nie poleca się osobom bardzo wrażliwym emocjonalnie bez przygotowania, np. obsydian. Czy przy runach jest coś podobnego, jakieś znaki których się nie daje osobom w ostrym bólu?


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Gienia98 tak, i to ważne. Hagalaz, Nauthiz, Thurisaz - to są runy które przy samoodczycie bez doświadczenia mogą 'przytłoczyć' interpretacją, bo ich podstawowe znaczenia są trudne. Nie mówię że są 'zakazane', ale przy świeżej traumie serca bez kogoś doświadczonego bym uważał.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam od początku i mam pytanie może z innej strony - czy jest jakaś runa która kojarzy się z tym momentem kiedy już nie boli tak ostro, ale człowiek jeszcze nie wie co dalej? Bo właśnie tam jestem i szukam czegoś co by pasowało do tego stanu, a nie do kryzysu ani do 'już jestem uzdrowiony'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Erazm65 o, to bardzo konkretne pytanie i doceniam że tak to nazwałeś. Coś mi mówi że Isa może pasować - runa lodu, zatrzymania, ciszy przed zmianą. Nie jest radosna ale jest bardzo spokojna. Czy ktoś tu pracował z Isą w takim właśnie 'między' stanie?


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Isa - to ciekawe bo to runa którą zawsze traktowałam jako 'blokadę'. A tu Feniksa mówi że może być spokojem. Wiesław, jak ty to widzisz? Bo mam wrażenie że ta sama runa może być czytana zupełnie inaczej w zależności od tego gdzie ktoś jest w swoim procesie.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Ewunia, to bardzo celna obserwacja i właściwie dotknęłaś sedna problemu z runami w ogóle. Isa to klasyczny przykład znaku, który zmienia twarz w zależności od momentu odczytu. Przy ostrym bólu - tak, może być 'blokadą', zatrzymaniem krwi w żyłach. Ale w tym 'między' stanie, o którym Erazm mówił, ta sama nieruchomość jest łaską. Lód nie pędzi. I to może być dokładnie tego potrzeba. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - mówisz że Isa była dla ciebie historycznie tylko blokadą, czy ktoś ci tak to powiedział?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wieslaw sama tak to czytałam, z książek głównie. Zawsze przy Isie były opisy 'zastój, brak ruchu, coś utknęło' i to mi się kojarzyło z czymś negatywnym. Ale może po prostu za wcześnie na nią trafiałam, zawsze kiedy akurat chciałam żeby coś ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówi Ewunia jest dokładnie moim doświadczeniem z opisami run w ogóle - te znaczenia w książkach brzmią jak wyrok, nie jak coś żywego. 'Zastój, blokada, porażka' i człowiek od razu się cofa. Ale to co Feniksa powiedziała o Isie jako ciszy przed zmianą - tego w żadnej książce nie pamiętam. Feniksa, skąd to masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Erazm65 szczerze? Z praktyki, nie z ksiązki. Kiedy sama byłam w takim zawieszeniu po trudnym czasie wyciągnęłam Isę kilka razy z rzędu i zamiast sie denerwować 'znowu ta sama' zaczełam siedzieć z nią spokojnie. I coś zaczełam rozumieć o tym że zatrzymanie nie zawsze jest blokadą. Czasem to jest właśnie to czego potrzeba żeby nie zrobić głupiego ruchu. Książki tego nie powiedzą bo książki nie przeżyły twojego życia.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila - bo tu właśnie mam ten sam problem co wcześniej. Feniksa mówi 'z praktyki' i to brzmi przekonująco, ale jak ktoś inny wyciągnie Isę wielokrotnie i sobie powie 'zatrzymanie to łaska' a potem nie zrobi ważnego kroku który powinien był zrobić, to też będzie to 'praktyka'? Skąd wiemy że interpretacja jest trafna a nie po prostu wygodna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Klementynka05 to jest właściwie pytanie o epistemologię wróżenia i mam wrażenie że mogłoby mieć własny wątek. Ale krótko - nie wiesz. I to jest uczciwa odpowiedź. Nie ma mechanizmu weryfikacji w czasie rzeczywistym. To co możesz zrobić to patrzeć wstecz po czasie i pytać czy ta interpretacja otworzyła coś czy zamknęła. Ale to wymaga szczerości z samym sobą, a nie wszyscy ją mają w bólu.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Nekromanta mówi 'patrzeć wstecz po czasie' - ale jak długim czasie? Bo właśnie o to mi chodzi. Jeśli ktoś jest w traumie serca i pracuje z runami pół roku, a potem mówi 'pomogło', to skąd wiadomo że nie pomogło samo życie? Chcę zrozumieć czy jest jakiś punkt w trakcie, nie po, kiedy można powiedzieć 'to idzie w dobrą stronę'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Honoratka a jak rozpoznajesz w terapii rozmową że 'idzie w dobrą stronę', zanim skończy się cały proces? Pytam serio, bo mechanizm jest podobny. Są sygnały pośrednie - jakość snu, to jak reagujesz na konkretny temat w rozmowie, czy możesz myśleć o czymś bez fizycznego bólu w klatce. Przy runach te same sygnały mogą być wskaźnikami. Nie runa ci powie że lepiej, tylko ty zaczniesz to widzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę tu bo to co Malachitka mówi o sygnałach pośrednich bardzo mi gra z doświadczeniem z czakrami. Przy pracy z czakrą serca mam podobnie - nie ma momentu 'klik, otwarta', są drobne zmiany w tym jak oddycham, jak reaguję na dotyk, jak smakuje mi jedzenie nawet. Zastanawiam się czy przy runach dla serca jest coś analogicznego, jakieś 'sygnały ciała' które mówią że praca robi coś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Frania86 to ciekawe bo przy litoterapii często mówi się o cieple w dłoniach przy kontakcie z kamieniem jako sygnale że coś 'idzie'. Przy runach, szczególnie kamiennych, też tak bywa? Wiesław, ty pracujesz z runami od dawna - czy jest jakiś fizyczny sygnał który traktujesz jako wskazówkę że jesteś w kontakcie z konkretnym znakiem?


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Gienia98 tak, ale ostrożnie z tym - bo dla jednej osoby to będzie ciepło, dla innej rodzaj ciszy w głowie, dla jeszcze innej nagłe skojarzenie. To nie jest ustandaryzowane. Ja osobiście przy Isa mam wrażenie zwolnienia oddechu, przy Fehu coś jakby lekkości w ramionach. Ale to moje ciało, nie runa jako taka. Pytanie do ciebie - czy przy kamieniach te sygnały zmieniają się z czasem, czy zostają takie same?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Zmieniają się zdecydowanie. Obsydian na początku dawał mi coś jak ucisk, teraz jest bardziej neutralny. Nie wiem czy to ja się zmieniłam czy coś innego, ale zaczynam myśleć że to raczej kalibracja moja niż zmiana kamienia. Może przy runach jest podobnie - ta 'blokada' którą Ewunia czuła przy Isie mogła być jej własnym oporem, nie znaczeniem runy?


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

To uderza. Naprawdę. Mój opór wobec Isa jako 'blokady' był może dlatego że sama nie chciałam się zatrzymać, chciałam żeby wszystko szybko przeszło. A runa mi mówiła coś czego nie chciałam słyszeć. To by tłumaczyło dlaczego teraz, kiedy jestem bardziej zmęczona walką, ta sama runa brzmi inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Okej, to jest piękne co Ewunia mówi, ale chcę zapytać o coś praktycznego bo wciąż jestem na początku. Jeśli ktoś wie że ma opór wobec jakiegoś znaku - czy powinien z tym znakiem pracować czy go unikać? Bo to co słyszę sugeruje że opór może być ważnym sygnałem, ale z drugiej strony wcześniej Wiesław mówił żeby przy traumie ostrożnie z trudnymi runami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Sylweria to zależy od rodzaju oporu. Przy tarota też to rozróżniam - jest opór który mówi 'ta karta mnie przeraża bo jest o mnie' i jest opór który mówi 'to za dużo na raz'. Pierwszy jest zaproszeniem, drugi ostrzeżeniem. Problem w tym że z zewnątrz wyglądają identycznie i tylko ty wiesz który masz. Jak rozróżnić u siebie?


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Felicjan99 nie wiem jak rozróżnić, stąd pytanie 🙂 czy przy runach jest jakaś technika żeby to sprawdzić? Przy tarota jak to robisz?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Przy tarota patrzę co się dzieje w ciele w pierwszej sekundzie zanim zacznę myśleć. Skurcz brzucha a zaraz potem uciek myślami - to opór z kategorii 'za bardzo o mnie'. Ale płaski, pusty brak reakcji i chęć odłożenia karty - to zwykle 'za dużo na raz'. Nie wiem czy to działa tak samo przy runach, to bardziej moje obserwacje niż zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o rozróżnianiu oporu i zastanawiam się - czy nie jest tak że ktoś w naprawdę głębokiej traumie serca po prostu nie ma zasobów żeby te subtelności obserwować? Mam na myśli że to wymaga pewnej stabilności żeby siedzieć z runą i słuchać ciała, a w ostrym bólu to ciało tylko krzyczy i nie ma mowy o niuansach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Dobrusia_60 bardzo ważne co mówisz i rzadko ktoś to nazwie. Tak, jest taki próg bólu gdzie praca symboliczna jest po prostu niedostępna. To nie wstyd, to fizjologia. Kortyzol i adrenalina dosłownie wyłączają tę część mózgu która interpretuje symbole. Dlatego przy bardzo ostrej fazie runy mogą być co najwyżej czymś fizycznym - wziąć do ręki, ogrzać, poczuć fakturę. Nie interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Malachitka mówi o fazie ostrej jest bardzo zgodne z tym co wiem o pracy z czakrami po stratach. Najpierw stabilizacja ciała, dopiero potem praca z symbolem. Chcę zapytać praktycznie - jak rozpoznać że się wyszło z tej fazy ostrej i jest gotowość na pracę z runami? Bo mam wrażenie że niektórzy przeceniają swoją gotowość bo chcą żeby już było lepiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Liliana63 trafnie nazwałaś problem. Chęć żeby już było lepiej to jeden z najgorszych doradców w procesie zdrowienia. Jeden prosty test który stosuję - czy jesteś w stanie siedzieć z kamieniem lub runą bez oczekiwania że coś się stanie? Jeśli trzymasz ją i czekasz na efekt jak na tabletkę to jeszcze nie teraz. Jeśli możesz po prostu siedzieć - to jest znak gotowości.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, to wracam do pytania które chyba zgubiłyśmy - Nekromanta powiedział 'czy jesteś w stanie siedzieć z runą bez oczekiwania że coś się stanie'. Ale jak ktoś jest po złamaniu serca to na początku WSZYSTKO robi z oczekiwaniem że będzie lepiej. To jest właśnie motor działania. Czy to znaczy że takie osoby są od razu zdyskwalifikowane z pracy z runami?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Honoratka nie, zdyskwalifikowane to złe słowo. Chodzi o to że praca będzie inna. Możesz pracować z runą nawet jeśli masz oczekiwania, tylko musisz wiedzieć że to oczekiwanie jest w pokoju i ono też będzie coś robić z tym co widzisz. To jak robić zdjęcie przez brudną szybę - obraz jest, ale masz warstwę dodatkową. Pytanie brzmi czy jesteś w stanie to zobaczyć.


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Nekromanta ale skąd mam wiedzieć że moja 'szyba jest brudna'? Serio, to jest problem który mam. Jak jestem w środku czegoś, to nie wiem co jest moją projekcją a co rzeczywiście w tej runie. Czy jest w ogóle jakaś różnica między 'interpretacja' a 'projekcja' przy wróżeniu?


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Sylweria to jedno z najważniejszych pytań w całej tej dziedzinie i nie mam na nie czystej odpowiedzi. Przy tarota pracuję z tym od lat. Tyle mogę powiedzieć - jeśli interpretacja cię uspokaja za szybko i za tanio, to podejrzewam projekcję. Jeśli interpretacja cię niepokoi albo czegoś nie rozumiesz w pierwszej chwili, to częściej coś naprawdę czytasz. Ale to moje doświadczenie, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, to co Felicjan mówi o 'uspokajaniu za tanio' - to mi się bardzo ze mną zgadza. Kiedy wyciągałam Isa i mówiłam sobie 'no tak, odpoczynek, to ma sens' to był spokój bez żadnego ruchu w środku. Natomiast kiedy ostatnio wyciągnęłam Kenaz i coś mnie ukłuło - nie wiedziałam co, ale było mi z tym nieswojo - to zaczęłam z tym pracować i po kilku dniach rozumiałam dlaczego. Czy to jest właśnie ta różnica?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

to co Ewunia opisuje - 'ukłucie' zanim rozumiesz - to jest dokładnie to. Miałam to z Hagalaz w bardzo złym momencie. Wzięłam ją i po prostu siedziałam bez słowa z tym dyskomfortem. Nie próbowałam od razu wiedzieć. I to było coś zupełnie innego niż kiedy widzę kartę i od razu mi się 'układa'. Te szybkie układanki bywają podejrzane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Feniksa55 a nie boisz się że to podejście - 'siedź z dyskomfortem' - może być dla niektórych po prostu szkodliwe? Mam na myśli to co Malachitka mówiła wcześniej o fazie ostrej. Bo to brzmi pięknie kiedy masz już trochę dystansu, ale kiedy się jest naprawdę w dole, to siedzenie z Hagalaz może być po prostu dokładaniem do bólu.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Gienia98 właśnie. I dlatego nigdy nie piszę 'pracuj z Hagalaz kiedy jest ciężko'. Hagalaz to runa przeburzenia, dobrze jej siedzieć kiedy masz grunt pod nogami i ciekawość co po burzy. Nie kiedy jesteś w środku burzy bez kamizelki ratunkowej. To nie jest kwestia odwagi, to kwestia zasobów.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale skąd wiemy które runy są 'bezpieczne' a które nie, dla kogoś kto jest po traumie serca? Pytam bo widzę że jest jakiś podział, ale nikt go wprost nie podaje. Czy jest jakaś ogólna zasada - na przykład runy spokojniejsze kontra te bardziej przeburzeniowe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Dobrusia_60 jest pewna logika ale ostrożnie z dzieleniem na 'bezpieczne' i 'niebezpieczne', bo to spłaszcza temat. Powiem raczej tak - są runy które zapraszają do zatrzymania i obserwacji, i są takie które inicjują ruch. Dla kogoś bez zasobów te inicjujące mogą być za dużo. Berkana, Isa, Laguz - to runy procesów wewnętrznych, bardziej pojemne dla kruchego momentu. Tiwaz, Hagalaz, Thurisaz - to już jest siła w ruchu, to wymaga stabilności.


Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Wieslaw to jest bardzo pomocne rozróżnienie. Chcę to połączyć z tym co wiem o czakrach - przy zamkniętej czakrze serca praca z energią ziemi jest pierwsza, bo uziemia. Czy Berkana i Laguz mają coś podobnego do energii ziemi i wody w tym sensie? Czy to zbieżność tylko w nazewnictwie?


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Liliana63 nie przypadkowa zbieżność. Berkana ma element ziemi i wzrostu - jak korzenie, nie jak eksplozja. Laguz to woda, ruch który podąża za rzeźbą terenu zamiast ją forsować. Nie powiem że to jest identyczne z systemem czakr, bo nie jest, ale intuicja którą masz jest sensowna. Te runy mają podobną jakość energetyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale poczekajcie - bo mam wrażenie że znowu jesteśmy w pięknej teorii. Ewunia zaczęła ten temat z konkretnym pytaniem o leczenie traumy. Mam pytanie do niej, bo cały czas słucham innych - jak ty się teraz czujesz po tej całej rozmowie? Czy coś z tego co tu piszemy ci faktycznie pomaga, czy to jest bardziej akademickie?


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczere pytanie, odpowiem szczerze. Pomaga inaczej niż myślałam że pomoże. Przyszłam tu z pytaniem 'jakie runy wziąć żeby szybciej przeszło' i teraz widzę że to było złe pytanie. To co zmienia się we mnie przez tę rozmowę to bardziej zrozumienie że Isa nie jest karą ani blokadą, tylko że może mi mówi żebym przestała gonić za uzdrowieniem jak za autobusem. To brzmi banalnie ale siedzi we mnie od ostatnioszego czytania tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale właśnie to co mówisz - 'przestać gonić za uzdrowieniem' - czy to nie jest trochę pułapka? Bo jeśli przestanę godzić, to może po prostu... nic nie zrobię. Nie pójdę na terapię, nie porozmawiam z kimś bliskim, nie zmienię niczego. I powiem sobie że 'siedzę z Isa'. To trochę jak użycie ezoteryki jako wymówki żeby nie działać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Honoratka i to jest uczciwy lęk. Znam go. Ale zauważ że postawiłaś znak równości między 'siedzieć z Isa' a 'nie działać'. Zatrzymanie to nie to samo co bezczynność. Wiosłowanie bez sterowania to nie jest działanie, to jest marnowanie energii. Czasem najważniejszy ruch to zorientować się gdzie jesteś. I właśnie to może dać Isa - mapę, nie postój.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

przepraszam że wchodzę bo czytam od dawna - mam pytanei do Wiesława, bo pisał o Berkana i Laguz jako tych 'pojemniejszych'. jak długo pracować z jedną runą żeby poczuć że coś dała? bo boję się że zacznę i po trzech dniach pomyślę ze nic i zmienię na inną i znowu nic i tak w kółko


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Macierzanka nie ma jednej odpowiedzi, ale z doświadczenia - jeśli zmieniasz po trzech dniach bo 'nic się nie dzieje' to prawdopodobnie zmieniasz za szybko. Spróbuj pracować z jedną przez przynajmniej jeden pełny cykl księżycowy. I 'nic się nie dzieje' to też jest informacja - co to znaczy dla ciebie 'nic'? Czy to cisza, czy pustka, czy ulga, czy znudzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Weszłam tu przez numerologię i chyba się trochę zagubiłam w temacie, ale to co Nekromanta mówi o mapie a nie postoju - czy to jest coś co można połączyć z interpretacją numerologiczną daty urodzenia? Bo tam też szuka się takich 'gdzie jestem' momentów, tylko przez liczby. Albo to za duże pomieszanie systemów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Jalowcowa pomieszanie systemów samo w sobie nie jest błędem, ale zależy jak. Jeśli używasz numerologii żeby doprecyzować coś co runa zostawiła otwarte - może to mieć sens. Gorzej jeśli jedno sposób mówi jedno, drugie drugie i zaczynasz wybierać to które wolisz usłyszeć. Wtedy ani runa ani liczba ci nie służą, służysz im.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Feniksa mówi o wybieraniu tego co chcesz usłyszeć - mam z tym osobiste doświadczenie i chcę wrócić do głównego wątku. Kiedy byłam po rozstaniu kilka lat temu, robiłam dosłownie wszystko żeby usłyszeć że będzie dobrze. Każdą interpretację wyginałam w stronę nadziei. I dopiero kiedy trafiłam na Nautiz - runę potrzeby i ograniczenia - i nie dałam rady jej wygiąć, zaczęłam naprawdę pracować. Czy ktoś miał podobnie z konkretną runą która po prostu nie dawała się 'ucukrzyć'?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: