Forum

Asystent AI
Runy dla osób zrani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osób zranionego serca - czy mogą wspierać leczenie traumy

Strona 3 / 4

Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

I to jest chyba najważniejsze co powiedziałam w tym wątku - że przestałam szukać w runach odpowiedzi na pytanie 'kiedy będzie dobrze' i zaczęłam pytać 'co jest teraz'. To brzmi banalnie, ale naprawdę nie jest. Mam pytanie do Wieslawa - czy uważasz że ta zmiana pytania to jest coś co runa robi z człowiekiem sama, czy trzeba ją w to jakoś prowadzić świadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Filomena_G i to jest pytanie na które nie mam gotowej odpowiedzi, a próbowałem ją mieć przez lata. Wydaje mi się że runa nie robi nic sama. Ty robisz, a runa daje coś w rodzaju kąta patrzenia. Ale to czy w ogóle chcesz zobaczyć co jest w tym kącie - to już twoje.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

No ale właśnie, 'zmiana pytania' - to brzmi jak coś co wymaga dużo pracy z głową zanim w ogóle sięgniesz po runę. A co jeśli ktoś jest na początku i jeszcze nie wie jak pytać? Czy runy mogą mimo wszystko dać coś sensownego nawet gdy pytanie jest 'złe'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Honoratka nie ma złych pytań, są pytania które zakładają odpowiedź. 'Kiedy wróci' zakłada że wróci. 'Co się naprawdę dzieje' nie zakłada nic. I różnica w tym co dostaniesz z runy jest ogromna, bo ty sam filtrujeszinterpretację przez to co zakładasz.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Honoratka mnie to też bolało na początku tej rozmowy. Przyszłam tu z pytaniem które już miało odpowiedź zaszyfrowaną w środku. I dopiero kiedy ktoś mi powiedział że Isa to nie 'czekaj aż wróci' tylko 'stój i patrz co jest' - zobaczyłam że moje pytanie było stronnicze. To nie jest kwestia przygotowania, to przychodzi w trakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

a co z tym 'poziomem neutralnym' bo Ewunia wcześniej coś o tym wspominała i nikt tego nie rozwinął? mam wrażenie że to ważne dla tego tematu bo chodzi chyba o jakiś punkt wyjścia przy pracy z runami po traumie? czy dobrze rozumiem że to znaczy tyle co 'nie jesteś w kryzysie ale też nie świecisz' 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Macierzanka trafiłaś w sedno. Neutralny to nie jest 'super', ale też nie 'leżę'. To znaczy mniej więcej tyle że masz dostęp do własnych myśli bez natychmiastowego zalewu emocji. Możesz usiąść z runą i cokolwiek się pojawi, nie uciekasz od razu. Dla mnie to jest minimum żeby praca miała sens, a nie tylko kręcenie się w bólu.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Wieslaw a jak rozpoznać że się jest na tym 'neutralnym'? Pytam poważnie, bo kiedy byłam po swoim rozstaniu to mi się wydawało że daję radę, a potem się okazało że to był freeze, nie spokój. Jak odróżnić prawdziwy grunt od zamrożenia?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Gienia98 to jest kluczowe pytanie i bardzo je szanuję. Freeze często wygląda jak spokój z zewnątrz, ale w środku jest pustka a nie cisza. Cisza ma jakość - możesz oddychać w niej, jest coś w tle. Pustka to brak. Jeśli siedzisz z runą i czujesz że nic do ciebie nie dociera, dosłownie nic - to może być sygnał że jeszcze nie czas na tę pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Malachitka opisuje o ciszy kontra pustce - mam z tym kontakt przez medytację i to jest naprawdę różnica którą czuć w ciele. Przy ciszy jest jakiś oddech, rozluźnienie w klatce. Przy freeze jest twardo i płytko. Czy przy pracy z runami polecacie w ogóle wcześniej zrobić cokolwiek żeby sprawdzić czy się jest w tej ciszy? Jakiś prosty test?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Liliana63 ja robiłam zawsze trzy głębkie oddechy i sprawdzałam gdzie jest napięcie. Ale szczerze - to nie jest żaden 'test', to bardziej nawyk uważności. Jeśli po tych oddechach jesteś w stanie poczuć że coś jest napięte albo nie, to jużmasz sygnał że masz dostęp. Jeśli oddychasz i nic nie czujesz - to jest informacja sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale ja mam inaczej - czuję dużo, zawsze dużo, i to też mi przeszkadza bo nie wiem czy to co czuję przy runie to 'prawdziwa intuicja' czy po prostu zalew emocji który nie ma nic wspólnego z runą. Jak to rozróżnić kiedy jesteś osobą która generalnie czuje intensywnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Sylweria znam ten problem i mam z tarota praktyczne obserwacje. Jeśli to co czujesz zmienia się w zależności od tego co chcesz zobaczyć - to emocje. Jeśli czujesz coś co cię zaskakuje, coś czego nie szukałaś i co sprawia że przez chwilę chcesz to odrzucić - to może być coś głębszego. Ale to naprawdę nie jest łatwe do uchwycenia na gorąco.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co Macierzanka pytała o 'poziom neutralny' - bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. To znaczy że np. Berkana czy Laguz o których mówił Wieslaw są 'korzystne' właśnie dlatego że mogą działać nawet kiedy ktoś jest poniżej neutralnego? Czy są korzystne dopiero od neutralnego wzwyż?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Klementynka05 to ważne rozróżnienie. Berkana i Laguz są 'pojemniejsze' bo nie forsują ruchu, ale nie oznacza to że działają jako ratownik w kryzysie. Poniżej neutralnego - tam pierwszeństwo ma człowiek, nie runa. Runa może być obecna, może leżeć obok, ale praca z jej znaczeniem - to od neutralnego. Korzystne wartości to te które nie wymagają od ciebie więcej niż masz.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Chcę się tu wtrącić bo łączę kilka rzeczy naraz. Przy pracy z czakrami mamy coś podobnego - pewne praktyki robisz tylko kiedy jesteś zakorzeniony, bo inaczej możesz otworzyć coś bez zasobów żeby to utrzymać. Czy w runach jest jakaś analogia - runy które wymagają 'uziemienia' przed pracą z nimi? Bo Hagalaz brzmi jak właśnie taka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Frania86 Hagalaz to nie jest runa do pracy z nią, to jest runa która cię informuje. I jeśli ją losujesz, to nie jest zaproszenie żebyś teraz 'wchodziła w burzę' - to mapa terenu. Ale żeby tę mapę czytać bez paniki potrzebujesz właśnie tego uziemienia o którym mówisz. Teiwaz też - to runa konfrontacji i siły, bez fundamentu może przełożyć się tylko na więcej walki z sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam może naiwne pytanie - czy jest jakaś runa którą można by nazwać 'punktem startowym'? Znaczy, coś co jest bezpieczne na każdym poziomie, nawet kiedy ktoś jest naprawdę na dnie? Bo rozumiem że Berkana i Laguz są spokojniejsze, ale czy jest coś jeszcze prostszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Erazm65 nie naiwne pytanie, ale trudna odpowiedź. Jeśli miałabym wskazać coś bardzo podstawowego - Fehu w aspekcie zasobów albo Othala w aspekcie tego co jest twoje i nikt ci tego nie zabierze. Ale nawet tu mówię 'w aspekcie', bo runy mają wiele twarzy i kontekst jest wszystkim. Punkt startowy to nie runa - to twoja zdolność do bycia obecnym z tym co się pojawi.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Malachitka powiedziała o Othali - nigdy bym tego sama nie skojarzyła z traumą serca, ale to ma sens. Coś co zostaje twoje bez względu na to co się stało. Mogę zapytać - jak ją stosować praktycznie? Czy to jest runa do kontemplacji, do noszenia przy sobie, do rytuału?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Ewunia70 Othalę można nosić, kontemplować i można też po prostu trzymać ją w ręku podczas cichego siedzenia - bez pytania, bez intencji, tylko jako przypomnienie. Ale zanim powiem więcej - chcę się upewnić że dobrze rozumiem co pytasz. Czy pytasz o to jak pracować z Othalą żeby coś osiągnąć, czy raczej żeby coś poczuć? Bo to robi różnicę.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wieslaw to dobre pytanie i sama nie jestem pewna. Chyba bardziej chodzi mi o poczucie - że to co moje zostaje moje. Bo po tej relacji miałam bardzo silne poczucie że coś mi zabrał, jakieś fragmenty siebie. I Othala jako 'to wróci do ciebie, bo to twoje' - to mnie gdzieś dosięgło.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Ewunia opisuje z tym 'zabieraniem fragmentów siebie' - mam to zapisane w notatkach po swoim wyjściu z toksycznej relacji, słowo w słowo. Czy Othala może działać też na takie poczucie fragmentacji? Bo ja trafiłam wtedy na helit i obsydian, ale to była przypadkowa kombinacja, nie miałam pojęcia co robię. Teraz ciekawi mnie jak runy wchodzą w ten sam temat.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Gienia98 fragmentacja po relacji to coś co czuję w tej rozmowie dosyć wyraźnie jako motyw przewodni, choć nikt tego tak wprost nie nazwał. Othala działa inaczej niż kamień, bo nie absorbuje i nie zasłania - ona pyta 'co jest twoje z urodzenia, co było twoje zanim on w ogóle się pojawił?' I to jest inne pytanie niż 'jak się teraz uziemić'.


Odpowiedz
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Malachitka98 a jak Othala pyta, to jak słyszysz odpowiedź? Przepraszam jeśli to głupie pytanie ale naprawdę nie rozumiem tego mechanizmu - czy chodzi o jakiś konkretny obraz który przychodzi, uczucie, słowo? Nigdy nie pracowałam z runami i nie wiem jak to wygląda od środka.


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Klementynka05 z moich doswiadczeń z tarotem - u mnie to zazwyczaj jest pierwsze skojarzenie zanim zacznę analizować. Nie wiem jak z runami dokładnie, ale myślę że to podobnie działa - coś przed myślą. Może Wieslaw albo Malachitka potwierdzą?


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Feniksa55 tak, to dobre porównanie. Przy runie to bywa jedno słowo, obraz, albo coś w ciele - zanim głowa zdąży skonstruować zdanie. Ale Klementynka pyta o coś ważniejszego - o to jak w ogóle rozpoznać że 'dostałaś odpowiedź'. I tu powiem szczerze: to się uczy. Nie ma tu skrótu.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

No właśnie - 'to się uczy' - ale jak długo? Bo czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam wrażenie że runy to jest jedna wielka inwestycja w cierpliwość, a ja jej nie mam za dużo. Czy da się mieć jakieś sensowne wyniki na początku czy to naprawdę miesiące?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Honoratka sensowne wyniki kiedy? Co to dla ciebie znaczy? Pytam serio, bo jeśli 'wynik' to 'dostałam potwierdzenie że on wróci' to żadna ilość czasu nie pomoże. Jeśli 'wynik' to 'zobaczyłam siebie inaczej niż wcześniej' - to może się wydarzyć przy pierwszej runie. Różnica jest fundamentalna.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mnie ten wątek o Othali bardzo poruszył, ale mam inne pytanie - skoro Othala dotyczy 'tego co twoje', to czy może też dotyczyć przyszłości? Bo ja czuję jakby nie miała przyszłości po tej stracie, nie tylko że coś straciłam, ale że nie ma już nic do stracenia - i nie wiem czy Othala do tego mówi coś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Sylweria to co opisujesz brzmi poważnie i chcę się zapytać wprost - mówisz o poczuciu pustki, braku przyszłości, czy o czymś głębszym? Bo jeśli o tym drugim, to żadna runa nie jest właściwym pierwszym krokiem. Pytam z troski, nie z oceny.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

dziękuję że zapytałaś. Nie, chodzi o pustkę, o to że nie umiem sobie wyobrazić jak ma wyglądać życie bez tej osoby w nim - nie o coś poważniejszego. Ale widzę że dobrze zrobiłaś że zapytałaś i rozumiem czemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Sylweria to co opisujesz - niemożność wyobrażenia sobie siebie w przyszłości - to jest właśnie jeden z momentów gdy Othala może być bardzo konkretna. Nie jako wizja przyszłości, ale jako zakotwiczenie w tym co już jest twoje i czego nikt nie wymazał. Przyszłość zaczyna się od środka, nie od zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Chcę wrócić do pytania o ten 'poziom neutralny' bo teraz kiedy rozmawiamy o Othali i o tym poczuciu fragmentacji - zastanawiam się czy poziom neutralny to nie jest właśnie ten moment gdy czujesz że masz jeszcze coś swojego? Że nie jesteś całkowicie rozmyta? Bo medytacyjnie to ma sens - to nie jest brak emocji, to jest zachowany środek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Liliana63 to jest bardzo ciekawe połączenie i chcę to rozwinąć. W czakrach mówimy o zakorzewieniu jako punkcie zero - nie zero w sensie pustki, ale zero w sensie linii bazowej. I to co mówisz o Othali i 'zachowanym środku' - to brzmi jak praca z tą właśnie linią bazową. Czy Wieslaw myśli że to dobre ujęcie?


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Frania86 tak, to bliskie. Ale dodałbym jedno - linia bazowa w runach nie jest stała dla wszystkich. Othala wskazuje na coś osobistego - twoje dziedzictwo, twój grunt - i to jest inne dla każdego. Dlatego przy traumie serca Othala jest tak specyficzna: ona nie mówi 'wróć do siebie w ogóle', mówi 'wróć do siebie konkretnie'.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chcę zapytać coś może naiwnego - czy ktoś z was miał sytuację że wylosował runę i poczuł że nie chce z nią pracować? Że po prostu odpychała? Pytam bo nie wiem czy to jest sygnał że coś ważnego jest w tej runie, czy że to nie jest dobry moment.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Jalowcowa mam to w notatkach kilka razy - i z czasem zauważyłam że odpychające runy to były te które mówiły coś czego nie chciałam wiedzieć. Nie że 'to nie jest dobry moment' - raczej że 'to jest za dobry moment i zbyt celnie'. Ale to moje obserwacje, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

dobra ale wracajac do tego co pytałam wczesniej a co troche zgubiliśmy - czy ktoś może mi powiedzieć jakieś konkretne wartości albo opisy tego 'poziomu neutralnego'? Bo rozumiem ze to jest jakis punkt rowncwagi ale czy jest jakis sposób żeby to zmierzyć albo ocenić czy sie tam jest? bo ja kompletnie nie wiem jak to u siebie sprawdzić przed sięgnięciem po runę


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Macierzanka nie ma wartości liczbowych, to nie jest skala. Ale są pytania które możesz sobie zadać zanim sięgniesz po runę: czy mogę teraz usiedzieć w ciszy przez minutę bez natychmiastowej potrzeby żeby coś zrobić? Czy jeśli pojawi się trudna myśl, mogę ją zobaczyć bez uciekania lub bez natychmiastowego angażowania się? Jeśli tak - jesteś blisko. Jeśli natychmiast wiesz co chcesz zobaczyć w runie zanim ją dotkniesz - nie jesteś na neutralnym.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Wieslaw dobra, to te pytania rozumiem bardziej niż jakaś skala. Ale mam jeszcze jedno - to 'siedzenie w ciszy przez minutę' - co jesli nie jestem w stanie usiedziec nawet przez pół minuty i to jest właśnie mój problem teraz? Czy to znaczy że powinnam w ogóle odłożyć runy na później?


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Macierzanka to jest ważne pytanie i nie ma tu jednej odpowiedzi. Jeśli nie możesz usiedzieć w ciszy, to nie znaczy że runy są zamknięte - ale pytanie co chcesz z nimi robić. Wróżyć czy pracować? Bo to dwie różne rzeczy i wymagają różnej gotowości.


Odpowiedz
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 122

@Wieslaw a ta różnica między wróżeniem a pracą - możesz to jakoś rozwinąć? Bo ja zawsze myślałam że to jest to samo i teraz nie wiem czy dobrze rozumiałam co tutaj wszyscy robią.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Ja to czuje podobnie jak Wieslaw tłumaczy - wróżenie to jest pytanie 'co będzie', praca to jest 'co jest'. W tarcie mam to samo rozróżnienie i to naprawdę zmienia wszystko. Przy złamanym sercu praca wydaje mi się bezpieczniejsza bo nie skasujesz się pytaniami o przyszłość której jeszcze nie ma.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Feniksa55 ale jak to rozróżnić w praktyce przy runach? Czy to zależy od tego jakie pytanie zadasz zanim wylosysz runę? Bo jak ktoś jest po rozstaniu to naturalnie myśli 'czy on wróci' i jak tu nie zadać tego pytania...


Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Klementynka05 właśnie dlatego pytanie które zadajesz runę jest kluczowe. 'Czy on wróci' to pytanie które runa może zignorować albo odpowiedzieć na coś zupełnie innego niż chcesz usłyszeć. Ale jeśli zapytasz 'co teraz mnie trzyma w miejscu' - to już jest praca. I odpowiedź może być taka sama runa, a zrozumiesz ją inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Nekromanta napisał - o tym samym znaku rozumianym inaczej zależnie od pytania - to mnie bardzo trafia. Bo ja przez jakiś czas zadawałam tylko pytania o niego, nigdy o siebie. I teraz jak o tym myślę, to rozumiem czemu wszystkie 'odpowiedzi' były bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam to w notatkach podobnie - przez pierwsze kilka miesięcy po rozstaniu każde losowanie kręciło się wokół niego. I w pewnym momencie zapisałam sobie że runy przestały mi odpowiadać cokolwiek sensownego. Teraz myślę że to nie runy przestały działać, ja zadawałam złe pytania. Ale jak to rozpoznać kiedy się jest w środku tego?


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Gienia, to jest bardzo uczciwa obserwacja. Ja miałam podobnie i nie było żadnego momentu olśnienia - po prostu pewnego dnia zapytałam 'co ja teraz potrzebuję' zamiast 'co z nami będzie' i odpowiedź była tak inna, tak konkretna, że zrozumiałam różnicę bez żadnego wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

A wracając do tego poziomu neutralnego który Macierzanka pyta - to co Ewunia opisuje, ten moment zmiany pytania, to może właśnie jest ten poziom? Że przestajesz pytać o coś zewnętrznego i zaczynasz pytać o siebie? Czy to zbyt uproszczone?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Liliana63 nie za proste, ale trochę z innego kąta. Poziom neutralny to nie jest moment decyzji o zmianie pytania - to jest stan przed pytaniem. Zanim otworzysz usta i cokolwiek zapytasz. Decyzja o tym co pytasz może być mądra albo głupia niezależnie od stanu. Ale z neutralnego punktu masz szansę usłyszeć odpowiedź nawet jeśli zapytasz o niego - bo nie jestes już zdecydowana co chcesz usłyszeć.


Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Malachitka98 to jest dla mnie bardzo bliskie temu czego uczą w medytacji - że nie chodzi o treść myśli, ale o relację do myśli. I jak mówisz o 'stanie przed pytaniem' - to jest to co w mindfulness nazywa się intencją bez przywiązania do wyniku. Ale przy zranionym sercu to brzmi jak coś co potrzebuje czasu żeby w ogóle stać się możliwe, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham i mam pytanie może trochę z innej strony - czy ten stan neutralny można jakoś przygotować przed losowaniem? Coś zrobić, żeby do niego dojść? Bo to brzmi jak coś do czego trzeba dojrzeć, ale może jest jakiś skrót.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Jalowcowa skrót - nie ma. Ale przygotowanie - tak. Kilka głębokich oddechów, chwila z runą w ręku zanim jeszcze ją zobaczysz, czasem mycie rąk zimną wodą żeby przerwać bieżący tok. To nie są triki magiczne, to są przerywniki dla głowy. Czy to zawsze wystarczy? Nie. Ale pomaga bardziej niż nic.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i muszę zapytać - bo jestem tu chyba jednym facetem który to czyta aktywnie i też miałem złamane serce - czy te runy działają tak samo niezależnie od tego czy pracuje z nimi kobieta czy mężczyzna? Bo mam wrażenie że cała rozmowa zakłada pewien typ wrażliwości który nie jest może tak oczywisty dla każdego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Erazm65 runy nie mają płci jeśli o to pytasz. Ale masz rację że mężczyźni rzadziej w takich wątkach głos zabierają i nie wiem czy to kwestia wrażliwości czy po prostu tego że się nie przyznają że potrzebują czegoś co pomaga w bólu. Co cię konkretnie zastanawia - ten aspekt wrażliwości czy coś innego?


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Nekromanta bardziej to drugie. Że może nie przyznam się że potrzebuję pomocy przy czymś emocjonalnym. I właśnie dlatego to pytam - bo tu wszyscy mówią o tym otwarcie i to jakoś... normalnie. No i pytam o te runy serio, nie ironicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Erazm, to co piszesz jest ważne i dobrze że powiedziałeś. Nie masz obowiązku tego uzasadniać. A co do wrażliwości przy runach - według mnie to nie jest kwestia tego jaką masz osobowość, ale czy jesteś gotowy chwilę posłuchać zamiast szukać odpowiedzi. I to dotyczy każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kazia_85)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jestem tu głównie jako obserwator ale chcę dodać jedno zdanie do tego co Erazm napisał - mój brat po rozstaniu zaczął pracować z runami i to był jeden z nielicznych momentów gdzie w ogóle mówił o tym co czuje. Nie wiem czemu runy a nie rozmowa, ale coś w tym było.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kazia_85 to jest ciekawe co mówisz o bracie - że runy dały jakiś kanał do tego co czuł. Zastanawiam się czy to dlatego że runa mówi 'pierwsza' i to nie jest jak wyznanie że ci jest źle, tylko reakcja na coś zewnętrznego. Może łatwiej odpowiedzieć na runę niż zacząć od siebie?


Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Gienia98 to co mówisz o bracie - że runa mówi pierwsza i to nie jest wyznanie - myślę że trafiłaś w coś ważnego. Bo przy pracy z runami nie ma pytania 'jak się czujesz', jest pytanie 'co to znaczy'. I to drugie jest jakoś łatwiejsze do wypowiedzenia. Ale mnie zastanawia jedno - czy twój brat potem wracał do tych odczytów i myślał o tym, co wyciągnął? Czy to było jednorazowe?


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kazia_85)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie wiem szczerze. Wiem że miał jakiś zeszyt i coś w nim zapisywał. Czy to runy czy co innego - nie pytałam. Ale po kilku tygodniach wyglądał jakby miał więcej miejsca w głowie. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Kazia opisuje o bracie - ten zeszyt - ja też zacząłem coś takiego robić. Nie wiedziałem że to ma jakąś nazwę albo że inni tak robią. Po prostu rysowałem runę i pisałem co mi przyszło do głowy. I często to co pisałem nie miało nic wspólnego z tym co myślałem że napiszę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Erazm65 to co opisujesz brzmi bardzo podobnie do pisania ekspresywnego - gdzie chodzi właśnie o to, że ręka pisze coś czego głowa jeszcze nie wie. Tylko że runa daje punkt startowy, zamiast białej kartki. Czy jak piszesz, to najpierw patrzysz na runę dużo czasu, czy raczej od razu piszesz co przychodzi?


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Frania86 raczej od razu. Patrze może kilkanaście sekund i piszę. Jak myślę za długo to wychodzi za bardzo logicznie i potem czytam to i widać że sam sobie odpowiedziałem to co chciałem usłyszeć a nie to co jest.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: