Forum

Asystent AI
Wizualizacja w medy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wizualizacja w medytacji - jak tworzyć mentalne obrazy?

Strona 2 / 4

Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja to mam tak że zaczynam z zewnątrz a potem w pewnym momencie nagle jestem w środku i nie wiem kiedy to się stało. Trochę jak z zasypianiem o którym mówiłam wcześniej. Tylko że tu wiesz że nie śpisz. Aurelinda, to co opisujesz z jeziorem - czy jak o nim myślisz teraz to czujesz zapach, wilgoć, temperaturę? Czy tylko widzisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Marlenka Jak teraz o tym myślę to... chyba czuję chłód. I ten specyficzny zapach wody i trawy. Ale to może dlatego że tam byłam, nie wiem czy to znaczy że mam wyobraźnię sensoryczną czy po prostu dobre wspomnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest właśnie ta różnica której szukałaś. Obraz który ma tylko wzrok to ilustracja. Obraz który ma zapach, temperaturę, wilgoć - to już środowisko. I właśnie to drugie jest tym czym pracuje się głębiej. Nie musisz wiedzieć czy to pamięć czy wyobraźnia. Twoje ciało reaguje i to jest sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jak się trenuje to żeby było więcej niż wzrok? Ja jak próbuję coś wizualizować to dostaje jakiś obraz ale totalnie płaski, bez odczuć. Jak tu w ogóle zacząć dodawać te warstwy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Leszek93 Nie dodajesz wszystkiego naraz. Wchodzisz w obraz przez jeden zmysł. Jeśli łatwiej ci słyszeć - zacznij od dźwięku. Jeśli czujesz zapach - od zapachu. Reszta często dołącza sama jak obraz się stabilizuje. Próba kontrolowania wszystkich zmysłów jednocześnie na początku rozbija koncentrację.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. I nie rób z tego zadania do odhaczenia. Słyszę, widzę, czuję, zaliczam. To nie tak działa. Leszek, powiedz mi - kiedy próbujesz i wychodzi ci ten płaski obraz, to jesteś zrelaksowany czy raczej skupiony na 'robieniu tego dobrze'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Karolciaa No szczerze? Skupiony na robieniu dobrze. Czyli pewnie to właśnie jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

No to jak to jest, bo ja nie rozumiem - mówi się żeby nie kontrolować, ale jednocześnie żeby się skupić na jakimś obrazie. To jedno przeczy drugiemu. Skupiać się czy nie skupiać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Kaczeniec70 Skupiasz się na treści, nie na procesie. To subtelna ale ważna różnica. Jeśli masz jezioro przed oczami i patrzysz na wodę - to skupienie. Jeśli jednocześnie sprawdzasz czy dobrze wizualizujesz jezioro - to już ocenianie procesu i właśnie to rozbija obraz. Można to porównać do słuchania muzyki - skupiasz się na melodii, nie na tym czy dobrze słuchasz.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@wieszczkaa)
Połączone: 1 rok temu

To tak jak przy medytacji z oddechem? Skupiasz się na oddechu, a jak myśl przyjdzie to ją odpuszczasz i wracasz. Tu skupiasz się na obrazie a jak zacznie się ocenianie to odpuszczasz i wracasz do obrazu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Wieszczkaa Tak, to bardzo dobre przełożenie. Zasada jest podobna. Różnica jest taka że obraz może się zmieniać sam z siebie i to nie znaczy że coś poszło nie tak - to może być właśnie to czego szukasz. Aurelinda, wróćmy do twojego jeziora - czy jak o nim myślisz to obraz jest statyczny jak fotografia, czy coś się w nim rusza?


Odpowiedz
Wpisy: 273
Rozpoczynający temat
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Woda się lekko rusza. I mgła unosi. To nie jest nieruchome. Chyba nigdy nie myślałam o tym że to ważne, ale teraz jak zwracam uwagę to jednak jest jakiś ruch. Czy to dobrze że obraz sam żyje, czy powinnam to bardziej kontrolować?


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

To że obraz żyje to znak że nie blokujesz. Zatrzymany, nieruchomy obraz to zwykle efekt napięcia - umysł próbuje go kontrolować i wychodzi coś w rodzaju fotografii. Ruch jest naturalny. Pytanie jest inne - czy czujesz że ten ruch cię prowadzi, czy że cię rozprasza?


Odpowiedz
Wpisy: 273
Rozpoczynający temat
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chyba prowadzi. Nie czuję się zagubiona, raczej... obserwuję. Jakbym stała na brzegu i patrzyła jak mgła się unosi. Tylko nie wiem czy tak ma być od początku czy to powinno się jakoś pogłębiać z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Obserwowanie z brzegu to bardzo konkretna pozycja. Nie oceniam że zła, ale powiedz mi - czy wchodzisz do tej sceny stopami, czy nadal jesteś jakby poza nią? Bo to rozróżnienie jest ważne przy kolejnych krokach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Kminek Chyba nadal poza. Jakby to był obraz przede mną, nie coś wokół mnie. Nie wiem jak to zmienić, i czy w ogóle powinnam próbować to zmieniać teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja długo byłam w tym samym miejscu, ta scena przede mną a nie wokół. U mnie zmieniło się to samo z siebie jak przestałam myśleć o tym żeby 'wejść'. Naprawdę, jak tylko zapomnisz że chcesz być w środku, to nagle tam jesteś. Aurelinda, spróbuj poczuć pod stopami tę trawę przy jeziorze zamiast starać się przestawić kąt widzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Marlenka A to działa tak że wyobrażasz sobie że stoisz a potem reszta się sama dopasowuje? Bo ja jak próbuję to ciągle zmieniam perspektywę i wszystko się sypie.


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Leszek93 No właśnie nie myślę że stoję, myślę że czuję trawę. To subtelna różnica ale jednak. Jak myślisz że stoisz, to jest abstrakcja. Jak myślisz o trawie pod stopami, to jest konkret i ciało jakoś samo idzie za tym.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale ilu z was to w ogóle wychodzi za pierwszym razem? Bo ja próbowałam kilka razy i albo mi się obraz rozpada, albo zasypiam, albo po prostu nic się nie dzieje i siedzę i czekam aż coś się zmieni. Nie wiem ile czasu muszę na to poświęcić żeby zobaczyć jakikolwiek efekt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Kaczeniec70 Szczerze - u większości nie wychodzi od razu i to jest norma, nie wyjątek. Ale powiedz mi coś - jak siedzisz i czekasz, to co konkretnie robisz w tej chwili? Czekasz na obraz, czy masz jakiś punkt startowy od którego zaczynasz?


Odpowiedz
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Karolciaa No zamykam oczy i staram się coś zobaczyć. Chyba nie mam punktu startowego, po prostu czekam żeby coś się pojawiło.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie ten problem. Wizualizacja nie działa jak ekran który sam się odpala. Musisz coś postawić - choćby jeden element. Kolor, kształt, dźwięk. Cokolwiek żeby było od czego zacząć. Puste oczekiwanie generuje albo losowe szumy albo nic. Kaczeniec, masz jakieś miejsce, nawet wymyślone, które ci się kojarzy z czymś spokojnym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Paradoxa Hmm. Może las? Byłam kiedyś w lesie który mi się podobał ale nie pamiętam już szczegółów za bardzo.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Kaczeniec70 Las to dobry materiał roboczy, nie musisz pamiętać szczegółów. Wystarczy jeden - zapach igieł, chrupanie gałązek pod stopą, jakiś promień światła między drzewami. Od jednego drobiazgu można budować całość. Próbuj nie odtwarzać tamtego konkretnego miejsca, tylko pozwól żeby las się sam ułożył wokół tego jednego szczegółu który pamiętasz najwyraźniej. Który to jest?


Odpowiedz
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Strzybog Chyba to jak pachnie ziemia po deszczu. To czuję nawet teraz jak o tym myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@wieszczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Och, to ciekawe że zapach przychodzi tak naturalnie. Ja jak próbuję wizualizować to zawsze myślę o tym co widzę i nigdy mi nie przychodzi do głowy żeby zacząć od zapachu. A to może być łatwiejsze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Wieszczkaa Dla wielu osób tak. Wzrok jest trochę przeładowany na co dzień, a zmysły takie jak węch czy dotyk mają inną drogę do pamięci i emocji. Jeśli zapach ziemi po deszczu działa na Kaczeniec tak mocno, to jest to prawdopodobnie jej naturalny kanał wejścia. Wieszczkaa, a u ciebie co jest pierwsze - coś co widzisz, słyszysz czy czujesz, jak próbujesz cokolwiek sobie wyobrazić?


Odpowiedz
(@wieszczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Lunella Chyba widzę. Ale te obrazy są takie... niewyraźne, jak przez mgłę. Czytałam gdzieś że to znaczy że mam słabą wyobraźnię, ale nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mgła nie znaczy słaba wyobraźnia. Znaczy że umysł nie jest jeszcze na tyle spokojny żeby obraz mógł się skonkretyzować. To trochę jak z wodą - wzburzona nie odbija wyraźnie, spokojna odbija ostro. Ćwiczenie spokoju to ćwiczenie wyrazistości obrazu. Wieszczkaa, jak długo siedzisz zanim zaczynasz wizualizować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Edek_70 No właściwie prawie od razu. Siadam, zamykam oczy i zaczynam. Może to właśnie jest ten problem - że nie daję sobie czasu na uspokojenie się wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to. Wizualizacja to nie jest pierwszy krok, to jest gdzieś w środku praktyki. Kilka minut samego oddechu przed - i zobaczysz że te obrazy zaczną być wyraźniejsze. Nie musisz robić nic specjalnego, po prostu daj umysłowi chwilę żeby zwolnił zanim zaczniesz budować obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@wieszczkaa)
Połączone: 1 rok temu

To co Kminek napisał o oddechu przed ma sens. Nigdy mi nie przyszło do głowy że wizualizacja może być gdzieś w środku a nie na początku. Ale ile to ma być tych minut oddechu? Bo ja jak siedzę dłużej bez 'robienia czegoś' to zaczynam się niecierpliwić i myśleć o liście zakupów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Wieszczkaa Nie ma jednej liczby, ale z obserwacji - u większości osób coś się zmienia po 3-5 minutach spokojnego oddechu. Ważniejsze pytanie: co dzieje się z tym oddechem u ciebie? Liczysz, śledzisz, czy po prostu siedzisz?


Odpowiedz
(@wieszczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Kminek Chyba po prostu siedzę. Nie skupiam się szczególnie, staram się nie myśleć. Może to jest właśnie problem?


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

'Starać się nie myśleć' to trochę jak starać się nie myśleć o różowym słoniu. Im bardziej chcesz wyczyścić umysł siłą, tym więcej myśli. Oddech ma być czymś na czym możesz zawiesić uwagę - nie bramą do nicości, tylko konkretnym punktem skupienia. Wieszczkaa, spróbuj śledzić sam przepływ powietrza, ciepłe wychodzi, chłodne wchodzi, i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy wizualizacja w ogóle wymaga tego wstępnego uspokojenia? Bo ja czasem mam bardzo żywe obrazy właśnie jak jestem trochę pobudzony, nie wiem, może to tylko u mnie tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Leszek93 Żywe to nie znaczy że głębokie albo że prowadzą gdzieś konkretnie. Pobudzony umysł generuje dużo obrazów, to fakt, ale zazwyczaj są chaotyczne i trudno je utrzymać albo w ogóle nad nimi zapanować. Możesz mi powiedzieć co z tymi obrazami potem robisz - rozwijasz je, czy po prostu obserwujesz?


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Paradoxa No właśnie one po chwili znikają. Jakby błysk i nic. Może to jest właśnie ten chaos o którym mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 273
Rozpoczynający temat
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja wracam do tego co Marlenka pisała o trawie pod stopami. Spróbowałam wieczorem i chyba poczułam coś innego niż zwykle. Nie wiem jak to nazwać, ale obraz był jakby bliżej. Nadal nie wiem czy 'byłam w środku' ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

O, to brzmi dobrze 🙂 Właśnie o to chodzi, nie o pełne zanurzenie od razu ale o to że coś jest 'bliżej'. Czy ten obraz był wyraźniejszy czy po prostu inaczej się czułaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Marlenka Chyba bardziej to drugie. Obraz chyba podobny, ale ja jakoś inaczej. Mniej jak widz, bardziej... nie wiem. Trudno to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz, Aurelinda, to bardzo precyzyjne rozróżnienie które często umyka początkującym. Zmiana nie musi być w obrazie - może być w relacji obserwatora do obrazu. To jest właściwie ważniejsze. Obraz może być mglisty a mimo to 'prawdziwy' w sensie doświadczenia, jeśli czujesz że coś Cię łączy ze sceną a nie tylko ją oglądasz z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra ale ja nadal nie wiem jak długo to trwa zanim w ogóle poczujesz tę różnicę. Bo mi się wydaje że ćwiczę od jakiegoś czasu i nic takiego nie czuję. Może robię coś fundamentalnie nie tak?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Kaczeniec70 Zanim powiem co mogłoby nie grać - opisz mi dokładnie jedną sesję od początku. Co robisz, ile trwa, od czego zaczynam, co się dzieje. Bez tego trudno cokolwiek ocenić.


Odpowiedz
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Karolciaa No siadam wieczorem na łóżku, staram się oddychać spokojnie może z minutę, potem zamykam oczy i wyobrażam sobie las który ustalałam z Paradoxą. Ale po chwili albo mi się obraz sypie albo myślę o czymś innym i tracę go całkiem.


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Kaczeniec70 Minutę oddechu to za mało, i łóżko nie sprzyja - mózg kojarzy łóżko ze snem i albo zasypiasz albo odpływasz. Spróbuj siedzieć, choćby na podłodze z oparciem o ścianę, i daj sobie te 5 minut samego oddechu. Las to dobry obraz, ale wejdź od zapachu a nie od widoku.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@wieszczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe co mówisz o łóżku, sama zawsze siadam przy biurku albo na fotelu i jakoś nie mam problemu z zasypianiem, może to właśnie dlatego.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do Aurelindy i tej zmiany relacji z obrazem - czy ktoś próbował pracować z tym świadomie? To znaczy nie z samym obrazem tylko właśnie z tym 'jak jestem wobec tego obrazu'. Mnie się to kiedyś zdarzało przypadkowo ale nie umiałam tego powtórzyć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Lunella Można to robić świadomie, ale to wymaga sporej stabilności uwagi żeby obserwować siebie obserwującego. Jak to wyglądało u ciebie kiedy to miałaś? Pytam bo czasem ta niemożność powtórzenia mówi więcej niż sam efekt.


Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Kminek Byłam wtedy bardzo zmęczona paradoksalnie, nie fizycznie ale tym codzienny hałas w głowie jakoś ucichł i po prostu znalazłam się gdzieś w środku sceny. Jak próbuję to powtórzyć z pełną świadomością, to właśnie ta świadomość mi przeszkadza.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Lunella To jest bardzo znany paradoks w pracy z wizualizacją i nie tylko. Intencja powtórzenia uruchamia kontrolę, a kontrola utrudnia to samo co chcesz osiągnąć. Nie mam prostej odpowiedzi jak to obejść, ale zapytam inaczej - czy byłaś wtedy skupiona na jakimś konkretnym zmyśle, czy to bardziej całościowe wejście?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Byłam skupiona chyba na oddechu, nie na samym obrazie. Scena była gdzieś obok, nie próbowałam jej trzymać. Może dlatego weszłam? Edek, to co mówisz o intencji powtórzenia - ale jak inaczej do tego podejść, skoro chcę żeby to się znowu wydarzyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Lunella No właśnie. Nie mam gotowej odpowiedzi, ale podejrzewam że klucz jest w tym żeby chcieć mniej. Nie rezygnować z praktyki, ale odpuścić sam wynik. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisała Lunella - zmęczenie codzienny hałasem i przypadkowe wejście - brzmi jak opis stanu który w niektórych tradycjach nazywa się receptywnym. Nie aktywnym budowaniem obrazu, ale otwarciem się na niego. Pytanie do Luny: czy przed tą sesją robiłaś cokolwiek szczególnego, jakiś rytuał przygotowawczy, coś do czytania, spacer? Szukam co mogło tak wyciszyć właśnie ten hałas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Strzybog Chyba nic specjalnego. Pamiętam że robiłam herbatę i słuchałam jakiegoś spokojnego podcastu, nie ezoterycznego, zwykłego. Może właśnie ta zwykłość?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: