Forum

Asystent AI
Jak radzić sobie z ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak radzić sobie z bieżącymi myślami podczas medytacji?

Strona 2 / 4

Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Och, cieszę się że Karrot potwierdził to o snach, naprawdę się martwiłam czy coś jest nie tak. A wracając do głównego tematu - czy ktoś z was miał tak że myśli podczas medytacji zaczęły być bardziej konkretne z czasem, nie luźne, ale takie jakby rozwiązania problemów przychodziły same?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Leokadia72 Miałem coś podobnego - ale nie wiem czy to 'rozwiązania przychodziły same' czy może po prostu umysł był spokojniejszy i mógł połączyć to co już wiedziałem. Trochę inna interpretacja, ale dla mnie ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Magini pyta o ciche wyobrażenia o medytacji - myślę że to wpływ popkultury i aplikacji do medytacji. Prowadzone sesje często obiecują 'wewnętrzny spokój' już po kilku minutach. A to nie jest realistyczny obraz na początku. Ktoś z was używał aplikacji i miał właśnie takie zderzenie z rzeczywistością?


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właściwie to podchodzę do medytacji sceptycznie, ale ta rozmowa jest ciekawa. Zastanawiam się - czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy w ogóle 'wchodzi się' w medytację, czy tylko siedzi się z zamkniętymi oczami? Bo nie wiem jak to ocenić od środka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Etheria Ja też długo nie wiedziałam. Dla mnie pierwszym znakiem było to że czas zaczął płynąć inaczej - dziesięć minut wydawało się krótsze albo dłuższe niż myślałam. Ale nie wiem czy to jest 'dowód' medytacji, czy po prostu efekt siedzenia w ciszy.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Bez żadnego tłumaczenia. Tłumaczenie to już myślenie, a nie obserwowanie. Etykietka ma być krótka jak wywieszka na drzwiach, nie jak nota wyjaśniająca. 'Złość', 'myśl', 'lista zakupów' - cokolwiek. I wracasz.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Ja to stosowałam przez jakiś czas i mam pytanie do Zenka - czy ta etykietka powinna być zawsze słowem, czy można obrazem? Bo mi czasem przychodzi raczej jakiś obraz niż słowo i nie wiem czy to 'liczy'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Magini Szczerze? Nie ma jednej odpowiedzi. Etykieta słowna jest łatwiejsza do ćwiczenia na początku, bo jest konkretna. Ale jeśli obraz ci przychodzi naturalnie i pozwala wrócić do oddechu - to nie widzę powodu żeby go odrzucać. Cel jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracam do tego co pytałam wcześniej, bo Oracle mi trochę pomogła z tym czy 'coś się dzieje'. Ta zmiana odczuwania czasu - czy to znaczy że można po prostu nie wiedzieć że się medytuje i mimo to to robić? To brzmi trochę jak przypadkowa medytacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Etheria To całkiem możliwe. Niektórzy wchodzą w coś podobnego podczas długich spacerów albo robienia czegoś powtarzalnego rękami. Problem polega na tym, że bez intencji trudno to rozwijać. Sama zmiana odczucia czasu to jeszcze nie jest praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Stellaria pisała o oczekiwaniach - mam wrażenie że mój problem był właśnie taki. Spodziewałam się że w pewnym momencie 'wejdę w spokój' i myśli znikną. I przez kilka miesięcy czekałam na ten moment zamiast po prostu siedzieć z tym co jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Oracle96 Właśnie. I to jest paradoks, bo sam akt czekania na spokój jest myślą, która przeszkadza. Jak to u ciebie wyglądało kiedy przestałaś czekać? Coś się zmieniło konkretnie?


Odpowiedz
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Stellaria Chyba przestałam oceniać czy 'to już' albo 'jeszcze nie'. Siedziałam, myślałam o różnych rzeczach, wracałam. Bez sprawdzania czy robię postęp. Ale szczerze - nie wiem czy to był świadomy wybór czy po prostu zmęczyłam się oceną.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Oracle mówi o zmęczeniu oceną jest ciekawe. Zastanawiam się czy to nie jest właśnie mechanizm - że umysł w końcu odpuszcza ocenianie nie dlatego że czegoś się nauczyłeś, ale dlatego że za dużo energii na to szło. Trochę jak z przyzwyczajeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Karrot Może i tak, ale z mojego doświadczenia to nie jest takie proste 'zmęczenie'. Raczej jakiś powolny przesuw - przez długi czas nic, a potem nagle siedzisz i zauważasz że nie szukasz już tego momentu kiedy 'się zacznie'. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie trochę z boku - czy ktoś z was medytuje w konkretnym miejscu i zauważył że to miejsce 'pomaga'? Pytam bo słyszałam że przestrzeń może mieć znaczenie energetyczne i zastanawiam się czy to wpływa na te myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Pentaklia Miejsce ma znaczenie, ale raczej przez skojarzenia niż przez energię jako taką. Jak zawsze medytujesz w tym samym kącie, umysł zaczyna to kojarzyć z wyciszaniem i łatwiej mu wejść w tryb. To jest warunkowanie, nie magia miejsca. Choć rozumiem że możesz to tłumaczyć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i zaczynam rozumieć że moje problemy z myślami podczas medytacji to może nie być problem z medytacją, tylko problem z oczekiwaniami i z tym że złoszczę się na siebie. Ale jak przestać się złościć na siebie kiedy się złości? To trochę błędne koło.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chodzi - nie próbujesz przestać się złościć. Zauważasz złość, dajesz jej etykietkę, wracasz. Złość może być, po prostu jej nie karmisz analizą. Za każdym razem gdy wracasz do oddechu po złości to jest dobra medytacja, nie zepsuta.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Zenek, bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę - bo ja też miałam to samo co Lena i teraz rozumiem dlaczego moje sesje były takie frustrujące. Czy to 'etykietowanie' działa tak samo przy snach? Pytam bo mam podobny problem z myślami które wchodzą zanim zasnę.


Odpowiedz
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Leokadia72 O, to ciekawe pytanie bo ja też to mam - te myśli przed snem są inne niż w trakcie medytacji, bardziej chaotyczne. Zastanawiam się czy to w ogóle jest to samo zjawisko.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracam do wątku Leny, bo mnie nurtuje jedno - ona mówiła że złości się na siebie gdy pojawią się myśli. Ale skąd w ogóle wzięło się założenie że myśli nie powinny być? Czy ktoś jej to powiedział, przeczytała gdzieś, czy to intuicja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Stellaria Chyba z różnych miejsc naraz - z filmów, z tego co czytałam na początku, może z jakiejś aplikacji. Wszędzie było że mam się 'skupić na oddechu' i wyobrażałam sobie że to znaczy że myśli nie będą. Nikt wprost nie powiedział że mogą być.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie i to jest chyba największa wada tych prowadzonych sesji w aplikacjach - instrukcja 'skupiaj się na oddechu' bez wyjaśnienia co robić kiedy się nie skupiasz. Jakby to był błąd użytkownika a nie normalny etap. Miałem to samo na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Karrot napisał o aplikacjach bardzo mi uzmysłowiło pewną rzecz - ja też korzystałam z takiej jednej i rzeczywiście nigdy nie było wyjaśnienia co zrobić kiedy myśl 'wejdzie'. Była muzyczka, był głos i 'skupiaj się na oddechu', i tyle. Jak zaczynałam myśleć o zakupach to czułam że coś spieprzam. Dziękuję Ci Karrot za to że to nazwałeś, bo naprawdę długo myślałam że jestem jakoś gorsza.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

To jest większy problem niż się wydaje, bo te aplikacje trafiają do milionów ludzi i jeśli jedynym przekazem jest 'skupiaj się', to produkujemy całe rzesze ludzi przekonanych że medytacja ich nie dotyczy. A oni po prostu nigdy nie dostali drugiej połowy instrukcji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Zenek A co by była ta 'druga połowa' według ciebie? Bo rozumiem że chodzi o to co robić z myślą gdy przyjdzie - ale czy jest jakiś standardowy zestaw kroków który powinny mieć te instrukcje? Czy to jest indywidualne?


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Karrot Nie ma jednego schematu, ale minimum to wyjaśnienie że myśl jest normalna i że zadaniem nie jest jej brak, tylko powrót do oddechu. To dwa zdania które zmieniają wszystko. Reszta to szczegóły które każdy wypracowuje sam.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, mam teraz takie pytanie do tych z was którzy praktykują dłużej - czy to poczucie że 'zrobiłam coś źle' kiedyś całkowicie znika? Czy zawsze gdzieś z tyłu głowy siedzi ten oceniający głos i trzeba go po prostu tolerować?


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Z mojego doświadczenia ten głos nie znika, ale zmienia charakter. Kiedyś był oskarżający - teraz jak się pojawia to bardziej jakby ktoś mruknął 'znowu myślisz' i tyle. Bez dramatyzmu. Ale to nie jest kwestia tygodni, raczej miesięcy regularnej praktyki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Mistralka To bardzo konkretny opis, dzięki. Ale chcę dopytać - czy ten głos stał się cichszy sam z siebie, czy coś konkretnego robiłaś żeby to osiągnąć? Bo mam wrażenie że u mnie on lubi wracać z podwójną siłą akurat gdy myślę że już jest lepiej.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Oracle96 Nic specjalnego nie robiłam. Myślę że to po prostu kwestia powtórzeń - jak siedzisz wystarczająco dużo razy i za każdym razem nie katastrofizujesz, to gdzieś tam w głowie zostaje ślad. Nie ma skrótu, przykro mi.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę wrócić do pytania Leny, bo Mistralka odpowiedziała z perspektywy praktyki, ale mnie nurtuje inna strona - skąd w ogóle bierze się ten oceniający głos w kontekście medytacji? To jest wyuczone zachowanie, nie wrodzone. Ktoś albo coś nas nauczyło że spokój to cel i cel ma być osiągnięty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Jacek Masz rację że to wyuczone, ale czy z tym się coś robi inaczej podczas medytacji? Czy tylko obserwujesz ten głos tak samo jak każdą inną myśl?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Stellaria Tak samo. Nie ma specjalnej kategorii dla oceniających myśli. Są myślą jak każda inna. Problem polega na tym że oceniające myśli mają tę właściwość że są przekonujące - mówią prawdę o tym co robisz, więc trudniej je odpuścić.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja trochę z boku, ale to co Jacek pisze o przekonujących myślach to mi coś wyjaśnia. Moje podczas medytacji są zazwyczaj albo z kategorii 'zapomnisz coś ważnego' albo 'ta decyzja którą podjęłaś była głupia'. I właśnie dlatego trudno mi je zostawić - bo czuję że wymagają reakcji. Czy to jest w ogóle do przejścia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Etheria Jest, ale wymaga zmiany nastawienia do pilności. Te myśli czują się pilne, bo taki mają charakter. Ale pilność to tylko ton, nie fakt. Decyzja którą podjęłaś nie stanie się mniej ani bardziej trafna dlatego że przemyślisz ją teraz, podczas medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

A co z myślami które dotyczą samej medytacji - jak 'czy dobrze siedzę', 'ile minęło minut', 'czy powinam coś czuć'. Mam ich masę i zastanawiam się czy to też po prostu etykieta i powrót, czy to są jakieś ważniejsze sygnały że coś robię nie tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Pentaklia Mam to samo i też się nad tym zastanawiałem. Moja teza jest taka że te myśli o samej medytacji są szczególnie lepkie właśnie dlatego że dotyczą tego co robisz w tej chwili, więc umysł traktuje je jak relevant. Ale nie wiem czy to coś zmienia w podejściu do nich.


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Pentaklia To samo - etykieta i powrót. 'Myślę o medytacji' jest myślą tak samo jak 'myślę o zakupach'. Nie ma myśli uprzywilejowanych podczas praktyki. I nie, nie są sygnałem że coś robisz źle - są sygnałem że masz umysł, który chce być pomocny i sprawdzać.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Chcę się upewnić że dobrze rozumiem to etykietowanie - jak mam myśl 'czy dobrze siedzę', to mówię sobie w głowie 'myśl o pozycji' i wracam do oddechu, tak? Czy ta etykieta ma być bardziej opisowa, jak 'niepokoj', 'ocenianie'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Magini Może być jedno słowo kategorii albo krótki opis - co ci pomaga wrócić, to dobre. Nie ma jednej słusznej formy. Niektórym pomagają kategorie emocjonalne, innym treściowe. Sprawdź co działa w twoim przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Słyszę że dużo zależy od tego co komu pomaga i zaczynam rozumieć że nie ma jednej metody. Ale mam pytanie praktyczne - jak to sprawdzić? Czy po prostu próbuję przez kilka sesji i patrzę jak mi idzie? Bo trochę boję się że będę kombinować i w ogóle zapomnę o oddechu.


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zapomnienie o oddechu to też część praktyki, nie wyjątek. I tak, próbujesz przez kilka sesji. Nie ma innej drogi. Ale nie musisz w jednej sesji testować wszystkich metod - wybierz jedną na tydzień i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Okej, spróbuję tej metody - jeden sposób na tydzień. Ale mam pytanie do Mistralki - czy w ogóle wiedziałaś po tygodniu że coś działa, czy to bardziej było tak że nagle po miesiącu zauważyłaś że jest inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Oracle96 Raczej to drugie. Nie ma momentu 'aha, ta metoda działa'. Jest raczej moment kiedy siedzisz i myślisz - o, tym razem było inaczej. I nie wiesz dlaczego ani od kiedy.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To trochę frustrujące że nie ma wyraźnego sygnału zwrotnego. Jak mam wiedzieć że idę w dobrym kierunku, jeśli nie wiem co właściwie się zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

To właśnie jest jeden z tych paradoksów medytacji którego nie da się ominąć - im bardziej szukasz dowodów że robisz postępy, tym bardziej umysł zajmuje się szukaniem zamiast praktyką. Postęp się czuje po czasie, nie mierzy na bieżąco.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Zenek Ale to brzmi jak zamknięte koło - nie szukaj efektów, ale jakoś musisz wiedzieć że nie tracisz czasu. Czy jest w ogóle jakiś neutralny sposób na weryfikację że praktyka idzie w dobrym kierunku? Bez obsesji na punkcie wyników?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Karrot Można patrzeć na to co jest poza poduszką. Jak reagujesz na stres w ciągu dnia, jak szybko się denerwujesz, czy łatwiej ci wrócić do spokoju po czymś trudnym. To są rzeczy które ludzie z otoczenia często zauważają wcześniej niż ty sam.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co jeśli ktoś z otoczenia nic nie zauważa albo nawet mówi coś przeciwnego? Bo mam taką sytuację że siostra twierdzi że ostatnio jestem bardziej napięta niż przed. Nie wiem czy to przez medytację, przez co innego, czy po prostu ona tak postrzega.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Etheria Może to być też tzw. oczyszczanie - słyszałam że czasem na początku praktyki różne rzeczy wychodzą na powierzchnię zanim się ustabilizuje. Ale nie jestem pewna czy to ma sens w kontekście myśli podczas sesji, czy to bardziej o emocjach ogólnie?


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Magini To drugie. 'Oczyszczanie' to termin który lubi być nadużywany. W kontekście medytacji można powiedzieć że kiedy zaczniesz zauważać swoje myśli zamiast automatycznie w nich tkwić, to możesz być bardziej świadoma napięć które wcześniej ignorowałaś. To nie magia, to po prostu większa uważność - która nie zawsze jest komfortowa na początku.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: