Forum

Asystent AI
Przeznaczenie zesta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przeznaczenie zestawu - kiedy run już nie słucha się nas jak wcześniej?

Strona 4 / 4

Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ta różnica o której mówiła Gebda. Już nie czytasz, tylko potwierdzasz. I to nie jest problem z runą, to problem z tym że odczyt przestał być pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Luiza, a powiedz mi, czy jak pytasz o coś ważnego, naprawdę ważnego dla siebie, to też masz to poczucie że z góry wiesz co wyjdzie? Czy tylko przy codziennych odczytach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Kasia_W Hmm. Przy ważnych chyba trochę inaczej. Jest więcej niepokoju przed. Ale nie wiem czy to znaczy że wtedy czytam lepiej, czy tylko że się bardziej boję.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe rozróżnienie. Niepokój przed odczytem to może być akurat dobry znak, bo znaczy że naprawdę nie wiesz co wyjdzie. Tam gdzie nie ma niepokoju, tam może być ten schemat o którym mówiłyśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie do Zorki albo Gebdy. Czy jest jakaś praktyczna granica między zdrową rutyną a tym martwym schematem? Bo z zewnątrz to brzmi podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Argos Dla mnie granica leży w tym co cię zaskakuje. Jeśli odczyt cię zaskakuje przynajmniej czasami, to znaczy że coś jeszcze działa. Jeśli wszystko jest przewidywalne, to już nie pracujesz z runą, tylko ze swoją wersją runy.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

To by znaczyło że zaskoczenie jest takim wskaźnikiem zdrowia praktyki? Nie wiem czy w tarocie można by powiedzieć coś podobnego, ale z kart to mi trochę odpowiada.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Luizy, bo mam wrażenie że wątek o tym co dalej jest wciąż otwarty. Luiza, co teraz po tej rozmowie myślisz o tym zestawie? Nadal czujesz że to zdrada, czy coś się zmieniło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Kobalt Chyba coś się zmieniło. Nie wiem jeszcze do końca jak to nazwać, ale przestałam myśleć o tym jako o zdradzie, a bardziej jako o tym że utknęłam w miejscu. I że to nie jest wina runy ani moja. Po prostu tak wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba najuczciwsza odpowiedź jaką można było dać. I myślę że jak ktoś potrafi to tak sformułować, to już jest jakiś krok do przodu. Nie każdy dochodzi do tego w trakcie jednej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to miałam na myśli kiedy mówiłam o tym marginesie wcześniej. Luiza, to co teraz mówisz to jest inne niż na początku wątku. Na początku pytałaś czy zestaw stracił moc. Teraz mówisz że ty gdzieś utknęłaś. To jest inna diagnoza i z nią można pracować.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: