Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło siedmiometrowe - praca z dłuższym łańcuszkiem, czy to zmienia wyniki?

Strona 3 / 4

Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze - nie. I to jest chyba mój największy problem. Nie wiem jak oddzielić zmianę długości od zmiany mojej własnej kondycji w danym momencie. Próbowałam zawsze zaczynać od tej samej sekwencji pytań kalibracyjnych, ale nie wiem czy to wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja prowadzę notatki i z tego co widzę - pora dnia u mnie robi ogromną różnicę. Rano przed dziewiątą moje wahadło reaguje wyraźniej niż popołudniu. Wahadlarka_Z, może spróbuj zawsze zaczynać pomiary o tej samej porze? Chociaż przez kilka tygodni żeby zobaczyć czy wzorzec się powtarza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Sigilia77 mnie też tak mówiono że rano jest lepiej, ale nigdy nie rozumiałam dlaczego. Czy to jest kwestia tego że jesteśmy bardziej wypoczęte i mniej rozproszonych myśli, czy jest jakieś inne wyjaśnienie z perspektywy energetycznej?


Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Michasia to raczej kwestia tzw. spokoju bioelektrycznego ciała - rano po przebudzeniu, zanim zaczniemy przetwarzać bodźce dnia, nasze pole energetyczne jest jeszcze wyrównane. Popołudniu nawarstwiają się napięcia i to wszystko wpływa na mikrodrgania mięśni dłoni. Ale Sigilia77 ma rację że regularność pory to dobra zasada standaryzacyjna. Choć sama wolę wieczór, paradoksalnie. Więc może chodzi też o indywidualny rytm, a nie jedną regułę dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poczekajcie - bo mnie tu gubi jedna rzecz. Mówimy o mikrodrganiach mięśni, a jednocześnie twierdzimy że wahadło wykrywa energie zewnętrzne. Jak to pogodzić? Bo jeśli ręka drży z napięcia, to co tak naprawdę mierzymy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Heksaria to jest stara dyskusja i rozumiem skąd pytanie. Mikrodrgania są medium, nie źródłem sygnału. Twoje ciało odbiera impuls energetyczny i przetwarza go na ruch - wahadło ten ruch amplifikuje i czyni widocznym. Dlatego właśnie kondycja ciała ma znaczenie: zaburzenia własne mogą tłumić lub zniekształcać sygnał, ale go nie tworzą. Przynajmniej tak to rozumiem z doświadczenia i z literatury, m.in. Tromp czy Hartmann właśnie ten mechanizm opisywali.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

Okej, to rozumiem jako wyjaśnienie. Ale skoro ręka jest medium - to czy długość łańcuszka zmienia to medium, czy tylko zmienia jak sygnał wychodzi na zewnątrz? Bo to by znaczyło że długi łańcuszek nie 'wyczuwa więcej', tylko inaczej to co wyczuwa ręka pokazuje.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest ciekawy sposób postawienia pytania. Ja nigdy tak nie myślałam o tym. Czyli jakby długość to nie czułość anteny, tylko głośność głośnika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Keijla92 właśnie, i to by tłumaczyło czemu nad neutralnymi miejscami obie długości dają spokój - nie ma sygnału do amplifikacji, więc głośność nie ma znaczenia. A nad silnym źródłem długie wahadło 'nagłaśnia' to co krótkie ledwo sygnalizuje. Wahadlarka_Z, czy to odpowiada temu co obserwowałaś przy tej drodze?


Odpowiedz
Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Tak, pasuje do tego co widziałam. Przy drodze oba spokojne, nad miejscem gdzie podejrzewam ciek - długie kręciło zdecydowanie szerzej. Ale teraz zastanawiam się nad czymś innym: czy wahadło siedmiometrowe złożone do dwóch metrów zachowuje się jak wahadło dwumetrowe, czy jak siedmiometrowe ograniczone? Bo Heksaria ma rację że ta część trzymana w dłoni nie wisi swobodnie.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@sabineczka62)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest właśnie to czego nie wiem i co mnie ciekawi w tym temacie. Intuicyjnie powiedziałabym że nie - bo masa całego łańcuszka jest w ręce i jakoś uczestniczy w ruchu. Nie jesteś go w stanie odłączyć energetycznie tylko dlatego że go trzymasz. Ale to jest moje przeczucie, nie wiem czy ktoś to badał systematycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 548

@Sabineczka62 a właśnie mam podobne przeczucie, że trzymana część 'wie' że jest trzymana i zachowuje się inaczej niż gdyby jej nie było. Trochę jak że całe wahadło razem tworzy jakiś system. Ale skąd mamy wiedzieć? Da się to jakoś sprawdzić bez specjalistycznego sprzętu?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Można to sprawdzić w bardzo prostym teście porównawczym. Weź łańcuszek i odmierz dwa metry, odetnij go (albo użyj osobnego łańcuszka o tej długości). Porównaj reakcje nad tym samym punktem. Jeśli obie konfiguracje dają identyczne odchylenia, to trzymana część nie wnosi nic. Jeśli są różnice - masz odpowiedź. Wahadlarka_Z, masz dostęp do drugiego łańcuszka tej samej grubości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Stanislawa.1 mam kilka łańcuszków, ale nie tej samej grubości. Ciężarek jest ten sam - kryształ. Czy różnica w grubości łańcuszka zniekształci test?


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Grubość wpływa na masę i elastyczność, więc technicznie tak, zrobi różnicę mechaniczną. Ale jeśli różnica w grubości jest niewielka, to można potraktować to jako dodatkową zmienną do odnotowania, nie jako dyskwalifikator. Robiłem podobne testy z prętami L różnej długości i zawsze opisywałem dokładnie parametry, żeby móc potem porównywać. Zapisz grubość obu łańcuszków.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie trochę z boku - jak w ogóle zapisywać wyniki żeby były sensowne? Bo jak piszę 'kręciło się' to nie wiem co z tym zrobić za tydzień. Czy jest jakiś standard zapisu dla pomiarów wahadłem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Glifia99 ja zapisuję: datę i godzinę, długość wahadła, materiał ciężarka, miejsce pomiaru (najlepiej z orientacją stron świata), kierunek obrotu, amplitudę obrotu i czas reakcji - czyli ile sekund zanim wahadło zaczęło reagować. Nie powiem że to jest standard, ale mi pozwala porównywać sesje. Amplitudę oceniam opisowo: mała, średnia, duża - albo mierzę centymetry jeśli mogę położyć miarkę.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sigilia77, a czy zapisujesz też własny stan przed sesją? Bo Stanislawa mówiła o kondycji ciała i to mnie zastanowiło - może warto notować np. czy byłam zmęczona, czy po kłótni, czy wypoczęta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Hortensja_66 tak, mam kolumnę 'stan ogólny' gdzie oceniam siebie w skali od jednego do trzech - spokój, neutralność, rozproszenie. To subiektywne, ale po kilku miesiącach widać wzorce. Na przykład u mnie rozproszenie daje zwykle fałszywe pozytywne - wahadło reaguje na coś czego nie potwierdzam przy ponownym pomiarze spokojnym dniem.


Odpowiedz
Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Sigilia77, to jest naprawdę pomocne że masz tę kolumnę stanu. Mnie bardziej chodzi o to czy fałszywe pozytywne przy rozproszeniu to był konkretny kierunek obrotu czy po prostu losowe ruchy? Bo jak rozróżnić fałszywy sygnał od prawdziwego słabego?


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 7 miesięcy temu

fałszywe pozytywne u mnie wyglądały jak obroty, ale nieregularne - raz w lewo, raz w prawo, bez stabilizacji. Prawdziwy sygnał nawet słaby ma jakiś rytm, trzyma kierunek przez co najmniej kilka sekund. Ale to moje ciało, nie wiem czy u ciebie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czyli jednak jest różnica między 'ruch' a 'sygnał' - i trzeba się nauczyć tej różnicy dla siebie. Czy ktoś miał tak że przez długi czas nie umiał odróżnić i dopiero po jakimś czasie to kliknęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 548

@Heksaria ja miałam tak ze dwa miesiące. Serio. Wszystko wyglądało tak samo i byłam pewna że po prostu nie mam zdolności. Aż pewnego dnia siedziałam nad mapą i zobaczyłam że jeden ruch się po prostu zatrzymał i poszedł w kółko bez żadnego mojego udziału - i coś się w głowie przestawiło.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

A jak to 'bez udziału' - bo nie rozumiem. Zawsze jest jakiś udział ręki, prawda? Jak to rozpoznać że to nie ty to robisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Glifia99 dobre pytanie i myślę że wielu pomija ten etap. Chodzi o to że świadome mięśnie są nieruchome - nie inicjujesz ruchu, nie utrzymujesz go. Sygnał przychodzi zanim zdążysz pomyśleć. Z wahadłem siedmiometrowym ten moment jest łatwiej wychwycić właśnie dlatego że łańcuszek reaguje z lekkim opóźnieniem - masz czas zauważyć że ruch zaczął się sam.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

To jest pierwszy raz kiedy ktoś powiedział mi że długie wahadło może być łatwiejsze do nauki a nie trudniejsze. Zawsze słyszałam żeby zaczynać od krótkiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Keijla92 ta rada o krótkim na początek ma sens mechaniczny - krótsze wahadło jest bardziej responsywne i szybciej pokazuje czy cokolwiek się dzieje. Ale Wajdelota ma rację że w pewnym sensie długie daje więcej czasu na obserwację. To nie jest sprzeczność, to kwestia czego szukasz na danym etapie pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale skoro długość zmienia to jak i kiedy reaguje - to czy wahadło siedmiometrowe wymaga innej kalibracji niż standardowe? Wahadlarka_Z, czy robiłaś kalibrację od nowa kiedy przestawiłaś się na dłuższy łańcuszek?


Odpowiedz
Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Nie robiłam kalibracji od nowa. Założyłam że moje 'tak' i 'nie' się nie zmienią. Ale teraz po tej rozmowie zaczynam się zastanawiać czy to był błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@sabineczka62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Myślę że to zależy od tego jak mocno osadzona jest twoja kalibracja. Jeśli ćwiczyłaś długo z krótkim wahadłem i masz pewne wzorce to one mogą się przenieść. Ale jeśli długie reaguje inaczej mechanicznie - szerszy łuk, wolniejszy start - to te same wzorce mogą wyglądać fizycznie inaczej i możesz je nie rozpoznać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Sabineczka62 czyli co - kalibrować od nowa dla każdej długości osobno? Czy wystarczy raz sprawdzić czy wzorzec się przeniósł?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Hortensja_66 ja bym robiła szybką weryfikację za każdym razem gdy zmieniam długość o więcej niż powiedzmy metr. Nie pełną kalibrację - wystarczy zadać sobie kilka pytań na które znam odpowiedź i sprawdzić czy wahadło się zgadza. Pięć minut i mam pewność.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak wygląda ta weryfikacja technicznie? Bo słyszałam o kalibracji przez pytania osobiste, ale też przez trzymanie próbki wody. Czy przy siedmiometrowym jedno działa lepiej niż drugie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Selenka przy długim łańcuszku rekomendowałbym kalibrację przez pytania osobiste, nie przez próbkę. Próbka wody daje sygnał środowiskowy, który przy długim wahadle może być za mocny na etapie kalibracji - dostaniesz odpowiedź na wodę zanim zdążysz ustalić swoje bazowe 'tak'. Pytania osobiste są neutralne energetycznie i dają czystszy punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, ale nie rozumiem jednego - co to znaczy że próbka wody daje sygnał 'za mocny'? Czyli wahadło może być przytłoczone sygnałem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Klimcia_A dokładnie tak to rozumiem. Silne źródło energii może zdominować ruch wahadła zanim ustalisz swój własny wzorzec reakcji. To trochę jak próba strojenia instrumentu w hałasie - technicznie możliwe, ale utrudnione. Długie wahadło wzmacnia to co odbiera, więc przy silnym źródle kalibracja może dać przekłamany wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo logiczne. Nigdy tak o tym nie myślałam, ale to się zgadza z tym co czytałam o pracy z wahadłem w zamkniętych przestrzeniach kontra na zewnątrz. W terenie zawsze trudniej mi się skupić na kalibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to mam teraz konkretny plan - zrobię weryfikację kalibracji w neutralnym miejscu, pytaniami osobistymi, i sprawdzę czy moje wzorce 'tak' i 'nie' przy siedmiometrowym wyglądają tak samo jak przy krótkim. I przy okazji powtórzę ten test z cieku co wcześniej opisywałam, ale tym razem z notatkami według tego co Sigilia77 opisała. Dam znać co wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czekam na wyniki bo ta cała rozmowa sprawia że sama chcę spróbować z dłuższym. Mam pytanie do wszystkich - od jakiej długości w ogóle ma sens mówić o 'długim' wahadle? Bo siedem metrów to ekstremum, ale czy trzy metry już coś zmienia w stosunku do standardowych trzydziestu centymetrów?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cynamonka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 548

@Heksaria ja bym powiedziała że już od dwóch metrów zaczyna się inna jakość pracy. U mnie przejście z pięćdziesięciocentymetrowego na dwumetrowy było bardziej odczuwalne niż z dwóch na cztery. Jakby coś przeskakuje w momencie gdy łańcuszek ma dość miejsca żeby 'myśleć' sam.


Odpowiedz
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Cynamonka ale jak wahadło może 'myśleć' samo - to brzmi jakbyś mówiła że decyduje bez ciebie. Czy o to chodzi? Bo to trochę dziwnie brzmi.


Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Glifia99 to jest skrót myślowy, nie dosłowność. Chodzi o to że dłuższy łańcuszek ma własny rytm inercji i przez to nie każdy mikroimpuls ręki staje się od razu ruchem. Wahadło 'filtruje' - i to jest ta różnica. Przy krótkim każde drżenie idzie wprost w ruch.


Odpowiedz
(@heksaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 96

@Stanislawa.1 okej, czyli rozumiem to tak: krótkie jest czulsze na szumy, długie bardziej na sygnał? To ma sens. Ale czy to znaczy że długim trudniej wykryć słabsze energie, skoro filtruje?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Heksaria właśnie to jest dobre pytanie. Nie powiedziałbym że trudniej - raczej że inaczej. Słabsze energie przy długim łańcuszku dają wolniejszy, ale czystszy ruch. Przy krótkim możesz dostać szybką odpowiedź która jest tylko szumem. Pytanie brzmi: czego szukasz?


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli ktoś w ogóle nie wie jeszcze czego szuka? Bo ja na tym etapie to po prostu próbuję czy cokolwiek się rusza. Czy długość ma wtedy znaczenie czy to za wcześnie żeby się tym przejmować?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Keijla92 na etapie prób i testowania własnych reakcji długość naprawdę ma drugorzędne znaczenie. Ważniejsze jest żebyś mogła powtórzyć ruch i go rozpoznać. Zacznij od czegokolwiek co masz pod ręką, ustal czy w ogóle coś się dzieje, a potem dopiero eksperymentuj z długością.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Sabineczka62 a ty kiedy zaczęłaś myśleć o długości jako o zmiennej? Bo zakładam że na początku w ogóle się tym nie zajmowałaś.


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Michasia szczerze - dopiero kiedy utknęłam. Przez długi czas miałam wyniki ale były niestabilne, zmieniały się między sesjami. Ktoś mi powiedział żebym spróbowała dłuższego i nagle te wyniki się wyrównały. Wcześniej w ogóle nie wpadłabym na to że to może być kwestia długości.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe że piszesz o niestabilności między sesjami - ja miałam coś podobnego ale zrzucałam to na swój stan emocjonalny. Może powinnam była myśleć też o sprzęcie, nie tylko o sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilia77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Halineczka_04 ja prowadzę notatki z każdej sesji od dłuższego czasu i zauważyłam że moje niestabilności miały dwa źródła - jeden to faktycznie stan wewnętrzny, ale drugi to pora roku i wilgotność powietrza. Nie wiem czy to przypadek ale zimą mam inne ruchy niż latem. Ktoś to kiedyś badał?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Sigilia77 słyszałem o takich obserwacjach. Tłumaczy się to zmianami napięcia w ciele - przy zimnie mięśnie pracują inaczej, przy wilgoci też. Przy wahadle siedmiometrowym te różnice powinny być jeszcze bardziej widoczne bo większa masa łańcuszka wzmacnia każdą mechaniczną zmianę.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy na chwilę do pytania Wahadlarki_Z z wcześniej - o tę kalibrację od nowa. Ona powiedziała że zaplanowała sprawdzenie w neutralnym miejscu. A co to jest 'neutralne miejsce' przy pracy z wahadłem? Czy to w ogóle istnieje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Selenka mam to samo pytanie bo zawsze myślałam że neutralne miejsce to takie bez żył wodnych i bez krzyżowań Hartmanna. Ale jak to znaleźć nie mając już sprawnego wahadła? To trochę błędne koło.


Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Hortensja_66 nie do końca błędne. Można pracować z założeniem że 'wystarczająco neutralne' to środek dużego pomieszczenia z dala od ścian, najlepiej bez metalowych konstrukcji w podłodze. Nie idealne zero, ale wystarczające żeby twój sygnał bazowy nie był zdominowany.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 169

@Stanislawa.1 a metal w podłodze naprawdę wpływa? Mieszkam w bloku, nie wiem co mam pod parkietem. Czy to może być powodem że moje wahadło się dziwnie zachowuje?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: