Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło a emocje operatora — wpływ na wyniki

Strona 3 / 3

Wpisy: 68
(@czeremcha-2)
Połączone: 1 rok temu

A co z dniami kiedy coś wyjątkowego sie dzieje emocjonalnie? Znaczy — jak ktoś ma zły dzień, kłótnię, duży stres — to po prostu nie wolno wtedy w ogóle brać wahadła do ręki? Czy jest jakiś sposób żeby się 'wyzerować' przed sesją szybko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Czeremcha.2 szybkie wyzerowanie — różnie to działa u różnych osób, ale kilka rzeczy jest stosowanych dość powszechnie. Kilka minut spokojnego oddechu z uwagą na ciało, chwila kontaktu z ziemią dosłownie, ewentualnie krótka intencja przed pracą. Ale kluczowe pytanie jest inne — czy po takiej procedurze rzeczywiście jesteś inna, czy tylko myślisz że jesteś? I tu znowu wracamy do znajomości siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 119
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, i to jest moment gdzie pytanie kontrolne ma ogromną wartość. Przed sesją po trudnym dniu pytam wahadłem o coś, na co znam odpowiedź i co jest mi emocjonalnie obojętne — na przykład kierunek geograficzny albo coś z przestrzeni, co zweryfikowałam wcześniej. Jeśli odpowiedź się zgadza, uznaję że mogę pracować. Jeśli nie — odkładam wahadło.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@zlata_83)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest bardzo praktyczne podejście, dziękuję Geomantce za ten konkret. Mam pytanie — czy ta technika z pytaniem kontrolnym sprawdza się też przy pytaniach osobistych, o których była mowa wcześniej z kamieniami? Tzn. czy jak pytanie kontrolne wyszło poprawnie, to mogę ufać też odpowiedzi na pytania emocjonalnie zaangażowane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Zlata_83 nie do końca. Pytanie kontrolne pokazuje że w tej chwili jesteś wystarczająco stabilna do pracy, ale przy pytaniach emocjonalnie zaangażowanych zakłócenie może się pojawić właśnie w momencie zadawania tego konkretnego pytania, nawet jeśli chwilę wcześniej byłaś spokojna. To dlatego Andromedka mówiła wcześniej o konstruowaniu pytań przez negację — to jedna z metod zmniejszenia ryzyka, ale nie eliminuje go całkowicie.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam takie wrażenie czytając całą tę rozmowę, że im dłużej praktykujesz, tym więcej widzisz potencjalnych miejsc błędu — i zamiast nabierać pewności, nabierasz coraz więcej wątpliwości. Czy tak to wygląda u zaawansowanych? Bo trochę mnie to niepokoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Goryczka55 to brzmi niepokojąco, ale moim zdaniem to jest właśnie dobry kierunek. Pewność na początku często jest złudna — bo nie wiesz jeszcze co nie wiesz. Wątpliwości zaawansowanego operatora są zdrowe, bo wynikają ze świadomości. Lepiej pracować z wątpliwością i ostrożnie, niż z pewnością siebie, która skrywa niewiedzę. Chociaż rozumiem, że to nie brzmi zachęcająco jeśli dopiero zaczynasz.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Cosmia napisała o wątpliwościach jako dobrym kierunku — muszę się nad tym zastanowić, bo intuicyjnie się z tym nie zgadzałam. Ale rozumiem logikę. Tylko mam jedno pytanie do praktykujących: czy ten etap gdzie wątpliwości dominują nad pewnością jest jakoś czasowo ograniczony? Czy on mija?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Goryczka55 nie mija w sensie 'znika' — ale zmienia charakter. Na początku wątpliwości są dezorientujące, bo nie wiesz jeszcze na czym stoisz. Potem stają się bardziej celowane — przestajesz wątpić we wszystko, a zaczynasz precyzyjnie identyfikować konkretne sesje lub pytania, przy których czujesz że coś było nie tak. To zupełnie inne doświadczenie.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Poludnica56 to znaczy że z czasem ta samoocena po sesji staje się szybsza i dokładniejsza? Bo teraz kiedy siedzę i myślę 'czy to był sygnał czy moje emocje' to potrafię rozkminiać jedną sesję przez pół dnia i nadal nie być pewna.


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Forsycja tak, dokładnie. Ale chcę zapytać o ten konkret — bo pół dnia to dużo. Co dokładnie analizujesz po tym czasie? Same ruchy wahadła, kontekst pytania, swój stan przed sesją? Bo może to nam coś powie o tym, czego jeszcze szukasz w tej analizie.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Poludnica56 głównie chyba swój stan, ale nie do końca wiem jak go ocenić. Tzn. wiedziałam że byłam trochę niespokojne tego dnia, ale nie wydawało mi się że aż tak bardzo. I nie wiem czy ten poziom niepokoju już zakłócał, czy był jeszcze do zaakceptowania.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest właśnie sedno problemu — brakuje ci skali. Retrospektywna ocena własnego stanu jest zawsze zniekształcona przez wynik sesji. Jeśli wynik cię niepokoi, automatycznie zawyżasz ocenę swojego pobudzenia emocjonalnego sprzed sesji. Dlatego notatka przed sesją jest tak istotna, a nie po.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 231

@Akacja.x to co piszesz o zniekształceniu retrospektywnym — czy to znaczy że ocena przed sesją powinna być jakaś ustrukturyzowana? Pytam bo jak piszę 'byłem spokojny' albo 'byłem zmęczony' to potem patrzę na to i nadal nie wiem czy 'spokojny' znaczyło dość spokojny do pracy czy nie.


Odpowiedz
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Ludwiczek zamiast opisów słownych można próbować prostej skali numerycznej — od 1 do 5 dla kilku parametrów osobno: napięcie, zmęczenie, rozproszenie myśli, zaangażowanie emocjonalne w temat sesji. To robi różnicę, bo łatwiej porównywać liczby niż przymiotniki.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Ale ta skala numeryczna — to nie jest trochę nadmierne racjonalizowanie czegoś, co z założenia działa na poziomie subtelnym? Mam mieszane uczucia bo z jednej strony widzę w tym sens, z drugiej strony to przypomina mi prowadzenie arkuszy kalkulacyjnych w medytacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Cosmia rozumiem ten opór ale nie zgadzam sie. Racjonalne notatki i subtelna praca to nie sa wykluczajace sie rzeczy. Ja właśnie przez takie zapiski zobaczyłam że moje wieczorne sesje były gorsze — i to mi pomogło, nie przeszkadzało. Nikt nie mowi że masz być przy wahadle z excelem, chodzi o to co robisz po.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja mam głupie pytanie bo jestem świeżo po pierwszych próbach — czy te emocje co zakłucają to muszą być duże emocje? Bo mi się wydawało że jestem spokojna a i tak wyniki były niespójne i nie wiem czy to emocje właśnie czy może po prostu jeszcze nie czuję sygnału porządnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Wandalena to nie jest głupie pytanie. Niespójność na początku to nie musi być emocje — może być brak wyrobionego kontaktu z wahadłem, brak stabilnej kalibracji odpowiedzi, albo zbyt ogólnie sformułowane pytania. Emocje to jeden z wielu czynników i niekoniecznie najważniejszy na etapie kiedy dopiero ćwiczysz.


Odpowiedz
Wpisy: 119
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to. I właśnie dlatego tak trudno jest odpowiedzieć na pytanie z tytułu tego wątku w sposób prosty — bo 'mój nastrój wpływa na wyniki' to prawda, ale na początku drogi zakłóceń jest tyle nakładających się na siebie, że emocje operatora są tylko jednym z nich. Dopiero kiedy inne rzeczy są ustabilizowane, emocje zaczynają być wyraźnie widoczne jako osobny czynnik.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: