Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Praca radiestezjna w budynkach metalowych — czy konstrukcja wpływa na wyniki?

Strona 2 / 4

Wpisy: 482
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dadzbog, właśnie to chciałam zapytać. Czy pomiar Bovisem da mi informację o zakłóceniach od metalu, czy tylko o ogólnej energii miejsca? Bo te dwie rzeczy chyba nie są tym samym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 422

@Karinka.x Dobre pytanie i masz rację, że to różne rzeczy. Skala Bovisa mierzy ogólny poziom energii, nie źródło zakłócenia. Miejsce z niską wartością Bovisa może mieć kilka przyczyn naraz — metal, linia geopatyczna, złe ukształtowanie terenu pod budynkiem, historia miejsca. Pomiar Bovisem da Ci ogólną ocenę, ale nie powie 'to przez metal'. Może jednak powiedzieć 'tu jest coś do zbadania'.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@meliska)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę błędne koło? Jeśli mamy zakłócenia, to wahadło może nam dać błędne odczyty — nawet przy pomiarze Bovisa. Skąd wiemy, że wynik Bovisa jest wiarygodny w miejscu, które dopiero chcemy ocenić pod kątem zakłóceń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Meliska To jest uczciwy zarzut i nie ma na to idealnej odpowiedzi. Jeden ze sposobów to właśnie ta kalibracja, o której mówiła Rozalinda — sprawdzasz najpierw czy wahadło w ogóle działa poprawnie, zanim zaczniesz cokolwiek mierzyć. Jeśli kalibracja wychodzi dobrze, masz podstawę żeby ufać kolejnym odczytom. Nigdy nie ma stuprocentowej pewności, ale tak samo jest z każdą techniką pomiarową.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie to mnie zastanawia w kontekście metalowych budynków — czy ktoś z Was miał sytuację, że kalibracja wyszła dobrze, a mimo to przy właściwym szukaniu linii wyniki były niespójne? Bo jeśli zakłócenia są nierównomierne w przestrzeni, kalibracja w jednym miejscu pokoju nie gwarantuje że w drugim wahadło będzie tak samo pewne.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@promyczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

U mnie właśnie tak było. Kalibracja w środku pokoju wychodziła ładnie, ale przy ścianie z prowadnicami znowu ta elipsa i niepewność. Więc może warto kalibrować się w kilku punktach mieszkania, nie tylko w jednym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Promyczka To ma sens, szczególnie w dużych mieszkaniach albo właśnie w budynkach gdzie zakłócenia mogą być nierówne. Ja zazwyczaj robię krótki test kalibracyjny na początku każdego pomieszczenia, nie tylko raz na początku całej sesji. Trwa to chwilę dłużej, ale mam pewność że wahadło jest 'nastrojone' do warunków tego konkretnego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 221
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

To mi bardzo pomaga. Czyli mój plan mógłby wyglądać tak: wchodzę do każdego pomieszczenia, krótki test kalibracyjny, potem skanuję linie. Mam jedno duże pytanie praktyczne — jak długo czekać po wejściu do pomieszczenia zanim zacznę? Gdzieś słyszałem, że radiesteta potrzebuje chwili żeby 'dostroić się' do miejsca, ale nie wiem czy to minuty czy dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma stałego czasu, ale kilka spokojnych oddechów przed rozpoczęciem kalibracji wystarczy żeby się uspokoić i skupić. To nie tyle kwestia dostrojenia do miejsca co wyciszenia własnych myśli i napięcia ciała, bo to one najszybciej zaburzają pracę wahadła. W metalowym środowisku tym bardziej warto wejść spokojnie, ustawić się stabilnie i dopiero wtedy zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 221
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to zaczynam rozumieć. Kilka spokojnych oddechów, test kalibracyjny w każdym pomieszczeniu, potem skanuję. Ale mam jeszcze jedno pytanie do całej tej rozmowy — czy w moim przypadku, czyli budynek wielkopłytowy z lat siedemdziesiątych, powinienem w ogóle planować pomiar od zewnątrz? Czy zacząć wyłącznie od środka?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze? W budynkach wielorodzinnych pomiar od zewnątrz rzadko kiedy ma sens przy mapowaniu linii wewnątrz konkretnego mieszkania. Możesz zidentyfikować ogólny przebieg sieci na zewnątrz, ale i tak linie przechodzą przez budynek po swojemu — zbrojenie, stropy, pionowe instalacje, to wszystko modyfikuje ich przebieg w środku. Zacznij od wnętrza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Rozalinda A jeśli linia wychodzi z mieszkania przez ścianę zewnętrzną, to czy warto ją prześledzić na zewnątrz żeby potwierdzić kierunek? Czy to bardziej komplikuje obraz niż pomaga?


Odpowiedz
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Kunisia97 To zależy co chcesz zrobić z tą informacją. Jeśli celem jest neutralizacja wewnątrz mieszkania, to sam przebieg przez pokoje wystarczy. Jeśli chcesz zrozumieć skąd linia 'przychodzi' — wtedy tak, śledzenie na zewnątrz ma wartość poznawczą. Ale to już etap drugi, nie pierwszy.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@meliska)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie chciałam zapytać — czy neutralizacja linii w mieszkaniu w ogóle ma sens, jeśli budynek jest naszpikowany zbrojeniem? Mam takie podejrzenie, że metal może zakłócać nie tylko pomiar, ale też działanie odpromienników. Czy ktoś ma doświadczenie z tym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 422

@Meliska To ciekawe pytanie, ale zakłócenia pomiarowe i skuteczność neutralizacji to dwie osobne kwestie. Metal wpływa na prowadzenie wahadła, ale odpromiennik działa bezpośrednio w miejscu, w którym go umieszczasz — nie za pośrednictwem wahadła. Nie widziałem żebyś to uzasadniała, więc skąd to podejrzenie?


Odpowiedz
(@meliska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 97

@Dadzbog.x No właśnie nie mam twardego uzasadnienia, bardziej intuicja z tego co widziałam u siebie. Jak postawiłam spiralę neutralizującą przy narożniku gdzie wychodzi skrzyżowanie, to przez pierwsze dni miałam wrażenie, że nic się nie zmienia. Nie wiem czy to metal w ścianie, czy zły punkt, czy może po prostu czas potrzebny na działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

To 'pierwsze dni' jest ważne. Spirale i odpromienniki w większości tradycji wymagają czasu, zanim ich działanie stanie się odczuwalne. Kilka dni to za mało żeby oceniać skuteczność. A poza tym — czy byłaś pewna że to skrzyżowanie, czy tylko podejrzewałaś? Bo to zmienia sprawę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@meliska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 97

@Awenturynka00 Byłam dość pewna, dwa pręty L pokazały ten sam narożnik niezależnie od siebie. Ale teraz jak pytasz, to zaczynam się zastanawiać czy kalibracja była dobra w tamtym miejscu, bo to było właśnie przy ścianie zewnętrznej.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@promyczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

O, i wracamy do punktu wyjścia z kalibracja przy ścianie — ja miałam dokładnie ten sam problem. Przy ścianie zewnętrznej wahadło robi te niespójne rzeczy i nie wiem czy to zakłócenie od zbrojenia czy od linii. Kalikst, ty jeszcze nie zacząłeś pomiaru, ale jak zaczniesz to właśnie te narożniki będą najtrudniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 221
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

To trochę przygnębiające, że najtrudniejsze miejsca są właśnie tam gdzie skrzyżowania najczęściej wypadają, czyli przy ścianach. Ale rozumiem logikę. Pytanie praktyczne — czy przy narożnikach lepiej użyć wahadła czy prętów L? Mam oba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Kalikst A żebyś wiedział kiedy mniej więcej zaczniesz ten pomiar? Bo ja mam podobną sytuację, stare budownictwo, też nie wiem jak się zabrać i czytam cały ten wątek żeby się przygotować. Ciekawe czy wnioski z twojego doświadczenia będą się zgadzać z tym co tu wszyscy omawiają.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@filomena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pręty L przy ścianach mają jedną przewagę — są mniej wrażliwe na drobne drżenie rąk i łatwiej zauważyć wyraźne skrzyżowanie ruchu. Wahadło w pobliżu metalu może wchodzić w niejednoznaczne ruchy, które trudno zinterpretować. Ale to nie jest zero-jedynkowe, bo pręty też mogą reagować na zbrojenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Filomena A czy jest jakaś cecha ruchu prętów, która by wskazywała, że reagują na metal, a nie na linię? Pytam bo jeśli chodzi o wahadło to przynajmniej można sprawdzić kształt ruchu, a przy prętach nie bardzo wiem co obserwować.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Karinka.x Przy metalu pręty często reagują już zanim wejdziesz w miejsce, gdzie powinna być linia — jakby z wyprzedzeniem, i ta reakcja jest chaotyczna, nie ma wyraźnego punktu kulminacyjnego. Przy linii jest bardziej sekwencyjnie: cisza, potem wyraźne skrzyżowanie, potem znów cisza. To nie jest absolutna reguła, ale coś na czym można budować.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z pytaniem z zupełnie podstawowego poziomu, ale — jak w ogóle wyglądają te pręty L? Cały czas słyszę o nich, ale nie widziałam. Kupuje się je czy robi samemu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edytka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 101

@Niezapominajka Ja też to sprawdzałam niedawno! Można kupić gotowe, ale też wiele osób robi je z drutu, nawet z wieszaka na ubrania. Ważne żeby jeden koniec był krótki i swobodnie leżał w dłoni, a drugi — dłuższy — był poziomy i mógł się obracać. Chyba dobrze opisuję?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 422

@Edytka Tak, ogólna zasada jest taka. Rura jako uchwyt na krótszym ramieniu żeby pręt się swobodnie obracał, bo jeśli trzymasz go za sam drut to opór palców blokuje ruch. Niektórzy robią uchwyty z długopisu lub rurki po ołówku. Ale Niezapominajko — to trochę odchodzi od tematu Kaliksta, może warto założyć oddzielny wątek o sprzęcie?


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 235

@Dadzbog.x Masz rację, przepraszam. Ale dziękuję i Edytce za wyjaśnienie, teraz już wiem o co chodzi. I widzę, że to ważne dla całej tej rozmowy, bo Kalikst właśnie będzie używał prętów przy tych trudnych ścianach.


Odpowiedz
Wpisy: 221
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Planuję w najbliższy weekend, kiedy będę miał spokój i kilka godzin bez pośpiechu. Opiszę co wyszło, bo myślę że to będzie ciekawe właśnie w kontekście całej tej rozmowy o zakłóceniach od zbrojenia — zobaczymy czy teoria zgadza się z praktyką w moim konkretnym przypadku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Kalikst Trzymam za słowo! Czekam na relację z weekendu. Bo to co tu wszyscy opisują z tymi zakłóceniami przy ścianach to jest spójne, ale ciekawi mnie jak to wyjdzie w praktyce u kogoś kto dopiero zaczyna mapowanie. Ja też mam starą płytę i nie wiem czy zakładać z góry że pomiary będą zaburzone, czy po prostu próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to mnie zastanawia w całej tej dyskusji — zakładamy że zbrojenie przeszkadza, ale nikt chyba nie próbował tego systematycznie sprawdzić porównując pomiary w różnych warunkach w tym samym budynku. Czy ktoś tu robił pomiary i w budynku z żelbetem, i w starym murowanym bez stalowego szkieletu? Ciekawa byłabym czy różnica jest tak duża jak się zakłada.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Rozalinda Ja robiłam w obu typach i różnica jest, ale nie taka że w żelbecie nic nie działa. W murowanym ruchy prętów są bardziej 'czyste', łatwiej odróżnić linię od szumu. W żelbecie trzeba być bardziej uważnym i spokojnym, bo tło jest głośniejsze. Ale linie się pokazują, tyle że wymagają potwierdzenia z kilku przejść.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Filomena To co mówisz o 'głośniejszym tle' brzmi dla mnie bardzo konkretnie. Czy to znaczy, że pręty reagują cały czas drobnymi ruchami i dopiero przy linii ruch jest wyraźniejszy? Bo ja jak ćwiczyłam w panelaku, to właśnie miałam coś takiego i nie wiedziałam czy to błąd czy tak ma być.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Karinka.x Tak, dokładnie o to chodzi. W budynku z dużą ilością metalu pręty mogą mieć ciągłe drobne drżenie, jakby 'szumiały'. Przy linii ten ruch jest wyraźnie inny — bardziej zdecydowany i kierunkowy. Trudność polega na tym, że ten próg między szumem a sygnałem jest indywidualny i wypracowujesz go z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

A czy to 'wyraźniejszy ruch' to zawsze skrzyżowanie prętów do środka, czy mogą też rozkrzyżować się na zewnątrz? Bo słyszałam że różni ludzie mają różne reakcje i nie wiem jak to u mnie odczytywać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 422

@Kunisia97 To kwestia indywidualnej kalibracji. Są osoby, u których pręty skrzyżowują się przy przejściu przez linię, i są takie, u których rozkrzyżowują. Ważne żeby przed pomiarem ustalić dla siebie co znaczy która reakcja — dokładnie tak jak przy wahadle ustala się 'tak' i 'nie'. Bez tej kalibracji wynik jest nieczytelny niezależnie od tego czy jesteś w żelbecie czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@meliska)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak ustala się tę kalibrację dla prętów? Przy wahadle rozumiem — pytasz o coś co znasz odpowiedź. Ale pręty nie dają tak jasnego sygnału tak/nie, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Meliska Można to zrobić stojąc nad miejscem, które już znasz — np. nad metalową rurą w posadzce albo nad miejscem gdzie jest instalacja. Przechodzisz kilka razy i obserwujesz jaka reakcja prętów pojawia się konsekwentnie. To twoja 'odpowiedź pozytywna'. Oczywiście w budynku z rozsianym zbrojeniem to jest trudniejsze, bo nie wiesz dokładnie gdzie co leży.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@promyczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

I właśnie tu wracamy do głównego problemu z tym wątkiem — w metalowym budynku trudno znaleźć miejsce 'neutralne' do kalibracji, bo metal jest wszędzie. Kalikst, masz jakiś pomysł jak to obejść u siebie? Może jakiś korytarz albo środek pokoju z dala od ścian?


Odpowiedz
Wpisy: 221
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Środek salonu chyba najbardziej się nadaje, bo tam jest najdalej od wszystkich ścian zewnętrznych. Ale teraz jak o tym myślę, to i tak nie wiem co leży pod podłogą. Mogę tylko zakładać że tam jest najmniej metalu. Rozalinda Czy teleradiestezja na mapie mogłaby mi dać jakiś punkt odniesienia zanim zacznę fizyczny pomiar?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Teleradiestezja nad planem mieszkania to dobry pomysł na przygotowanie, nie na potwierdzenie. Możesz wstępnie zaznaczyć gdzie prawdopodobnie przebiegają linie i potem te miejsca sprawdzić w pierwszej kolejności fizycznie. Ale nie traktuj tego jako wynik — traktuj jako hipotezę. Różnica w kontekście zakłóceń od metalu jest taka, że mapa nie ma metalu, więc odczyt na niej jest czystszy.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli praca nad mapą daje czystszy sygnał niż praca w miejscu? To trochę odwraca to co bym intuicyjnie zakładała. Myślałam że fizyczna obecność w miejscu to jest warunek dobrego pomiaru.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Niezapominajka Nie odwraca, uzupełnia. Fizyczna obecność daje inny rodzaj informacji niż praca nad mapą. W teleradiestezji operujesz energetycznym 'odwzorowaniem' miejsca, bez zakłóceń lokalnych. W terenie masz bezpośredni kontakt, ale też wszystkie lokalne czynniki. Najlepiej używać obu i sprawdzać gdzie wyniki się pokrywają.


Odpowiedz
(@edytka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 101

@Awenturynka00 To jest dla mnie nowe podejście, że można te metody traktować jako uzupełniające się, a nie wykluczające! Czyli jeśli na mapie i w terenie linia wychodzi w tym samym miejscu, to masz podwójne potwierdzenie?


Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Edytka Tak, i to jest właśnie powód dla którego niektórzy radiesteci zaczynają od pracy nad mapą, a dopiero potem weryfikują w terenie. W przypadku budynków z metalową konstrukcją ta kolejność ma szczególny sens, bo daje ci 'czysty' obraz przed wejściem w środowisko z zakłóceniami.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do całej dyskusji o kalibracji — czy lepiej kalibrować się raz na początku całego pomiaru, czy powtarzać kalibrację w każdym pokoju? Szczególnie jeśli każdy pokój może mieć inny poziom zakłóceń od zbrojenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Karinka.x To jest bardzo konkretne pytanie i mam na nie konkretną odpowiedź: powtarzaj kalibrację przy każdej zmianie pomieszczenia jeśli budynek jest niejednorodny. Szczególnie jeśli przechodzisz z pokoju wewnętrznego do narożnego albo z niższej kondygnacji na wyższą — warunki się zmieniają i kalibracja może tracić ważność.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jakby ten pomiar w żelbecie był dwa razy bardziej pracochłonny niż w zwykłym budynku. Kalikst, masz cierpliwość do takiego podejścia krok po kroku? Bo czytam to i już mi się trochę odechciewa zanim zacznę.


Odpowiedz
Wpisy: 221
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Cierpliwość mam, ale przyznam że trochę mnie to przytłacza. Mam wrażenie że im więcej czytam, tym więcej rzeczy może pójść nie tak. Z drugiej strony — wolę wiedzieć co mnie czeka niż wchodzić w to zupełnie nieprzygotowanym. Zacznę od planu nad mapą jak radzi Rozalinda, potem zobaczę jak to wygląda fizycznie. I na pewno tu opiszę co wyszło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 235

@Kalikst To co napisałeś o przytłoczeniu — ja to rozumiem. Ale właśnie dlatego chyba dobrze że zaczynasz od planu, bo przynajmniej masz jakiś punkt wyjścia zamiast chodzić po mieszkaniu bez żadnej struktury. Mam tylko jedno pytanie: jak rysujesz ten plan do teleradiestezji — ręcznie na kartce czy robisz jakiś rzut z głowy?


Odpowiedz
Wpisy: 221
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Myślałem o odręcznym szkicu, proporcjonalnym ale nie perfekcyjnym. Czy to robi różnicę czy plan jest dokładnie w skali? Intuicyjnie czuję że powinien być możliwie wierny, ale nie wiem czy radiesteta pracujący nad mapą potrzebuje centymetrowej precyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@rozalinda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Skala ma znaczenie, ale nie musi być idealna. Ważniejsze jest żeby proporcje między pomieszczeniami były mniej więcej zachowane i żebyś zaznaczył orientację — gdzie jest północ, gdzie okna, gdzie ściany nośne jeśli je znasz. Przy sieci Hartmanna to istotne, bo linie biegną w określonych kierunkach względem stron świata. Bez orientacji praca nad planem jest jak szukanie bez kompasu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Rozalinda A jak zaznacza się ściany nośne na takim planie jeśli się ich nie zna dokładnie? Kalikst wspominał że nie wie co leży pod podłogą, ale może wie przynajmniej które ściany są nośne w jego bloku?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: