Forum

Asystent AI
Przeznaczenie zesta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przeznaczenie zestawu - kiedy run już nie słucha się nas jak wcześniej?

Strona 1 / 4

Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Mam taki problem i nie wiem czy ktoś już przez to przechodził. Używam swojego zestawu run od jakichś dwóch lat i przez długi czas działały świetnie, odczyty były trafne, czułam że jest między nami jakaś nić. Ostatnio coś się zmieniło. Ciągam te same runy w kółko bez względu na pytanie, albo dostaję odpowiedzi które kompletnie nie pasują do sytuacji. Jakby ktoś mi podał zły telefon i mówię do kogoś obcego. Czy to znaczy że zestaw stracił dla mnie moc? I co wtedy właściwie się robi?


Odpowiedz
162 odpowiedzi
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawy temat bo sama przez to przechodziłam. Ale zanim zacznę cokolwiek sugerować, chciałam zapytać - jak długo masz te runy? I z jakiego materiału są? Bo to może mieć znaczenie przy diagnozie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Zorka Drewniane, kupione na jakimś rynku z rękodziełem. Mam je może dwa i pół roku. Przez pierwszy rok i trochę działały naprawdę dobrze, potem zaczął się ten przestój.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Przestój to może być różna rzecz. Czy masz wrażenie że runy milczą, czy raczej mówią ale bez sensu? Bo to są dwie różne sytuacje i prowadziłyby do innych wniosków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Gebda Raczej to drugie. Mówią, ale jakby nie na temat. Pytam o pracę, wyciągam Hagalaz i Isa trzy razy z rzędu w ciągu tygodnia. No to brzmi jak ostrzeżenie, ale nic złego się nie dzieje. Może minęło i nie zauważyłam? Ale wcześniej odczyty były bardziej... konkretne.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A czy czyściłaś zestaw ostatnio? Bo może to kwestia energetyczna a nie tego że runy przestały działać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Galia Też o to chciałam zapytać, ale nie chciałam uprzedzać. Luiza, jak dbasz o zestaw na co dzień? Czy trzymasz go w woreczku, czy leży gdzieś otwarty?


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Zorka Trzymam w lnianym woreczku, ale przyznam że od jakiegoś czasu nie robiłam żadnego oczyszczania. Nie wiedziałam że to aż tak potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Oczyszczanie to jedno, ale nie powiedziałabym że to jedyna możliwość. Mnie bardziej zastanawia co się zmieniło u ciebie samej w tym czasie. Runy nie działają w próżni, one odpowiadają na to co wnosisz do kontaktu. Czy coś się u ciebie zmieniło - w życiu, w myśleniu o tym, podejście?


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, ja słyszałam że runy mogą z czasem po prostu nie pasować do etapu w którym jesteś. Że to normalne że zestaw się zużywa energetycznie dla konkretnej osoby. Ale nie wiem czy to prawda czy mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Mirta To nie jest do końca mit, ale też nie jest tak że zestaw fizycznie traci cokolwiek. Raczej chodzi o to że relacja między człowiekiem a zestawem może się wyczerpać, jeśli przez długi czas traktuje się runy rutynowo, bez głębszego kontaktu. Czy to ma sens dla ciebie jako opis?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Hej, czytam ten wątek bo sam mam podobny dylemat. Moje runy mam rok i też mam wrażenie że ostatnio coś jest nie tak. Ale jak wy w ogóle rozróżniacie czy to zestaw, czy wy sami jesteście problemem? Bo dla mnie to nie jest oczywiste.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Young Dobre pytanie i szczerze mówiąc nie ma na to jednej metody. Ja bym zaczęła od prostego testu - spróbuj z zupełnie obcym zestawem, pożyczonym albo kupionym nowym, i sprawdź czy odczyty nagle wracają do normy. Jeśli tak, problem leży w zestawie lub relacji z nim. Jeśli nadal to samo, szukaj u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

A czy można naprawić tę relację, jeśli tak to nazwiemy? Czy trzeba od razu rezygnować z zestawu? Bo mam swoje runy od trzech lat i nie wyobrażam sobie ich po prostu odłożyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Kasia_W Myślę że można, bo ja to przeżyłam i wróciłam do dobrego kontaktu ze swoim zestawem. Ale zajęło mi to kilka tygodni celowej przerwy i potem całego oczyszczenia plus poświęcenia. Nie wiem czy to zadziałałoby na każdego tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Przerwa jest moim zdaniem niedoceniana. Ludzie zapominają że ciągłe pytanie bez żadnego okresu spokoju to trochę jak rozmowa gdzie tylko jeden człowiek mówi. Jeśli przez miesiąc nie pytasz, po prostu trzymasz zestaw blisko, runy mogą znowu zacząć odpowiadać inaczej. Ale trzeba chcieć to sprawdzić, a nie szukać szybkiego rozwiązania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Gebda To brzmi dla mnie przekonująco. Muszę przyznać że pytałam dość często, może za często. Czasem kilka razy dziennie o różne rzeczy. Czy to mogło być za dużo?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam inne doświadczenie z kartami i nie wiem jak to się ma do run, ale u mnie zbyt częste pytania rzeczywiście powodowały że odczyty stawały się chaotyczne. Jakbyś za dużo razy pytała o to samo i talia przestała traktować pytanie poważnie. Nie wiem czy runy działają podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Arkania Podobieństwo jest i to dość duże. Obie praktyki opierają się na tym samym mechanizmie skupienia i intencji. Jeśli pytasz za często, tracisz skupienie, pytania stają się nieostre i odpowiedzi też. To nie jest żadna tajemnica, tylko kwestia jakości pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak to jest z tym przeznaczeniem zestawu, bo chyba o to też trochę chodzi w temacie? Czy runy mogą mieć jakiś czas swojej przydatności dla konkretnej osoby? Słyszałam że niektórzy po kilku latach po prostu przekazują swój zestaw dalej i to jest traktowane jako naturalne zakończenie relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Kinsia, to ciekawe pytanie i rozumiem skąd się bierze, ale trochę bym ostrożnie z tym 'przeznaczeniem' jako kategorią. Bo to słowo sugeruje że zestaw ma z góry ustalony koniec użyteczności, jakby miał datę ważności. Moim zdaniem to nie tak działa. Raczej powiedziałabym że relacja się przeobraża i albo ją odnowisz, albo nie. Co ty przez to rozumiesz, że przekazanie zestawu jest 'traktowane jako właściwe'? Kto to traktuje jako właściwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Gebda Nie wiem dokładnie, gdzieś o tym czytałam, że w tradycji nordyckiej czy germańskiej runy przekazywano z pokolenia na pokolenie i to było coś honorowego. Ale może mylę z czymś innym. Chodzi mi o to czy istnieje taki punkt, gdzie po prostu lepiej odpuścić i dać zestawowi nowe życie u kogoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu jest ważna różnica między 'zestawowi będzie lepiej' a 'tobie będzie lepiej'. Bo jeśli zestaw nie odpowiada jak wcześniej, to pytanie dotyczy twojej relacji z nim, a nie jego kondycji samej w sobie. Runy nie mają potrzeb, które wymagają zaspokojenia. Mają znaczenie które albo do ciebie dociera albo nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Bryza A to nie może być tak, że zestaw dosłownie nasiąka energią osoby i w pewnym momencie jest jej za dużo? Jak gąbka co nie może już wchłonąć. Słyszałem takie porównanie i jakoś mi ono zostało.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Young Słyszałam to porównanie i rozumiem czemu jest popularne, ale moim zdaniem to uproszczenie które może prowadzić do złych wniosków. Bo jeśli myślisz 'gąbka jest pełna' to logicznie wynikałoby z tego że trzeba ją wyżąć albo wyrzucić. A w praktyce oczyszczanie nie działa jak wyżymanie czegokolwiek. Co innego byś zrobił ze swoim zestawem na podstawie tego porównania?


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Gebda No właśnie nie wiem. Może oczyszczanie, może przerwa. Ale jak pytasz co konkretnie, to nie mam gotowej odpowiedzi. To chyba jest mój problem - nie wiem co zrobić bo nie wiem co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Ja też tego nie wiem i to jest chyba najgorsze. Mam wrażenie że próbuję naprawić coś, nie wiedząc co jest zepsute. Bryza wcześniej wspomniała o teście z obcym zestawem i to chyba jest coś co mogę zrobić, żeby w ogóle zawęzić gdzie jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Luiza, to naprawdę dobry pomysł z tym testem. Ja jak miałam podobną sytuację to właśnie pożyczyłam runy od koleżanki i pierwsze dwa odczyty były jakieś dziwnie klarowne. Jakby nagle cisza w głowie. Czy masz kogoś w otoczeniu kto mógłby ci pożyczyć swój zestaw na próbę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Zorka Chyba nie, nikt z moich znajomych nie zajmuje się runami. Ale może dałoby się kupić najtańszy zestaw tylko do testu? Czy to ma sens czy lepiej pożyczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

A czy nowy zestaw który się kupiło tylko do testu nie miałby dokładnie tego problemu na odwrót - że nie ma żadnej relacji i nie wiadomo czy brak odpowiedzi to problem z tobą czy z tym że nie ma jeszcze kontaktu? Trochę to skomplikowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Kasia_W Trafne spostrzeżenie i właśnie dlatego pożyczony zestaw jest lepszy do testu niż nowy. Jeśli ktoś inny już z nim pracował i on u tej osoby działa, a u ciebie nagle też zaczyna odpowiadać sensownie, to masz jakiś punkt odniesienia. Nowy zestaw nie daje tej informacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ale skoro mówimy o relacji, to pożyczony zestaw nie miałby relacji z tobą, tylko z właścicielem. Czy to nie zakłóciłoby odczytu w inny sposób? Nie wiem, pytam bo sama nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Mirta To jest właśnie ten moment gdzie teoria przestaje być prosta. 🙂 Krótka praca z cudzym zestawem, zwłaszcza jeśli go oczyszczono przed pożyczeniem, powinna dać wystarczający sygnał. Nie musisz z nim pracować przez miesiąc. Kilka odczytów wystarczy żeby poczuć różnicę albo jej brak.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Przy kartach robiłam podobny test i faktycznie działał. Wzięłam cudzą talię na jeden wieczór i byłam zaskoczona jak bardzo odczyty były inne - bardziej dosłowne, bez tego szumu który miałam ze swoją. Nie wiem czy to była zasługa cudzej talii czy po prostu zmiana kontekstu, ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Arkania A wróciłaś potem do swojej? I czy coś się poprawiło po tej przerwie i konfrontacji z cudzą?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Kinsia Tak, wróciłam, ale wzięłam ze dwa tygodnie przerwy zanim to zrobiłam. I chyba działało lepiej, chociaż trudno mi powiedzieć czy przez przerwę czy przez to że miałam w głowie nowy punkt odniesienia. Może jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A co z oczyszczaniem, bo chyba trochę ten wątek nam uciekł? Luiza mówiła że dawno nie czyściła zestawu. Czy ktoś może powiedzieć konkretnie co robi z oczyszczaniem, bo ja sama robię różne rzeczy i nie jestem pewna czy dobrze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Galia Ja dymię tymiankiem albo jałowcem, trzymam chwilę przy świecy, potem na noc przykrywam naturalnym kamieniem, u mnie to jest obsydian. Ale słyszałam różne metody i nie wiem czy jedna jest lepsza. Co ty robisz?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Zorka Ja dotąd tylko dymienie, ale właśnie zastanawiam się czy to wystarcza. Kamień brzmi interesująco. A jak długo trzymasz na tym obsydianie?


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do sedna rozmowy, bo oczyszczanie to jeden element, ale nie odpowiada na pytanie Luizy o to kiedy zestaw 'przestaje słuchać'. Luiza, jeśli miałabyś opisać jak to wyglądało kiedy runy działały dobrze, a jak teraz, to co byś powiedziała? Co konkretnie się zmieniło w samych odczytach?


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to spróbuję opisać jak umieram. Wcześniej jak siadałam do odczytu, to po wyciągnięciu run miałam takie poczucie że 'tak, to ma sens', nawet jeśli nie rozumiałam od razu. Jakieś wewnętrzne kliknięcie. Teraz ciągam runy i patrzę na nie i... nic. Jakby czytała tabliczkę z rozkładem jazdy. Widzę symbole, wiem co oznaczają, ale nie czuję żadnego połączenia z pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo konkretny opis i właśnie to chciałam usłyszeć. Mam teraz pytanie, bo może to coś rozjaśni. To 'kliknięcie' które opisujesz z wcześniejszego okresu, czy pojawiało się zawsze, czy tylko przy niektórych pytaniach? Czy zdarzały ci się wtedy też odczyty bez tego poczucia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Bryza Zdarzały się, ale rzadziej. I wtedy zwykle dochodziłam do wniosku że albo źle zadałam pytanie, albo byłam za bardzo zmęczona. Teraz jest tak jakby każdy odczyt był tym 'złym' dniem, tylko że od dłuższego czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

A ile mniej więcej trwa ten gorszy okres? Bo zastanawiam się czy to może być coś co po prostu mija samo i ty się za bardzo skupiasz na tym że nie działa, co z kolei sprawia że nie działa. Takie błędne koło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Young Kilka miesięcy. I dokładnie też sobie mówiłam że za dużo o tym myślę, że się nakręcam. Ale jak próbuję o tym nie myśleć to i tak jest tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Kilka miesięcy to już nie jest chwilowe zaburzenie koncentracji. To jest zbyt długo żeby tłumaczyć to samym nakręcaniem się. Luiza, mam pytanie trochę z innej strony, czy w ciągu tych kilku miesięcy coś się zmieniło w twoim życiu poza pracą z runami? Cokolwiek, niekoniecznie związanego z ezoterią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Gebda Trochę tak. Dużo stresu w pracy, przeprowadzka. Ale nie chciałam za bardzo wiązać tych rzeczy, bo wydawało mi się że to szukanie wymówek.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Dlaczego to miałyby być wymówki? Przeprowadzka i stres to są realne rzeczy które wpływają na człowieka. Ja jak miałam ciężki okres zawodowo to moje odczyty z kart przez jakiś czas były albo chaotyczne albo w ogóle nie mogłam się skupić żeby usiąść do talarni. Nie sądzę żeby to było przypadkowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Zorka Ale tu jest pytanie czy to wpływa na same runy czy na Luizę. Bo jeśli to jest kwestia jej skupienia i stanu przez stres, to zestaw nie jest problemem. To chyba ważna różnica, nie?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Kasia_W Właśnie o to mi chodziło kilkanaście postów wcześniej. Jeśli to jest po stronie Luizy, to żadne oczyszczanie zestawu nie pomoże. A test z cudzym zestawem może to właśnie ujawnić, bo jeśli z pożyczonym runami też nie będzie tego kliknięcia, to odpowiedź jest dość jasna.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A czy jest w ogóle możliwe że jedno i drugie na raz? Że i Luiza jest wyczerpana i zestaw też wymaga jakiegoś resetu? Nie wiem czy to się wzajemnie wyklucza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Mirta Nie wyklucza się, ale problemem jest że nie możesz obu rzeczy naprawić naraz i potem sprawdzić co pomogło. Lepiej zaczynać od jednego wątku. I moim zdaniem najpierw Luiza, bo jeśli ona nie jest w stanie nawiązać kontaktu, to nie ważne jak czysty jest zestaw.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak właściwie dbać o siebie przed odczytem? Bo rozumiem że chodzi o stan wewnętrzny, ale czy są jakieś konkretne rzeczy które można zrobić? Przepraszam że pytam bo może to podstawy, ale nigdzie nie trafiłam na dobre wyjaśnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Galia Ja robię krótką medytację przed siadaniem, niekoniecznie długą, czasem pięć minut. Ale najważniejsze jest dla mnie żeby nie siadać bezpośrednio po czymś stresującym. Jak wróciłam z trudnego dnia to czekam godzinę, robię herbatę, spokojnie siadam. Nie wiem czy to 'prawidłowe', ale u mnie działa.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: