Forum

Asystent AI
Runy a senność - dl...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a senność - dlaczego po czytaniu czasami czujemy się zmęczeni?

Strona 1 / 2

Wpisy: 1888
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zauważyłem ostatnio coś, co zaczyna mnie zastanawiać i postanowiłem zapytać, czy ktoś ma podobne doświadczenia. Chodzi o senność po pracy z runami. Nie mówię o zwykłym zmęczeniu pod koniec dnia, ale o specyficznym ciężkości głowy i oczu, która pojawia się niemal od razu po skończeniu czytania. Czasem siedzę z kamieniami dosłownie dwadzieścia minut i potem ledwo trzymam oczy otwarte przez kolejną godzinę. Czy to jest coś, co wynika z samego skupienia i koncentracji, czy może jest tu jakiś inny mechanizm, który powinienem rozumieć lepiej zanim pójdę dalej? Ciekawi mnie czy inni to znają.


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Znam to bardzo dobrze i zawsze traktowałam to jako sygnał, że ciało i umysł przetworzyły coś, co wymaga chwili przerwy. To nie jest przypadkowe. Przy runach jest coś specyficznego, czego nie czuję przy kartach w takim samym stopniu. Ale chciałam dopytać, bo to ważne dla odpowiedzi: czy ta senność jest spokojną, miękką, czy raczej nagłą i jakby tępą? Dla mnie te dwa rodzaje to dwa różne stany i reagowałam na nie inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Paradoxa raczej nagła i tępa, tak jak to opisujesz. Jakbym dostał przysłowiowym workiem po głowie. Spokojnej, miękkiej senności to ja bym nie nazwał problemem, bo to brzmi przyjemnie. Ale ta wersja jest trochę dezorientująca. Co przez to rozumiesz mówiąc, że reagowałaś inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym nie spieszył się z jedną interpretacją. Ta nagła senność po czytaniu może mieć kilka źródeł naraz i wydzielanie ich jest trudne. Mnie interesuje jedno: ile czasu zazwyczaj minęło od początku do końca sesji? Dwadzieścia minut to krótko, ale jeśli przez te dwadzieścia minut byłeś bardzo mocno skupiony i mentalnie zaangażowany, to efekt może być nieproporcjonalnie duży.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Przy mocnych rytuałach mam dokładnie ten sam efekt co Lurisk opisuje, więc nie zdziwiłbym się gdyby mechanizm był podobny. Kiedy wchodzisz w głębszy stan skupienia i angażujesz uwagę w sposób, który nie jest normalnym czytaniem czy oglądaniem, ciało wysyła sygnał do wyciszenia. Tylko pytanie co jest przyczyną, a co skutkiem. Czy jesteś senny bo coś się przetworzyło, czy może wchodzisz w stan, który sam z siebie prowadzi do takiego efektu fizycznego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Wiciol to dobre pytanie, bo ja mam podobne doświadczenia przy kartach i nigdy do końca nie wiedziałam co jest pierwsze. Ale wracając do run konkretnie: czy macie wrażenie, że to jest związane z tym, które runy ciągnęliście? Bo ja raz obserwowałam u kogoś, że po wyciągnięciu Hagalaz i Nauthiz razem reakcja fizyczna była dużo silniejsza niż przy spokojniejszych znakach. Zbieg okoliczności czy coś więcej?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Gebda to ciekawy trop. Szczerze nie śledziłem tego wzorca. Czy masz na myśli, że te runy mają cięższy ładunek energetyczny i to się przekłada fizycznie? Zaczynam żałować, że nie zapisywałem co ciągnąłem za każdym razem gdy ta senność się pojawiała.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co pytałeś wcześniej: jeśli senność jest nagła i tępa, to u mnie to był znak że coś poszło nie tak z uziemieniem przed sesją. To znaczy wchodziłam w czytanie bez żadnego przygotowania i potem jakby ciągło mnie w dół. Kiedy zaczęłam robić choćby krótkie uziemienie przed, ten efekt prawie zniknął. Nie twierdzę że to jedyne wyjaśnienie, ale dla mnie to zmieniło dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, może to głupie pytanie, ale co to znaczy uziemienie? Słyszałam ten termin kilka razy, ale nikt mi nigdy nie wytłumaczył konkretnie co się robi. Czy to jest jakiś rytuał, czy po prostu mentalne nastawienie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Walcia nie ma głupich pytań. Uziemienie to generalnie praktyka, która ma cię połączyć ze stanem spokoju i ciała przed wejściem w pracę z energią. Może być bardzo proste, kilka oddechów z intencją, stanie boso, wizualizacja korzeni. Ale Paradoxa będzie lepiej to wytłumaczyć, bo ja znam to bardziej z opisów niż z praktyki.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Walcia Centa dobrze napisała. W dużym skrócie chodzi o to, żeby nie zaczynać pracy w stanie rozproszenia. Wyobraź sobie, że pracujesz w biurze przy otwartych oknach i drzwiach naraz i wszystko ci wlatuje do środka. Uziemienie to zamknięcie tych drzwi przed rozpoczęciem. Jak to robię praktycznie to osobna rozmowa, ale to nie jest skomplikowane.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ja też mam tę senność po runach i szczerze myślałem że po prostu siedzę za długo albo że jest za ciepło w pokoju. Ale ostatnio trafiłem na coś ciekawego: podobno przy runach jest więcej zaangażowania intuicyjnego niż przy kartach, bo brak obrazków zmusza do głębszej interpretacji i przez to umysł bardziej się męczy. Ma to sens dla kogoś kto ma doświadczenie z obydwoma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Vormik to jest częściowo prawda, ale nie cała. To że mózg pracuje mocniej przy interpretacji to jedno, ale sama senność po runach ma dla mnie inną jakość niż zmęczenie umysłowe po trudnej lekturze czy rozwiązywaniu problemów. Tamto jest zmęczeniem głowy, to jest jakby zmęczeniem całego pola energetycznego jeśli mogę to tak ująć. Nie wiem czy to jest dobry opis, ale nie znam lepszego.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Słucham tej rozmowy i chciałem coś dodać od strony rytualnej. W wielu tradycjach praca z systemami wróżebnymi, nie tylko runami, jest traktowana jako otwieranie pewnego kanału uwagi. Kiedy zamykasz to, co otworzyłeś bez świadomości, zostawiasz pół ciała w tamtym stanie. Senność może być po prostu objawem tego, że ciało i umysł nie zostały formalnie zwolnione z zadania. Pytanie do tych, którzy mają ten problem: jak kończycie sesję? Po prostu odkładacie kamienie i tyle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Hellan no cóż, przyznam bez bicia, że właśnie tak. Kończę, odkładam, idę dalej. Żadnego zamknięcia. Czy to jest błąd praktyczny, który można łatwo naprawić?


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

to nie jest błąd w sensie moralnym ani że coś złego się stanie, ale jest to niedopowiedzenie rytualne. Możesz spróbować coś prostego: kiedy skończysz sesję, połóż dłonie płasko na stole albo podłodze przez chwilę i świadomie powiedz sobie, że to jest koniec. To brzmi banalnie, ale funkcja zamknięcia jest naprawdę ważna przy każdej pracy tego typu.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Czytam tę rozmowę z dużym zainteresowaniem, bo mam podobny problem. Tylko u mnie senność nie przychodzi od razu, ale jakieś pół godziny po zakończeniu i jest połączona z rozkojarzeniem. Czy to ta sama sprawa co u Luriska, czy może coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Nikita to może być ten sam mechanizm, tylko opóźniony. Pół godziny to czas, kiedy adrenalina skupienia spada i ciało zaczyna wyrównywać poziomy. Nie wiem czy to różni się jakościowo od tego co opisuje Lurisk. Hellan, co myślisz, czy opóźnienie coś zmienia z perspektywy rytualnej?


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Do Nikity i Luriska: mnie zastanawia jedna rzecz. Czy ta senność pojawia się tylko przy czytaniach dla siebie, czy też kiedy czytacie dla kogoś innego albo pytacie o coś zewnętrznego? U mnie przy rytuałach jest wyraźna różnica w fizycznym efekcie zależnie od tego, czy pracuję na własnym materiale czy cudzym. Nie wiem jak to się przekłada na runy, ale mogłoby być warto sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Ta rozmowa bardzo mnie wciąga, bo mam własne obserwacje na ten temat z kilku lat pracy z runami. Senność u mnie pojawia się głównie wtedy, gdy czytanie dotknęło czegoś, co jest emocjonalnie nierozwiązane. Jakby psychika dostawała sygnał do przetwarzania w trybie śnienia, a nie na jawie. Nie wiem czy to brzmi za miękko dla kogoś, kto szuka twardszego wyjaśnienia, ale moje doświadczenie jest właśnie takie.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, może trochę z boku, ale: czy ktoś próbował po tej senności po prostu się zdrzemnąć i zobaczyć czy ma jakieś sny związane z czytaniem? Bo jeśli Fraida ma rację, że to sygnał do przetwarzania, to może warto to wykorzystać zamiast z tym walczyć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Sura tak, i to nie przypadek. Jak ciało daje sygnał do snu po pracy z runami, to jest to sygnał, że coś zostało uruchomione na poziomie głębszym niż świadoma interpretacja. Walka z tym jest bez sensu. Lepiej jest właśnie to, co piszesz, dać sobie chwilę na opuszczenie tej warstwy.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Fraida ale tu mam pytanie, bo to mnie zastanawia od jakiegoś czasu. Czy ten mechanizm różni się przy runach od na przykład tarota? Bo przy kartach mam senność zupełnie inaczej. Przy tarota jest po prostu zmęczenie po dużym rozkładzie. A przy runach ta senność jest bardziej jak... opad. Cięższy. Czy wy też tak to odczuwacie?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Gebda właśnie to chciałam wcześniej powiedzieć i dobrze że to wróciło. Ta różnica w jakości senności jest dla mnie kluczowa. Przy tarota mam wrażenie że myśl się zwyczajnie wyczerpuje. Przy runach jest inaczej, bardziej fizycznie, jakby ktoś ciągnął w dół od kości a nie od głowy. Nie wiem skąd ta różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Sura, próbowałem raz właśnie to zrobić. Dałem się ponieść tej senności i przysypiałem przez jakieś dwadzieścia minut. I rzeczywiście miałem sen, który wyraźnie nawiązywał do tematu czytania. Ale nie wiem jak to interpretować, bo nie wiem czy to było 'przetwarzanie' czy po prostu mózg kontynuował to co robił przed snem. Czy ktoś ma jakieś przemyślenia na ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Zanim pójdziemy dalej tym tropem: czy możemy się upewnić, że mówimy o podobnych warunkach? Mam na myśli długość sesji, porę dnia, czy czytaliście na głos czy w ciszy. Bo jeśli porównujemy senność po tarota i runach bez kontrolowania tych zmiennych, to możemy szukać czegoś czego nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Krysztal słuszna uwaga, ale z drugiej strony te opisy Bryzy i Gebdy brzmią spójnie mimo że pewnie nie siedzą w tych samych warunkach. Mnie bardziej zastanawia co jest innego w samym mechanizmie pracy z runami że ta senność ma inny charakter. Czy wy czytacie runy w skupieniu czy raczej w przepływie?


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wracając do pytania Sury, bo Lurisk potwierdził że miał sen po tej senności. Ja próbowałam coś podobnego i też miałam wrażenie, że sen był połączony z tematem czytania. Ale zastanawia mnie jedno: czy to znaczy że senność po runach jest czymś pożytecznym, a nie problemem do naprawienia?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Nikita to zależy od kontekstu. Jeśli ta senność przychodzi po zamkniętej, świadomej sesji i masz przestrzeń żeby po prostu odpocząć, to może być przydatna. Ale jeśli wali cię z nóg w środku dnia kiedy masz obowiązki, to jest sygnał że coś w samej sesji wymaga poprawy. To nie jest zero-jedynkowe.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Paradoxa to ma sens. Ale jak w takim razie odróżnić senność która jest 'właściwa', od tej która jest znakiem że coś nie zadziałało? Bo z opisu Luriska i Nikity brzmi podobnie, a wy oboje piszecie o tym jakby to były dwie różne sprawy.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Sura jedno co pomaga mi to rozróżnić, to moment. Senność która przychodzi podczas sesji albo zaraz po bez poczucia zakończenia, to dla mnie znak że ciało nie wiedziało że coś się skończyło. Senność która pojawia się po świadomym zamknięciu, ta jest czymś innym, spokojniejszym. Lurisku, w którym momencie u ciebie to przychodziło?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Hellan zazwyczaj zaraz po. Odkładałem runy i jakieś pięć, dziesięć minut później zaczynały mi opadać powieki. Teraz gdy to opisujesz zaczynam rozumieć czemu. Nie robiłem żadnego zamknięcia, po prostu odkładałem. Więc ciało może rzeczywiście nie dostawało sygnału końca.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego wątku i mam proste pytanie, może oczywiste, ale chcę się upewnić. To zamknięcie o którym mówi Hellan, czy chodzi o coś konkretnego co się mówi, czy robi, czy raczej o wewnętrzne nastawienie? Bo wcześniej Hellan opisał kładzenie rąk na stole i intencję, ale czy to cokolwiek konkretnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Centa tak jak napisałem wcześniej: najprostszą wersją jest kontakt fizyczny z powierzchnią i wewnętrzna deklaracja że to koniec. Słowa pomagają bo zmuszają do świadomości. Ale nie musi to być rytuał ze świecami i formułą. Chodzi o to żeby ciało i umysł dostały ten sam sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam związane z tym pytanie. Czy ta senność może też zależeć od tego na czym fizycznie siedzisz albo leżysz podczas czytania? Ja zazwyczaj czytam w łóżku bo tam jest wygodnie i mam swoje runy na poduszce. Ale może to już z góry ustawia ciało na sen?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Vormik to na pewno ma znaczenie. Łóżko jest dla ciała skojarzeniem ze snem, więc jakiekolwiek odprężenie tam może od razu wywoływać reakcję senną niezależnie od run. Ale to by wyjaśniało tylko część historii. Lurisk czy ty też czytasz w łóżku, czy siedzisz przy stole?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Bryza zazwyczaj przy stole, więc w moim przypadku to nie jest czynnik. Chociaż teraz myślę że mam przy stole lampkę ciepłego światła i jest dość ciepło w pokoju, więc może też warunki nie pomagają. Ale to chyba nie jest całe wyjaśnienie, bo ta senność jest naprawdę nagła.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja z zupełnie innej strony: czy ktoś z was miał kiedyś sytuację odwrotną, że po runach był bardziej pobudzony zamiast senny? Zastanawiam się czy to może zależeć od konkretnych run albo od tego co wyszło w czytaniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Walcia tak, zdecydowanie. Przy niektórych czytaniach mam po tym napływ energii i jest ciężko zasnąć wieczorem. I rzeczywiście zauważyłam że to jest przy konkretnych konfiguracjach. Przy runach związanych z działaniem i ruchem mam pobudzenie. Przy runach które dotyczą przeszłości albo czegoś nierozwiązanego ta senność jest dużo silniejsza.


Odpowiedz
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 381

@Gebda to bardzo ciekawe, bo czytałam że niektóre runy są opisywane jako mające cięższy charakter. Czy mówiąc o runach związanych z przeszłością masz na myśli konkretne znaki, czy to bardziej interpretacja z rozkładu?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Kalinei to dobre pytanie, ale myślę że Gebda mówi o tym jak treść czytania wpływa na reakcję ciała, nie o stałych właściwościach konkretnych znaków. Chociaż te dwie rzeczy mogą na siebie zachodzić. Gebda, czy masz wrażenie że to jest zależne od znaku samego w sobie, czy od tego co znaczy w danym kontekście?


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od obydwu rzeczy naraz, myślę. Przy Hagalaz i Nauthiz mam wyraźne spowolnienie, jakby ciało chciało się zatrzymać. Przy Tiwaz albo Sowilo jest odwrotnie, jakiś rodzaj pobudzenia. Ale to nie jest tak że znak sam w sobie to robi mechanicznie. Treść czytania i to co on otwiera ma swoją wagę. Jeśli Tiwaz pojawia się w kontekście pytania o stratę, ta energia jest zupełnie inna niż gdy stoi przy początku i ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to chodziło mi w tym pytaniu do Gebdy. Czy to jest właściwość znaku, czy właściwość sytuacji. Bo to są dwie bardzo różne rzeczy, jeśli chodzi o to jak rozumieć mechanizm senności. Jeśli to zależy od znaku, to możemy mówić o czymś stałym. Jeśli od sytuacji, to każde czytanie jest nowym równaniem i nie ma reguły której można się trzymać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Fraida ale czy to rozróżnienie jest w ogóle tak czyste w praktyce? Bo w większości tradycji runicznych znak i kontekst nie są od siebie oddzielone. Runa nie istnieje poza sytuacją w której jest czytana. Więc może pytanie powinno brzmieć inaczej: nie czy znak czy sytuacja, ale jak jedno nakłada się na drugie i co wtedy robi z ciałem.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Wiciol a jak to sprawdzić w praktyce? Czy próbowałeś kiedyś czytać tę samą runę wielokrotnie w różnych kontekstach i porównywać reakcję ciała? Bo ja bym chętnie to zrobiła jako eksperyment, ale nie wiem czy to ma sens metodologicznie. Tzn. czy nie zakłócam wyniku już samą świadomością że robię test.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Nikita to jest dobry problem. Świadomość eksperymentu zawsze wpływa na stan. Ale można to obejść przez czas, tzn. nie planować testu, tylko prowadzić dziennik przez kilka tygodni i potem patrzeć wstecz. Jeśli wzorzec się powtarza przy konkretnych znakach niezależnie od pytania, to jest materiał do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja przez jakiś czas prowadziłem coś w rodzaju notatek i rzeczywiście były pewne powtórzenia. Ale mój zapis był za mało szczegółowy żeby stwierdzić coś pewnego. Pisałem że byłem senny albo nie, ale nie opisywałem ani konkretnych run ani warunków. Teraz żałuję że nie byłem bardziej systematyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Lurisk, a co konkretnie zapisywałeś? Bo może jest jakaś metoda żeby to uzupełnić albo zacząć od nowa z lepszym schematem. Pytam bo sama chciałabym zacząć taki dziennik i nie wiem od czego zacząć, tzn. co jest naprawdę ważne do zapisywania a co to nadmiar.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Centa zapisywałem datę, co było pytaniem i które runy wylosowałem. Czasem dopisywałem nastrój. Nie zapisywałem pory dnia systematycznie, nie zapisywałem warunków fizycznych, nie opisywałem stanu po. To jest właśnie problem, dane które mam są zbyt ubogie żeby cokolwiek z nich wyciągnąć.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Centa jeśli chcesz zacząć od czegoś użytecznego, to minimum to: runa albo układ, pora dnia, stan wejścia, stan po. Pięć minut pisania maksymalnie. Nie musisz od razu budować systemu. Ważniejsze żeby to robić regularnie niż żeby formularz był kompletny od pierwszego dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do wątku z Gebdą i Fraidą: czy ktoś rozważał że ta różnica między runami pobudzającymi a usypiającymi może mieć prostsze wyjaśnienie? Tzn. że to nie charakter runy ani energetyka sesji, tylko po prostu to o czym myślisz podczas czytania wywołuje reakcję emocjonalną, a emocja robi resztę. Pytanie o stratę sprawia że ciało się cofa. Pytanie o działanie sprawia że się mobilizuje. Runy są pretekstem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Krysztal to tłumaczenie jest eleganckie, ale mam z nim problem. Bo mam czasem senność przy czytaniach gdzie emocjonalnie jestem zupełnie spokojna i pytanie jest neutralne. A przy czytaniach które są silnie emocjonalne, pełnych napięcia, tej senności nie ma w ogóle. Więc emocja nie jest jedynym czynnikiem, albo nie jest tym głównym.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Gebda okej, to jest konkretny kontrprzykład który warto uwzględnić. Ale jak rozróżniasz 'neutralne emocjonalnie' od 'przekonana że jest neutralne'? Bo to są dla mnie różne stany i nie zawsze da się je od siebie oddzielić z wewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To co Krysztal pyta jest ważne, ale myślę że odchodzimy od czegoś co warto mieć z tyłu głowy: niezależnie od przyczyny, ta senność ma konsekwencje praktyczne. I chyba bardziej przydatne niż rozstrzyganie co ją wywołuje jest pytanie jak sobie z nią radzić kiedy pojawia się nie w porę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Bryza i właśnie o to chciałam zapytać już wcześniej. Czy macie jakieś konkretne sposoby na to żeby po sesji nie powalił was sen w środku dnia? Bo Paradoxa pisała wcześniej o zamknięciu, ale co jeśli zamknięcie nie wystarczy?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Sura najpierw upewniłabym się że zamknięcie było naprawdę świadome, a nie mechaniczne. Bo ruch ręką i słowa powiedziane bez skupienia to nie to samo co realne zakończenie. Ale jeśli to nie pomaga, to mam swoje sposoby: woda, coś do jedzenia, krótki ruch. Chodzi o sygnał dla ciała że jest z powrotem w codzienności. Co konkretnie nie działało u ciebie?


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Paradoxa właściwie jeszcze nie próbowałam żadnego zamknięcia bo nie wiedziałam że to jest coś co się robi. Stąd moje pytanie. Czyli najpierw w ogóle zacząć to robić, a potem dopiero oceniać czy wystarczy?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Sura tak, w tej kolejności. Nie ma sensu szukać głębszych rozwiązań zanim nie sprawdzi się podstawowego. Zamknięcie jest najprostszą interwencją i dla wielu osób wystarczające. Lurisk sam pisał wcześniej że go nie robił i to może być duża część jego problemu z sennością.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam głupie pytanie może, ale skoro tyle mówicie o zamknięciu, to co zrobić jeśli zasnę podczas sesji zanim zdążę je zrobić? Bo mi się to zdarzyło chyba dwa razy. Budzę się i nie wiem właściwie co zrobić, czy zacząć od nowa czy zrobić zamknięcie z opóźnieniem czy olać temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Vormik nie olać. Zamknięcie z opóźnieniem jest lepsze niż brak zamknięcia. Ciało nie rozumie że czas minął, więc dla niego ten moment nadal jest otwarty. Zrób to kiedy się obudzisz, nawet jeśli minęła godzina. Przynajmniej taka jest moja praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy to nie jest trochę tak jak ze snem w trakcie medytacji? Bo słyszałam że jak zasypiasz podczas medytacji to znaczy że ciało bardzo potrzebowało snu i to jest po prostu naturalne. Może z runami jest podobnie i nie trzeba tego tak bardzo kontrolować?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: