różnica w reakcji między lewą i prawą ręką to nie jest błąd pomiaru, to jest informacja. Część radiestetów interpretuje to tak że asymetryczna reakcja wskazuje na kierunkowość przepływu energii — jakby strefa miała 'wejście' i 'wyjście'. Symetryczna reakcja to węzeł, punkt gdzie energie się krzyżują. Ale to jest jedna z interpretacji, nie jedyna słuszna.
Czyli właściwie praca dwiema różdżkami daje więcej informacji niż jedną, ale tylko jeśli umiesz odczytać te różnice między reakcjami? To trochę jak nauka nowego języka — najpierw musisz znać podstawy żeby w ogóle zrozumieć co mówią dwie naraz? Bardzo dziękuję za to wytłumaczenie, naprawdę dużo mi to rozjaśnia.
Mam pytanie trochę z boku — czy ta asymetria reakcji którą opisuje Pajeczyna działa też kiedy pracujesz samym wahadłem? Bo teraz zaczynam się zastanawiać czy moje 'kółka połowiczne' które opisywała Romcia to może właśnie był próg jakiejś strefy a nie brak odpowiedzi?
Da się, ale to wymaga trochę cierpliwości. Możesz chodzić małymi krokami z wahadłem i pytać konkretnie: 'czy jestem w strefie' albo obserwować gdzie zmienia się charakter ruchu. Krok po kroku mapujesz krawędzie. Wolniej niż różdżką ale daje wyniki, szczególnie jeśli masz już skalibrowane swoje tak i nie.
A jeśli ktoś w ogóle nie ma jeszcze ani różdżki ani wahadła i chce zacząć właśnie od badania dwóch różdżek jednocześnie — czy to jest skazane na porażkę od samego początku? Czy może są jakieś proste ćwiczenia przygotowawcze bez żadnego sprzętu?
