Forum

Asystent AI
Runy w miejscu prac...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w miejscu pracy - czy się je tam nosi czy lepiej trzymać w domu?


Wpisy: 1086
Rozpoczynający temat
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Mam ostatnio dylemat i chętnie usłyszę co wy o tym myślicie. Pracuję w biurze w dość dużej firmie, relacje z niektórymi współpracownikami są... powiedzmy, skomplikowane. Zaczęłam się zastanawiać nad noszeniem run do pracy albo postawieniem gdzieś kamienia z runą na biurku. Tylko nie wiem czy to ma sens w takim środowisku, czy raczej lepiej zostawić runy w domu gdzie jest spokój i nie ma tylu obcych energii. Ktoś z was miał podobny dylemat?


Odpowiedz
88 odpowiedzi
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Ja nosiłam przez jakiś czas Algiz na zawieszce do pracy i szczerze powiem, że czułam różnicę. Nie wiem czy to psychologiczne czy coś więcej, ale jakoś spokojniej mi było w tych trudnych momentach. Chociaż mam koleżankę, która twierdzi, że praca to złe miejsce na runy, bo tam jest za dużo chaosu i mogą się "zagłuszyć".


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co piszesz o "zagłuszeniu". Skąd ta koleżanka wzięła taki pomysł? Bo z tego co ja rozumiem energię run, to właśnie w chaotycznych miejscach mogą działać stabilizująco, a nie odwrotnie. Chyba że chodzi o ochronę samej runy przed obcymi energiami, ale to już inna rozmowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Arbogi dokładnie to mnie zastanawia, bo też spotkałam się z dwiema szkołami myślenia w tej kwestii. Jedni mówią: noś runy wszędzie, bo to twój ochronny krąg gdziekolwiek jesteś. Inni twierdzą, że runy aktywowane w domu, w spokojnym rytuale, tracą skupienie jeśli je zanosisz w miejsca pełne stresu i obcych intencji. Nie wiem któremu podejściu ufać.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

A jakiego rodzaju runy bierzesz pod uwagę? Bo to trochę zmienia postać rzeczy. Inna sprawa to np. Tiwaz jeśli chcesz zachować sprawiedliwość w jakimś konflikcie, a inna Berkanan jeśli potrzebujesz spokoju. Pytam bo "runy do pracy" to dość szerokie pojęcie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale jak w ogóle wygląda takie noszenie run? Macie medaliony, kamienie w kieszeni, tatuaże? Bo wyobrażam sobie że w biurze z kamieniem runowym to można dostać dziwne spojrzenia od kolegów 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Micela ja mam zawieszkę pod bluzką, nikt nic nie wie. Ale znam osoby które mają kamień po prostu na biurku i mówią że ludzie myślą że to dekoracja. Jedna koleżanka ma nawet wygrawerowaną runę na wewnętrznej stronie zegarka.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A ja słyszałem że w ogóle nie powinno się run nosić blisko ciała bo mogą "wchłaniać" negatywne energie z otoczenia i potem to z powrotem wydzielają. Ale szczerze nie wiem skąd to słyszałem, może jakiś artykuł w necie. Czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Kanko to mit który krąży w internecie i nie ma mocnych podstaw w tradycji. Runy były wycinane na broni, noszono je przy ciele jako amulety - germańscy wojownicy mieli je wytatuowane albo wyszyte na ubraniach. Chodziło właśnie o to żeby były blisko. Inną kwestią jest czyszczenie i ładowanie run, ale to nie jest powód żeby ich nie nosić.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kadula No właśnie, Kadula ma rację. Ale wracając do biurowego kontekstu, to mam inne pytanie. Czy ktoś miał sytuację gdzie nosił runę do pracy i poczuł że coś poszło "nie tak"? Że atmosfera się pogorszyła albo że runa "zadziałała" ale nie tak jak się spodziewałeś? Bo chcę zrozumieć czy ryzyko które opisujesz Kadula jest czysto teoretyczne czy ktoś to faktycznie przeżył.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Miałem sytuację z Hagalaz, którą wziąłem przez przypadek na jakieś negocjacje. Wiem, głupie, ale nie sprawdziłem dokładnie które kamienie spakowane w woreczku. Tamte negocjacje się posypały w naprawdę spektakularny sposób. Oczywiście nie przypisuję temu bezpośrednio, ale od tamtego czasu sprawdzam co noszę zanim wyjdę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Taurus to akurat interesujące. Hagalaz w kontekście negocjacji to rzeczywiście niezbyt szczęśliwy wybór jeśli intencją było płynne przeprowadzenie rozmów. Ale mam pytanie, czy twoje kamienie miały jakieś przypisane intencje czy były "czyste", bez rytuału aktywacji? Bo to chyba istotna różnica.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Sauwak były aktywowane, ale nie pod kątem żadnego konkretnego celu w tamtym momencie. To był zestaw który używałem regularnie do medytacji w domu. Stąd moja nieostrożność, bo byłem przyzwyczajony że to "moje" kamienie i nie pomyślałem że w innym kontekście mogą zadziałać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Czekaj, czyli wy aktywujecie runy pod konkretne cele? Myślałam że runy po prostu "są" i mają swoje znaczenie bez względu na intencję noszącego. Najwyraźniej za mało o tym czytałam...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Mirta to zależy od podejścia i tradycji. Część praktyków uważa że sama symbolika runy wystarczy i intencja jest drugorzędna. Inni, i ja raczej do tej grupy należę, uważają że runa jest jak klucz, a twoja intencja określa co tym kluczem otwierasz. Nie ma tu jednej odpowiedzi. Wracając do tematu biurowego, właśnie dlatego pytałam: czy lepiej nosić runę aktywowaną pod konkretny cel zawodowy, czy może ogólną ochronę.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

A co z miejscem, gdzie się kładzie runę w biurze? Słyszałem że kierunki świata mają znaczenie. Że np. coś na północ od wejścia do sali albo w rogu przy swoim stanowisku. Czy to w przypadku run też ma jakieś znaczenie czy to bardziej feng shui?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Vormik powiem ci szczerze że mieszasz tu dwa różne systemy. Feng shui to zupełnie odrębna tradycja i nakładanie jej zasad na runy może dawać dziwne efekty, bo te systemy nie mają wspólnych korzeni. Ale pytanie o umiejscowienie run w przestrzeni jest samo w sobie ciekawe. Kadula, ty pracujesz z runami od dawna, jak ty do tego podchodzisz?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Gabka w tradycji nordyckiej kierunki mają znaczenie, ale niekoniecznie w taki sam sposób jak w feng shui. Północ jest związana z Hel i Niflheimem, wschód z nową energią i początkami itd. Ale szczerze, w warunkach biurowych stawiałabym na pierwszym miejscu dyskrecję i spokój ducha noszącego, a nie perfekcyjne ustawienie geograficzne. Jeśli ktoś co chwila stresuje się czy runa stoi pod właściwym kątem, to chyba mija się to z celem.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kadula Właśnie, Kadula poruszyła coś ważnego. Bo ja się zastanawiam czy sam stres związany z ukrywaniem run w pracy, albo odwrotnie, ze strachu że ktoś je zobaczy, nie niweluje całego efektu. Macie poczucie że można spokojnie mieć runę na biurku i się tym nie przejmować, czy raczej zawsze jest to jakaś kwestia do przemyślenia?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Kadula, a skąd właściwie zacząć jak się nie ma żadnego zestawu? Pytam serio, bo nie wiem czy kupować gotowe kamienie runowe, wycinać je samemu, czy może zacząć od czegoś symbolicznego jak wisiorek. I czy to w ogóle ma znaczenie jeśli chodzi o noszenie do pracy?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Habba ja zaczęłam od drewnianych płytek z grawerem, takich małych, że spokojnie mieszczą się w portfelu. Nikt nic nie widzi, a masz je przy sobie. Choć przyznam że nie wiedziałam co wybrać i wzięłam pierwszą która mi "wpadła w rękę" ze sklepu. Kadula, to był błąd?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Mirta niekoniecznie błąd, ale dość losowe podejście. Chociaż niektórzy powiedzą że to co wpadło ci w rękę to właśnie ta runa której potrzebowałaś. Co to była za runa?


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym się bała mieć cokolwiek takiego na biurku. U mnie w firmie to raczej konserwatywne środowisko i nie chcę być tą "dziwną". Ale wasze doświadczenia trochę mnie przekonują że może po prostu coś dyskretnego, co będzie tylko dla mnie. Tylko skąd zacząć wybór, która runa dla kogoś kto ma ciężkie relacje w pracy, ale nie jest ekspertem?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
Rozpoczynający temat
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Dla mnie osobiście kamienie mają inną jakość niż kupiony medalionek, bo masz z nimi kontakt fizyczny podczas układania, ciągnięcia itd. Ale jeśli mówisz o pierwszym kontakcie z runami w środowisku zawodowym, to zaczęłabym od jednej runy, nie zestawu. Wybierz konkretnie pod swój cel.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Sowilo. I co śmieszne, ten okres w pracy faktycznie był dla mnie dość przełomowy, dostałam awans. Więc może ta losowość nie była taka zła 🙂


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Mirta Sowilo i awans, to akurat bardzo spójne. Ale mam do ciebie pytanie, Mirta, czy aktywnie "pracowałaś" z tą runą czy po prostu ją nosiłaś i tyle? Bo to może być ważne w kontekście tego co wcześniej mówiliśmy o intencjach.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Sauwak szczerze? Głównie nosiłam i tyle. Nie miałam pojęcia o żadnych rytuałach aktywacji wtedy. Czy to znaczy że zadziałała sama z siebie czy to zwykły zbieg okoliczności, naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Mirta Właśnie i tu jest ten wieczny dylemat który mnie męczy w takich dyskusjach. Jak odróżnić działanie runy od placebo albo po prostu przypadkowej zbiegu okoliczności? Nie pytam złośliwie, sam to sobie zadaję. Taurus, twoja historia z Hagalaz była na tyle konkretna, że łatwo powiązać. Ale Mirta z Sowilo to może być po prostu dobry moment w pracy.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Arbogi masz rację że nie da się tego rozdzielić z zewnątrz. Ja też sobie to pytanie zadaję. Ale powiem tak, po kilku latach pracy z runami zacząłem zauważać pewne wzorce które są za konsekwentne żeby je zbyć jako przypadek. Choć rozumiem sceptycyzm.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Mirta No właśnie, i tu wracamy do tego samego pytania co z Mirta, czy fizyczny kontakt z ciałem cokolwiek zmienia czy to tylko symbol który musi być gdzieś w pobliżu. Bo jeśli mechanizm jest psychologiczny jak mówiłem wcześniej, to przecież musisz pamiętać że ta runa tam jest, inaczej w ogóle o niej nie myślisz.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Kanko no i tu masz trochę racji, ja nosiłam w portfelu i regularnie ją widziałam jak szukałam karty czy coś. Może właśnie ten moment przypomnienia sobie cokolwiek robił? Choć wtedy totalnie nieświadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A może runy działają właśnie przez to placebo? Czyli nosisz Sowilo, podświadomie zaczynasz zachowywać się bardziej pewnie i ambitnie, i awans jest tego skutkiem? I to nie jest żadna magia tylko psychologia? Pytam bo nie wiem, nie ironicznie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Kanko i co z tego? Serio, nawet jeśli mechanizm jest psychologiczny, a ty z tym noszeniem runy zaczynasz działać inaczej, to efekt jest realny. Nie rozumiem czemu to podejście miałoby cokolwiek umniejszać. Zresztą wróćmy do tematu, bo tu chodzi o to czy w biurze w ogóle to ma sens, a nie o mechanizm działania.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Gabka ma punkt. Ale właśnie dlatego mnie ta dyskusja o miejscu noszenia ciekawi. Bo jeśli mechanizm jest choćby częściowo psychologiczny, to może ważniejsze jest żebyś czuła się z tą runą bezpiecznie i spokojnie, a nie żebyś się bała że szef zobaczy. Habba, co ty na to?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Leonora no właśnie, to mnie przekonuje. Ten stres przed "wpadką" chyba faktycznie mógłby to wszystko niszczyć. Okej, skłaniam się ku czemuś totalnie dyskretnym. Tylko wciąż nie wiem jaka runa pod pierwszą pracę z nimi.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Habba, a co konkretnie chcesz osiągnąć w tej pracy? Bo to naprawdę robi różnicę. Spokój, asertywność, koncentracja, relacje ze współpracownikami? Bez tego trudno cokolwiek polecić.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

chyba spokój i skupienie przede wszystkim. Mam dużo rozpraszaczy i atmosfera bywa napięta. Nie potrzebuję awansu, potrzebuję żeby te osiem godzin w miarę mnie nie wyczerpywało.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Habba Isa albo Berkanan. Isa to zatrzymanie, koncentracja, wyciszenie zewnętrznego chaosu. Berkanan bardziej o odbudowie i spokoju wewnętrznym. Ale Kadula pewnie ma tu większe zdanie ode mnie jeśli chodzi o takie konkretne zastosowania.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Sauwak zgodziłabym się z Isa pod kątem skupienia, ale mam pewne zastrzeżenie, Isa w środowisku gdzie jest już dużo napięcia może zamrozić nie tylko ciebie, ale też całą dynamikę wokół. Czasem to co chcemy to nie wyłączenie się ale płynna bariera. Ehwaz albo właśnie Berkanan mogą to lepiej równoważyć.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Kadula Hej, wróćmy na chwilę do tego co mówiła Kadula wcześniej o dyskrecji, bo mam wrażenie że pominęliśmy jeden wątek. Co z runą w kieszeni kontra na szyi? Czy bliskość konkretnego miejsca ciała cokolwiek zmienia? Słyszałem że serce kontra głowa to różnica.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Vormik to ciekawe pytanie, bo w tradycji nordyckiej były amulety noszone przy sercu, ale też runy wycinane na rękach czy czole wojowników. Trudno mi powiedzieć czy lokalizacja na ciele miała system, czy raczej chodziło o praktyczność i widoczność. Kadula, czy w źródłach jest coś konkretnego o tym?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Arbogi w kontekście historycznym nie ma jednoznacznego systemu przypisującego runy do miejsc ciała, to bardziej praktyka nowożytna która nawarstwiła się z różnych tradycji. Natomiast z własnego doświadczenia, jeśli runa ma dotyczyć czegoś emocjonalnego to noszę blisko serca, jeśli to praca umysłowa albo skupienie, to woli w kieszeni po lewej stronie, gdzieś przy biodrze. Ale to mój własny system, nie kanon.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
Rozpoczynający temat
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

...więc przy runach dotyczących emocji wolę bliżej serca, przy tych związanych z myśleniem i koncentracją bardziej kieszeń przy udzie albo kieszeń marynarki. Ale to nie jest żaden dogmat, to wynika z mojego własnego odczuwania. Habba, wróćmy do ciebie, bo zgubiliśmy wątek. Ehwaz albo Wunjo. Ehwaz daje płynność w relacjach i pewien rodzaj współpracy z otoczeniem, Wunjo to spokój i harmonia bez zamrożenia. Która brzmi bliżej tego czego szukasz?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Kadula Szczerze to Wunjo brzmi lepiej, bo to co opisała Kadula przy Isa, że może zamrozić dynamikę, trochę mnie przestraszyło. Nie chcę tworzyć lodowej ściany wokół siebie, chcę po prostu nie wrócić do domu wykończona. Ale mam pytanie do Kaduli albo Sauwaka, czy to znaczy że te runy można po prostu nosić zamiennie w zależności od dnia? Czy raczej wybierasz jedną i trzymasz się jej?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Habba dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Jedni pracują z jedną runą tygodniami, inni ciągną codziennie jak karty. Ja osobiście uważam że rotacja ma sens, ale tylko jeśli robisz to świadomie, a nie dlatego że po prostu masz cały zestaw na biurku. Co ty na to, Kadula?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Habba Ja rotowałem przez jakiś czas i po jakimś czasie stwierdziłem że to mnie bardziej rozpraszało niż pomagało. Może dlatego że za szybko zmieniałem, zanim cokolwiek zdążyło się ugruntować. Habba, jak długo masz zamiar pracować z tą runą? Czy to bardziej na ten jeden etap w tej pracy, czy coś długoterminowego?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Taurus szczerze, nie wiem. Chyba na ten etap, bo ta praca jest dosyć nowa i chcę jakoś przeżyć pierwsze miesiące. Nie myślałam o tym jako o czymś na lata. Czy to jest zły powód żeby sięgać po runy?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Habba Nie, to nie jest zły powód, wręcz przeciwnie. Konkretny kontekst to chyba lepsza podstawa niż ogólne "chcę żeby wszystko szło dobrze". Tylko wiesz, przy takiej pracy tymczasowej z runą, to chyba warto potem jakoś świadomie zakończyć tę współpracę, a nie po prostu zapomnieć i zostawić runę w kieszeni przez rok. Kadula, czy ty to robisz w jakiś sposób?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Gabka tak, zwykle po tym jak dana runa zrobiła swoje, po prostu ją oczyszczam i odkładam. Nie ma tu żadnego skomplikowanego rytuału z mojej strony, bardziej taka intencja zamknięcia. Ale Habba, żeby wrócić do twojego pytania o rotację, moim zdaniem na początku lepsza jest jedna runa przez dłuższy czas, żebyś w ogóle mogła ocenić czy coś się zmienia. Przy codziennej rotacji nie masz punktu odniesienia.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Kadula A ja mam zupełnie inne pytanie, bo trochę gubimy się w tym co nosić, a nie wróciłem do wątku o miejscu. Kadula wspomniała kieszeń kontra serce, ale co z sytuacją kiedy ktoś pracuje w miejscu gdzie po prostu nie ma kieszeni? Ja pracuję w garniturze bez kieszeni na piersi i zostaje mi tylko spodnie albo szuflada. Czy szuflada w biurku ma jakikolwiek sens?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Vormik oo, to ciekawe. Bo właściwie dlaczego nie? Twoje biurko to twoje miejsce pracy, twoja przestrzeń w tej przestrzeni. Może nawet lepiej że ona tam jest, bo przynajmniej ty wiesz gdzie jest i jest to coś stałego, a nie wędruje z ciebie.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Vormik Z tego co czytałem o historycznych zastosowaniach, runy były wycinane na obiektach, meblach, na drzwiach, na progu domu. Więc umieszczenie runy w miejscu, a nie na ciele to nie jest żaden nowożytny wymysł. Pytanie tylko czy szuflada biurka którą otwierają też inni ma sens. Vormik, czy to twoja szuflada tylko czy współdzielona?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Arbogi tylko moja, mam zamykaną. Nikt tam nie zagląda. Więc może to ma sens, tylko zastanawiam się czy runa ma wtedy działać na przestrzeń czy na mnie. Bo jak jest w szufladzie to nie ma kontaktu ze mną.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Kadula Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie do Kaduli, bo ona ma tu największe doświadczenie z runami. Czy kiedy pracujesz z runą w miejscu pracy, to zauważasz jakiś moment kiedy czujesz że "zrobiła swoje"? Bo to co mówiłaś Gabce o oczyszczaniu i odkładaniu brzmi tak jakbyś faktycznie to rozpoznajesz. Jak?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Paradoxa trudno to opisać bez wpadania w banał, ale zwykle to jest takie poczucie że temat się zamknął. Jakby runa przestawała być aktywna, zaczyna gdzieś lądować na dnie kieszeni i nie myślę o niej. Może to brzmi trywialnie, ale zauważam że przestaję sięgać po nią instynktownie. Choć przyznam że nie zawsze to jest takie czytelne.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Kadula U mnie podobnie. I właśnie dlatego ten argument Kanki o psychologii mi nie przeszkadza, bo ten proces który opisuje Kadula, to nie jest "zapomniałem że ją mam". To jest coś wyraźniejszego. Choć wiem że tego nie udowodnię nikomu z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wskoczę tu bo mnie ta dyskusja o kontakcie z ciałem kontra przestrzeń wciągnęła. Są dwie różne logiki pracy z runą, jedna zakłada że runa wzmacnia energię noszącego, więc kontakt fizyczny ma znaczenie. Druga że runa zmienia pole przestrzeni w której przebywasz. Obie mają swoje uzasadnienie w różnych tradycjach, tylko nie mieszajcie ich, bo zacznie się jazda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Seid i właśnie dlatego warto wiedzieć czego się chce zanim się wybierze sposób. Habba chce spokoju dla siebie, więc logika noszenia na ciele brzmi sensowniej. Ale Vormik mówił o napiętej atmosferze w biurze, to już bardziej przestrzeń. Vormik, czy chodzi ci bardziej o siebie czy o zmianę tego co dzieje się wokół?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Sauwak bardziej o siebie chyba, bo reszty biura nie zmienię. Chociaż... nie wiem, może gdyby atmosfera była lepsza to i mnie by było łatwiej. Ale rozumiem co mówisz, to są dwie różne intencje.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Okej, po tej całej rozmowie chyba wiem co zrobię. Wunjo, szuflada na początek bo będę czuła że mam kontrolę i nikt tego nie zobaczy, i może z czasem przejdę na noszenie jak się z tym oswoję. Dzięki wszystkim, naprawdę. Chociaż mam jeszcze jedno głupie pytanie, czy muszę jakoś aktywować tę runę na początku czy po prostu ją kupuję i tyle?


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Okej, głupie pytanie: czy oczyszczanie runy przed pierwszym użyciem w nowym miejscu jest konieczne? Bo Wunjo którą mam jest nowa, kupiona, nikt jej nie używał. Czy to w ogóle robi różnicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Habba to nie jest głupie pytanie. Ja oczyszczam nawet nowe, bo sam kontakt z różnymi rękami podczas produkcji, pakowania, transportu, to też jest jakiś ślad. Ale nie wszyscy tak podchodzą. Jak ją nabyłaś, ze sklepu stacjonarnego czy online?


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

online, więc była gdzieś w magazynie, potem kurierem. Nie wiem, może trochę paranoicznie to brzmi, ale teraz jak to powiedziałaś...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Habba Nie brzmi paranoicznie, ja zawsze oczyszczam nowe rzeczy z intencją i tyle. Nie trzeba robić z tego wielkiego ceremonii. Sól, dym, intencja, co kto woli. Habba, masz coś do oczyszczania czy dopiero zaczynasz zbierać?


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Z historycznego punktu widzenia runy były wytwarzane przez tę samą osobę, która miała ich używać, albo przez kogoś bliskiego z konkretną intencją. Kupowanie gotowych run to w ogóle inny kontekst i dlatego to wprowadzenie własnej intencji, cokolwiek kto przez to rozumie, ma sens. Oczyszczanie to właśnie jeden ze sposobów na przejęcie tego obiektu jako swojego.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Arbogi ale czy to nie jest trochę wymówka żeby dodać kolejny krok do rytuału? Bo jak runa działa psychologicznie, to wystarczy że Habba spojrzy na nią i pomyśli "to moje, zaczynamy". Po co sól i dym?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Kanko nie wiem czy to wymówka, ale masz rację że intencja i sól to dwie różne rzeczy. Można powiedzieć że sól jest nośnikiem intencji, że fizyczna czynność pomaga skupić myśl. Ale można też po prostu powiedzieć "moja" i tyle. Habba, co ty z tym czujesz? Czy potrzebujesz jakiegoś gestu żeby poczuć że to jest twoje?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Seid chyba tak? Tzn. samo powiedzenie w myślach "to moje" brzmi dla mnie trochę za mało. Nie wiem, może to mój problem z zaufaniem do własnych intencji bez jakiegoś zewnętrznego gestu.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Habba, to wcale nie jest problem, to jest chyba dość normalne zwłaszcza na początku. Ten zewnętrzny gest jest właśnie dla ciebie, nie dla runy. Ja przez długi czas potrzebowałam całego zestawu działań żeby poczuć że coś zrobiłam, dopiero z czasem zaczęłam upraszczać.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Habba A wracając do pytania Habby o szufladę, bo chcę się upewnić że o tym nie zapomnimy, mam pytanie do Kaduli. Pisałaś o tym poczuciu że runa "przestaje być aktywna". Czy to poczucie różni się zależnie od tego, gdzie ją nosisz? Bo jak siedzi w szufladzie i jej nie dotykasz, to jak właściwie wiesz że jeszcze "działa"?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Paradoxa to ciekawe pytanie i nie jestem pewna czy mam na nie dobrą odpowiedź. Chyba po tym, że sytuacja której dotyczy nadal jest obecna w moim życiu. Jak runa jest w szufladzie i wiem że jest, i ten temat nadal istnieje, to coś tam się dzieje. Kiedy temat się domyka, przestaję w ogóle pamiętać że ta runa tam jest.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Habba Mam wrażenie że ta rozmowa znowu kręci się wokół pytania "czy to działa i dlaczego" zamiast "jak to robić". Habba, wróćmy do ciebie, bo powiedziałaś że masz plan. Wunjo, szuflada na start. Daj znać jak idzie po jakimś czasie, bo chętnie posłucham jak to wygląda w praktyce w tym nowym miejscu.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Kadula, dziękuję, że wróciłaś do mnie. Plan jest taki: Wunjo, szuflada biurka, jakiś tydzień albo dwa, i zobaczymy. Ale mam jeszcze jedno pytanie zanim zacznę, bo nie daje mi spokoju. Czy przy tej szufladzie ważne jest żebym ją tam zostawiła świadomie, z jakąś konkretną myślą, czy wystarczy że po prostu tam wyląduje?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Habba Właśnie o to mi chodziło gdy mówiłem że mam runę w szufladzie i nie czuję kontaktu. Może mój błąd był taki że włożyłem ją tam bez żadnej konkretnej myśli, bo po prostu nie wiedziałem gdzie indziej ją dać. Habba, ty przynajmniej wiesz po co ją tam kładziesz, to może dlatego będzie inaczej.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Vormik ale mam pytanie, bo to ważne, czy jak mówiłeś "nie czuję kontaktu", to miałeś w głowie jakiś konkretny temat z którym ta runa miała pracować? Bo może problem nie był w szufladzie, tylko w tym że nie było jasnego "co ona ma robić".


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Mirta To co Mirta mówi jest kluczowe z perspektywy tradycji. Runa w kontekście pracy magicznej miała zawsze konkretne zadanie. Nie była niesiona ogólnie "dla dobra" ani odkładana "bo może się przyda". Ta specyficzność intencji i miejsca to nie jest szczegół, to sedno. Habba, czy Wunjo ma dla ciebie teraz konkretne znaczenie w kontekście pracy, czy wybierałaś ogólnie?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Arbogi wybrałam ją bo wiąże się z radością i sukcesem, a mam teraz trudny projekt i chciałam czegoś co będzie mi przypominać że może się skończyć dobrze. Czy to jest wystarczająco konkretne? Bo jak to piszę, to trochę brzmi jak ogólne życzenie a nie zadanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale to brzmi jak argument za noszeniem na ciele, nie za szufladą. Bo jak nosisz, przynajmniej masz jakiś kontakt. W szufladzie możesz po prostu zapomnieć i nie wiesz czy "działa" czy po prostu leży.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Taurus no właśnie, i wróciłem do swojego dylematu. Bo ja mam tę szufladę, ale szczerze mówiąc nie myślę o runie w ciągu dnia. Znaczy wiem że jest. Ale jakoś nie czuję tego kontaktu. Może to jest dowód na to że dla mnie to nie działa?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Vormik albo że potrzebujesz innego sposobu. Masz ten garnitur bez kieszeni, masz szufladę, ale czy pomyślałeś o czymś na ciele co nie jest kieszenią? Zawieszka, coś przy pasku, nawet coś w bucie? Brzmi dziwnie, ale słyszałem o różnych rozwiązaniach.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

W bucie? Serio? To nie przeszkadza? Pytam bo sama chodziłam z runą w portfelu i po jakimś czasie przeniosłam do pióra w kieszeni marynarki i poczułam wyraźną różnicę w tym że po prostu częściej na nią trafiałam. Ale but to już inna historia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Mirta ale wiesz co, to ciekawe. Ta różnica między portfelem a kieszenią, to czujesz że to był ten moment przypomnienia czy coś głębszego?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Vormik szczerze? Nie wiem. Może jedno i drugie razem? Jak wkładałam rękę do kieszeni to jej dotykałam, a to dawało jakiś krótki moment skupienia. Przy portfelu widziałam ją raz na jakiś czas i to było bardziej przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Czyli jednak psychologia, tak? To co opisujesz to po prostu efekt bodźca, dotykasz czegoś, zatrzymujesz się na chwilę, resetujesz myśli. Tego samego można by osiągnąć gumką recepturką na nadgarstku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Kanko technicznie tak, ale czy to cokolwiek zmienia z perspektywy osoby używającej runy? Jeśli efekt jest realny, to po co walczyć z mechanizmem. Poza tym zakładasz że wiemy co robi runa, a nie wiem czy to jest takie pewne.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
Rozpoczynający temat
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To ważne pytanie i cieszę się że je zadajesz. Dla mnie zawsze miało znaczenie to pierwsze ułożenie, tzn. czy kładę runę z myślą o tym czego dotyczy. Nie mówię że to konieczne, ale jak zaczynałam pracę z runami w miejscu pracy, to ten moment wkładania do szuflady był dla mnie rodzajem ustalenia intencji. Nie ceremonia, po prostu świadoma chwila.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy jest różnica między tym, że kładziesz z intencją raz, a potem zostawiasz, a tym że odnawiasz tę intencję za każdym razem gdy zamykasz szufladę? Bo wydaje mi się że jedno ustawienie i zapomnienie to inny model niż regularne przypominanie sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Taurus to ciekawe rozróżnienie. Pytanie czy runa "trzyma" intencję sama, czy potrzebuje regularnego zasilania. Paradoxa, masz zdanie w tej kwestii? Bo to bardziej pytanie o mechanikę rytuału niż o same runy.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Seid trudno mi to rozstrzygnąć kategorycznie, bo pracuję głównie z kartami i tam nie zostawiam ich bez kontaktu na dłużej. Ale intuicyjnie powiedziałabym że to zależy od tego co Habba chce osiągnąć. Czy Wunjo ma jej przypominać że cel istnieje, czy ma coś aktywnie wspierać w tle? To brzmi jak dwa różne zastosowania i mogłyby wymagać innego podejścia.


Odpowiedz
Udostępnij: