Przed spotkaniem ma sens jeśli chcesz się zorientować w sytuacji przed rozmową - wtedy odczyt dotyczy tego co jest teraz. Po spotkaniu sens ma jeśli chcesz zobaczyć jak się zmieniła energia po tym co padło na spotkaniu. To dwa różne pytania, więc to zależy co chcesz wiedzieć.
Ja rozumiem tę logikę ale Kabalista ma rację że to ryzykowne. Jak masz 'wrażenie że coś nie gra' to możesz nieświadomie wybrać runy które to potwierdzą, szczególnie jak jesteś na początku i nie masz jeszcze takiego dystansu do procesu losowania. Tarot mam podobne doświadczenie, że jak się boisz to karty jakoś zawsze to 'potwierdzają'.
Oj, jeśli jest konkretny konflikt między osobami to ja bym robiła odczyt na całkiem inny układ niż ten trzypunktowy. Jakiś układ z pozycją dla każdej z tych osób i pozycją na relację między nimi. Możesz przez to zobaczyć skąd ten konflikt się bierze energetycznie.
Poza tym układ z pozycjami dla konkretnych osób to zupełnie inna liga jeśli chodzi o etykę, bo interpretujesz kogoś kto nie wyraził zgody. W tarocie to też się pojawia i zawsze jest dyskusja. Kupala, czy robisz takie odczyty na osoby trzecie?
To jest jedno z tych rozróżnień które brzmią logicznie ale w praktyce trudno je utrzymać, bo runy i tak będą interpretowane przez twój własny filtr. Szymek, wróćmy do twojego pytania - masz jutro spotkanie, masz woreczek i trzy pozycje ustalone. Czy masz już jakiś spokojny moment dziś wieczorem żeby to zrobić?
Przepraszam że wchodzę ale mam pytanie do całej dyskusji o tym konflikcie w projekcie - czy w ogóle runy mogą dawać odpowiedzi dotyczące grup ludzi a nie tylko jednej osoby? Wydawało mi się że to bardziej prywatna praktyka.
Ja też nie robiłam dla grupy ale w tarocie tak, kładłam karty z pytaniem o sytuację rodzinną na przykład i to dawało jakiś obraz. Myślę że dla run zasada jest podobna - ważne jak sformulujesz pytanie. Szymek, jak ty teraz byś to pytanie sformułował po tej całej rozmowie?
Hmm. Chyba tak: 'pokaż mi co teraz zatrzymuje ten projekt i co może mu pomóc'. Coś takiego? Nie wiem czy dobrze, ale staram sie nie pytać o ludzi konkretnie tylko o projekt.
Całkiem nieźle. Ja bym tylko rozważyła czy 'zatrzymuje' nie jest zbyt negatywne zanim zobaczysz runy - może projekt wcale nie jest zatrzymany tylko wolniej idzie. Możesz powiedzieć bardziej neutralnie: 'pokaż mi co teraz wpływa na ten projekt i w jakim kierunku zmierza'. To nie sugeruje z góry że coś jest złe.
Dobra, to chyba mam już pytanie. 'Pokaż mi co teraz wpływa na ten projekt i w jakim kierunku zmierza' - to brzmi lepiej niż moje pierwsze. Ale teraz mam inny problem - mam 24 runy w woreczku. Losować jedną na każdą pozycję osobno? Tzn. wyciągam jedną, odkładam, mieszam, wyciągam kolejną? Czy wszystkie trzy za jednym razem?
To zależy od systemu którego chcesz używać, ale dla trzypozycyjnego układu najczęściej spotykanym podejściem jest losowanie kolejnych run bez odkładania - wyjmujesz pierwszą, kładziesz ją na pozycji, wyjmujesz drugą i tak dalej. Odkładanie i mieszanie między losowaniami ma sens przy odczytach jednorundowych gdzie za każdym razem pytasz na nowo. Tu masz jedno pytanie i trzy aspekty tego pytania, więc ciągłość ma znaczenie. Ale chcę się upewnić - mówisz że masz 24 runy, czyli starszy futhark?
O, pusta runa to zawsze temat na wojnę 🙂 Krótko mówiąc - część ludzi jej używa, część uważa że to wymysł współczesny bez historycznego uzasadnienia. Kabalista co ty na to, bo ja nie chcę tu mieszać, ale spotkałam się z oboma podejściami i szczerze nie wiem które jest 'lepsze'.
Ja puścię mimo uszu wojnę o pustą runę bo Szymek ma jutro spotkanie i chyba ważniejsze jest żeby w ogóle ten odczyt zrobił. Szymek, masz już ustaloną kolejność pozycji? Tzn. co pierwsza runa będzie oznaczać, co druga, co trzecia?
Przy takim pytaniu jakie masz - co wpływa, w jakim kierunku - to logicznie wychodziłoby coś w stylu: pierwsza runa to stan obecny projektu, druga to główna przeszkoda albo napięcie, trzecia to kierunek. Tak bym to zrobiła na tarocie, ale myśle że dla run zasada jest podobna. Felicja84 ty co byś zaproponowała?
Brzmi sensownie, ale Szymek, jedno praktyczne pytanie - jak będziesz losował to będziesz patrzył na runy od razu jak je wyjmujesz czy kładziesz wszystkie trzy zakryte i dopiero potem odkrywasz? Bo to też robi różnicę w tym jak budujesz odczyt.
Jak kładziesz zakryte i odkrywasz razem to widzisz cały obraz na raz i możesz interpretować runy w relacji do siebie nawzajem od razu. Jak odkrywasz jedną po drugiej to każda runa wpływa na to jak czytasz następną, trochę jak czytanie zdania słowo po słowie. Oba są ok, ale na początku to drugie może być prostsze bo możesz się skupić na jednej runce i nie przytłaczać.
Hej, a jak w ogóle wiadomo że runa jest odwrócona? Tzn. czy jak wyciągam z woreczka i kładę to ona może wypaść 'do góry nogami' i to ma znaczenie? Pytam bo to mnie zawsze zastanawiało przy tarocie i nie wiem czy w runach jest tak samo.
Ja na początku też ignorowałam odwrócenia i chyba dobrze, bo i tak miałam dość nauki ze zwykłymi pozycjami. Dopiero po kilku miesiącach zaczęłam to brać pod uwagę i wtedy naprawdę dużo zaczęło mi się 'układać' w odczytach. Szymek, nie martw się teraz o merkstave.
Chcę wrócić do czegoś co Felicja powiedziała o pozycjach. Ta środkowa - energia którą projekt niesie - to trochę za ogólne moim zdaniem. Przy konflikcie między ludźmi w zespole to środkowa powinna konkretnie wskazywać na dynamikę grupy, nie ogólną energię projektu. Inaczej ta runa będzie bez kontekstu. Szymek, jak dużo osób jest w tym zespole?
Mam pyatnie do Szymka - czy te dwie osoby w konflikcie to osoby kluczowe dla projektu, czy mogłoby to działac bez nich? Bo jeśli konflikt dotyczy osób które np. nie są centralne dla zadań to może runa na 'dynamikę' i tak nie pokaże tego konfliktu, tylko coś innego co bardziej dotyczy projektu jako całości. To by znaczyło że twoje pytanie jest dobrze skrojone.
Szymek, jeśli wyjdą ci runy których nie znasz to po prostu je opisz tutaj - co widzisz na znaku, jak wyglądał - i ktoś na pewno pomoże rozszyfrować.
Dobry pomysł, ale Szymek - zapisz też jak się czułeś kiedy wyciągałeś każdą z nich. Nie żeby to było obowiązkowe, ale przy grupowym projekcie ta intuicyjna warstwa bywa ważna, szczególnie jeśli jeden znak wywoła w tobie jakąś konkretną reakcję.
Nie zdążyłem ostatnio, dziecko nie spało i w ogóle. Ale rano wstałem wcześniej i zrobiłem. Wyszło mi: Hagalaz, potem Nauthiz, potem Sowilo. Nie wiem nawet od czego zacząć żeby to odczytać.
Oj, Hagalaz na pierwszej pozycji to nie jest lekki start. Ale Sowilo na końcu to już coś innego. Szymek, a były odwrócone jakieś z tych trzech?
Masz rację - Sowilo jest symetryczna pionowo, więc odwrócenie jej nie zmienia kształtu i w praktyce większość tradycji nie stosuje tu merkstave. Dobrze że sprawdziłeś zamiast zgadywać.
Hagalaz, Nauthiz, Sowilo - to jest naprawdę ciekawy zestaw jak na pytanie o projekt grupowy. Hagalaz to zakłócenie, Nauthiz to potrzeba albo napięcie, Sowilo to zwycięstwo czy sukces w uproszczeniu. Ale czekam co Kabalista powie bo on to lepiej rozłoży.
To ma sens i to bardzo. W tarocie mówi się że ostatnia karta w układzie to nie wynik pewny, ale kierunek - i tu chyba podobnie. Szymek, a jak się czułeś przy samym losowaniu? Spokojnie, chaotycznie, coś cię rozpraszało?
