Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło siedmiometrowe — praca z dłuższym łańcuszkiem, czy to zmienia wyniki?

Strona 4 / 4

Wpisy: 264
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

O, to akurat mnie dotyczy — ja też mam blok. I teraz się zastanawiam czy wszystkie moje pierwsze kalibracje robione w domu były zepsute przez to co jest pod podłogą. Jak to w ogóle sprawdzić bez geodety?


Odpowiedz
Wpisy: 864
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Blok to faktycznie wyzwanie ale nie przesadzajmy z dramatyzmem. Stalowe zbrojenie daje sygnał który w praktyce jest stabilny i stały — nie zmienia się jak żyła wodna. Możesz go potraktować jak tło i kalibrować ponad nim jeśli robisz to zawsze w tym samym miejscu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 431

@Wajdelota czyli rozumiem że ważna jest powtarzalność miejsca kalibracji, nie jego absolutna czystość? Że lepiej kalibrować zawsze w tym samym kącie własnego mieszkania niż szukać idealnego miejsca które i tak nie istnieje?


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@kryska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie które ciągle się gdzieś gubi — czy ktoś w ogóle spróbował siedmiometrowego na dworze, na ziemi, nie nad mapą? Bo całą rozmowę kręcimy wokół wnętrz i map a to chyba zupełnie inna praca.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Kryska to bardzo dobre pytanie i faktycznie zupełnie inny temat. Na dworze, nad rzeczywistym terenem, siedmiometrowy łańcuszek zachowuje się inaczej bo dochodzi wiatr, nierówne podłoże, własna masa ciągnąca do ziemi. Czy ktoś w ogóle próbował trzymać coś takiego poziomo przez dłuższy czas bez zmęczenia ręki?


Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

@Wajdelota to jest właśnie kluczowe — zmęczenie ręki przy długim łańcuszku na dworze to nie jest drobnostka. Przy pracy terenowej to realnie ogranicza sesję do kilkunastu minut zanim zaczną się drżenia które nie mają nic wspólnego z sygnałem. Kryska, na dworze zazwyczaj używa się pręta właśnie dlatego że jest lżejszy i bardziej stabilny przy wietrze. Wahadło siedmiometrowe nad terenem to raczej wariant dla bardzo konkretnych pomiarów, nie do ogólnego skanowania.


Odpowiedz
(@kryska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Stanislawa.1 to rozumiem, ale czy chodzi o to że siedmiometrowe jest po prostu niepraktyczne na zewnątrz, czy że daje złe wyniki? Bo to są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Kryska dokładnie ta różnica jest istotna. Nie daje złych wyników — może dawać inne, bo warunki są inne. Pytanie czy to 'inne' jest informatywne czy tylko zakłócone. Mam wrażenie że to zależy od operatora i od tego czy potrafi oddzielić swój szum fizyczny od odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, wróćmy na chwilę do kalibracji bo mi to nie daje spokoju po poprzednich postach. Wahadlarka_Z mówiła że martwi się o swoje pierwsze kalibracje w bloku. Ale jeśli kalibracja była zrobiona zawsze w tym samym miejscu, to nawet z metalem pod spodem — czy wyniki nie mogą być spójne wewnętrznie, nawet jeśli nie są absolutne?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cynamonka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 431

@Halineczka_04 właśnie to chyba miał na myśli Wajdelota wcześniej — że liczy się powtarzalność kontekstu, nie idealne zero. Sama tak robię, kalibruję zawsze w tym samym kącie kuchni, na tym samym krześle. I mam wrażenie że wyniki są stabilniejsze niż kiedy chodziłam po różnych miejscach w mieszkaniu.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 206

@Cynamonka a czy zmieniasz coś między sesjami i sprawdzasz czy kalibracja nadal się zgadza? Bo ja mam podejrzenie że 'to samo krzesło' może też dać fałszywe poczucie stabilności jeśli nigdy nie weryfikujesz punktu wyjścia.


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 431

@Sigilia77 szczerze — nie sprawdzam aktywnie. Zakładam że jest w porządku. I teraz mam wątpliwość czy to założenie ma w ogóle podstawy. Jak ty weryfikujesz swój punkt wyjścia?


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 206

@Cynamonka ja zadaję na początku każdej sesji pytanie do którego znam odpowiedź, coś prostego i pewnego. Jeśli wahadło odpowiada tak jak powinno, uznaję że kalibracja się trzyma. Jeśli nie — siedzę przez chwilę w ciszy i próbuję jeszcze raz zanim cokolwiek badanego zacznę.


Odpowiedz
Wpisy: 583
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że przerywam, ale to jest dla mnie bardzo ważne — to pytanie do siebie o znane pytanie. Jak wygląda takie pytanie w praktyce? Dosłownie, co na przykład pytasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 206

@Keijla92 no na przykład trzymam wahadło i pytam 'czy mam na imię X' — i czekam aż pokaże tak. Potem 'czy mam na imię Y' — powinno pokazać nie. Brzmi banalnie ale naprawdę działa jako szybki test czy jestem dobrze uziemiona i czy wahadło odpowiada poprawnie. Niektórzy zamiast imienia używają daty urodzenia, czegoś co jest faktem niepodważalnym.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam pytanie do tej kwestii z kalibracja przez pytania — czy to nie jest problem jeśli pytasz o coś co bardzo dobrze znasz, bo możesz nieświadomie 'prowadzić' wahadło do oczekiwanego wyniku? Jak się tego pozbyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Heksaria to jest jeden z klasycznych argumentów i jest w nim trochę racji, ale tu chodzi o co innego. Kalibracja przez znane pytanie nie ma sprawdzać czy wahadło 'wie' — ma sprawdzać czy twój system nerwowy jest w tym momencie stabilny. Jeśli znane pytanie daje zły wynik, to nie wahadło jest złe, to ty nie jesteś gotowa do pracy. To sygnał do zatrzymania się.


Odpowiedz
Wpisy: 264
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to teraz mam pytanie bezpośrednio do sedna tematu — czy ktoś kalibrował osobno dla różnych długości? Czyli miał ustalone 'tak/nie' dla swojego standardowego wahadła i potem sprawdzał czy te same sygnały przenoszą się na siedmiometrowe, czy trzeba zacząć od nowa?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@stanislawa-1)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest świetne pytanie i nie słyszałam żeby ktoś to robił w sposób świadomy i udokumentowany. Moje doświadczenie jest takie że kiedy przeszłam na dłuższy łańcuszek, odpowiedzi 'tak/nie' były geometrycznie inne — inne amplitudy, inne kierunki rotacji. Musiałam ustalić je na nowo, nie mogłam przenieść tamtych ustaleń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Stanislawa.1 a to dotyczyło tylko geometrii ruchu, czy też tempo było inne? Pytam bo zastanawiam się czy zmiana długości zmienia to co widać, czy też głębiej — samo wyczucie kiedy sygnał nadchodzi.


Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

@Michasia oba. Tempo zdecydowanie — dłuższy łańcuszek potrzebuje więcej czasu żeby odpowiedź się rozwinęła, to jest fizyczne. Ale też faktycznie zmieniło się to co opisujesz jako 'wyczucie' — jakieś doznanie poprzedzające ruch, które mam od lat przy krótkim, przy długim pojawiło się dopiero po wielu sesjach. Jakbym musiała nauczyć się go słuchać od nowa.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@malwinka)
Połączone: 6 dni temu

Czytam to wszystko i mam wrażenie że każda z was opisuje coś trochę innego, a jednocześnie każda mówi że to działa. Czy to nie sugeruje że kalibracja jest zupełnie indywidualna i nie ma sensu szukać jednej metody która pasuje do wszystkich? I jak w takim razie weryfikować czy wyniki jednej osoby mają jakiekolwiek znaczenie dla drugiej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 407

@Malwinka to mnie też nurtuje, szczególnie jeśli chodzi o teleradiestezję — bo jeśli każda osoba ma inną kalibrację i inną geometrię ruchu, to jak dwie osoby mogą weryfikować wyniki nawzajem i w ogóle się porozumieć? Czy radiesteci jakoś to rozwiązują?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Hortensja_66 w radiestezji tradycyjnej weryfikacja między operatorami opiera się na niezależnych pomiarach tego samego miejsca albo tego samego pytania, bez uprzedniego uzgadniania wyników. Jeśli dwoje radiestetów z różnymi kalibracjami i różnymi wahadłami pokażą tę samą żyłę w tym samym miejscu — to jest właśnie ten moment który traktuje się jako potwierdzenie. Geometria ruchu nie musi być identyczna, ważna jest zbieżność lokalizacji czy odpowiedzi.


Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 229

@Wajdelota ale właśnie — jeśli dwoje radiestetów dochodzi do tego samego wyniku niezależnie, to skąd wiadomo że to nie jest po prostu efekt tego że oboje pracowali w podobnym kontekście i mają podobne przyzwyczajenia z praktyki? Pytam serio, bo to nie jest atak, tylko chcę zrozumieć jak wygląda ta weryfikacja w praktyce. Czy ktoś kiedyś to robił naprawdę rygorystycznie — powiedzmy, jeden radiestetą z wahadłem siedmiometrowym, drugi z krótkim, oboje bez wiedzy o sobie nawzajem?


Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

@Malwinka znam jeden taki przypadek z grupy, z którą pracowałam parę lat temu. Nie był to formalny eksperyment, ale dwoje doświadczonych ludzi badało niezależnie tę samą działkę — jeden pracował ze standardowym łańcuszkiem, drugi właśnie z dłuższym, chyba z metr osiemdziesiąt. Wyniki co do lokalizacji żyły były zbieżne, ale głębokość się różniła. I tu zaczęła się dyskusja której do dziś nie zamknęliśmy — czy to była różnica w kalibracji, czy w tym co każde z nich faktycznie odbierało. To wróciło mi teraz do głowy w kontekście siedmiometrowego, bo ten format to już zupełnie inna skala.


Odpowiedz
Wpisy: 264
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie najbardziej zastanawia po tej całej rozmowie — czy siedmiometrowe w ogóle nadaje się do tego samego co krótkie, czy to jest po prostu inne wahadło do innych zastosowań. Ktoś pisał wcześniej że amplituda i tempo są inne, Stanisława mówiła że zmieniło się też wyczucie poprzedzające ruch. Zastanawiam się czy nie powinnam traktować kalibracji dla siedmiometrowego jak osobnego projektu, zupełnie od zera, a nie jako rozszerzenie tego co mam. Czy ktoś próbował tak do tego podejść?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: