Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Radiestezja na działce — mapowanie całej posesji

Strona 2 / 3

Wpisy: 297
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Rura metalowa to klasyczny problem przy pomiarach. Pręty reagują na nią inaczej niż na żyłę wodną — mocniej, bardziej gwałtownie, ale bez tej charakterystycznej 'szerokości' odczytu, którą daje ciek. Dlatego dobrze jest zaznaczać na mapce znane instalacje i potem porównywać reakcje. Czy ta rura przebiega akurat pod sypialnią czy z boku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Bard85 z boku, wzdłuż ściany zewnętrznej od wschodu. Sypialnia jest bardziej od zachodu, ale to tylko z cztery metry różnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Cztery metry to dużo i mało jednocześnie — żyła wodna potrafi mieć szerokość od pół metra do kilku metrów, więc jeśli jest tam ciek, może sięgać pod sypialnię nawet jeśli rura jest od wschodu. Wiesz w ogóle czy działka jest na terenie podmokłym? Bo to by dużo mówiło o tym czego można się spodziewać pod nią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Strzaska57 a jak rozróżnić reakcję prętów na rurę od reakcji na żyłę? Bo rozumiem że pręty po prostu reagują na obecność wody i metalu, więc skąd wiadomo co jest czym?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Slawek54 to się wyczuwa z czasem, ale jest kilka technik. Żyła ma przebieg — wchodzisz w nią, pręty się krzyżują, wychodzisz, wracają. Rura to jest linia prosta, czytelna, zwykle bez tej energetycznej 'otoczki'. Można też pytać wahadłem nad mapą zanim wyjdzie się w teren, żeby mieć punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@andromedka_w)
Połączone: 1 rok temu

Ja dodałabym że przy rurze metalowej często jest dodatkowe zaburzenie od samego pola elektrycznego jeśli w pobliżu jest jakaś instalacja. Nie wiem jak Lubon ma poprowadzone kable na posesji, ale to też trzeba brać pod uwagę przy mapowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, mam oświetlenie ogrodowe i kilka gniazd na zewnątrz. Czy to znaczy że mapowanie w nocy kiedy te rzeczy są wyłączone dałoby czystszy wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

To zależy od tego co chcesz mierzyć. Energia teluryczna działa niezależnie od pory dnia, więc w tym sensie pora nie ma znaczenia. Ale prąd w kablach może rzeczywiście zakłócać odczyt jeśli jesteś blisko i masz włączone instalacje. Wyłącz co możesz na czas pomiaru, przynajmniej oświetlenie ogrodowe.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to ciekawe pytanie — czy jest jakaś pora dnia kiedy mapowanie daje lepsze wyniki? Słyszałam coś o tym że rano jest inaczej niż wieczorem, ale nie wiem skąd to pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Eliksiriaa jest w tym ziarnko prawdy. Mówi się że poranek przed południem, szczególnie w okolicach świtu, daje spokojniejszy odczyt bo aktywność ludzka w okolicy jest mniejsza. Ale to bardziej dotyczy radiestezji w terenie otwartym. Na własnej działce różnica nie powinna być dramatyczna — ważniejsze żeby samemu być spokojnym i wypoczętym.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja zawsze notuję przy okazji jakie mam warunki w momencie pomiaru — czy jest wiatr, czy przeszła burza niedawno, jaka pora. To nie dlatego że to zmienia energię, ale przy porównywaniu wyników w czasie łatwiej wychwycić czy zmiany są realne czy wynikają z innych czynników.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Mogę zapytać — mówicie o pomiarach jak o czymś dość precyzyjnym, a jednocześnie tyle rzeczy może wpływać na wynik. Skąd wiadomo że mapa którą narysuje Lubon po wszystkim odpowiada temu co faktycznie jest pod ziemią, a nie temu co tego dnia akurat odczytał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Jasnowidz96 dlatego stosuje się powtarzalność. Dobry radiesteta robi ten sam odcinek dwa razy, bez patrzenia na wcześniejszy wynik, i porównuje. Jak się pokrywa — to wiarygodne. Jak nie — trzeba szukać przyczyny rozbieżności albo powtórzyć przy innej okazji. Żadna mapa na jeden raz nie powinna być traktowana jako pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

To ważna uwaga. Czy to znaczy że powinienem całą działkę przejść dwa razy w różnych dniach zanim narysuje cokolwiek ostatecznego?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym powiedziała że przynajmniej dla stref które chcesz oznaczyć jako problematyczne — tak, koniecznie. Dla ogólnego zarysowania siatki Hartmanna jeden raz wystarczy na początek, ale miejsca gdzie masz konkretne plany, czyli sypialnia i ta altana, warto potwierdzić drugim przejściem.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Dołączam bo mam podobny problem z działką i czytam ten wątek od jakiegoś czasu. Mam pytanie — czy przy mapowaniu całej posesji trzeba chodzić równoległymi pasami jak przy koszeniu trawy, czy jest jakaś lepsza metoda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Ewunia82 pasy to dobra metoda na start, szczególnie dla działek regularnych. Odległość między pasami zależy od czego szukasz — sieć Hartmanna ma linie co ok. dwa metry na osi północ-południe i dwa i pół metra na osi wschód-zachód, więc pasy co metr gwarantują że niczego nie przeskoczysz. Przy żyłach wodnych możesz iść co dwa, bo to szersze struktury.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

I warto zaczynać zawsze od tego samego punktu odniesienia — najlepiej narożnika działki. Zaznaczasz go na papierze, idziesz w jednym kierunku, potem równolegle. Bez systematyki mapa nie ma sensu bo nie wiesz gdzie dokładnie coś było.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, zaczynam rozumieć że to jest poważniejsze przedsięwzięcie niż myślałem. Myślałem że wyjdę z prętami na godzinę i będę miał odpowiedź, a wychodzi że to kilka sesji, notatki, powtórzenia. Ale skoro chcę to zrobić rzetelnie, to chyba nie ma innej drogi.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

No i właśnie doszedłeś do sedna, Lubon. Radiestezja działki to nie jest spacer z prętami — to projekt. Ale dobrze zaplanowany daje mapę, z którą możesz pracować latami, porównywać zmiany, weryfikować po remontach czy dosadzeniu drzew. Jednorazowe wyjście z prętami na godzinę da ci mglisty obraz, nic więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do tego co napisał Bard85 o zaczynaniu od narożnika — czy ważne jest który narożnik? Czyli czy zaczynam od północno-wschodniego, południowego, dowolnego? Bo wyobrażam sobie że przy siatce Hartmanna to może mieć znaczenie, bo linie biegną w konkretnych kierunkach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ewunia82 dobre pytanie, sam się nad tym kiedyś zastanawiałem. Teoretycznie narożnik północno-zachodni, bo stamtąd zaczynasz iść zgodnie z siatką. Ale prawda jest taka, że jeśli nie wiesz jeszcze gdzie są linie, to każdy narożnik jest dobry — liczy się żebyś wybrał jeden i się go trzymał przez cały pomiar. Spójność jest ważniejsza niż który narożnik.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja bym uzupełniła że zanim w ogóle zaczniesz chodzić pasami, warto zrobić jedno przejście po obwodzie działki. Okrążenie całej posesji z prętami daje ogólne wyczucie tego czy jest tam coś wyraźnego — żyła, coś mocniejszego. To zajmuje może kwadrans a może uchronić przed tym że przez pół godziny chodzisz pasami w złym miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Strzaska57 a co jeśli podczas okrążenia jest kilka mocnych reakcji? Pytam bo na większej działce to pewnie norma, nie wyjątek. Czy to znaczy że jest dużo żył albo dużo węzłów siatki, czy raczej że coś zaburza odczyt?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Jaspisowa.1 kilka reakcji przy okrążeniu to rzeczywiście norma. Na działce powiedzmy pięćset metrów kwadratowych i więcej możesz mieć kilka linii Hartmanna które przecinają obrys, ewentualnie żyłę wodną która wchodzi z jednej strony i wychodzi z drugiej. To raczej nie zaburzenie odczytu — to informacja. Zaznaczasz te miejsca na obwodzie i to potem pomaga planować pasy, bo masz już punkty odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

To ma sens. Okrążenie jako wstępny skan, potem pasy. A jak pręty reagują podczas okrążenia — reaguję na to samo co podczas pasów, czyli krzyżowanie się wskazuje na coś pod spodem?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@andromedka_w)
Połączone: 1 rok temu

Lubon, wracając do twojego pytania o prętach podczas okrążenia — tak, zasada ta sama. Pręty L krzyżują się gdy wchodzisz w energię, rozchodzą gdy wychodzisz. Tylko że przy okrążeniu chodzi głównie o to żeby wychwycić miejsca wejścia i wyjścia, a nie jeszcze całą geometrię. Geometrię robisz potem pasami.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy jest tak że można zrobić mapę samym wahadłem nad planem działki, zamiast chodzić? Bo rozumiem że to ta teleradiestezja o której wspominała Habbia wcześniej. Pytam bo mam małą działkę i teren jest trudny do chodzenia — dużo krzaków i tak dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Slawek54 można, ale to wymaga praktyki z wahadłem i pewności co do swoich odczytów. Praca nad mapą to de facto teleradiestezja — pytasz wahadłem o obecność linii w konkretnym punkcie siatki na papierze. Dla kogoś kto dopiero zaczyna, fizyczne przejście działki daje pewniejszy grunt. Przynajmniej masz pewność że byłeś w tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem że chodzenie po działce daje pewność że fizycznie byłeś w miejscu — ale skoro wcześniej mówiliście że na wynik wpływa wiatr, pora dnia, prąd w kablach i nastrój radiestetów... to co właściwie ta 'pewność' daje? Że pręty zareagowały, ale nie wiesz jeszcze na co reagowały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Jasnowidz96 dlatego właśnie jest ta zasada powtarzalności. Żaden pomiar sam w sobie nie jest dowodem. Dopiero kilka niezależnych przejść, które dają zbieżny wynik, zaczyna coś znaczyć. To nie jest poszukiwanie pewności stuprocentowej, tylko budowanie wiarygodnego wzorca. Inaczej rzeczywiście mapa nic nie znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe że Jasnowidz96 to podnosi, bo mnie też to trochę zastanawiało. Ale z drugiej strony — przy wielu metodach badania rzeczywistości też trzeba powtarzać pomiary i szukać zbieżności. Nie tylko w radiestezji.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, to rozumiem że plan minimum to: okrążenie, potem pasy co metr w obu osiach, zanotować wszystkie reakcje z pozycją na mapie, powtórzyć całość w innym dniu albo przynajmniej inne warunki. I dopiero na tej podstawie rysować cokolwiek ostatecznego. Mam to dobrze?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

W zasadzie tak. Dodałabym jeszcze jedno — po naniesieniu punktów na mapę, zanim nazwiesz cokolwiek 'linią Hartmanna' albo 'żyłą', połącz punky i sprawdź czy tworzą sensowny geometryczny wzór. Linie Hartmanna są prostoliniowe i równoległe. Żyła może mieć delikatny łuk. Jeśli masz chaotyczne punkty bez wzoru — albo coś zakłócało pomiar, albo po prostu trzeba powtórzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli punkty tworzą wzór, ale nie prostoliniowy? Pytam bo słyszałam coś o sieci Curry'ego, która jest pod kątem 45 stopni do Hartmanna. Czy przy mapowaniu trzeba szukać obu jednocześnie czy osobno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ewunia82 osobno jest łatwiej, szczególnie na początku. Sieć Hartmanna ma linie niemal dokładnie w osiach N-S i E-W, sieć Curry'ego biegnie pod kątem ok. 45 stopni. Jeśli robisz pasy równolegle do boków działki, najpierw wyłapujesz Hartmanna. Żeby sprawdzić Curry'ego, robisz osobne przejście pod kątem. Ale szczerze — dla ogólnego mapowania posesji wystarczy zacząć od Hartmanna i żył wodnych. Curry to refinement.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Lubon, a masz już jakieś podejrzenia co do tego gdzie mogą być strefy problematyczne? Mam na myśli coś praktycznego — miejsca gdzie trawnik słabo rośnie, gdzie zwierzęta unikają, albo gdzie ty sam masz nieokreślone złe samopoczucie? Bo często to jest punkt startowy zanim w ogóle weźmiemy pręty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Jaspisowa.1 no właśnie mam jedno takie miejsce przy tej altanie o której mówiłem wcześniej. Trawnik tam jest rzadszy mimo że podlewam tak samo jak resztę, i pies omija ten kąt. Zawsze tłumaczyłem sobie że to kwestia cienia albo korzeni, ale teraz zaczynam się zastanawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@andromedka_w)
Połączone: 1 rok temu

Ten kąt gdzie pies nie chodzi i trawa nie rośnie to brzmi jak klasyczna wskazówka. Zwierzęta mają świetną orientację w takich strefach — koty z kolei często wybierają miejsca obciążone, psy ich unikają. Czy to tylko ten jeden kąt, czy pies w ogóle nie wchodzi pod altanę?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@andromedka_w)
Połączone: 1 rok temu

Lubon, a czy pies unika tylko tego kąta przy altanie, czy jest jakiś większy obszar który omija? Bo to robi różnicę — jeśli chodzi o konkretny punkt, to może być węzeł. Jeśli o pas, to raczej linia.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: