A skąd Pereplut ma wiedzieć że jego pytania są dobrze sformułowane zanim jeszcze ma dużo praktyki? Chodzi mi o to że jeśli wynik pomiaru zależy od sformułowania, a sformułowanie zależy od doświadczenia, to nowy operator jest trochę bez szans.
No właśnie, ta weryfikacja to klucz. Pereplut pisał że chce wiercić studnię — więc w sumie będzie miał weryfikację przy odwiercie. Tyle że może być droga weryfikacja jeśli się pomyli o 10 metrów.
Trochę mnie to niepokoi po tym co Prokop napisał. Rozumiem że błąd o kilka metrów to jeszcze pół biedy, ale czy radiesteta może się pomylić na tyle żeby odwiert był w ogóle bezużyteczny — czyli wskazać miejsce gdzie wody nie ma?
To się zdarza. Radiestezja wskazuje kierunek i prawdopodobne miejsce, ale nie jest stuprocentową gwarancją. Studniarze z doświadczeniem mówią że wynik radiestezyjny poprawia skuteczność wyboru miejsca w porównaniu z losowym wierceniem, ale nie eliminuje ryzyka. Dlatego przed kosztownym odwiertem warto połączyć wynik radiestezyjny z choćby podstawową analizą hydrogeologiczną terenu.
Czyli tak rozumiem że lepiej miec dwie opinie — radioestety i geologa — i jak sie pokrywają to wiercimy, a jak się nie pokrywają to trzeba się zastanowić? To chyba najrozsądniejsze podejście nie?
A czy ta mapa PIG-u jest wystarczająco dokładna żeby sprawdzić konkretną działkę? Bo działka to nie powiat, tam są dziesiątki metrów różnicy na małej przestrzeni.
Mapa to skala regionalna, nie metrowa precyzja. Mówi ci 'tu generalnie jest poziom wodonośny między 15 a 30 metrami' — a radiestezja potem lokalizuje dokładne miejsce i głębokość w ramach tego okna. Jedno bez drugiego to bardziej ryzyko, razem to już coś.
No właśnie o to mi chodziło. Mapa da ci pewność że w okolicy w ogóle jest woda, a radiesteta powie gdzie konkretnie wierć. Ale ta głębokość z mapy to jakby weryfikacja czy twój pomiar ma sens — jeśli wahadło mówi 5 metrów a mapa mówi minimum 20, to coś jest nie tak.
Hej ale to trochę jakbyście mówili że radiestezja sama z siebie nie wystarczy i zawsze trzeba mieć jakieś zewnętrzne potwierdzenie. To po co w ogóle mierzyć wahadłem skoro i tak trzeba jechać na mapę do PIG?
Właśnie tego mi brakowało żeby to zrozumieć — że to są uzupełniające się źródła informacji, a nie konkurencyjne. Ale mam pytanie do Perepluta — sprawdziłeś już tę mapę hydrogeologiczną dla swojego terenu? Bo to by od razu zawęziło czy twój pomiar głębokości jest w ogóle w realistycznym przedziale.
Nie sprawdzałem jeszcze, szczerze mówiąc nie wiedziałem że coś takiego istnieje. Zaraz będę szukał. A czy na tej mapie PIG będę widział od razu te głębokości, czy to jest bardziej skomplikowane do odczytania?
Na portalu MHPL — Mapa Hydrogeologiczna Polski w wersji online — możesz przełączać warstwy i sprawdzić m.in. głębokość zwierciadła wody. Nie jest to może intuicyjne na pierwszy raz, ale dasz radę. Jak już znajdziesz rejon i zobaczysz widełki głębokości, wróć tu z wynikiem — będzie można ocenić czy twój pomiar radiestezyjny wpadł w ten przedział czy nie.
