Ciekawe spostrzeżenie. Moja pierwsza miłość rzeczywiście była najbardziej zaborczą relacją. Wtedy myślałem, że to ona była zazdrosna. Teraz patrzę i widzę, że ja też byłem klasyczny Byk. Tylko młody, bez kontroli.
Coś z dziedziny synastrii - dwoje Skorpionów razem to obsesyjna zazdrość. Skorpion z Bykiem - "walka o własność". Skorpion z Wodnikiem - klasyczny konflikt "zaborczość vs wolność". Skorpion z Rybami - rzadko zazdrosna razem, bo Ryby się oddają. Te kombinacje generują przewidywalne wzorce.
Coś technicznego - sprawdźcie swojego Marsa w karcie i to wyjaśni Waszą "walkę o partnera". Mars w 8 domu = klasyczna zaborczość. Mars w 7 = "walka w partnerstwie", często zazdrość. Mars w 5 = zazdrość romantyczna. Mars w 11 = zazdrość o przyjaźnie. Każdy dom inny.
Skoro już rozmawiamy o aspektach - Wenus-Lilith koniunkcja czy aspekt to często "kobieta nie do zdobycia", dzika, nieuległa, zazdrosna w "pierwotny" sposób. Klientki z tym aspektem często opowiadają o "obsesjach" partnerów wobec nich - jak gdyby Lilith przyciągała "pożeraczy".
Sprawdziłam swoją kartę - Wenus opozycja Plutona. To wyjaśnia, czemu zawsze byłam z mężczyznami zaborczymi. Mój obecny mąż Skorpion jest klasycznym "Plutonowym mężczyzną". Astrologia mnie odsłoniła.
Wracając do generalnego rankingu - chciałabym dodać, że istnieje "męska" i "kobieca" zazdrość według znaków. Mężczyźni częściej są zazdrośni o "zdradę fizyczną". Kobiety - o "emocjonalną zdradę". Skorpion-mężczyzna boi się fizycznej. Skorpion-kobieta boi się emocjonalnej. To różne dramatyczne tematy.
Coś z mojego życia - mój ojciec Byk i moja matka Skorpion. 45 lat małżeństwa. Klasyczna kombinacja zaborczych. Ale jakoś przeszło. Może dlatego, że oboje rozumieli się "instynktownie" w swojej zazdrości. Każdy "pilnował" partnera, i każdy lubił być "pilnowany".
Pamiętam moją babcię. Rak Słońce, Skorpion Księżyc. Klasyk zazdrości. Po 60 latach małżeństwa z moim dziadkiem (Byk) wciąż dzwoniła do niego pytać, gdzie jest. Babcia! Dziadek do niej: "jestem w salonie obok". Ona: "tylko sprawdzam". To było słodkie, ale klasyczna dożywotnia zaborczość.
Coś, co warto omówić - zazdrość jako sygnał miłości, czy zazdrość jako patologia. Bo istnieje "zdrowa zazdrość" - jak partner zauważa flirty i mówi "nie podoba mi się to". I "chorobliwa zazdrość" - kontrolowanie ruchów, sprawdzanie telefonu. Pierwsza jest naturalna. Druga to manipulacja.
@Cohen Świetne rozróżnienie. Plus to często wynika z poziomu rozwoju, nie z znaku. Skorpion zdrowy emocjonalnie - normalna zazdrość. Skorpion w cieniu - patologiczna kontrola. Każdy znak może być na różnym "poziomie" emocjonalnym.
Pamiętam, że Stephen Arroyo w "Astrology, Karma and Transformation" pisał o zazdrości jako "karmie zbiorowej". Skorpionowa zazdrość to często "lekcja duszy" o oddaniu kontroli. Bykowa zazdrość - lekcja o tym, że nic nie należy do nas naprawdę. Plutonowa lekcja każdego znaku.
Trzy miesiące tej dyskusji - widzę, że zazdrość to dużo bardziej złożony temat niż "kto najgorszy". To dynamika, wzorce, projekcje, karmy. Skorpion na pierwszym miejscu, ale każdy znak ma własną mapę. Dziękuję wszystkim za otwarcie tematu.
Pytanie do dyskusji - czy zazdrość jest "wrodzonym wzorcem", czy raczej "wyuczonym"? Bo widzę w mojej rodzinie, że my Bliźnięta nie jesteśmy zazdrośni, ale nasi rodzice (oboje Skorpiony) byli. Czy to znak, czy wychowanie?
Coś z dziedziny młodzieżowej - młodzi (Pluton w Strzelcu, Koziorożcu) podobno są mniej zazdrośni niż poprzednie pokolenia. Bo wyrastają w erze "otwartych związków", polyamorycznych modeli, krytyki tradycyjnych ról. Czy zauważacie tę różnicę?
Coś z perspektywy ewolucyjnej - Jeff Green w "Pluto: The Soul's Evolution" pisze o "czterech poziomach" rozwoju duszy. Na pierwszym poziomie zazdrość jest "totalna" - kontrolowanie partnera fizycznie. Na czwartym - przyjmuje się, że partner ma własną duszę. Każdy znak może być na różnym poziomie. Skorpion na pierwszym - obsesyjny. Skorpion na czwartym - mistyk relacji. Astrologia mówi o predyspozycji, dusza mówi o poziomie.
Coś dla kobiet - moje obserwacje terapeutyczne. Klientki Skorpiony zwykle przychodzą z zazdrością wobec partnera. Klientki Byczki - z zazdrością wobec finansowych rywalek. Klientki Lwice - wobec atrakcyjniejszych kobiet w grupie. Klientki Raki - lękowo zazdrosne wobec wszystkich. Każdy znak inna kategoria "rywalek".
Wracam po przerwie. Mój Skorpion mąż pracował nad swoją zazdrością przez 6 miesięcy z terapeutką. Widzę zmianę - nie wybucha, nie milknie godzinami. Wciąż zauważa, ale potrafi o tym mówić. Zazdrość Skorpiona jest "do przepracowania", ale wymaga wysiłku.
Coś, co zauważyłem - osoby z silnym Saturnem często są "kontrolująco zazdrosne". Saturn w aspekcie do Wenus daje "zazdrość przez ograniczenie". Klientki z Wenus kwadrat Saturn opowiadają o partnerach, którzy "kontrolują przez zasady", nie przez emocje. Saturnowa zazdrość.
