Forum

Asystent AI
Runy dla osób zrani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osób zranionego serca - czy mogą wspierać leczenie traumy

Strona 1 / 4

Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chciałam zapytać o coś, co mnie ostatnio mocno zajmuje. Czy runy mogą realnie pomagać w leczeniu ran emocjonalnych? Przeszłam przez bardzo trudny rozstał i ktoś mi wspomniał o runach jako wsparciu, ale nie wiem od czego zacząć. Słyszałam że są jakieś konkretne runy dedykowane temu tematowi, ale nie wiem czy to nie jest naciągane. Ktoś miał z tym doświadczenie?


Odpowiedz
210 odpowiedzi
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

To całkiem uzasadnione pytanie i nie jest naciągane. Ale najpierw bym dopytał - mówisz o leczeniu traumy przez medytację z runami, noszenie ich jako amuletów, czy o wróżeniu żeby zrozumieć co się stało? Bo to trzy różne zastosowania i każde działa inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wieslaw dobra uwaga, nie pomyślałam o tym rozróżnieniu. Chyba chodzi mi o to żeby w ogóle ruszyć do przodu, nie tkwić w tym bólu. Czy któraś z tych metod jest lepsza na początek?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym tutaj wymieniła przede wszystkim Sowulo i Berkana. Sowulo to runa słońca, kojarzona z uzdrowieniem i powrotem do siebie, a Berkana to odrodzenie, nowe początki. Obie razem to niemal klasyczne zestawienie przy pracy z sercem po traumie. Ale zanim powiem więcej - co rozumiesz przez 'poziom neutralny'? Bo widziałam że w opisie tematu jest o tym mowa i sama jestem ciekawa co to znaczy w kontekście run.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Frania86 dobrze że to poruszyłaś, bo poziom neutralny to pojęcie z odczytu runowego, nie z noszenia amuletów. Chodzi o to, że dana runa w układzie może nie wzmacniać ani nie osłabiać danej kwestii - jest jakby tłem. Wartości korzystne to zazwyczaj runy w pozycji prostej, szczególnie te związane z tematem pytania, które wprost wspierają energię zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Też tu weszłam właśnie przez to pytanie o poziom neutralny, bo nigdzie nie mogłam znaleźć sensownego wyjaśnienia. Czy to znaczy że runa nie pomaga ani nie szkodzi? I jak w ogóle wiadomo że coś działa przy takim leczeniu emocji?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam to zapisane inaczej w notatkach i teraz się zastanawiam czy dobrze rozumiem. Wiesław, czy neutralny znaczy że runa nie ma znaczenia w tym konkretnym układzie, czy że jej energia jest zrównoważona - ani aktywna ani zablokowana? Bo to dość istotna różnica przy interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Gienia98 drugie. Neutralny nie znaczy bez znaczenia, tylko że energia tej runy jest uśpiona albo oczekująca. Nie blokuje, ale też aktywnie nie pomaga. Przy leczeniu traumy taka runa w układzie może sygnalizować że coś jest gotowe do pracy, ale jeszcze nie ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Tylko żeby nie tworzyć tutaj legendy - to 'neutralny' bardzo zależy od systemu interpretacji którego używasz. W tradycji Elder Futhark nie ma formalnego pojęcia 'pozycji neutralnej' jako kategorii. To jest naleciałość z nowszych podejść, często wywodzonych z popularnych poradników. Nie mówię że złe, ale warto wiedzieć skąd to pochodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Nekromanta masz rację że to nie jest kategoria historyczna, ale na forach ezoterycznych i w praktycznej pracy z runami takie uproszczenia są dość powszechne. Pytanie czy komuś faktycznie przeszkadzają w sensownym odczycie? Mnie osobiście nie, ale rozumiem że purystów może to drażnić.


Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Frania86 mnie nie drażni, tylko wole żeby ludzie wiedzieli co stosują. Jeśli ktoś pyta skąd pochodzi 'poziom neutralny', to uczciwa odpowiedź brzmi: z nowszych syntetycznych systemów, nie ze źródeł historycznych. I tyle. Dalej można z tym pracować jak się chce.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale wracając do mojego pytania - skoro neutralna runa to taka która jeszcze nie ruszyła, to jak się ją aktywuje przy pracy z traumą? Czy to przez medytację, przez noszenie, czy jak?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przy pracy z traumą emocjonalną ja bym nie zaczynała od aktywowania run. Najpierw odczyt - żeby zrozumieć co tak naprawdę blokuje. Dopiero potem decyzja co z tym robić. Zbyt szybkie 'aktywowanie' bez diagnozy może wzmocnić coś czego wcale nie chcesz wzmacniać.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale jak długo trwa taki odczyt i ile run się ciągnie? Pytam bo sama jestem po rozstaniu i chciałabym żeby to jakoś szybko zadziałało, nie wiem czy mam cierpliwość do długich procedur.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Sylweria rozumiem że chcesz szybko, ale akurat przy traumie 'szybko' rzadko działa dobrze, czy mówimy o runach, kamieniach czy czymkolwiek innym. Odczyt może być krótki - trzy runy to kwadrans pracy - ale to co z nim zrobisz potem to już proces. Runa Isa na przykład mówi wprost: stój, nie przyspieszaj.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Isa to akórat runa którą sama ciągnełam po rozstaniu i długo nie rozumiałam po co mi mróz kiedy i tak jest mi zimno w środku 🙂 ale potem zrozumiałam że to był znak żeby nie podejmować żadnych decyzji w tamtym momencie. Może i macie rację że to nie działa od razu ale mnie w końcu pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Feniksa, ale czy Isa nie jest przypadkiem uważana za jedną z tych trudniejszych run? Kojarzę że gdzieś czytałam iż może oznaczać zastój i blokadę, nie tylko oczekiwanie. Czy to nie jest runa którą lepiej nie ciągnąć kiedy się jest w złym miejscu emocjonalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Klementynka05 to zależy od kontekstu pytania i układu. Isa jako jedyna runa na 'co teraz' może być rzeczywiście sygnałem zamrożenia. Ale w układzie z innymi runami, np. obok Naudiz albo Haglaz, tworzy już inną historię - coś w rodzaju: najpierw przetrwaj ten etap, zanim pójdziesz dalej. Dlatego właśnie jeden rzut okiem na runę bez kontekstu nic nie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Chciałam się dopytać o Berkana bo Frania wspominała ją wcześniej. Czy przy pracy z traumą ta runa jest typowo 'bezpieczna' w sensie że nie przynosi trudnych odczytów? Pytam bo pracuję też z czakrami i tam anahata przy otwieraniu czasem przynosi najpierw ból zanim przyjdzie ulga. Zastanawiam się czy z runami jest podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Liliana63 świetne porównanie z anahatą, bo tak, mechanizm jest podobny. Berkana to runa odrodzenia ale zanim coś się odrodzi, musi najpierw obumrzeć stara forma. Więc tak, przy głębszej pracy może najpierw przyjść fala emocji zanim zacznie się rzeczywista ulga. To nie jest znak że coś poszło źle, raczej odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co piszesz o Berkanie bardzo mi pomaga poukładać pewne rzeczy. Ale mam jedno pytanie do Ciebie Frania - mówiłaś że najpierw musi obumrzeć stara forma. Czy to znaczy że praca z Berkaną może na początku nasilić smutek albo wręcz otworzyć coś co człowiek już myślał że zamknął?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Liliana63 tak, dokładnie to mam na myśli. Nie zawsze, bo to zależy od człowieka i od tego gdzie jest w swoim procesie. Ale zdarza się że Berkana na początku przynosi falę, nie spokój. Dlatego właśnie Malachitka słusznie mówiła wcześniej żeby nie zaczynać od aktywowania - najpierw odczyt, potem praca.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

No dobra ale ja nie jestem gotowa na 'falę emocji' po tym wszystkim co ostatnio przeżyłam. Serio, to brzmi jak leczenie które bardziej boli niż sama rana. Czy jest jakaś runa która działa łagodniej? Pytam szczerze, bez wiedzy o runach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Sylweria to uczciwe pytanie. Gebo często jest opisywana jako łagodniejsza przy pracy z relacjami - runa wymiany, balansu, tego co było między dwojgiem ludzi. Nie rozrywa, nie zamraża. Ale szczerze? Nie ma run 'bez skutków ubocznych'. Jakie to było rozstanie, długi związek?


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Wieslaw trzy lata. I to on odszedł, więc ta 'wymiana' jakoś mi tu nie gra, skoro to nie był wybór z obu stron. Czy Gebo nadal ma sens w takiej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Akórat Gebo w asymetrycznych rozstaniach jest ciekawa. Ja ją rozumiem nie tylko jako wymianę w związku ale też jako pytanie - co ty dałaś, co dostałaś w zamian. Czasem to odkrycie że ta wymiana nie była równa przez długi czas jest ważniejsze niż sam koniec.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Feniksa, to ciekawe podejście. Tylko jak to przełożyć na praktykę? Czy chodzi o to żeby medytować z runą i samemu to odkryć, czy jest jakiś konkretny sposób zadania pytania przy odczycie?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Przy tarocie pytanie do odczytu formułuje się bardzo precyzyjnie i to ma duże znaczenie dla tego co wychodzi. Zakładam że przy runach jest podobnie - czy macie jakiś sposób żeby formułować pytanie przy traumie serca tak żeby runa odpowiedziała na to co naprawdę boli, a nie na to co myślimy że boli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Felicjan99 dobre pytanie i tak, paralela z tarotem jest trafna. Przy runach pytanie powinno być otwarte, nie oceniające. 'Co blokuje moje uzdrowienie' to lepsze niż 'czy wyjdę z tego'. To drugie stawia runę w roli wyroczni, a nie lustra.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to 'lustro' które Wiesław wymienia to pojęcie które mam też w notatkach przy kamieniach - różaniec czy akwamaryn opisuje się podobnie, jako materiał który 'odbija' stan emocjonalny użytkownika zamiast go zmieniać. Czy runy działają na tej samej zasadzie czy to fundamentalnie inna logika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Gienia98 nie do końca to samo. Kamień to medium pasywne, runa to znak który niesie własne znaczenie - jest już zakodowana semantycznie zanim jej dotkniesz. Więc to nie jest czyste odbicie, to bardziej dialog między twoim stanem a tym co runa 'wnosi' do rozmowy. Chociaż i przy runach lustrzany efekt też bywa obecny.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, ale zgubiłam się. Skoro runa ma własne znaczenie zakodowane, to skąd wiadomo że 'odpowiada' na moje pytanie a nie po prostu mówi swoje, niezależnie od pytania? Jak to w ogóle działa mechanicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Honoratka tego mechanizmu nikt ci uczciwie nie opisze, bo nie ma na to odpowiedzi którą wszyscy by zaakceptowali. Jedni mówią o synchroniczności w sensie Jungowskim, inni o tym że losowanie aktywuje intuicję, jeszcze inni że runy po prostu działają energetycznie. Każdy z tych modeli tłumaczy coś innego. Pytanie co ty z tym chcesz zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie jest tak że jeśli nie wierzysz w żaden z tych modeli, to runy po prostu nie zadziałają? Mam wrażenie że to trochę jak z placebo - skuteczność zależy od wiary? Czy ktoś miał doświadczenie że runa 'trafiła' mimo sceptycyzmu?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Ja byłam bardzo sceptyczna kiedy zaczełam i i tak runy wiele razy mnie zaskoczyły trafnością. Nie wiem czy to synchroniczność czy własna intuicja którą runa tylko wyciąga na wierzch, ale efekt był. Przy traumie serca zwłaszcza Hagalaz raz wyszła mi kiedy pytałam o uzdrowienie i byłam przekonana że to katastrofa - a okazała się sygnałem że to co bolesne jest właśnie punktem przełomowym.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Feniksa, to ciekawa historia. Mam pytanie - czy Hagalaz nie jest uważana za jedną z najtrudniejszych run w całym futhark? Kojarzy mi się z gradem, zniszczeniem. Jak to można interpretować jako coś pozytywnego przy leczeniu traumy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Dobrusia_60 Hagalaz to runa kryzysu który jest konieczny. Grad niszczy ale też nawadnia ziemię. W pracy z traumą jej pojawienie się często oznacza że jesteś już w środku procesu oczyszczania, nie że dopiero nadchodzi ból. To ważna różnica przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, zaczynam rozumieć że chyba muszę jednak zacząć od odczytu, nie od szukania 'jednej właściwej runy'. Wiesław, Malachitka - czy taki wstępny odczyt można zrobić samemu czy lepiej żeby ktoś inny to robił? Boję się że sama siebie nie jestem w stanie czytać obiektywnie po tym wszystkim przez co przeszłam.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo dobre pytanie i świadczy że dobrze czujesz pułapkę. Samoodczyt przy silnych emocjach jest obciążony - projektujesz to czego się boisz albo czego pragniesz. Nie mówię że nie warto próbować, ale przy traumie serca drugi człowiek czytający twój układ zobaczy rzeczy których ty po prostu nie jesteś gotowa zobaczyć. Czy masz kogoś bliskiego kto pracuje z runami, czy szukasz kogoś obcego?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dołączam do wątku bo sama byłam w podobnej sytuacji jakiś czas temu i zrobiłam odczyt u kogoś obcego właśnie dlatego żeby nie filtrować. I wiesz co, runa która wyszła na 'przyszłość' to była Othala - runa korzeni, domu, tego co twoje z urodzenia. Moja czytająca powiedziała że to sygnał żeby wrócić do siebie zanim znowu zacznę myśleć o kimkolwiek innym. Wtedy mi to nie pasowało, ale teraz rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

...czytająca mnie zapytała czy mam w sobie poczucie że zostałam odcięta od czegoś co było 'moje'. I to było dokładnie to. Nie od niego, ale od siebie. Nie wiem czy Othala tak działa zawsze, ale u mnie to otworzyło coś ważnego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Filomena_G to 'odcięcie od siebie' to bardzo mocno brzmi. Czy po tym odczycie zrobiłaś coś konkretnego z tą runą, medytowałaś z nią, nosiłaś ją przy sobie? Zastanawiam się jak przenieść odczyt na codzienną pracę.


Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Filomena_G mam pytanie bo pracuję z czakrami i to co opisujesz z Othalą bardzo mi się kojarzy z pracą nad czakrą korzenia - poczucie zakorzenienia w sobie, nie w drugiej osobie. Czy twoja czytelniczka robiła coś z tym dalej, czy odczyt był jednorazowy?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Frania86 jednorazowy w sensie spotkania, ale ona powiedziała żebym przez tydzień rano patrzyła na znak Othali i zadawała sobie pytanie 'co jest naprawdę moje'. Bez oczekiwania odpowiedzi, po prostu pytanie. To brzmiało dziwnie ale próbowałam i coś z tego wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

No dobra, ale jak ktoś dopiero zaczyna i nie ma dostępu do kogoś kto umie czytać, to co ma robić? Kupić kamienie z runami i po prostu... wpatrywać się w nie? Serio pytam, nie ironicznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Sylweria to uczciwe pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Jedni zaczynają od nauki znaczeń na pamięć, inni od kontaktu dotykowego z kamieniem czy drewnem. Ale przy traumie serca powiem szczerze - zaczynanie od nauki teorii może być ucieczką od pracy właściwej. Czego ty teraz potrzebujesz bardziej, rozumienia czy poczucia że coś robisz?


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Wieslaw auć. Ale dobra, masz rację. Pewnie obu, ale po trochu.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: