Ustaw i zapomnij nigdy nie działa w radiestezji. Żaden odpromiennik nie zwalnia z obserwacji — ani własnego samopoczucia, ani środowiska. To nie jest alarm przeciwpożarowy który sam wyda sygnał jak przestanie działać.
Wracając do turmaliny którą wspomniała Rozalinka — czy ktoś próbował łączyć kamień z jakimś odpromiennikiem pasywnym w tym samym węźle? Zastanawiam się czy się wzajemnie wzmacniają czy może kolidują, bo jednak turmalina to własna energia, spirala miedziowa to inna zasada działania.
Miedź pod kątem prostym do linii to jedna ze starszych metod, wspominana jeszcze przez Hartmanna w kontekście neutralizacji. Ale wymaga precyzyjnego wyznaczenia przebiegu linii — jeśli taśma jest krzywo do linii, efekt jest zupełnie inny. Dlatego to nie jest metoda na raz, bez wcześniejszego dokładnego zmapowania przebiegu.
Czyli zanim ktokolwiek sięgnie po jakikolwiek odpromiennik — miedziany, kamienny, elektroniczny, żywiczny — powinien najpierw przyzwoicie zmapować strefę? To chyba jest wniosek z całej tej rozmowy, prawda? Bez mapy bazowej nie wiadomo co się robi.
Czytam od jakiegoś czasu i właśnie to chciałam zapytać — od czego w takim razie zacząć to mapowanie jeśli ktoś nigdy nie pracował z wahadłem nad siatką? Bo mam wrażenie że tu się zakłada że każdy już umie mierzyć, a ja dopiero szukam gdzie w ogóle wejść w ten temat.
No i to jest chyba najczęstszy scenariusz — spirala w sypialni, a nikt nie wie gdzie są linie. Anesja5, uczciwie: masz teraz spiralę leżącą gdzieś losowo, i ona albo leży na węźle, albo obok. Skąd masz wiedzieć że cokolwiek robi?
Kilka miesięcy? To długo. Nie ma jakiegoś skrótu dla kogoś kto chce szybko sprawdzić czy odpromiennik działa czy nie? Bo ja już mam odpromiennik, nie mam czasu na miesięczny kurs radiestezji.
czemu samopoczucie jest zawodne? przecierz jak mi jest lepiej to jest lepiej nie?
To ciekawe bo wychodzi na to że kupujesz odpromiennik i nie masz żadnego dobrego sposobu żeby sprawdzić czy działa, chyba że już umiesz mierzyć. A jeśli nie umiesz mierzyć, musisz komuś zapłacić za pomiar. A ten ktoś też może się mylić. Skąd w ogóle wiadomo że cały system jest spójny a nie każdy mierzy swoje własne wyobrażenia?
Wracając do meritum — bo rozmowa trochę odpłynęła. Rozmawialiśmy o spiralach miedzianych jako odpromiennikach pasywnych, i o tym że wymagają regularnej kontroli. Ale nikt jeszcze nie poruszył kwestii odpromienników elektronicznych, które pojawiają się coraz częściej w ofertach. Ktoś ma z nimi jakieś doświadczenia? Chodzi mi o te pudełka z cewkami które podobno aktywnie przetwarzają promieniowanie.
Widziałam te urządzenia, ceny są zaporowe. Zastanawia mnie jedna rzecz — jeśli spirala miedziana może się wyczerpać albo przesunąć względem linii, to co z urządzeniem elektronicznym? Ono też wymaga kalibracji czy samo się utrzymuje?
Producenci urządzeń elektronicznych zazwyczaj twierdzą że działają stale i nie wymagają ładowania ani kalibracji. Ale to jest trochę podejrzane — każde urządzenie elektroniczne ma zasięg, zużywa energię i może mieć awarie. Nigdy nie widziałam żadnych niezależnych pomiarów porównujących skuteczność takich urządzeń z klasycznymi spiralami.
Z tym że przy urządzeniach elektronicznych jest jeszcze inny problem — zakłócają własne środowisko elektromagnetyczne. Masz strefę geopatyczną, dajesz urządzenie które emituje pole, i nie wiesz czy wahadłem mierzysz strefę, urządzenie, czy interferencję obu. Pomiary stają się jeszcze trudniejsze do interpretacji.
Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że im dłużej czytam, tym trudniejszy wydaje mi się cały temat odpromienników. Myślałam że to jest proste — kupujesz, kładziesz, działa. A tu wychodzi że spirala może się przesunąć, może się nasycić, urządzenie zakłóca pomiary, kamień działa tylko jak naładowany, a do tego wszystkiego musisz umieć mierzyć żeby w ogóle ocenić. Który z tych typów odpromienników jest waszym zdaniem najprostszy dla kogoś kto dopiero zaczyna?
Ale ludzie kupują anteny do internetu i nie muszą rozumieć jak działa WiFi żeby z niego korzystać. Czemu z odpromiennikamini ma być inaczej? Skoro to działa, to powinno działać bez kursu radiestezji.
Nie chodzi o okłamywanie. Strefy geopatyczne naprawdę wpływają na organizm, i gdy je neutralizujesz — nawet niedoskonale — zmiana może być odczuwalna. Pytanie nie brzmi czy coś się zmienia, tylko czy zmienia się to co chcesz zmienić, i czy w wystarczającym stopniu.
30 cm to duzo czy mało? bo mój pokój jest mały i nie wiem w ogóle jak dale od siebie są te lini Hartmana
Zaraz zaraz — jeśli węzły są co 2-2,5 metra, to w typowym pokoju mamy ich może 3-4 w całym pomieszczeniu? To nie jest aż tyle. Ale czy każdy węzeł jest tak samo problematyczny? Bo czytałam gdzieś że krzyżowania sieci Curry i Hartmanna naraz są gorsze niż same linie Hartmanna.
Czyli jeśli dobrze rozumiem, mamy kilka warstw — Hartmann, Curry, może jeszcze żyły wodne pod spodem, i to wszystko może się nakładać? Jak radiesteta mierzy które z tego jest problemem i jak to rozplątać?
To mi trochę rozjaśnia dlaczego te kompleksowe zestawy odpromienników kosztują tyle co kosztują. Ale wciąż mam pytanie do kwestii podniesionej wcześniej — czy do każdego typu zaburzenia pasuje inny rodzaj odpromiennika? Czy spirala miedziana działa na wszystko, czy tylko na konkretny typ?
Spirala miedziana jest dobra na węzły sieciowe, ale na żyły wodne wielu radiestezistów stosuje inne rozwiązania — na przykład pręty stalowe wbite w ziemię po obu stronach żyły, albo płyty granitowe. Do żyły trzeba czegoś co przeprowadzi lub odbije energię wody, a miedź niekoniecznie jest tu pierwszym wyborem. Zależy też od głębokości żyły.
Czyli ktoś mieszkający w bloku ma gorzej niż ktoś w domu? To niesprawiedliwe. Mieszkam na czwartym piętrze i nigdy nie spałem dobrze, zastanawiam się teraz czy to przez żyłę czy przez co innego.
a jak ktos nie umie wahadła i nie ma rożdzki to zostaje mu tylko kupic odpormienik i liczyc ze bedzie lepiej? bo wydaje sie ze kazdy i tak musi kupic odpromiennik na koniec
Właśnie — zmiana ustawienia łóżka jest pierwszym krokiem który poleca większość doświadczonych radiestezistów, zanim w ogóle sięgnie się po odpromienniki. Odpromiennik jest rozwiązaniem gdy nie możesz przestawić mebla, albo gdy problem leży w ścianie lub podłodze, a nie w konkretnym miejscu gdzie śpisz.
To brzmi jak że w małym mieszkaniu nie ma wyjścia bez profesjonalnego pomiaru. A co jeśli ktoś nie ma dostępu do radiestetysty w swoim mieście? Są jakieś opcje zdalnego mapowania dla mieszkań?
Dobra, ale wróćmy do tego co mnie interesuje — jeśli mam kupić odpromiennik na mieszkanie w bloku, to od czego w ogóle zacząć? Wchodzę na sklepy i widzę spirale, płyty, kryształy, maty, jakieś piramidy — i zupełnie nie wiem co wybrać.
Ceny się mocno różnią — od kilkuset złotych za podstawowe badanie do kilku tysięcy za pełny audyt energetyczny z zaleceniami i doborem odpromienników. Zależy od doświadczenia radiestety, regionu, wielkości mieszkania. Teleradiestezja bywa tańsza. Ale żeby nie było — dobry zestaw odpromienników też kosztuje, więc w sumie to nie jest tak że jedno jest tanie a drugie drogie.
