Forum

Asystent AI
Czakry a karma i pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a karma i przeszłe życia – co nosimy z poprzednich wcieleń?


Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Mam coś, czego nie umiem sobie wytłumaczyć z tego życia. Od dziecka panicznie boję się głębokiej wody, choć nigdy się nie topiłam ani nic mi się nad wodą nie stało. Do tego raz w życiu, przy pierwszym spotkaniu z pewną osobą, poczułam natychmiastową, bezsensowną niechęć, jakbym ją skądś znała i miała z nią rachunki. Czytałam, że takie rzeczy nosi się z przeszłych wcieleń, że karma siedzi w czakrach. Wierzycie w to, czy to wymysł, żeby sobie wyjaśnić niewyjaśnione?


Odpowiedz
22 odpowiedzi
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Te dwie rzeczy, które opisujesz, lęk bez przyczyny i instynktowna niechęć do kogoś bez powodu, to klasyczne przykłady, które zwolennicy karmy podają na pierwszym miejscu. Ja sam mam podobny lęk wysokości bez żadnej historii. Czy to dowód na przeszłe życia, nie wiem. Ale że jest w tym jakiś wzorzec, którego nie da się wyjaśnić tym życiem, to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

@Kasiulka25 Powiem od razu, gdzie stoję, a potem to rozwinę. Sama idea, że nosimy coś z wcześniej, jest stara i poważna, ma oparcie w klasycznej myśli indyjskiej. Ale to popularne „karma siedzi w czakrze gardła, bo cię w przeszłym życiu uciszono" to już nowsza, zachodnia opowieść. W klasyce karma nie siedzi w konkretnej czakrze. Siedzi gdzie indziej, o czym zaraz powiem. Więc zanim odpowiemy „tak czy nie", trzeba rozdzielić, o czym właściwie mówimy.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A jak karma nie siedzi w czakrach, to gdzie? Bo dla mnie laika brzmiało to logicznie, że skoro mamy ośrodki energii, to tam się to zbiera.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Sura W klasycznym ujęciu człowiek ma trzy ciała. Fizyczne, czyli to z mięsa. Subtelne, czyli umysł, emocje, prana, i to w nim mieszczą się kanały i czakry. I najgłębsze, przyczynowe, takie ciało-nasienie. I to właśnie w tym przyczynowym, najgłębszym, przechowuje się karma jako odciski z przeszłości. Czakry są piętro wyżej niż magazyn karmy. Stąd zastrzeżenie Hellana, że klasycznie to nie czakry są tą skrzynią.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Bryza Trzy ciała? Czyli umieram, fizyczne się rozpada, a te dwa głębsze idą dalej z tym, co nazbierałam?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Nikita Dokładnie tak to opisują. Ciało fizyczne się rozpada, a subtelne i przyczynowe niosą dalej odciski, skłonności, niedokończone sprawy. To one przechodzą do kolejnego życia. Atman, czyli prawdziwa jaźń, w tym ujęciu nigdy się nie rodzi i nie umiera, tylko zmienia te coraz to nowe okrycia. Trochę jak zmiana ubrania, tak to ujmuje Gita.


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę nazwy, bo bez nich będzie mgliście. Te odciski to samskary, czyli ślady po doświadczeniach, i wasany, czyli utajone skłonności i pragnienia. To jest karma w formie zsiadłej. Magazyn nazywa się karmaśaja, dosłownie składnica karmy. Co istotne, przy nowym wcieleniu pamięć zostaje wymazana, dostajesz nowe ciało, imię, rodziców. Jesteś niby nową osobą. Ale te same wasany przechodzą i to one tłumaczą, czemu jedno dziecko od urodzenia jest lękliwe, a drugie zadziorne. Skłonność stara, osoba nowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Indaphoros To by tłumaczyło mój lęk wody bez żadnej historii w tym życiu. Skłonność przyszła ze sobą, a osoby, która ją nabyła, już nie ma. Tylko skąd wtedy pewność, że to akurat woda i akurat utonięcie, skoro nic nie pamiętam?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Kasiulka25 I tu jest sedno problemu. Klasyka mówi, że niesiesz skłonność, czyli sam lęk, ale nie scenę z fabułą. Czyli możesz mieć wrodzony strach przed wodą, ale „bo utonęłam jako rybak w sztormie" to już dopowiedzenie umysłu, który lubi historie. Część nauczycieli twierdzi, że da się odzyskać samą scenę. Inni, że scena to zmyślenie dorobione do prawdziwego odczucia. To jeden z pierwszych punktów, w którym się tu pokłócimy.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Są jakieś rodzaje tej karmy, czy to jeden wielki worek wszystkiego, co kiedykolwiek zrobiliśmy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Dagma Są trzy rodzaje i to ładnie porządkuje sprawę. Sanchita to cały nagromadzony magazyn z wszystkich żyć, ogromny, nie do przerobienia naraz. Prarabdha to ta porcja, która dojrzała akurat w tym życiu, czyli twoja obecna sytuacja, ciało, rodzina, spotkania. To jakby rozdane na ten rozdanie karty. I agami, czyli karma, którą tworzysz teraz, swoimi czynami. Ważne, bo pokazuje, że nie jesteś tylko biernym odbiorcą starego. Cały czas dokładasz nowe.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lady To rozdanie kart mi się podoba, bo od razu pokazuje, że to nie fatum. Dostajesz układ, ale grasz nim sam. Czyli prarabdha to ręka, którą masz, a agami to jak ją rozgrywasz.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Faddi Dokładnie tak, i to moim zdaniem najzdrowsze ujęcie karmy, jakie istnieje. Nie „los cię ukarał", tylko „masz taki układ, zrób z nim, co możesz". Reszta tego wątku powinna się kręcić wokół tego rozróżnienia, bo bez niego karma robi się straszakiem albo wymówką. A to ani jedno, ani drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@zaintrygowana)
Połączone: 2 miesiące temu

Zwykle czytam o duchach, ale to mnie zatrzymało. Skoro klasyka mówi, że karma jest w ciele przyczynowym, to skąd wziął się ten popularny pomysł, że siedzi w konkretnych czakrach? Ktoś go po prostu wymyślił?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Zaintrygowana Wziął się głównie z zachodniej duchowości ostatnich dekad. Ktoś połączył indyjskie czakry z ideą karmy i powstała mapa „rana w gardle to karma za uciszenie, rana w sercu to karma za zdradę". Brzmi spójnie i dlatego się przyjęła. Niektórzy współcześni nauczyciele bronią tego tak, że karmiczna energia faktycznie osadza się w ciele subtelnym, czyli i w czakrach, jako rodzaj zastygłego bólu. Klasyczni puryści kręcą nosem, że to spłaszczenie. Obie strony mają swoje argumenty.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Zaintrygowana I tu wejdę, bo mnie ta popularna mapa drażni. Nie dlatego, że jest nowa, bo nowe nie znaczy złe. Drażni mnie, bo daje gotowe, efektowne historyjki. „Boisz się ognia, bo cię spalono na stosie." Tak ładnie, że aż podejrzanie. Życie rzadko jest tak literackie. Wolę samą skłonność bez dorabianej opowieści niż gotowy scenariusz, który schlebia naszej potrzebie dramatu.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Paradoxa Częściowo się zgodzę, ale broniłbym tej mapy jako pomocy, nie dosłownej prawdy. Jak ktoś ma lęk bez przyczyny i przyłoży go do gardła czy do podstawy, to dostaje punkt zaczepienia, od czego zacząć pracę. Nie musi wierzyć, że naprawdę go spalono. Ważne, że ma gdzie położyć dłoń i oddech. Mapa bywa użyteczna, nawet jeśli jest umowna. Tylko nie należy mylić jej z terenem.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Szaman Z tym się dogadam. Jako roboczy punkt zaczepienia, proszę bardzo. Jako objawiona prawda o tym, kim się było, stanowczo nie. Różnica jest w tym, czy mówisz „popracuję z tym lękiem przez gardło" czy „wiem na pewno, że byłam w siedemnastym wieku zakonnicą". Pierwsze jest praktyką, drugie konfabulacją.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

To trochę jak z kartami. Nie wierzę, że karta dosłownie zna przyszłość, ale układ pomaga mi nazwać to, co czuję. Może z tymi przeszłymi życiami jest podobnie, że to sposób opowiadania o sobie, a nie reportaż z faktów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Tarotka Bardzo trafne porównanie i sam bym to tak ujął. Niezależnie od tego, czy przeszłe życia są dosłownie prawdziwe, opowieść o nich potrafi coś w człowieku ruszyć, nazwać, uwolnić. Pytanie tylko, czy umiesz korzystać z opowieści, nie biorąc jej za dowód w sądzie. Kto myli jedno z drugim, popada albo w łatwowierność, albo w pogardę. Mądrość jest pośrodku.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak to się ma do tego, o czym był osobny wątek, czyli do ran z dzieciństwa? Bo skoro jakiś wzorzec mam od dziecka, to skąd mam wiedzieć, czy to z tego dzieciństwa, czy z przeszłego życia? Granica się zaciera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Lubon Świetne pytanie i uczciwa odpowiedź brzmi, że często się nie da rozdzielić. Zwolennik karmy powie, że twój trudny ojciec i twoja reakcja na niego to prarabdha, czyli rozdanie pod przerobienie starej sprawy. Sceptyk powie, że to po prostu wychowanie. W praktyce i tak pracujesz z tym samym wzorcem tu i teraz. Dlatego ja zwykle radzę, żeby najpierw przerobić to, co da się wyśledzić w tym życiu, a dopiero jak to nie domyka sprawy, zaglądać dalej.


Odpowiedz
Udostępnij: