Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Maty neutralizujące - jak je wybierać i rozmieszczać

Strona 1 / 2

Wpisy: 762
Rozpoczynający temat
(@judytka67)
Połączone: 2 tygodnie temu

Temat mat neutralizujących wraca tu co jakiś czas, więc może warto zebrać to w jednym miejscu. Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy maty działają na wszystkie rodzaje promieniowania geopatycznego tak samo, czy trzeba dobierać je pod konkretny problem? Bo u mnie radiesteta wskazał zarówno żyłę wodną biegnącą pod sypialnią, jak i przecięcie siatki Hartmanna przy łóżku. Kupiłam jedną matę korkową z miedzianymi spiralami i nie jestem pewna, czy to wystarczy na oba te problemy jednocześnie.


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Różne maty mają różne zakresy działania i to jest kluczowe, o czym wiele sklepów nie mówi wprost. Maty korkowe ze spiralami miedzianymi są dobre na promieniowanie z siatki Hartmanna, ale żyła wodna to zupełnie inna energia i tu sama korkowa mata może nie dać rady. Żyła generuje pionowy strumień, który potrafi przebić większość popularnych mat. Czy ten radiesteta powiedział ci coś o natężeniu tej żyły? Bo to robi ogromną różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Edek_60 powiedział, że to 'średnia żyła', ale nie wiem co to dokładnie znaczy w skali Bovisa ani w żadnym innym pomiarze. Nie zmierzył mi tego liczbowo, tylko machnął ręką i powiedział, żebym przesunęła łóżko. Ale nie mam jak, bo sypialnia jest mała. Więc właśnie szukam alternatywy w postaci mat.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, ale właśnie zaczęłam się interesować tym tematem po tym jak zaczęłam słabo spać. Zastanawiam się - po czym w ogóle poznać, że mata zaczęła działać? Czy wahadełko nad matą powinno reagować inaczej niż bez niej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Mimoza_85 tak, wahadło jest jednym ze sposobów weryfikacji. Nad aktywną matą powinno zachowywać się inaczej niż nad miejscem bez osłony - większość radiestezistów sprawdza, czy ruch wskazujący 'negatywne' promieniowanie ustał. Ale to wymaga już pewnej wprawy w pracy z wahadłem, bo na początku trudno odróżnić własną sugestię od rzeczywistej zmiany. Czy w ogóle pracujesz z wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Świetnie że to napisałaś, bo sam się zastanawiam nad tym samym! Zacząłem niedawno pracę z wahadłem właśnie po tym jak przeczytałem o sieciach Hartmanna i od razu chciałem sprawdzić swoje mieszkanie. Dziękuję za ten wątek, naprawdę, bo nie wiedziałem nawet od czego zacząć z tymi matami.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Miałam podobną sytuację z małą sypialnią i żyłą, o której wspominała Judytka. U mnie radiesteta zaproponował zamiast maty coś innego - płyty granitowe pod łóżkiem. Podobno granit naturalnie neutralizuje promieniowanie żył wodnych. Ktoś słyszał o takiej metodzie? Zastanawiam się czy to nie jest po prostu coś co on sam wynalazł, bo nigdzie indziej o tym nie czytałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Monisia76 słyszałam o granicie, ale raczej jako wspomaganie, nie jako główna neutralizacja. Mam notatki z kilku książek i seminariów i granit pojawia się wszędzie tam, gdzie mowa o pochłanianiu, nie o przekierowaniu strumienia. Czy płyty leżą bezpośrednio na podłodze pod łóżkiem czy pod materacem?


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

bezpośrednio na podłodze, pod samymi nogami łóżka. On tłumaczył że chodzi o przerwanie linii kontaktu ze strumieniem przez stopę ramy. Efekty? Subiektywnie śpię trochę lepiej, ale szczerze mówiąc przestawiłam też łóżko o ze dwa metry, więc nie wiem co zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

No właśnie, zawsze jest to 'subiektywnie' i 'nie wiem co zadziałało'. Mnie interesuje czy jest jakaś metoda, żeby to sprawdzić przed i po bez wahadła, bo ja jeszcze nie umiem z nim pracować. Czy można jakoś zmierzyć że ta mata rzeczywiście coś robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Rojnik55 można poprosić innego radiestezistę - kogoś kto nie wie, gdzie leżą maty - żeby zbadał mieszkanie od nowa. Jeśli nie wykryje wcześniej zidentyfikowanych miejsc, to jest dobry znak. To taka ślepa próba po radiestezyjnemu. Ale wymaga dostępu do kogoś niezależnego, co nie zawsze jest łatwe.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pytanie może naiwne, ale dlaczego miedziane spirale? Co takiego ma miedź że akurat ona neutralizuje, a nie na przykład aluminium albo stal?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Klimcia_S to wcale nie naiwne pytanie. Miedź jest materiałem, który w tradycji radiestezyjnej uważany jest za szczególnie dobrze przewodzący energie subtelne - nie elektryczność, bo to co innego, ale właśnie te delikatniejsze pola. Poza tym kształt spirali ma znaczenie - różdżkarze od lat widzą że spirala wprowadza rotację w strumieniu, co zmienia jego charakter z obciążającego na neutralny. Aluminium i stal mają inne właściwości w tym sensie, choć są maty z innych metali, na przykład z mosiądzu.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Pietruszka a jeśli spiral jest za mało na daną matę, albo są za małe względem żyły - to mata po prostu nie da rady?


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Klimcia_S tak właśnie. Rozmiar, liczba i rozstawienie spiral mają ogromne znaczenie. Maty sklepowe bardzo różnią się między sobą i to nie jest tak że 'im drożej tym lepiej'. Trzeba sprawdzić wahadłem lub u radiestetysty ile spiral zawiera mata i jak są rozłożone. Widziałam maty za kilkaset złotych z czterema spiralkami rozstawionymi byle jak i maty za sto złotych zrobione porządnie przez kogoś kto rozumie co robi.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 1 tydzień temu

Przeczytałem ten wątek z uwagą bo i ja mam problem ze snem od dawna. Moje pytanie jest może bardziej podstawowe: czy maty kładzie się pod materacem, pod łóżkiem na podłodze, czy może gdzieś indziej? Nigdy nie widziałem jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Bogdan58 to zależy od rodzaju maty i producenta, ale najczęściej mata idzie pod materacem, bezpośrednio na stelażu lub skrzyni łóżka. Logika jest taka, że ciało śpiącego ma być jak najbliżej maty żeby pole ochronne obejmowało osobę, a nie tylko podłogę. Choć niektórzy radiesteziści mówią że mata pod łóżkiem na podłodze jest lepsza bo wtedy blokuje strumień zanim wejdzie w przestrzeń snu. Mam to zanotowane jako sprzeczność, której nikt mi dotąd nie wyjaśnił sensownie.


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Ta sprzeczność mnie też zastanawia od dawna. Intuicyjnie myślę że chodzi o dwa różne mechanizmy - mata pod materacem działa jak tarcza między ciałem a promieniowaniem, mata na podłodze działa jak filtr wcześniej, zanim energia w ogóle wejdzie do strefy snu. Może w przypadku silnej żyły lepiej mieć obie warstwy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Edmund.x to ma sens energetycznie. Sama zwykle zalecam warstwowe podejście przy poważniejszych obciążeniach - mata na podłodze plus jeśli jest możliwość, drugi element ochronny bliżej ciała. Ale uwaga: nie każda kombinacja działa addytywnie. Dwie słabe maty ułożone razem mogą się 'kłócić' jeśli mają inne zakresy działania. Widziałam takie sytuacje kiedy wahadło nad podwójną matą zachowywało się chaotycznie.


Odpowiedz
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 65

@Edek_60 ale jak wahadło się kłóci to znaczy że maty się wzajemnie blokują? To pierwsze o tym słyszę i to bardzo ważna informacja, bardzo dziękuję! Nie pomyślałbym żeby sprawdzić to wahadłem przed zakupem drugiej maty.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do tego jak w ogóle rozmieszczać maty w mieszkaniu, bo rozmawiamy głównie o sypialni a przecież promieniowanie geopatyczne nie zatrzymuje się przy wejściu do pokoju. Czy ktoś badał całe mieszkanie i rozkładał maty według mapy? Jak to wygląda od strony praktycznej - czy to kosztuje majątek jeśli przecięć siatki jest dużo?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Bo właśnie o to mi chodzi - sypialnia to jedno, ale co z salonem, korytarzem, kuchnią? Robiłam kiedyś mapowanie całego mieszkania pręcikami i sieć Hartmanna przechodziła przez dosłownie połowę pomieszczeń. Czy ktoś faktycznie rozkładał maty w kilku miejscach jednocześnie i jak to w ogóle koordynował? Gdzie jest granica między sensownym pokryciem a przesadą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Chryzoprazkaa to bardzo trafne pytanie i sama się nad tym zastanawiałam przy jednym z badań. Moje podejście jest takie: priorytet zawsze dostają miejsca długiego przebywania - łóżko, fotel, biurko jeśli ktoś dużo siedzi. Kuchnia czy korytarz to miejsca przejściowe, ciało nie wystawia się tam na długotrwałe działanie. Ale to nie znaczy, że można je zignorować. Czy masz gdzieś te notatki z mapowania? Bo kluczowe jest to, gdzie dokładnie przebiegają krzyżowania, nie same linie.


Odpowiedz
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Edek_60 mam, ale rysowałam to dość pobieżnie - zaznaczałam kierunek linii a nie precyzyjne milimetry. Krzyżowania były dwa: jedno przy narożniku kanapy, drugie gdzieś w połowie sypialni, blisko okna. Łóżko mam na szczęście między nimi. Ale właśnie - kanapa. Siedzę na niej często wieczorami i po kilku godzinach czuję się dziwnie zmęczona. Czy to w ogóle ma związek z miejscem?


Odpowiedz
Wpisy: 762
Rozpoczynający temat
(@judytka67)
Połączone: 2 tygodnie temu

Kanapa to jest właśnie taki przypadek, który często się pomija, bo kojarzy nam się z odpoczynkiem, nie ze snem. Ale jeśli ktoś czyta, ogląda coś godzinami w tym samym miejscu, to narażenie jest porównywalne z pierwszą fazą snu. Mam w notatkach z jednego seminarium wzmiankę, że strefy siedzące powinny być traktowane podobnie jak sypialnia przy poważniejszych obciążeniach. Nie pamiętam jednak, czy chodziło o maty, czy o inny typ neutralizacji.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja mam głupie pytanie - jeśli krzyżowanie jest przy narożniku kanapy, to czy mata pod całą kanapą w ogóle ma sens, czy tylko w konkretnym miejscu? Zakładam że mata musi być większa od samego krzyżowania, ale nie wiem jak duży margines robić po bokach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Mimoza_85 to wcale nie jest głupie pytanie. Zasada jest taka, że mata powinna obejmować całą strefę przebywania, a nie tylko punkt krzyżowania - bo linie mają pewną szerokość, mierzoną radiestezyjnie, nie jest to matematyczny punkt. Margines zależy od siły żyły lub linii sieci. Przy słabym promieniowaniu wystarczy kilkanaście centymetrów po każdej stronie, przy silnym - lepiej założyć pół metra. Tyle że żeby to ocenić, trzeba albo samemu zbadać wahadłem, albo mieć kogoś z doświadczeniem.


Odpowiedz
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Pietruszka no dobrze, ale skąd zwykła osoba ma wiedzieć czy żyła jest słaba czy silna? To chyba wymaga lat praktyki, nie? Czy jest jakiś prostszy wskaźnik - na przykład intensywność objawów, które czujemy w danym miejscu?


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Rojnik55 objawy mogą być wskazówką, ale to ryzykowna droga - bo różni ludzie reagują różnie na ten sam poziom promieniowania. Ktoś bardzo wrażliwy energetycznie może czuć dyskomfort przy żyle, przy której ktoś inny nie odczuje nic. Do wstępnej oceny siły można użyć skali Bovisa - mata i miejsce bez maty będą dawać różne odczyty. Ale jeśli nie masz wahadła albo nie czujesz się pewnie z Bovisem, to naprawdę warto poprosić o pomoc, przynajmniej raz.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, ale nie rozumiałem do tej pory co to jest ta skala Bovisa. Czytałem nazwę kilka razy w tym wątku. Czy to jest coś co się sprawdza wahadłem nad biometrem? I czy każdy może się tego nauczyć czy to wymaga szczególnych zdolności?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Bolek50 krótko mówiąc: biometr to wzorzec graficzny z podziałką, a wahadło kręci się lub wychyla w odpowiedzi na pytanie o poziom energii danego miejsca lub przedmiotu. Neutralny poziom dla człowieka to okolice 6500 jednostek Bovisa, miejsca korzystne są powyżej. Miejsca obciążone geopatycznie często spadają poniżej. Czy każdy może to sprawdzać - w zasadzie tak, ale potrzebna jest pewna praktyka z wahadłem zanim wyniki zaczną być wiarygodne.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Edmund.x dziękuję, to już rozumiem. A jak mata działa dobrze, to odczyt Bovisa w danym miejscu powinien wzrosnąć po jej położeniu?


Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Bolek50 właśnie tak. To jeden ze sposobów weryfikacji, o którym pisał wcześniej Edek. Mierzysz przed i po, w tym samym punkcie. Jeśli wartość wzrosła i utrzymuje się, mata robi swoją robotę. Problem jest taki, że wyniki mogą się różnić między radiestetami, dlatego najlepiej mierzyć samemu te same punkty w obu przypadkach.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Niesamowite, dopiero zaczynam z wahadłem i nie wiedziałem że można tak konkretnie sprawdzić działanie maty! Mam pytanie - czy wahadło do pracy z biometrem musi być inne niż to do zwykłego badania żył? Bo czytałem gdzieś że do Bovisa polecane są specyficzne kształty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Wahadlarz.x do pracy z biometrem najczęściej poleca się wahadła cylindryczne albo stożkowe, bo dobrze wychwytują subtelne odchylenia. Egipskie bywa kapryśne przy Bovisie. Ale prawda jest taka, że to co zadziała, zależy też od prowadzącego - jeśli twoje ciało 'dogadało się' z konkretnym wahadłem, możesz z nim robić wszystko, tylko wymaga to doświadczenia. Na początku jednak nie mieszałabym metod, lepiej dobrać wahadło do konkretnego zadania.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy może do map, bo to mnie bardzo ciekawi. Chryzoprazkaa wspomniała o rysowaniu przebiegu linii. Ja próbowałam robić podobne mapowanie i skończyłam z arkuszem który bardziej przypominał krzyżówkę niż plan mieszkania. Jak wy podchodzicie do tego technicznie? Rysujecie odręcznie na planie, czy może jest jakiś inny sposób na sensowne zapis?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Karinka.x u mnie też wyszła krzyżówka 🙂 Robiłam na kartce milimetrowej z ręcznie narysowanym rzutem mieszkania. Linie sieci Hartmanna zaznaczałam przerywaną kreską, Curry ciągłą, żyły wodne falowaną - żeby móc je odróżnić. Krzyżowania wychodziły osobno jako kółka. Ale szczerze: po kilku tygodniach nie byłam w stanie odczytać własnych notatek bo zapomniałam własnej legendy. Masz jakiś lepszy pomysł?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Chryzoprazkaa właśnie o to mi chodziło, bo u mnie identycznie. Teraz myślę żeby przenieść to na komputer, jakiś prosty szkic w Paincie albo podobnym programie, z warstwami kolorowymi. Ale zastanawiam się czy ktoś robi to inaczej - może są gotowe szablony do mapowania energetycznego?


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Słyszałam że niektórzy radiesteści używają zwykłych arkuszy kalkulacyjnych do notowania wartości Bovisa w punktach siatki - numerują kratki odpowiadające pomieszczeniom i wpisują wyniki. To nie jest mapa wizualna, ale przynajmniej łatwo porównać przed i po macie. Może takie podejście byłoby prostsze niż rysowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

A właśnie mam pytanie do całej dyskusji o mapowaniu. Zastanawiam się czy linie sieci Hartmanna są stałe czy mogą się przesuwać w czasie? Bo jeśli narysuję mapę dziś i położę maty według niej, a za rok linie się przesuną, to wszystko się rozjeżdża i maty leżą nie tam gdzie powinny. Czytałam gdzieś że sieć może reagować na pory roku albo aktywność słoneczną.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Madzialena to ważne pytanie. Sieć Hartmanna ma dosyć stałe parametry, ale faktycznie może nieznacznie 'oddychać' - szczególnie przy dużych zmianach geomagnetycznych albo intensywnej aktywności słonecznej. Żyły wodne z kolei mogą sezonowo zmieniać intensywność. Dlatego mapowanie warto odświeżać co jakiś czas, zwłaszcza jeśli wracają objawy, które wcześniej ustąpiły po neutralizacji. Rzadko się zdarza żeby linia całkowicie uciekła spod maty, ale jej siła może się zmienić.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Edek_60 czyli rozumiem, że warto przynajmniej raz na rok zrobić ponowne badanie i sprawdzić czy maty nadal są tam gdzie powinny być? A co z żyłami - sezonowe zmiany intensywności to znaczy że mata może w pewnym momencie być po prostu za słaba na to co się dzieje zimą albo latem?


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Madzialena właśnie tak to rozumiem. Mata nie musi zmieniać miejsca, ale jej skuteczność może być mniejsza kiedy żyła 'nabiera siły' np. po roztopach albo przy wysokim poziomie wód gruntowych. Dlatego mierzenie Bovisa raz na jakiś czas ma sens - nie po to żeby komplikować, ale żeby mieć pewność że sytuacja się nie zmieniła bez naszej wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

No to brzmi jakby to była niekończąca się robota. Raz na rok to jeszcze ok, ale jeśli trzeba sprawdzać po każdych roztopach, to chyba nigdy nie można być spokojną że układ działa? Ile razy w roku realistycznie trzeba to weryfikować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Rojnik55 spokojnie, to nie jest aż takie uciążliwe. Większość radiestetów przyjmuje dwa przeglądy rocznie - wiosna i jesień, bo to wtedy poziom wód gruntowych zmienia się najbardziej. Jeśli nie masz szczególnych objawów, nie musisz tego robić co miesiąc. Codzienne życie nie wymaga tak częstej kontroli.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego mapowania, bo Karinka.x pytała o warstwy w programach - próbowałam w zwykłym Paincie i faktycznie to koszmar, bo nie ma warstw. Czy ktoś próbował może w GIMP-ie albo nawet w Wordzie z kształtami? Bo Word ma narzędzia do rysowania które można nakładać na zdjęcie rzutu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Chryzoprazkaa Word z kształtami to całkiem dobry pomysł, bo plik można łatwo edytować. Ja ostatnio robiłam próbę w Google Slides - można wgrać zdjęcie rzutu jako tło slajdu i na wierzch kłaść linie w różnych kolorach. Nie jest to profesjonalne, ale na własny użytek się sprawdza. A warstwy można symulować przez grupy obiektów.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Karinka.x o, to naprawdę ciekawe rozwiązanie. A jak potem zaznaczasz gdzie leżą maty? Bo u mnie na mapie mam już tyle linii że dodanie jeszcze obrysów mat powoduje że nic nie widać.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Monisia76 u mnie maty są jako półprzezroczysty prostokąt w innym kolorze - ustawiam wypełnienie na jakieś 30 procent przezroczystości, żeby linie pod spodem były nadal widoczne. Dzięki temu widać jednocześnie gdzie leży mata i jakie linie pokrywa.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dziękuję za cały ten wątek o mapowaniu, naprawdę mi otwiera oczy! Ale chcę wrócić do mat, bo mam praktyczne pytanie - czy mata położona na dywanie działa tak samo jak na gołej podłodze? Czytałem gdzieś że materiały pośrednie mogą osłabiać działanie, ale nie wiem czy to dotyczy też tkanin.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Wahadlarz.x to ciekawe pytanie i szczerze - sama nie jestem pewna jednoznacznej odpowiedzi. Spotkałam się z dwiema opiniami: jedni mówią że dywan nie ma znaczenia bo mata działa przez emisję, nie przez kontakt z podłożem, inni że im bliżej ziemi tym lepiej. Jak masz możliwość, sprawdź wahadłem albo Bovisem w obu konfiguracjach i porównaj.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja miałem matę pod łóżkiem przez długi czas, a łóżko stoi na dywanie - i odczyty były dobre. Ale nie mam pewności czy to zasługa maty czy może miejsca w ogóle nie było tak mocno obciążonego jak myślałem. Brakuje mi punktu odniesienia sprzed układu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Bogdan58 i tu właśnie jest problem, o którym chyba wszyscy tu mówią - że najlepiej mierzyć przed i po, ale większość osób zaczyna od maty i nie ma tego 'przed'. Czy da się to jakoś cofnąć, zdjąć matę na kilka dni i zmierzyć bez niej?


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Mimoza_85 można, ale trzeba poczekać chwilę po zdjęciu - mata może zostawić ślad energetyczny w miejscu przez jakiś czas, szczególnie jeśli leży długo. Niektórzy mówią o kilku godzinach, inni o dobie. Ja osobiście poczekałabym co najmniej jedną noc zanim mierzę 'bez'.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobra, ale czy to wszystko nie robi się trochę zbyt skomplikowane? Mata, pomiar przed, pomiar po, czekanie doby, ponowny pomiar, korekta układu... Czy jest jakaś prostsza metoda dla osób które zaczynają i nie mają jeszcze wprawy w wahadle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Rojnik55 rozumiem frustrację, ale skomplikowanie jest tylko na początku - potem wchodzi w nawyk. Jeśli szukasz prostszego wejścia, zacznij od obserwacji samopoczucia. Połóż matę, zapisz jak śpisz przez tydzień, jak wstajesz, czy budzisz się w nocy. To nie jest precyzyjne jak Bovis, ale daje realny sygnał czy coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego wątku od jakiegoś czasu i mam pytanie może naiwne - skoro można obserwować samopoczucie zamiast mierzyć, to czy w ogóle potrzebna jest ta cała radiestezja do oceny maty? Nie wchodząc w szczegóły techniczne - czysto praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Klimcia_S obserwacja samopoczucia wystarczy do wstępnej oceny, ale ma jedną słabość - nie powie ci czy mata leży w dobrym miejscu, tylko czy coś się zmieniło. Możesz czuć się lepiej bo mata jest, ale leży dwa metry od krzyżowania i tak naprawdę nie pokrywa problemu. Radiestezja pozwala celować a nie strzelać w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@lowczyni-x)
Połączone: 11 miesięcy temu

A właśnie - czy mata może działać 'za dobrze', to znaczy, czy istnieje coś takiego jak przesada z neutralizowaniem? Gdzieś słyszałam że zbyt wiele mat w jednym miejscu może zaburzać energie które są naturalne i niekoniecznie szkodliwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Lowczyni.x to jest bardzo dobre pytanie i rzadko poruszane. Tak, spotkałam się z takim poglądem - że zbyt intensywna neutralizacja może wyciszać nie tylko szkodliwe, ale i korzystne energie ziemi. Miejsca z niskim poziomem naturalnej energii po przesadzeniu z matami bywają opisywane jako 'martwe' energetycznie. Równowaga jest tu słowem kluczowym.


Odpowiedz
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Edek_60 czyli jak rozumiem, mat nie powinno się kłaść wszędzie na wszelki wypadek, tylko tylko tam gdzie jest rzeczywisty problem potwierdzony badaniem? To zmienia trochę moje podejście bo myślałam że więcej znaczy lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to jest coś czego długo nie rozumiałam - że mata to nie jest 'im więcej tym lepiej'. Ale teraz mam pytanie praktyczne: skoro kładziemy matę tylko tam gdzie jest problem, to co jeśli badanie wykazuje dwa krzyżowania w jednym pokoju? Dwie maty obok siebie czy jedna większa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Chryzoprazkaa to zależy od odległości między krzyżowaniami. Jeśli są blisko siebie, jedna większa mata ma sens. Jeśli są po przeciwnych stronach pokoju, dwie osobne będą precyzyjniejsze. Ale powiedz mi - jak duże są te krzyżowania u ciebie? Bo to też ma znaczenie dla wyboru formatu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: