Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot, Lenormand czy zwykłe karty do gry


Wpisy: 961
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, od jakichś dwóch miesięcy ciągle myślę o tym, żeby wreszcie wziąć się za karty, ale stoję jak osioł w drzwiach sklepu ezo i nie wiem, co wybrać. Bo ze wszystkich stron słyszę co innego - jedna koleżanka mówi tarot bo to najpełniejszy system, druga zachwala Lenormand bo prostszy, a moja mama mówi że ona w domu wróżyła ze zwykłych kart do gry i wystarczało. To teraz powiedzcie mi - co wybrać na sam start, jak człowiek totalnie zaczyna? Bo nie chcę wydać forsy na rzecz, której potem porzucę po miesiącu, a z drugiej strony nie chcę zaczynać od najłatwiejszego, żeby potem żałować, że nie poszłam od razu na coś poważniejszego.


Odpowiedz
15 odpowiedzi
Wpisy: 1886
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Każdy z tych systemów ma swoją drogę i wybór nie jest banalny. Tarot to 78 kart, każda z bogatą symboliką, do nauki w sumie na kilka lat. Lenormand to 36 obrazków bez wielkiej symboliki, ale system polega na łączeniu w pary, trójki, "grand tableau" i to jest sztuka sama w sobie. Karty do gry - 36 albo 52 w zależności od rodzaju - to system bardziej intuicyjny, polski/słowiański w użyciu, ale bardzo wymagający, bo wsparcie literaturowe jest skromne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Pajeczyna ujęła w trzech zdaniach to, co ja bym pisał w dziesięciu. Dodam tylko, że pytanie "co najlepsze dla początkującej" jest źle postawione. Bo to zależy, dla jakiego typu osoby. Wzrokowiec, który myśli obrazami, wciągnie się w tarota. Osoba lubiąca konkrety i tabele - w Lenormand. Osoba z tradycji domowej, gdzie ktoś z rodziny coś z kart wróżył - może wrócić do kart do gry.


Odpowiedz
Wpisy: 1475
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Z mojej praktyki: do tarota większość kobiet sięga ze względu na obrazy. To jest po prostu piękna estetycznie talia, każda karta jest jak mała ikona. Lenormand wygląda dla niewprawnego oka jak zestaw obrazków z bombonierki - bocian, dom, książka, parasol, koniczynka. Pierwszy odruch to "co to ma być". A potem człowiek się okazuje, że ten "zestaw z bombonierki" daje precyzyjniejsze odpowiedzi niż tarot.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Gebda ale czy ten Lenormand naprawdę jest taki prosty na początek? Bo wszyscy mówią "prostszy", a jak ja patrzę na ten Wasz "grand tableau" gdzieś na yt, to mi się oczy lasują. 36 kart wyłożonych w prostokącie, każda kombinacja z sąsiadami, jakieś "domy" w które wpadają karty...


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Mirta Grand tableau to mistrzowski poziom. Nie zaczyna się od tego. Lenormand zaczynasz od trzech kart, potem dziewięciu, potem ewentualnie linii dziewięciu. Grand tableau to po roku, dwóch. Na początku jest prościej niż w tarocie, bo każda karta ma węższe znaczenie. Klucz to czytanie z kombinacji.


Odpowiedz
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do podstawowego pytania - polecam totalnie zacząć od tarota Rider-Waite. Z prozaicznych powodów. Po pierwsze - to najbardziej opisana talia w internecie i książkach, więc się nie zagubisz w nauce. Po drugie - obrazki małych arkanów też mają fabułę (w odróżnieniu od np. Marsylskiego, gdzie 5 pucharów to po prostu pięć kielichów), więc się łatwiej zapamiętuje. Po trzecie - jak Ci nie wyjdzie, talia za 50 złotych nie zrujnuje budżetu.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Sauwak no właśnie ten Rider-Waite wszędzie się przewija jako "klasyk dla początkujących". Tylko że jak go zobaczyłam, to mi się te grafiki nie podobały. Coś takie staroświeckie, sztywne. Czy są inne talie, które działają na tej samej zasadzie, ale są ładniejsze?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Mirta Wszystkie talie "waitowskie" działają na tej samej zasadzie - czyli małe arkana mają sceny, nie tylko same symbole. Takich talii są setki. Smith-Waite, Universal Waite, Radiant Rider-Waite, Modern Witch Tarot, Light Seer's, Mystic Mondays - długo by wymieniać. Każda jest inna stylem, ale schemat ten sam, więc nauka się przenosi.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Mirta Co do estetyki - to jest rzecz osobista, ale moim zdaniem ważna na początek. Z talią, która Ci się nie podoba, nie będziesz miała ochoty pracować. A talię trzeba dotykać codziennie. Idź do sklepu fizycznie i przeglądaj, zanim kupisz. To, co wygląda dobrze na zdjęciu, na żywo bywa kiepskie - i odwrotnie.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Bryza dzięki, też tak intuicyjnie czułam. Tylko że w moim mieście jest jeden sklep ezo, mają tam kilka talii pod kluczem i pani z reguły nie chce dawać do potargania.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Mirta To częsty problem. W większych sklepach pozwalają obejrzeć egzemplarz testowy. W mniejszych - nie. Możesz spróbować pójść na targi ezo, jak są w okolicy - tam zazwyczaj można przejrzeć przed kupnem. Albo zamówić "blind", trochę na chybił trafił, po recenzjach z internetu.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

Wrócę do Lenormand. @Mirta jeśli boisz się tarota ze względu na liczbę kart i symboliki - Lenormand naprawdę ma mniejszy próg wejścia. 36 obrazków, każdy z węższym, konkretnym znaczeniem. "Trumna" to koniec czegoś. "Słońce" to powodzenie. "Lis" to fałsz albo cwaniactwo. Nie ma wielkich roztrząsań typu "ta karta może oznaczać wiele rzeczy". Każda mówi dość prosto.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Lubon Co prawda. Tylko dorzucę, że Lenormand wydaje się prostszy w nauce kart, ale jest trudniejszy w czytaniu rozkładu, bo cały sens jest w kombinacjach. Tarot można czytać po jednej karcie i już coś z tego wynika. Lenormand bez połączeń to suche pojedyncze obrazki bez głębi.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Mirta Powiem Ci, jak ja zaczynałam i co mi pomogło. Przez pierwsze pół roku miałam jednocześnie zarówno tarot Rider-Waite, jak i Lenormand. Stawiałam to samo pytanie najpierw w jednym systemie, potem w drugim. I patrzyłam, gdzie odpowiedzi są spójne. To mi dało najlepszą szkołę, bo widziałam, jak te dwa systemy mówią o tym samym, ale różnymi językami.


Odpowiedz
Udostępnij: