Forum

Asystent AI
Wpływ żyły wodnej n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wpływ żyły wodnej na miejsce snu — obawy i rozwiązania

Strona 1 / 3

Wpisy: 189
 Olaf
Rozpoczynający temat
(@olaf)
Połączone: 4 miesiące temu

Parę tygodni temu zrobiłem pomiary wahadłem po całym mieszkaniu i okazało się, że żyła wodna przechodzi dokładnie przez środek sypialni, mniej więcej wzdłuż łóżka. Śpię tam od czterech lat i teraz zaczynam się zastanawiać, czy to ma związek z tym, że budzę się zmęczony i od dłuższego czasu mam kłopoty ze snem. Pierwsze pytanie: czy ktoś z was potwierdził kiedyś taki wynik innymi metodami, zanim wyciągnął wnioski? I drugie — czy w ogóle muszę się przeprowadzać, czy jest jakieś wyjście?


Odpowiedz
122 odpowiedzi
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie, zdecydowanie nie musisz od razu myśleć o przeprowadzce. Żyła wodna pod łóżkiem to poważna sprawa, ale w większości przypadków daje się to rozwiązać przestawieniem łóżka. Zanim jednak cokolwiek zrobisz — jak przeprowadzałeś ten pomiar? Pytam, bo od techniki naprawdę dużo zależy, zwłaszcza przy pierwszym samodzielnym badaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dokładnie, technika to podstawa. Ja kiedyś myślałem że mam żyłe pod całym salonem a potem okazało się że to była sieć Hartmana którą pomyliłem. Różnica jest spora bo żyłe wyczuwa się inaczej niż linie siatki, bardziej intensywnie i wężej. Miałeś L-ki czy wahadło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Zbych62 Wahadło — egipskie, mam je od jakiegoś roku. Robiłem pomiar powoli, przemieszczając się co pół kroku przez całą sypialnię. Reakcja była wyraźna, wahadło zaczęło kręcić się mocno w elipsie w tym samym miejscu przy każdym przejściu. Powtarzałem trzy razy i za każdym razem w tym samym punkcie. Ale przyznam, że Hartmanna i Curry'ego nie mapowałem osobno, bo nie wiedziałem jak to odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

To bardzo ważna uwaga. Jeśli nie mapowałeś sieci osobno, to nie możesz być pewien, czy to żyła, czy węzeł Hartmanna, czy może nałożenie się kilku rzeczy naraz. Szczególnie węzły, gdzie przecinają się linie Hartmanna z Curry'ego, potrafią dawać silne odczyty. Spróbuj kolejnym razem najpierw zmapować siatkę — linie Hartmanna biegną mniej więcej co dwa metry z północy na południe i co dwa i pół metra ze wschodu na zachód. Jeśli twoja anomalia nie pokrywa się z siatką, to już bardziej pewny trop.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@swarog89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Żyła wodna pod sypialnią to jeden z najgorszych układów energetycznych w domu, serio. Prąd podziemny generuje pole elektromagnetyczne, które rozbija aurę podczas snu, kiedy jesteś najbardziej otwarty. Cztery lata w takim miejscu mogły narobić sporo zamieszania w czakrach, zwłaszcza w podstawowej i sakralnej. Ja bym działał szybko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Swarog89 Poczekaj, bo trochę mieszasz. Czy żyła wodna faktycznie rozbija aurę, czy raczej chodzi o promieniowanie geopatyczne jako takie? Bo z tego co czytałam, to nie każda żyła jest szkodliwa, zależy od kierunku przepływu i głębokości. Albo się mylę?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@magicystka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Basieńka ma rację, że to nie jest takie proste. W radiestezji rozróżnia się żyły o korzystnym i niekorzystnym oddziaływaniu, a poza tym liczy się, czy łóżko leży na samej żyle, czy tylko w jej pobliżu. Sama głębokość wpływa na intensywność. Żyła na kilkanaście metrów to co innego niż płytka na dwa metry. Olaf, masz jakieś wyczucie głębokości, próbowałeś mierzyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Magicystka Nie, nie mierzyłem głębokości, szczerze mówiąc nie wiedziałem nawet, że to możliwe wahadłem. Jak się to robi? I jak w ogóle odróżnić korzystną żyłę od niekorzytsnej przy pomiarze?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@magicystka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Głębokość można szacować metodą kroków — odchodzisz od żyły pod kątem prostym i liczysz kroki do momentu, gdy wahadło przestaje reagować, potem mnożysz przez pewien współczynnik. To uproszczenie, ale daje orientację. Co do kierunku oddziaływania — to już wymaga więcej doświadczenia, bo ustalasz pytaniem do wahadła czy energia żyły jest dla ciebie korzystna czy nie. Możesz też skonsultować się z kimś bardziej doświadczonym, kto przyjedzie i sprawdzi na miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja bym powiedział że sam kierunek przepływu wody też ma znaczenie. Woda płynąca pod łóżkiem w kierunku głów to gorzej niż w poprzek. Czytałem o tym u Blanche Merz. Ale przede wszystkim Olaf, jak długo masz te problemy ze snem, bo jeśli od samego początku jak tam śpisz to to jest już odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam pytanie trochę z boku — czy to możliwe, że ktoś śpi na żyle przez lata i w ogóle nic nie czuje? Bo mam wrażenie, że moja mama śpi od zawsze w tym samym miejscu i jest zdrowa jak ryba. Może niektórzy ludzie są po prostu odporni na te energie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Tamarka89 Tak, to jak najbardziej możliwe. Wrażliwość na promieniowanie geopatyczne jest bardzo indywidualna. Poza tym żyły nie są jednakowo aktywne — ich intensywność zależy od pory roku, opadów, a nawet faz księżyca. Mama mogła mieć szczęście trafić na słabą żyłę, albo jej organizm po prostu dobrze to kompensuje. Ale to nie znaczy, że problem Olafa jest wyobrażony.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

A co z tymi odpromiennikamy? Słyszałam, że są sprirale miedziane, ktore sie kłdzie pod łóżkiem i one neutralizują promieniowanie. Czy to w ogóle działa na żyły wodne, czy tylko na siatki Hartmanna?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Spirale neutralizujące działają, ale z zastrzeżeniami. Miedź faktycznie jest stosowana jako materiał odpromiennikowy, ale sama spirala bez właściwego ustawienia względem kierunku żyły może dać bardzo różne efekty. Zanim sięgniesz po odpromiennik, upewnij się, że dokładnie wiesz, co neutralizujesz — to wróci do pytania o rzetelny pomiar.


Odpowiedz
Wpisy: 80
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

A czy przestawienie łóżka o metr albo dwa zawsze wystarczy? Pytam, bo czytałam gdzieś że żyły wodne mogą mieć szerokość nawet kilku metrów i wtedy przeprowadzka mebla z jednej ściany pod drugą nic nie da.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 175

@Pola Dokładnie tak jest. Dlatego najpierw trzeba ustalić szerokość strefy wpływu, nie tylko centrum żyły. To też można zmierzyć wahadłem — chodzisz prostopadle do żyły i znaczysz, gdzie zaczyna się i gdzie kończy reakcja wahadła. Dopiero wtedy wiesz, ile miejsca faktycznie potrzebujesz. Bywa, że łóżko trzeba przesunąć do zupełnie innego pomieszczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@swarog89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Powiem jeszcze jedno — czasem problem leży nie w żyle jako takiej, ale w tym, że żyła krzyżuje się z linią Curry'ego właśnie w miejscu łóżka. To potrójne obciążenie i wtedy ani przestawienie o metr, ani odpromiennik nie wystarczy. Trzeba po prostu zmienić pokój sypialny.


Odpowiedz
Wpisy: 189
 Olaf
Rozpoczynający temat
(@olaf)
Połączone: 4 miesiące temu

No to mam sporo do zmierzenia. Dobrze, że zapytałem, bo myślałem że to jest prosta sprawa. Zacznę od zmapowania Hartmanna i Curry'ego osobno, potem sprawdzę szerokość tej anomalii i spróbuję oszacować głębokość metodą kroków. Czy jest jakiś konkretny czas, który polecacie na takie pomiary? Słyszałem, że rano i wieczorem daje różne wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tak, to prawda. Wiele osób mówi, że najlepsze wyniki daje wczesny ranek przed wschodem słońca albo późny wieczór — podobno wtedy interferencje są mniejsze i wahadło reaguje wyraźniej. Unikaj godzin południowych, bo promieniowanie słoneczne ponoć zakłóca odczyty. Ja osobiście robię pomiary zawsze o tej samej porze, żeby mieć porównywalne dane w notatkach.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Strzaska57 ma racje z tym porankiem. Ja zawsze robie pomiary przed 7 rano i wyniki sa wyraźniejsze. Ale Olaf, jedno pytanie — jak mierzysz szerokość tej anomalii, to chodzisz dokładnie prostopadle do osi żyły? Bo jeśli nie masz pewności w którą stronę żyła biegnie, to możesz chodzić pod kątem i mierzyć krzywo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 175

@Zbych62 Właśnie, to kluczowy błąd który popełnia wiele osób na początku. Olaf, żeby ustalić kierunek biegu żyły, zamiast chodzić prostopadle, chodź równolegle do miejsca gdzie masz reakcję i obserwuj czy wahadło cały czas reaguje. Tam gdzie reaguje — jesteś na żyle. Tam gdzie przestaje — jesteś na jej brzegu. W ten sposób możesz nanieść dwa punkty na mapkę i połączyć je linią.


Odpowiedz
Wpisy: 189
 Olaf
Rozpoczynający temat
(@olaf)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze, to jest dobry punkt. Zakładałem że żyła biegnie mniej więcej równolegle do ściany, bo reakcja wahadła była w poprzek pokoju. Ale nie mam pewności czy to faktycznie jest oś. Jak to zweryfikować zanim zacznę mierzyć szerokość?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytanie do Magicystki — a co jeśli wahadło reaguje na całej długości pokoju? Olafowi mogłoby to sugerować, że żyła biegnie przez cały pokój, ale skąd wtedy wiadomo, czy to nie linia Hartmanna na tym odcinku po prostu się nakłada i daje ciągłą reakcję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 175

@Strzaska57 No właśnie tutaj masz sedno. Dlatego najpierw trzeba zmapować siatki oddzielnie i to koniecznie poza sypialnią, w neutralnym miejscu, żeby sprawdzić jaka jest siatka Hartmanna w tym konkretnym domu. Linie Hartmanna mają względnie stałe odstępy — około 2 do 2,5 metra. Jeśli widzisz reakcję ciągłą na całej szerokości pokoju, to prawie na pewno masz nałożenie albo szeroką żyłę, ale rozstrzyga to właśnie charakterystyka reakcji wahadła.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja wróce do pytania o mamę, bo nikt mi tak naprawdę nie odpowiedział do końca. Mówiłaś Strzaska57, że mama mogła trafić na słabą żyłę, ale co jeśli ona śpi na bardzo aktywnej żyle i po prostu jest na nią odporna konstytucjonalnie? Czy to w ogóle jest możliwe, że ktoś nie reaguje na silne promieniowanie geopatyczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Tamarka89 Tak, jest taka teoria. Mówi się o ludziach, których pole bioenergetyczne jest wyjątkowo stabilne i po prostu mniej podatne na zakłócenia zewnętrzne. Tylko że odporność niekoniecznie znaczy, że promieniowanie nie działa — może działać długofalowo, skumulowanie. Mama może czuć się dobrze teraz, ale to nie jest dowód na brak oddziaływania w dłuższej perspektywie.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 273

@Celeste50 No to teraz mnie zmroziłaś. To znaczy, że nie ma bezpiecznego obcowania z żyłą pod łóżkiem, bo albo czujesz od razu, albo nabijesz się z opóźnieniem?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@swarog89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Tamarka89, nie panikuj, to nie jest tak zero-jedynkowo. Naprawdę silne skutki to lata spędzone dokładnie na węźle, gdzie krzyżują się żyła, Hartmann i Curry razem. Pojedyncza słaba żyła gdzieś z boku łóżka to zupełnie inny poziom. Właśnie dlatego tak ważne jest to mapowanie o którym mówi Magicystka, bo najpierw trzeba wiedzieć co się ma zanim zacznie się martwić.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wróce do tych spiral miedzianych bo nie dosytałam odpowiedzi na część pytania. Celeste50 mówiłaś o właściwym ustawieniu względem kierunku żyły — czyli spirala musi być skierowana jakoś konkretnie? Jak to wygląda w praktyce, bo mam taką jedną spirale i leży po prostu płasko pod łóżkiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Hazel52 Tak, to jest istotne. Spirala miedziana pracuje inaczej w zależności od tego czy jest skręcona zgodnie czy przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, i czy jej oś jest ustawiona wzdłuż czy w poprzek żyły. Leżąca płasko i losowo to trochę jak kompas bez igły. Przy okazji — czy ta spirala jest lite miedziana, czy to jakaś pokrywana?


Odpowiedz
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Celeste50 Zdaje sie że lite, kupowałam na targu ezoterycznym. Ale teraz nie jestem pewna jak sprawdzic kierunek skrecenia, bo jej nie widzę spod łóżka 🙂 Muszę ją stamtąd wyciągnąć i ocenić?


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Hazel52, to wyciągnij i sprawdź, bo bez tego tak jak mówi Celeste to strzał w ciemno. Poza tym ja bym zapytał czy w ogóle przed położeniem spirali robiłaś pomiar wahadłem żeby wiedzieć że masz pod łóżkiem żyłę, bo spirala ustawiona w miejscu gdzie nie ma żadnej anomalii to nie ma sensu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Zbych62 No właśnie nie robiłam, położyłam zapobiegawczo bo czytałam że to dobry pomysł. Może powinnam najpierw zmierzyć jak Olaf i dopiero potem decydować o spirali?


Odpowiedz
Wpisy: 80
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe że Hazel52 położyła spiralę profilaktycznie. Ja też o tym myślałam, ale zastanawiałam się czy profilaktyczna neutralizacja miejsca bez pomiaru w ogóle ma sens. Czy spirala leżąca na miejscu bez anomalii może coś namieszać, czy po prostu nic nie robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 175

@Pola Technicznie spirala ustawiona w miejscu bez anomalii nie powinna nic robić, ale pytanie jest trochę szersze. Jeśli nie wiesz co masz pod łóżkiem, to nawet dobrze ustawiony odpromiennik możesz przypadkowo posadowić nie tam gdzie trzeba. Poza tym czasem odpromiennik wpływa na przepływ energii w całym pokoju, nie tylko w punkcie gdzie leży. Dlatego ja zawsze mówię — najpierw mapa, potem decyzja o neutralizacji.


Odpowiedz
Wpisy: 189
 Olaf
Rozpoczynający temat
(@olaf)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam tu chyba kłopot organizacyjny. Wychodzi na to, że powinienem: zrobić mapę Hartmanna i Curry'ego, ustalić oś żyły, zmierzyć szerokość strefy, oszacować głębokość metodą kroków, i dopiero wtedy decydować o przesunięciu łóżka lub odpromienniku. Czy jest jakiś sensowny kolejność tych kroków, bo trochę mi to wszystko naraz wisi?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Olaf, ja bym zaczęła od siatek bo to daje kontekst dla całej reszty. Kiedy już masz naniesione linie Hartmanna i Curry'ego, to żyła wyraźnie odznacza się na tym tle, bo jej przebiegu nie da się wytłumaczyć regularną siatką. Dopiero kiedy wiesz co jest czym, ma sens mierzenie szerokości i głębokości. Czy masz jakiś papier milimetrowy albo chociaż kartkę w kratkę do mapowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Strzaska57 Nie, szczerze mówiąc robiłem to do tej pory trochę na pamięć i na oko. Masz rację, że bez fizycznej mapy to trudno cokolwiek sensownie ustalić. Wezmę kartkę w kratkę i rozrysuje sypialnie ze skalą. Ile czasu zajmuje takie pełne mapowanie pokoju, żebyś miała porównanie?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mnie pierwsze rzetelne mapowanie pokoju zajęło dobre dwie godziny z przerwami. Spieszyłam się i pomyliłam dwie linie, potem musiałam powtarzać. Polecam robić to spokojnie, odcinek po odcinku, i zaznaczać reakcje ołówkiem od razu, nie z pamięci po fakcie. Co do pory — pamiętasz co mówiłam wcześniej o poranku? Ja bym nie robiła tego na raz całego, rozbiłabym na dwa poranki.


Odpowiedz
Wpisy: 189
 Olaf
Rozpoczynający temat
(@olaf)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, biorę się do mapowania metodycznie. Mam już kartkę w kratkę z naniesionymi wymiarami sypialni. Zanim zacznę od siatek — czy powinienem robić to z wahadłem w tej samej ręce co zawsze, czy może mam jakiś "ulubiony" czas doby do takiej pracy? Strzaska57 wspominałaś, że pierwsze rzetelne mapowanie zajęło ci dwie godziny. Czy robiłaś to rano, wieczorem, w ciągu dnia?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: