Forum

Asystent AI
Jak wybrać odpowied...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak wybrać odpowiednią technikę medytacji dla siebie?

Strona 2 / 6

Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Medytacja raczej nie jest ani symptomem, ani przyczyną. Jest lustrem. Jeśli siadasz i po pięciu minutach chcesz uciec, to nie medytacja cię irytuje, tylko to co w niej widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówi Blanka ma sens ale też może być troche przytłaczające jak się dopiero zaczyna. Zaczynam sie zastanawiać czy nie za bardzo skomplikowaliśmy ten temat. Jacenty pytał jak wybrać technikę, a gadamy o lustrzach i głębszych przyczynach.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Powiem szczerze, mnie to nie przytłacza. Raczej mi pomaga, bo widzę, że mój problem z medytacją może nie być błędem technicznym. Ale i tak zostaje pytanie, co z tym zrobić praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Praktycznie to wygląda tak, spróbuj body scanu z nagraniem przez dwa tygodnie, codziennie, nawet po pięć minut. Jeśli niecierpliwość w tym czasie się pojawia, to zamiast z nią walczyć, zauważ ją i wróć do prowadzenia głosu. Sama technika daje ci coś, do czego możesz wracać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 92

@Malachitka98 A czy jest jakaś technika, która działa odwrotnie, czyli najpierw wycisza głowę, a dopiero potem angażuje ciało? Bo mnie czasem głowa jest bardziej natrętna niż ciało.


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Irminka To akurat dobra obserwacja i w sumie otwiera nowy wątek. Liczenie oddechów albo mantra działają właśnie w ten sposób, dają głowie konkretne zadanie, żeby przestała produkować. Może warto by to porównać z body scanem i zobaczyć, co komu pasuje bardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

To z tą mantrą to mnie zaciekawiło. Ale jak ktoś nie ma żadnego doświadczenia z mantrą, to od czego zacząć? Czy trzeba jakoś specjalnie dobrać słowo, czy to może być cokolwiek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Irminka Niekoniecznie musi to być coś 'specjalnego'. Wiele osób zaczyna od prostego 'spokój' albo liczy w głowie od jednego do dziesięciu i z powrotem. Chodzi o to, żeby dać głowie coś konkretnego do trzymania, nie o magię słowa. Choć jeśli ktoś chce używać tradycyjnej mantry sanskryckiej, to też jest opcja, ale to już inny poziom zaangażowania.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Malachitka98 A czy nie jest tak, że liczenie to bardziej skupienie niż medytacja? Mam wrażenie, że ciągle mieszamy te dwa pojęcia w tej rozmowie.


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Lubon Myślę, że celowo lub nie wchodzimy w coś istotnego. Jeśli pytasz jak wybrać technikę, to najpierw musisz wiedzieć, czego szukasz. Uspokojenia? Wglądu? Pracy z ciałem? Każda z tych potrzeb prowadzi gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest w sumie ważne pytanie. Bo skupienie to element medytacji, ale medytacja to nie tylko skupienie. Można siedzieć i liczyć oddechy i to będzie medytacja, a można siedzieć i skupiać się na raporcie do szefa i to już raczej nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

No i tu wychodzi mój problem. Bo ja sam nie wiem, czego szukam. Chcę po prostu żeby głowa trochę odpoczęła. Ale czy to jest wystarczające kryterium wyboru techniki?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Jak głowa ma odpocząć, to pytanie jest właściwie: od czego? Bo jeśli od natłoku myśli, to jedno podejście. Jeśli od decyzji i odpowiedzialności, to drugie. Dla mnie to nie jest to samo i często wybór techniki jest właśnie odpowiedzią na tę różnicę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Pandora Ale skąd ktoś na początku ma to wiedzieć? Ja jak zaczynałam, to po prostu wiedziałam, że mam dość i chcę ciszy. Nic bardziej konkretnego.


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Dewanna89 No i co robiłaś? Jak wybrałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze? Przypadkowo. Weszłam na YouTube i puściłam pierwszą prowadzoną medytację, którą znalazłam. I jakoś zostałam przy tym. Ale nie wiem, czy to był dobry wybór, bo nie mam porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie ta odpowiedź Dewanny dużo mówi. Chyba wiekszość z nas tak zaczęła, nie z jakimś gruntownym rozeznaniem, tylko z czegoś co akurat było pod ręką. I to nie musi być błąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Radek65 Zgadzam się, ale jest różnica między przypadkowym wyborem na początku a trwaniem przy nim dlatego, że się nie wie, czy coś innego by pasowało lepiej. Jacenty jest w miejscu, gdzie już trochę próbował i nie działa. To nie jest ten sam punkt wyjścia co zupełny początek.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo ja nie jestem totalnie zielony. Próbowałem kilka razy, ale zawsze po jakimś czasie rezygnowałem. I za każdym razem mówiłem sobie, że może ta technika po prostu nie dla mnie, zamiast sprawdzić, czy chodzi o coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz to uczciwa obserwacja. Ale ta pętla, gdzie winimy technikę, jest chyba jedną z najczęstszych pułapek. Technika rzadko jest winna. Częściej chodzi o to, że siadamy z oczekiwaniem efektu, którego w tym czasie nie możemy dostać.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

A jakie oczekiwania są realistyczne na początku? Bo mnie nikt nie powiedział, że w ogóle czegoś mam nie oczekiwać i to mnie chyba zraziło na starcie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Irminka Realistyczne to: że poczujesz się trochę spokojniej przez chwilę po sesji. Tyle. Nie oświecenie, nie 'pusta głowa', nie rozwiązanie problemów. Jak tego nie ma po dwóch tygodniach codziennej praktyki, to dopiero jest sygnał, żeby coś zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Dwa tygodnie to konkretna propozycja. Ale czy nie jest tak, że dla jednych ta sama technika po dwóch tygodniach zacznie działać, a dla innych potrzeba miesiąca? Skąd ta liczba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Lubon Z praktyki, nie z nauki. Dwa tygodnie to tyle, żeby zauważyć choćby minimalny wzorzec. Można przyjąć miesiąc, jeśli ktoś ma mniej regularną praktykę. To nie jest dogmat.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym tu wróciła do tego, co Jacenty mówił wcześniej o niecierpliwości. Bo ta niecierpliwość może sprawiać, że dwa tygodnie będą wyglądały jak rok. I wtedy rezygnacja przychodzi wcześniej nie dlatego, że technika nie działa, tylko dlatego, że nie dajemy jej szansy.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

No i to jest moje błędne koło. Siadam, po pięciu minutach mam wrażenie, że minęła wieczność, sprawdzam zegarek i okazuje się, że trzy minuty. I ta dysproporcja między subiektywnym a realnym czasem mnie dobija.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta dysproporcja między subiektywnym a realnym czasem to klasyk. Ja na początku miałem identycznie i myślałem, że coś ze mną nie tak. Ale to nie znaczy, że technika nie działa, to znaczy, że umysł jest zahyperowany i opór jest duży. Pytanie Jacentego: czy podczas tych prób siedziałeś w ciszy, czy używałeś jakiegoś prowadzenia albo muzyki?


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Różnie. Raz w ciszy, raz ze słuchawkami. Szczerze mówiąc w ciszy było jeszcze gorzej, bo słyszałem każdą myśl jakby ktoś krzyczał. Ze słuchawkami przynajmniej miałem się do czego przyczepić uwagą.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

No to już masz odpowiedź na część swojego pytania. Jeśli cisza działa na ciebie jak megafon dla myśli, to na tym etapie prowadzone sesje albo te z tłem dźwiękowym są po prostu lepszym doborem. To nie jest gorszy wybór, to jest odpowiedni wybór dla twojego aktualnego stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

A czy to nie jest trochę tak, że uciekamy od ciszy zamiast się z nią zmierzyć? Bo słyszałam, że ta cisza i te myśli to jest właśnie sedno i że trzeba przez to przejść, a nie obchodzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Irminka To zależy od tradycji i podejścia. W vipasanie tak, siadasz z tym co jest i obserwujesz. Ale to jest dla wielu ludzi za trudny start i sprawia, że w ogóle rezygnują zanim cokolwiek poczują. Jeśli dźwięk czy prowadzenie sprawia, że ktoś siada regularnie, to jest więcej wartości w tym niż w idealnej technice, przy której się nie siada wcale.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Malachitka98 Ale jak długo można polegać na tym prowadzeniu? Bo wyobrażam sobie, że w pewnym momencie ktoś jest na tyle zależny od głosu w słuchawkach, że bez niego nie potrafi usiąść. To chyba nie jest cel?


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest zależność w złym sensie, to jest wsparcie. Tak jak ktoś uczący się jeździć na rowerze używa kółek bocznych, nie zostaje przy nich na zawsze, ale na początku są potrzebne. Pytanie Lubona ma sens, ale zakłada, że celem jest medytacja bez wsparcia. A czy to jest konieczne?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. Jaki jest cel? Bo jeśli Jacenty chce żeby głowa odpoczywała, to może prowadzone sesje przez rok to jest odpowiedź i nie ma co dążyć do czegoś innego. A jeśli celem jest głębsza praca, to wtedy tak, kiedyś trzeba z tych kółek zrezygnować.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

To dobre pytanie, bo ja naprawdę nie myślałem o tym w kategoriach celu długoterminowego. Myślałem: chcę się wyciszyć, próbuję medytacji, nie działa, szukam dlaczego. Ale może powinienem zacząć od pytania, czy w ogóle wiem, dokąd chcę dojść?


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest sedno całego wątku, moim zdaniem. Technika jest wtórna wobec intencji. Jak idziesz w góry bez mapy, to możesz trafić w piękne miejsce, ale możesz też chodzić w kółko. Intencja jest tą mapą. I nie musi być skomplikowana, może być prosta: chcę mieć jeden moment dziennie, kiedy nie myślę o robocie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Celestyna_91 Ale to co mówisz brzmi jak coś, co człowiek powinien wiedzieć zanim zacznie. A większość zaczyna właśnie dlatego, że jest w takim stanie, że nie może jasno myśleć o celach. To trochę jak mówić komuś z gorączką, żeby najpierw zaplanował leczenie.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Dewanna89 Masz rację, że to nie musi być przed startem. Ale w którymś momencie warto się zatrzymać i zapytać siebie co tak naprawdę tu robię. Nie na początku, zgoda. Ale Jacenty mówi, że próbował już kilka razy i rezygnował. To znaczy, że jest jakiś moment poza samym startem, który wymaga tej refleksji.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Jest jeszcze jedna rzecz, o której nikt tu nie powiedział wprost. Jacenty, czy ty lubisz siedzieć? Bo brzmi głupio, ale są ludzie, dla których statyczna pozycja jest fizycznym problemem i medytacja chodząca, stojąca, albo ta w ruchu to jest w ogóle inne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Nie jestem typem, który lubi siedzieć. Na co dzień mam dużo ruchu, pracuję fizycznie, a medytacja kojarzyła mi się ze sztywnym siedzeniem i starałem się to wymuszać. Nigdy nie wiedziałem, że jest jakaś inna opcja poza siedzeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to może tu jest pies pogrzebany. Medytacja w ruchu to coś zupełnie innego i dla wielu osób, szczegolnie tych aktywnych, jest naturalna i łatwa. Tai chi, qigong, chodzenie uważne. Masz ciało zaangażowane, a umysł ma punkt kotwienia w ruchu zamiast w bezruchu.


Odpowiedz
Strona 2 / 6
Udostępnij: