Forum

Asystent AI
Przeznaczenie zesta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przeznaczenie zestawu - kiedy run już nie słucha się nas jak wcześniej?

Strona 2 / 4

Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

A ja właśnie ostatnio siadas do odczytu niemal od razu jak mam chwilę, bo cały czas gonię z obowiązkami. Może to jest część problemu, że w ogóle nie daję sobie czasu na przejście.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi znajomo. Ja z kartami miałam podobny schemat, że chwytałam talię przy okazji, pomiędzy innymi rzeczami, i potem byłam zdziwiona że odczyty są płytkie. Jak zaczęłam traktować to jako oddzielny czas, taki wyraźnie oddzielony od reszty dnia, to zmieniło się dość szybko. Nie wiem czy z runami jest tak samo, ale logika podobna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Arkania A co rozumiesz przez 'wyraźnie oddzielony'? Jakiś rytuał wejścia czy po prostu fizycznie inne miejsce albo pora?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Young U mnie to jest konkretna pora wieczorem i zapalam świeczkę zanim siadam. Niby mała rzecz ale jakoś sygnalizuje głowie że teraz jest inny tryb. Może zabrzmi banalnie, ale to faktycznie coś zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego o czym Gebda mówiła wcześniej. To że Luiza opisuje brak 'kliknięcia' przez kilka miesięcy w połączeniu z przeprowadzką i chronicznym stresem, to dla mnie nie brzmi jak problem zestawu. To brzmi jak ktoś kto działa na rezerwie i nie ma już czego wkładać w odczyt. Runy nie stają się głuche. Ty możesz stać się przez chwilę głucha dla siebie. Pytanie do ciebie, Luiza, kiedy ostatnio robiłaś cokolwiek bez żadnego celu, tak po prostu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Kobalt Nie pamiętam. Serio, nie pamiętam kiedy ostatnio nie miałam na czegoś planu. To brzmi niepokojąco jak to teraz piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Luiza, to co teraz napisałaś jest ważniejsze niż cały ten wątek o runach. Że nie pamiętasz kiedy ostatnio nie miałaś na czegoś planu. To nie jest pytanie o zestaw, to jest pytanie o ciebie. Bo skąd runy mają czerpać jeśli ty sama jesteś na zero?


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to samo przyszło mi do głowy. Luiza, czy masz w ogóle przestrzeń w ciągu dnia która jest tylko twoja, bez obowiązków, bez planowania, bez niczego? Nie mówię o medytacji ani niczym specjalnym, dosłownie o czasie kiedy nie musisz nic.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Zorka Szczerze? Nie bardzo. Nawet wieczory są podzielone między jedno a drugie. To brzmi jeszcze gorzej na głos.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

I to właśnie jest odpowiedź na pytanie z tytułu wątku. Runy nie przestały działać. Ty nie masz skąd brać kontaktu, bo cały czas oddajesz energię w inne strony i nie masz chwili żeby się zebrać. Zestaw jest gotowy, ale nie ma do kogo mówić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Kobalt Ale to trochę smutne zdanie jednocześnie. Jak to zmienić w praktyce skoro życie nie zwalnia samo z siebie? Stres nie czeka aż będziesz gotowa, przeprowadzka już była, praca dalej jest.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Luizy, bo mi się nasuwa. Czy ty w ogóle chcesz teraz siadać do run, czy siadasz bo czujesz że powinnaś? Bo to chyba inna rzecz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Kasia_W Nie wiem. Serio nie wiem. Chyba trochę z przyzwyczajenia i trochę żeby sprawdzić czy już jest lepiej. Nie wiem czy to jest prawdziwa potrzeba czy tylko nawyk.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo uczciwa odpowiedź. I moim zdaniem ważna. Bo jeśli siadasz żeby sprawdzić czy działa, to to jest inne nastawienie niż pytanie z potrzeby. Odczyty diagnostyczne rzadko wychodzą dobrze, bo skupiasz się na połączeniu a nie na pytaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Bryza A czy można w ogóle odróżnić te dwa stany zanim się siądzie? Jak masz sprawdzić czy siadasz z potrzeby czy z nawyku?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Young Pytanie jest dobre. Ja bym zapytała: czy mam konkretne pytanie do run, coś co mnie naprawdę interesuje? Jeśli odpowiedź brzmi 'nie wiem o co zapytać' albo 'chcę po prostu sprawdzić', to już jest sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli ktoś jest na etapie gdzie nie wie co chce zapytać bo ma tyle zamieszania w głowie że nie potrafi sformułować pytania? Czy wtedy w ogóle ma sens siadanie do odczytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Galia Zależy jak to robisz. Niektóre tradycje mówią że właśnie wtedy, kiedy nie masz konkretnego pytania, można ciągnąć jedną runę jako obserwację dnia. Nie jako odpowiedź na coś, ale jako lustra. Tylko że wtedy trzeba być gotową że to co wyjdzie może być niewygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Luizy, bo mi się wydaje że trochę odpłynęliśmy. Luiza, czy ty miałaś kiedyś przerwę od run? Nie tygodniową ale prawdziwą, dłuższą, gdzie po prostu ich nie dotykałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Arkania Właściwie nie. Od kiedy zaczęłam to jakoś zawsze wracałam. Najdłuższa przerwa to może dwa tygodnie, ale to przez wyjazd, nie świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

I tu jest właśnie wątek który mnie od początku tego tematu zastanawia. Czy brak świadomej przerwy to jest po prostu preferencja czy jest w tym jakaś obawa? Luiza, czy masz poczucie że jak odłożysz runy na dłużej, coś stracisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Kobalt Chyba trochę tak. Że jak nie będę ćwiczyć to się cofnę albo że kontakt który zbudowałam po prostu... zniknie. Co brzmi głupio jak to piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To nie brzmi głupio, ja miałam dokładnie tak samo z kartami. Taki lęk że jak przestanę to coś przepadnie. Ale potem jak zrobiłam dłuższą przerwę przez sytuację życiową, to po powrocie było inaczej, nie gorzej. Jakby spokojniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Zorka A jak długo trwała ta przerwa? Bo to zmienia obraz. Dwa tygodnie to jedno, a trzy miesiące to drugie.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Mirta Jakieś półtora miesiąca. Nie planowałam, po prostu nie było przestrzeni. I jak wróciłam to byłam bardziej cierpliwa, bo wyraźnie mi brakowało, więc siadałam z zupełnie innym nastawieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Luiza, na podstawie tego co opisujesz przez cały ten wątek, mam jedną konkretną propozycję. Odłóż runy. Nie na zawsze, nie z powodu że coś jest nie tak z zestawem. Po prostu daj sobie czas bez nich, świadomie, powiedzmy miesiąc. I obserwuj czy tęsknisz, kiedy i jak. To może powiedzieć więcej o tym połączeniu niż kolejne odczyty które nie wychodzą.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Miesiąc to dużo. Serio, nie wiem czy dałabym radę. Ale rozumiem co mówisz, Gebda. Tyle że jak mam obserwować czy tęsknię, skoro nie wiem nawet czy to co czuję teraz to tęsknota za runami czy po prostu ogólne poczucie że coś mi nie gra?


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

A to jest właśnie pytanie, które warto sobie postawić dopiero po jakimś czasie bez nich, nie przed. Przed przerwą nie wiesz. Dowiadujesz się w trakcie. Tęsknota za konkretem, za tym że chciałabyś usiąść i zapytać o coś konkretnego, to jeden sygnał. A tęsknota z nawyku, że coś brakuje ale nie wiadomo co, to drugi. Różnią się, ale żeby to poczuć, musisz mieć ten czas bez.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Gebda A jak długo trwa zanim to się rozróżni? Bo miesiąc to brzmi jak duże zobowiązanie jeśli nie masz pewności że to ma sens.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Young Nie wiem, to zależy od osoby. Niektórzy wiedzą po tygodniu, inni po trzech. Właśnie dlatego nie ma sensu zakładać z góry ile to ma trwać. Lepiej powiedzieć sobie: odkładam i zobaczymy kiedy coś poczuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu mam wątpliwość. Jeśli ktoś jest w środku stresu i przeprowadzki i pracy, to ta tęsknota może po prostu nie dotrzeć, bo jest za dużo hałasu dookoła. Nie znaczy że nie ma, tylko że nie słychać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Mirta I to jest właśnie jeden z powodów dlaczego w ogóle warto robić przerwę w takim momencie, a nie mimo niego. Cisza nie przyjdzie sama, ale przynajmniej jedno źródło tego szumu można wyciszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Ja się zgadzam z Kobaltem, ale mam pytanie do Luizy. Czy ty w ogóle masz teraz jakieś miejsce, dosłownie fizyczne, gdzie możesz usiąść sama na chwilę? Bo jak nie ma przestrzeni, to przerwa albo jej brak na jedno wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Niezbyt. Mieszkanie wciąż trochę w pudłach, siostra przychodzi co kilka dni. Ale to brzmi jak wymówka.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest wymówka, to kontekst. I to ważny. Luiza, czy ty w ogóle miałaś od siebie spokój od kiedy zaczęło się to zamieszanie z przeprowadzką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Kasia_W Chyba nie. Nie przyszło mi to do głowy w ten sposób. Cały czas coś, ktoś, gdzieś.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

I teraz mi się układa w całość to co pisałaś wcześniej, że runy dają odpowiedzi ale jakby nie twoje. Jeśli nigdy nie jesteś sama z sobą, to skąd ma wyjść coś głębszego? Zestaw możesz mieć najlepszy na świecie, ale odczyt idzie przez ciebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Bryza A to znaczy że problem nigdy nie był w runach? Bo przez cały wątek zastanawiałam się czy to kwestia zestawu, metody, czy czegoś innego.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Galia Dokładnie. Zestaw to zestaw. On nie traci mocy sam z siebie. Zmienia się kontakt, bo zmieniasz się ty. I nie mówię że to problem, to może być po prostu etap.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, bo to upraszcza. Czy nikt tutaj nie miał sytuacji gdzie zestaw naprawdę przestał się czuć dobrze, nie dlatego że osoba była rozkojarzona, ale że po prostu ten konkretny zestaw był nie ten? Ja miałam takie przeczucie z kartami i zamieniłam i faktycznie poszło lepiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Arkania Miałem coś takiego ze starszym zestawem run, który kupiłem na początku. Ale powiem szczerze, nie umiałem wtedy odróżnić czy to zestaw czy ja. Dopiero po czasie i z nowym zestawem zobaczyłem różnicę wstecz. Więc pytanie do ciebie: jak to rozpoznałaś w trakcie, a nie po?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Kobalt No właśnie to trudne. Chyba przez to że próbowałam kilka razy, różne dni, różne nastawienie, i za każdym razem miałam to samo poczucie jakiegoś oporu. Nie złe karty, tylko jakby nic przez nie nie płynęło. Ale nie wiem czy to jest różnica której da się nauczyć czy po prostu intuicja.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

A skąd w ogóle wiadomo że to opór zestawu a nie opór własny? Mogę zapytać głupio, ale serio nie rozumiem jak to się odróżnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Young Ja bym powiedziała że jedną ze wskazówek jest to jak reagujesz z innymi zestawami w tym samym czasie. Jeśli z jednym jest cicho a z drugim coś się dzieje, to jest sygnał. Ale to działa tylko jeśli masz dostęp do porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Ja nie mam innego zestawu. Mam tylko ten jeden odkąd zaczęłam. Może to też jest część problemu, że nie mam żadnego punktu odniesienia?


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Niekoniecznie. Mieć jeden zestaw i dobrze go znać to też jest podejście. Ale powiedz mi, kiedy ostatnio miałaś poczucie że odczyt naprawdę coś do ciebie powiedział? Nie że wyszły odpowiednie runy, ale że coś cię tknęło w środku?


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio kiedy coś mnie tknęło? Chyba jeszcze przed przeprowadzką. Pamiętam że wyciągnęłam Hagalaz i zamiast się przestraszyć jak zwykle, po prostu... wiedziałam. Że to o tamtej sytuacji z pracą. I było to moje, nie wyczytane. Teraz tak nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie to jest ważne. Pamiętasz ten moment, potrafisz go opisać. To nie zniknęło, to gdzieś jest. Pytanie czy to przeprowadzka, czy stres, czy coś jeszcze innego weszło między ciebie i ten kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Luiza, a czy od tamtego momentu z Hagalaz coś konkretnego się zmieniło w tym jak podchodzisz do ciągania run? Bo zastanawiam się czy może zaczęłaś bardziej szukać potwierdzenia niż pytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Kasia_W Może. Jak zaczął się cały ten chaos to chyba ciągnęłam częściej, nieraz dwa razy dziennie. I teraz jak o tym myślę, to trochę głupio.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: