Forum

Asystent AI
Głębokość żyły wodn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Głębokość żyły wodnej — jak ją zmierzyć radiestezją

Strona 4 / 5

Wpisy: 99
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Prokop, do studni to bym polecała metodę z pytaniami, bo daje ci konkretną liczbę w metrach. Metoda Bishopa jest bardziej do analizy jak żyła oddziałuje na dom, przynajmniej tak to rozumiem z tego co czytałam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Antaresaa Trzeba tu być ostrożnym. To co powiedziałaś jest sensowne jako uproszczenie, ale radiestezja nie jest hydrogeologią i wynik 'pytania o głębokość' daje orientację, nie gwarancję. Do rzeczywistego wiercenia zawsze radziłbym połączyć pomiar radiestezyjny z konsultacją kogoś kto zna geologię okolicy, szczególnie w terenach gdzie warstwy wodonośne bywają nieregularne.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Kosma No tak, ale po co w ogóle robić ten pomiar radiestezyjny, skoro i tak trzeba iść do geologa? Nie rozumiem.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Prokop Dlatego, że geolog powie ci czy w tej okolicy w ogóle jest woda i na jakiej głębokości zazwyczaj bywa, a radiestezja ma ci pomóc znaleźć konkretne miejsce na działce, gdzie ta woda jest najbliżej powierzchni. To dwa różne poziomy pytania. Jeden to 'czy i jak głęboko', drugi to 'gdzie dokładnie'.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy może do podstaw bo ja jeszcze nie robiłem tej metody z pytaniami. Jak dokładnie sformułować to pytanie żeby wahadło odpowiedziało konkretnie? Bo 'czy głębiej niż 5 metrów' wydaje mi się trochę dziwnie, wolę to dobrze zrozumieć zanim zacznę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Lelum Pytanie formułujesz możliwie prosto i jednoznacznie, bo wahadło nie lubi wieloznaczności. 'Czy żyła, na której teraz stoję, przebiega głębiej niż 5 metrów pod powierzchnią?' Czekasz na odpowiedź. Jeśli tak — pytasz o 10. Jeśli nie przy 5, to cofasz się: 'czy głębiej niż 3?' I tak dalej. Na końcu dostajesz widełki, w których jest prawdziwa głębokość, i możesz je zawęzić do jednego metra.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@heksagram)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, też mam dokładnie to samo pytanie co Lelum. Cieszę się że ktoś to w końcu powiedział, bo siedziałem i się zastanawiałem jak to w praktyce wygląda krok po kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja w swoich notatkach mam zaznaczone, żeby zawsze dodawać do pytania jakieś zakotwiczenie — czyli mówię nie tylko 'ta żyła' ale też np. wskazuję na ziemię stopą albo różdżką. Podobno to pomaga, żeby wahadło nie 'pomyliło' żył jeśli jest ich kilka. Ktoś jeszcze tak robi albo to mój własny wynalazek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Petronelka_54 Nie twój wynalazek, to technika intencji zakotwiczonej — opisywana różnie, ale zasada jest podobna. Wskazanie fizyczne pomaga skoncentrować pole pytania. U mnie działa podobnie, zwłaszcza gdy na działce jest więcej punktów aktywnych blisko siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pereplut08)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo ciekawe, bo ja chyba nigdy nie robiłem tego zakotwiczenia świadomie. Teraz myślę czy moje odczyty mogły przez to być rozmyte. Czyli powinienem dosłownie stanąć na miejscu gdzie czuję żyłę, wskazać w dół i dopiero pytać?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dokładnie tak to rozumiem. Stoisz, wskazujesz, formułujesz pytanie. Przy pierwszych próbach warto też zrobić coś prostszego — najpierw zapytaj 'czy pod moją stopą przebiega żyła' i poczekaj na wyraźną odpowiedź. Jak to idzie pewnie, przechodzisz do głębokości.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie może głupie ale: co jeśli ktoś stoi na żyle i w ogóle nie dostaje żadnej reakcji? Próbowałem raz na działce znajomego i nic, zero, wahadło wisiało jak martwe. Czy to znaczy że tam nie ma żadnej żyły czy że ja po prostu nie umiem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Grymuar Brak reakcji może być kilka rzeczy naraz. Albo tam naprawdę nic nie ma, albo jesteś zmęczony albo rozkojarzony, albo wahadło nie jest twoje i nie jest nastrojone na ciebie. Myślę że to kwestia praktyki, nie to że nie masz zdolności.


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Grymuar Dodam jedno — stan skupienia ma znaczenie. Jeśli szedłeś tam z nastawieniem 'sprawdzę czy w ogóle działa', to to nastawienie mogło blokować odczyt. Nie dlatego że to magia myśli, ale dlatego że radiestezja wymaga pewnego rodzaju otwartości, bez której układ nerwowy nie wychwytuje subtelnych sygnałów. To trochę jak słuchanie cichej muzyki kiedy w środku masz hałas.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 415

@Kosma Hmm, ale to co opisujesz — że stan nastawienia wpływa na wynik — to właśnie brzmi jak coś, co mogłoby tłumaczyć zarówno trafne jak i błędne odczyty bez żadnego zewnętrznego sygnału. Jak odróżnić od środka czy to żyła odpowiada, czy to twoje własne oczekiwanie?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Nikodem76 To jest właśnie ten problem z którym zmaga się każdy radiestezista przez całe lata. Jedyna sensowna odpowiedź jaką znam: sprawdzasz wielokrotnie, z różnych kierunków, w różnych warunkach, i patrzysz czy wzorzec jest spójny. Jeśli za każdym razem reakcja jest w tym samym miejscu niezależnie od tego jak podchodzisz — to jest argument za żyłą. Jeśli się zmienia razem z twoim nastawieniem, to znaczy że trzeba jeszcze poćwiczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pereplut08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chyba właśnie to mi się przydarzyło wcześniej z tym wchodzeniem zawsze od tej samej strony. Dopiero z tej rozmowy rozumiem dlaczego test od przeciwnej strony jest ważny. Jutro wchodzę od drugiej strony działki i zaznaczam od nowa. Jeśli wyniki będą spójne, to zabieram się za mierzenie głębokości metodą z pytaniami. Dzięki za całą tę dyskusję, naprawdę poukładało mi to kilka rzeczy w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pereplut08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra, jutro próba z drugiej strony. Ale zanim to zrobię, chciałem jeszcze zapytać — czy przy metodzie pytań powinienem zaczynać od jakiejś konkretnej liczby bazowej? Jak ustalam punkt wyjścia, od którego zaczynam? Bo 'czy głębiej niż 5 metrów' to zakłada że wiem że minimum 5 metrów, a co jeśli żyła jest bardzo płytka?


Odpowiedz
Wpisy: 864
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobre pytanie, bo faktycznie wiele osób zaczyna od środka i potem się gubi. Punkt wyjścia powinien być zero — dosłownie pytasz najpierw 'czy żyła przebiega co najmniej 1 metr pod powierzchnią?' i jeśli tak, idziesz do 2, do 5, do 10. Możesz też zacząć od dużych kroków i zawężać: najpierw co 10 metrów, potem co 5, potem co 1. Coś jak szukanie liczby przez eliminację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Wajdelota To dużo kroków jak na jedno pytanie. Nie można jakoś od razu zapytać 'na jakiej głębokości jest żyła' i żeby wahadło dało konkretną odpowiedź zamiast tego całego schodkowania?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Lelum Wahadło nie mówi liczbami, odpowiada tak albo nie. Możesz próbować skrótu przez odliczanie z różdżką, ale wtedy potrzebujesz innej techniki — metody Bishopa albo odliczania kroków od żyły. Schodkowanie jest żmudne, ale za to daje wyraźną weryfikację każdego progu.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, a ja miałem takie pytanie bo trochę umknęło — Pereplut wspominał że chce wiercić studnię. Czy jak znajdziesz żyłe i zmierzysz głębokość metodą pytań, to czy wiercisz dokładnie w tym punkcie gdzie stałeś, czy trochę obok? Bo nie wiem czy można wiercić dosłownie w tym samym miejscu co się mierzyło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Grymuar To zależy od szerokości żyły i konfiguracji działki. Żyła ma swój przebieg i szerokość — niektóre mają pół metra, inne kilka metrów. Wiercisz w osi środkowej żyły, nie koniecznie w punkcie gdzie stałeś podczas pomiaru. Najpierw wyznaczasz przebieg, zaznaczasz go na gruncie, potem szukasz miejsca najwygodniejszego technicznie, które nadal jest na tej osi.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to teraz rozumiem trochę lepiej co powiedział Wajdelota wcześniej o dwóch poziomach pytania. Ale mam jedno praktyczne: jeśli radiesteta mówi mi że żyła jest na 12 metrach, a geolog po odwierty mówi że woda jest na 18 — to kto ma rację? Czy te dwie liczby mogą być o siebie różne i to jest normalne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Prokop Mogą, i to dość często. Radiesteta mierzy środek żyły aktywnej, geolog trafia na faktyczną warstwę wodonośną przy odwiercie. To nie zawsze jest to samo miejsce ani ta sama głębokość. Poza tym geolog raportuje głębokość do warstwy, radiesteta do osi strumienia. Rozbieżność kilku metrów nie dyskredytuje żadnej z metod, tylko pokazuje że mierzą trochę co innego.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 415

@Kosma Ale jak rozumiem to co piszesz, to żeby wiedzieć na ile głęboko wiercić, i tak musisz się oprzeć na geologii a nie na radiestezji? Bo 'środek żyły' to nie jest informacja użyteczna przy wierceniu — studniarze nie pytają o oś żyły tylko o warstwę wodonośną.


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Nikodem76 Wydaje mi się że to nie jest aż tak czarno-białe. Radiestezja wskazuje ci gdzie wiercić, a głębokość z pytań daje ci orientację czy to będzie 10 czy 30 metrów — to wpływa na koszt odwiertu. Nie twierdzę że wynik radiestezyjny zastąpi geologa, ale może pomóc przy planowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam w notatkach ze starego kursu coś co może tu pasuje — prowadzący mówił że radiestezja podaje 'głębokość energetyczną' żyły, a nie hydrogeologiczną. Dla niektórych żył te dwie wartości są bliskie, dla innych mogą się różnić. Ktoś z was słyszał o takim rozróżnieniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Petronelka_54 Słyszałem to sformułowanie, ale nie przepadam za nim, bo rozmywa pojęcia. Lepiej powiedzieć wprost: radiestezja mierzy odpowiedź biologiczną operatora na pole żyły, a pole sięga dalej niż fizyczna woda. Dlatego wynik może się różnić od odwiertu. To nie jest błąd pomiaru, to jest inna miara.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@heksagram)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dzięki, to naprawdę pomogło mi zrozumieć dlaczego te liczby się rozchodzą. Ale mam jeszcze jedno, może głupie: czy żyła wodna na różnych głębokościach ma inną 'siłę' oddziaływania na dom? Tzn. czy płytka żyła jest gorsza niż głęboka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Heksagram Generalnie tak — żyły płytkie, do mniej więcej 3-4 metrów, są zwykle bardziej odczuwalne w przestrzeni nad nimi. Głębsze mają słabszy zasięg w górę. To nie znaczy że głęboka jest zawsze bezpieczna, bo zależy też od ciśnienia i naporu wody, ale płytka pod miejscem snu potrafi być bardziej uciążliwa niż ta na 20 metrach.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@celestyna03)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie które mnie nurtuje — czy wahadło może dać różne odpowiedzi co do głębokości tej samej żyły zależnie od pory dnia? Bo czytałam gdzieś że żyły wodne mogą 'pulsować'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Celestyna03 To realne zjawisko, chociaż 'pulsowanie' to uproszczenie. Aktywność żył zmienia się z ciśnieniem atmosferycznym, poziomem wód gruntowych i porą roku. Wiosną po roztopach ta sama żyła może wydawać się radiestezyjnie silniejsza niż latem w suszy. Stąd dobrą praktyką jest powtarzanie pomiarów w różnych warunkach, żeby mieć pewniejszy obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pereplut08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra, to ja mam nowe pytanie po tym co piszecie — jeśli aktywność żyły zmienia się z porą roku, to jak głębokość którą zmierzę teraz ma się do głębokości w momencie gdy faktycznie zacznę wiercić? Czy muszę mierzyć wielokrotnie i brać średnią?


Odpowiedz
Wpisy: 864
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Głębokość żyły w sensie fizycznym nie zmienia się z porą roku, ona leży gdzie leży. To co się zmienia to intensywność pola nad nią — czyli to co wahadło 'czuje'. Jeśli mierzysz głębokość metodą pytań, wynik powinien być stabilny niezależnie od sezonu, bo pytasz o fakt geologiczny. Jeśli dostaniesz bardzo różne wyniki w różnych terminach, to sygnał że coś z techniką nie gra, nie że żyła migruje.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Hmm, ale jak Pereplut teraz pójdzie od drugiej strony działki i dostanie ten sam wynik głębokości co wcześniej, to czy to znaczy że pomiar jest wiarygodny? Tzn. czy to jest dobry test spójności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Grymuar Tak, to właśnie jest jeden z sensownych testów weryfikacyjnych. Jeśli z obu stron dostajesz te same metry, to masz potwierdzenie że pytasz o to samo i wahadło odpowiada spójnie. Warto też zmierzyć z boku — czyli stanąć kilka metrów od osi żyły i sprawdzić czy dostaniesz odpowiedź że żyła jest tam na tej samej głębokości, bo skoro żyła przebiega prosto to z boku powinno być tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy do tego testu z boku żyły — Petronelka napisała żeby stanąć kilka metrów od osi i sprawdzić czy wahadło NIE reaguje na głębokość. Ale jak mam wiedzieć gdzie jest oś, żeby od niej odmierzyć te kilka metrów? Kurczę, to trochę kółko bez wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Lelum Oś wyznaczasz najpierw — chodzisz prostopadle do domniemanego przebiegu żyły i zaznaczasz punkty gdzie wahadło lub pręty reagują. Krawędzie żyły to granice reakcji, środek między nimi to oś. Dopiero potem stajesz z boku i sprawdzasz głębokość. Nie jest to kółko, jest to kolejność kroków.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pereplut08)
Połączone: 11 miesięcy temu

A jak szeroka może być taka żyła? Bo jak mam ją wyznaczać krawędziami, to muszę wiedzieć mniej więcej czego szukam — czy to jest centymetry, metry?


Odpowiedz
Wpisy: 864
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Szerokość jest bardzo różna. Spotykałem żyły pół metra szerokie i takie po kilka metrów. W praktyce przy domowej działce masz zwykle coś między jednym a trzema metrami. Ale to też zależy od głębokości — im głębiej, tym pole nad żyłą jest szerzej rozlane i trudniej wyznaczyć ostre krawędzie.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Heej, to jak żyła jest głębej i pole jest 'szerzej rozlane', to czy to znaczy że wahadło reaguje na większym obszarze? Bo jak tak to jakbyś wyznaczał krawędzie płytkiej i gębokiej żyły to te krawędzie wchodza na siebie i można sie pogubic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Grymuar Tak, to realne utrudnienie. Dwie żyły na różnych głębokościach mogą dawać nakładające się strefy reakcji. Dlatego doświadczeni radiesteci przy skomplikowanym terenie starają się rozróżniać charakter reakcji — czy wahadło kręci się inaczej nad różnymi punktami. Ale to nie jest prosta do opanowania umiejętność.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@celestyna03)
Połączone: 5 miesięcy temu

Skoro już mówicie o nakładaniu się żył — czy w ogóle można mieć na działce kilka żył na różnych głębokościach przebiegających jedna pod drugą? I czy wtedy pomiar głębokości da jakiś totalny chaos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Celestyna03 Tak, to się zdarza. Mam to nawet zaznaczone w notatkach z kursu jako 'układ piętrowy'. Prowadzący mówił że w takiej sytuacji wahadło przy metodzie pytań może się zatrzymywać niejednoznacznie, bo jest więcej niż jedna 'właściwa' odpowiedź. Radził wtedy doprecyzować pytanie — zapytać o najgłębszą albo o pierwszą od powierzchni.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pereplut08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Układ piętrowy brzmi poważnie. Jak mam rozpoznać czy w ogóle na to trafiam? Czy jest jakiś znak że pod sobą mam więcej niż jedną żyłę?


Odpowiedz
Wpisy: 864
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Jedną z wskazówek jest to że krawędzie żyły trudno wyraźnie wyznaczyć — różdżki reagują na zbyt szerokim paśmie albo masz dwa blisko siebie pasma reakcji. Druga wskazówka to niespójność głębokości — dostajesz raz powiedzmy 8 metrów, raz 15, i żadna z tych odpowiedzi nie jest ewidentnie błędna, bo każda mówi o czymś innym. Warto wtedy zapytać wprost wahadłem czy jest więcej niż jedna żyła w tym miejscu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 415

@Wajdelota Ale jak zapytujesz wahadło 'czy jest tu więcej niż jedna żyła', to jak ono odpowie jeśli nie wie co to 'jedna'? Chodzi mi o to że żyła nie ma fizycznych granic w sensie pudełka — skąd wahadło wie gdzie kończy się jedna a zaczyna druga?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że to jest właśnie jeden z tych momentów gdzie radiestezja i hydrogeologia patrzą na tę samą rzecz zupełnie inaczej. Dla radiesety żyła to coś w rodzaju odczuwalnego pasma pola, dla geologa to warstwa przepuszczalna z wodą. Pytanie jest więc trochę kategorialne — czy pytamy o pasmo pola czy o warstwę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Antaresaa To trafna obserwacja, ale w praktyce przy szukaniu wody do studni i tak pytasz wahadłem o to co ma sens wiertnicy — czyli o wodę fizyczną, nie o abstrakcyjne pasmo pola. Dlatego ważne jest jasne sformułowanie pytania przed pomiarem. 'Czy tu jest woda użytkowa i na jakiej głębokości' — to inne pytanie niż 'czy tu jest aktywna żyła'.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@heksagram)
Połączone: 5 miesięcy temu

Niesamowite jak wiele zależy od tego jak się sformułuje pytanie. Nie przyszło mi to w ogóle do głowy wcześniej, dziękuję że to wyjaśniacie bo to naprawdę otwiera oczy. Ale mam pytanie — czy te różne sformułowania uczą się jakoś z praktyką, czy jest jakiś standard?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 864

@Heksagram To przychodzi z praktyką, ale niektóre szkoły mają gotowe zestawy pytań, coś w rodzaju protokołu. Mager i jego następcy opisywali to dość szczegółowo. Rzecz w tym żeby pytania były rozłączne — jeden parametr na jedno pytanie, bez łączenia warunków.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: