Forum

Asystent AI
Jak wybrać odpowied...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak wybrać odpowiednią technikę medytacji dla siebie?

Strona 1 / 6

Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Cześć, chciałem zapytać bo trochę się gubię. Słyszałem o różnych technikach medytacji i nie wiem od czego zacząć. Jedni mówią, że trzeba liczyć oddechy, inni że skupiać się na mantrze, jeszcze inni polecają body scan. Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić co dla kogo będzie lepsze, zanim zmarnuje się kilka tygodni na coś, co nie działa? Bo trochę już próbowałem i za każdym razem się zniechęcam po kilku dniach.


Odpowiedz
292 odpowiedzi
Wpisy: 316
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

A co konkretnie ci nie wychodziło? Bo 'nie działa' to dość ogólne. Czy chodziło o to, że myśli nie chciały się uspokoić, czy może po prostu nie czułeś żadnej różnicy po sesji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Malachitka98 Chyba bardziej to drugie. Siedziałem, liczyłem oddechy, ale po wszystkim czułem się dokładnie tak samo jak przed. Trochę jakby nic się nie wydarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

No to brzmi jak problem z oczekiwaniami, nie z techniką. Wiele osób na początku spodziewa się jakiegoś wyraźnego przeżycia i przez to nie zauważa drobnych zmian, które jednak zachodzą. Ale rozumiem, że to mało motywujące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Stefcia04 Zgadzam się co do oczekiwań, ale nie przerzucałabym całej winy na to. Naprawdę są techniki, które dla jednych osób po prostu nie są odpowiednie. Ktoś z bardzo aktywnym umysłem analitycznym może się na samym liczeniu oddechów kompletnie nie skupić. Tu nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

A skąd wiadomo, który 'typ umysłu' co potrzebuje? Bo trochę to brzmi jak teoria, którą ciężko zweryfikować samemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Lubon Weryfikuje się to przez próbowanie, trochę z głowy nie da się tego przewidzieć. Ale można skrócić czas szukania, jeśli wie się na co zwracać uwagę. Np. czy łatwiej ci się skupić na jednej rzeczy fizycznej, czy na powtarzanym dźwięku, czy może na wizualizacji.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@dewanna89)
Połączone: 9 miesięcy temu

Szczerze to jestem sceptyczna do całej tej klasyfikacji. Skąd w ogóle wiadomo, że medytacja cokolwiek robi, skoro efekty są tak subtelne, że sami przyznajecie, że ludzie ich nie zauważają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Dewanna89 Są badania, sporo z nich przeprowadzono na uczelniach medycznych. Ale rozumiem sceptycyzm, bo faktycznie na forum ezoterycznym łatwo o przesadzanie z opisywaniem efektów. Mnie osobiście przekonała praktyka, nie teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania z początku wątku, bo myślę że to ważne. Zanim ktoś wybierze technikę, warto się zastanowić po co w ogóle medytuje. Redukcja stresu, praca z emocjami, praktyka duchowa, koncentracja? To nie jest bez znaczenia, bo np. vipassana i medytacja skupiona na mantrze mają inne zastosowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Malachitka98 Chyba głównie chodzi mi o wyciszenie i może lepszą koncentrację przy pracy. Nie ma u mnie jakiegoś duchowego celu na tym etapie.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jak dla mnie to najprostrze jest skupianie się na oddechu ale bez liczenia. Tylko obserwowanie, jak powietrze wchodzi i wychodzi. Liczenie mnie osobiście rozpraszało, bo zaczynam się zastanawiać czy dobrze liczę 🙂 Może warto to prubować zamiast klasycznego liczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

A czym się w ogóle różni medytacja od zwykłego siedzenia w ciszy? Pytam serio, bo ostatnio próbowałam i nie byłam pewna czy robię to dobrze czy po prostu siedzę i myślę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Irminka To jest właśnie jedno z lepszych pytań jakie można zadać na początku. Różnica jest w intencji i w tym, co robisz z myślami. W medytacji nie chodzi o brak myśli, tylko o to, żeby je obserwować i wracać do punktu skupienia. Jeśli siedzisz w ciszy i po prostu dajesz się ponosić myślom, to jest raczej zamyślenie niż medytacja.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy nie prościej by było zamiast szukać 'odpowiedniej techniki' najpierw znaleźć jedną, dowolną, i trzymać się jej przez miesiąc. Skakanie między metodami to jeden z częstszych powodów, dla których ludzie mówią że medytacja im nie wychodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Pandora Brzmi rozsądnie, ale skąd wziąć tę pierwszą, jeśli nie wiesz czego szukasz? Trochę koło.


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Lubon Niekoniecznie. Jeśli ktoś ma problem z koncentracją, zacznij od czegoś bardzo prostego i krótkich sesji. Pięć minut dziennie przez miesiąc mówi ci więcej o sobie jako medytującym niż godzina raz na tydzień różnych technik.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@tygrysicaa)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy to prawda, że dla niektórych znaków zodiaku pewne techniki medytacji pasują lepiej? Czytałam coś takiego, ale nie byłam pewna czy to nie jest lekka przesada.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Tygrysicaa Można by tak powiązać przez żywioły. Np. znaki ziemi podobno lepiej reagują na medytacje z silnym zakotwiczeniem w ciele, grounding i body scan. Znaki powietrza na techniki wizualizacyjne. Ale osobiście polecam traktować to jako wskazówkę, a nie regułę. Obserwacja siebie ważniejsza niż horoskop.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@dewanna89)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracam do tego co pisała Malachitka98, bo to mi się wydaje najbardziej sensowne z całej rozmowy. Cel medytacji chyba naprawdę powinien wyznaczać technikę. Czy ktoś ma jakiś konkretny przykład, jak się do tego zabrać, jak ktoś chce po prostu mniej stresu w ciągu dnia?


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@dewanna89)
Połączone: 9 miesięcy temu

No dobra, to może ktoś mi powie konkretnie. Mam stres w pracy, dużo napięcia, trudno mi wieczorem się wyciszyć. Od czego zacząć? Pytam serio, bo cała ta dyskusja o typach umysłu i celach trochę mnie przerasta na tym etapie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Dewanna89 Jeśli głównym problemem jest napięcie i trudności z wyciszeniem się wieczorem, to body scan jest jednym z sensowniejszych startów. Leżysz, przesuwasz uwagę przez kolejne części ciała od stóp w górę, bez oceniania. Nie wymaga skupienia jak medytacja oddechu, bo masz ciągłe zadanie do wykonania. Mózg ma czym się zająć.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Malachitka98 Dokładnie tak zaczęłam kiedyś i faktycznie przy napięciu to działa lepiej niż samo siedzenie z oddechem. Ale chcę dopytać, bo sama się kiedyś potknęłam na tym samym, czy mówiąc body scan masz na myśli wersję bez prowadzenia głosem, czy polecasz na start nagrania?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Stefcia04 Na start zdecydowanie z nagraniem. Samodzielne prowadzenie uwagi przez ciało, kiedy się jest zestresowanym i zmęczonym, często kończy się zasypianiem albo gubieniem się w myślach. Głos z zewnątrz trzyma cię w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

A gdzie w ogóle szukać takich nagrań po polsku? Bo angielskie mnie rozpraszają, zaczynam tłumaczyć w głowie i wylatuję z praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę częsty problem z angielskimi nagraniami i dobrze, że o tym mówisz. Po polsku jest kilka opcji na YouTube, są też aplikacje, które mają polskie wersje. Ale szczerze, polecałabym najpierw sprawdzić, czy w ogóle forma audio ci odpowiada, bo część osób woli tekst instrukcji do samodzielnego przeczytania przed sesją.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie osobiscie prubowanie różnych nagrań na początku totalnie rozpraszało, bo każde było nagranie inaczej zrobione. W końcu znalazłem jedno które mi pasuje i trzymam się tego samego od miesięcy. Może warto wybrać jedno i nie szukać 'lepszego'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Radek65 A jak w ogóle poznałeś, że to konkretne jest odpowiednie? Bo mam wrażenie, że to trochę jak z herbatą, każdy powie że jego smakuje najlepiej, ale to nie jest żaden obiektywny wskaźnik.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Lubon No bo po nim lepiej spałem. To jest jakaś miara, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Lepszy sen to akurat całkiem konkretny wskaźnik. Rozumiem sceptycyzm Lubona co do subiektywnych odczuć, ale efekty na sen da się zauważyć bez żadnej ezoteryki, to czysto fizjologiczna sprawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna89)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 74

@Pandora No dobra, to mnie trochę przekonuje. Ale mam pytanie, bo wcześniej ktoś mówił o liczeniu oddechów, ktoś o body scanie, Blanka o różnych stylach skupienia. Jak w ogóle mam to wszystko przetestować, skoro Pandora wcześniej pisała, żeby trzymać się jednego przez miesiąc? To się trochę wyklucza.


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Dewanna89 Nie do końca się wyklucza. Chodzi o to, żeby nie zmieniać co kilka dni, bo wtedy nie masz żadnych danych. Ale spokojnie możesz spróbować jednej techniki przez dwa tygodnie, potem drugiej przez dwa tygodnie. Miesiąc to minimum dla jednej konkretnej metody, nie dla całego eksperymentu.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Mam może głupie pytanie, ale jak to jest z tą regularnością. Czy lepiej pięć minut codziennie, czy dwadzieścia minut trzy razy w tygodniu? Bo sama staram się codziennie i czasem jest to takie szybkie, że nie wiem czy to w ogóle coś daje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Irminka Nie ma głupich pytań w tym temacie. Codziennie pięć minut bije nieregularne dwadzieścia na głowę, przynajmniej na początku. Regularność buduje nawyk, a nawyk sprawia, że w ogóle siadasz. Długość sesji jest wtórna.


Odpowiedz
Wpisy: 436
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zgadzam się z tym co pisze Stefcia, ale dodałbym jedno zastrzeżenie. Pięć minut jest dobre na start, ale w pewnym momencie może się okazać, że to za mało, żeby w ogóle wejść w jakiś stan skupienia. Dla niektórych osób pierwsze dwie, trzy minuty to sam rozruch i nic więcej. Warto stopniowo wydłużać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Celestyna_91 Właśnie to czuję, że jak siadam na te parę minut, to zanim cokolwiek się uspokoi, już koniec. Ale jak próbuję dłużej, to głowa mi ucieka i się frustruję. Trochę bez wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

A czy ta frustracja pojawia się od razu, czy dopiero po jakimś czasie siedzenia? To ważne rozróżnienie, bo mówi coś innego o tym, co się dzieje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Malachitka98 Chyba po mniej więcej pięciu minutach zaczynam się niecierpliwić. Zaczyna mi się kręcić w głowie, że tracę czas albo że powinienem coś robić.


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Malachitka98 To co opisuje Jacenty brzmi jak klasyczna aktywacja trybu default mode, żargonowo. Umysł zaczyna szukać czegoś do zrobienia, bo jest nawykły do ciągłej stymulacji. To nie jest błąd w medytacji, to jest punkt startowy. Ale Malachitko, pytam Ciebie, bo masz tu więcej doświadczenia, czy w takim przypadku techniki z częstymi kotwicami uwagi działają lepiej niż otwarte obserwowanie?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Blanka.2 Tak, i to bardzo wyraźnie. Jeśli ktoś ma ten typ niecierpliwości, otwarte obserwowanie to najgorszy możliwy wybór na start. Potrzebuje częstych, krótkich zadań dla uwagi. Body scan działa właśnie dlatego, że uwaga nie siedzi w jednym miejscu, tylko się porusza. Mantra działa podobnie, bo umysł ma co 'trzymać'. Pytanie do Jacentego, czy próbowałeś kiedyś czegoś z powtarzaniem, choćby w myślach?


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

To co Malachitka napisała o body scanie i przesuwaniu uwagi ma sens. Ale mam pytanie praktyczne, czy to znaczy, że mam porzucić to siedzenie z oddechem i zacząć od nowa z body scanem? Trochę mi głupio, jakby cofać się.


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest cofanie się, to jest dobieranie techniki do siebie. Nie ma jednej ścieżki, przez którą wszyscy muszą przejść w tej samej kolejności. Body scan po kilku tygodniach siedzenia z oddechem to jak najbardziej sensowny krok.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy w ogóle da się mieszać te techniki, tzn. jeden dzień body scan, inny dzień oddech? Czy to tylko rozmywa praktykę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Lubon Zależy od etapu. Na początku mieszanie bywa mylące, bo nie wiesz, co co robi. Ale jeśli masz już jakieś doświadczenie z obiema technikami, to naprzemienne stosowanie może mieć sens, szczególnie gdy uczysz się rozpoznawać, co w danym dniu potrzebujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Mnie tu interesuje to zdanie 'co w danym dniu potrzebujesz'. Bo to zakłada, że ktoś potrafi to ocenić zanim siądzie. A jak to ocenić? Ja sama długo nie umiałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Blanka.2 Szczerość, to też przychodzi z czasem. Ale prostą metodą jest sprawdzenie na starcie jak wygląda napięcie w ciele. Jeśli ramiona masz wysoko, szczęka ściśnięta, to zazwyczaj oznacza, że potrzebujesz czegoś, co prowadzi uwagę, a nie pustego obserwowania.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

A jak ktoś prawie zawsze ma to napięcie? Pytam poważnie, bo chyba nigdy nie siadam do medytacji w pełnym rozluźnieniu. To znaczy, że body scan powinnam robić cały czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Irminka Nie no, cały czas niekoniecznie. Ale jeśli napięcie jest Twoim punktem wyjścia, to body scan albo praca z oddechem jako pierwsza warstwa ma sens. W pewnym momencie zaczyna się to zmieniać, ciało uczy się, że czas medytacji to czas oddechu, i napięcie przychodzi trochę mniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@dewanna89)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale to chyba działa tylko, jeśli regularnie siadasz, tak? Bo ja jak robię przerwy, to za każdym razem jest jakby od zera z tym napięciem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Dewanna89 Tak, regularność tu jest kluczowa, ale nie masz racji, że od zera. Ciało pamięta trochę więcej niż myślisz. Przerwy rozluźniają nawyk, ale nie kasują go całkowicie. Po kilku sesjach wracasz do miejsca bliżej środka niż na samym początku.


Odpowiedz
Wpisy: 436
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tutaj chcę dorzucić inną perspektywę. Często mówimy o wyborze techniki tak, jakby to była decyzja raz na zawsze. A co jeśli właśnie ta elastyczność, że nie przywiązujesz się do jednej metody, jest sama w sobie czymś wartościowym do przepracowania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Celestyna_91 Ciekawe podejście, ale jak to zweryfikować? Bo to brzmi trochę tak, że każde podejście można z jakimś uzasadnieniem wcisnąć do schematu 'to miało jakiś sens'.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Lubon Zgadzam się, że można to nadużyć. Mówiłem o tym w kontekście Jacenty'ego, który ma wyraźny problem z niecierpliwością. To nie jest problem techniczny, to jest coś głębszego. Technika może tylko pomóc to zobaczyć, nie wyleczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

To trochę zmienia perspektywę. Jak mówisz, że to może być coś głębszego, to masz na myśli co konkretnie? Że medytacja to tylko symptom, a nie przyczyna?


Odpowiedz
Strona 1 / 6
Udostępnij: