Forum

Asystent AI
Jak radzić sobie z ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak radzić sobie z bieżącymi myślami podczas medytacji?

Strona 4 / 4

Wpisy: 100
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Ale ja mam takie pytanie bo zawsze mnie to zastanawia — czy te emocje które wyskakują podczas medytacji to są 'normalne' emocje z dnia, czy medytacja jakoś je wyciąga? Bo mam wrażenie że jak siadam do sesji, to nagle mam intensywniejsze reakcje niż przez cały dzień.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Magini To drugie, i to jest jeden z powodów dla których medytacja bywa niewygodna. Przez dzień ciągle coś robimy, więc emocje są przykryte aktywnością. Jak siadamy w ciszy, one po prostu stają się widoczne — nie pojawiają się nowe, tylko te które już były dostają przestrzeń.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Mistralka Czyli medytacja właściwie nie uspokaja, tylko sprawia że lepiej widać ile się dzieje? Bo to brzmi trochę odwrotnie niż to co większość ludzi sobie wyobraża.


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Karrot Tak jest na początku, tak. Dopiero z czasem to się zmienia — ale najpierw często jest tak że sesje są bardziej 'głośne' niż normalny dzień. I to właśnie w tym momencie większość ludzi rezygnuje, bo myślą że coś robią źle.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale to teraz brzmi jakby medytacja była przez długi czas po prostu nieprzyjemna. To jest coś co trzeba po prostu przesiedzieć, czy jest jakiś sposób żeby to skrócić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Pentaklia Zdefiniuj 'skrócić'. Bo jeśli chodzi o to żeby szybciej dojść do spokoju, to nie ma na to sposobu. Ale jeśli chodzi o to żeby te trudne sesje były mniej przytłaczające — to już można coś zrobić. Na przykład skrócić czas, zmienić technikę, mieć kogoś do rozmowy po.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

A co to znaczy 'zmienić technikę' w praktyce? Ja do tej pory robiłam tylko obserwację oddechu i nie wiedziałam że są jakieś inne opcje na poziomie podstawowym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Oracle96 Jest na przykład body scan — zamiast skupiać się na oddechu, przechodzisz uwagą przez różne części ciała. Albo medytacja z mantrą czy krótkim dźwiękiem, który daje umysłowi coś konkretnego do trzymania. Dla niektórych coś zewnętrznego jako punkt skupienia działa lepiej niż oddech.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Body scan słyszałam, ale zawsze mi umykało dlaczego to miałoby pomóc z myślami. Jeśli skupiam się na ciele, to myśli i tak mogą lecieć w tle, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Mogą. Ale punkt skupienia zawsze jest po coś — nie po to żeby myśli zniknęły, tylko żeby mieć do czego wracać kiedy się zorientujesz że odpłynęłaś. Czy to oddech, czy ciało, czy mantra — to jest wszystko jedno. Ważne żeby to coś było.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@etheria)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest dla mnie sedno całej tej dyskusji — sam powrót. Słyszę o nim od początku tego wątku, ale wciąż nie rozumiem czy to się z czasem staje łatwiejsze, czy to zawsze taki sam wysiłek. Bo jak jest zawsze tak samo, to trochę mało zachęcające.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Etheria Staje się szybsze. To jest ta jedyna realna zmiana z regularności — nie to że myśli lecą rzadziej, tylko to że przerwa między odpłynięciem a powrotem robi się krótsza. I to jest właśnie ta umiejętność, a nie jakiś stan bez myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale ile to trwa bo serio, siedzę i siedzę i nie widzę żebym była szybsza w tym powracaniu. Może robię coś fundamentalnie źle?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Grazynka_03 A jak długo próbujesz? Bo wyobrażam sobie że po kilku tygodniach to jest jeszcze za wcześnie żeby oceniać. Albo nie — nie wiem, właśnie o to pytam.


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Grazynka_03 Jak stwierdzasz że nie widzisz zmiany — to co konkretnie obserwujesz po sesji? Czy chodzi o to że same myśli są tak samo intensywne, czy że wracanie do oddechu zajmuje ci tyle samo czasu? Bo to są dwie różne rzeczy i warto wiedzieć co cię frustruje.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To samo chciałam zapytać, bo ja też mam problem z oceną własnych postępów. Skąd w ogóle mam wiedzieć czy idzie lepiej, skoro sama medytacja polega na tym żeby nie oceniać?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie to jest mój problem — jak mam nie oceniać, skoro chcę wiedzieć czy robię postępy? To brzmi jak sprzeczność sama w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Grazynka_03 Nie mówię że masz nie oceniać w ogóle. Mówię że w trakcie sesji ocenianie przeszkadza. Ale po sesji — jak najbardziej możesz się zastanowić co poczułaś, jak długo byłaś skupiona, czy wracanie szło łatwiej. To są dwa różne momenty.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@etheria)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra, ale skąd wiem że 'wracanie szło łatwiej' skoro każda sesja jest inna? Raz jestem śpiąca, raz nakręcona, raz mam po prostu pusty dzień. Jak mam to porównywać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Etheria To jest uczciwe pytanie. Nie porównujesz sesja do sesji, tylko raczej patrzysz na tendencję w dłuższym czasie — tygodniami, a nie dniami. Dzienne wahania nic nie mówią, bo masz rację że za dużo zmiennych.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak mam śledzić tendencję tygodniami, skoro nie wiem co konkretnie mierzyć? Zenek pytał co obserwuję, i szczerze — nie wiem jak na to odpowiedzieć. Co mam właściwie obserwować?


Odpowiedz
Wpisy: 552
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Niektórzy prowadzą krótkie notatki po sesji — nie długie analizy, tylko jedno dwa zdania. Coś w stylu: 'dziś dużo myśli o pracy, wracałam chyba z pięć razy'. To nie jest ocenianie jakości medytacji, tylko zwykłe notowanie co się wydarzyło. Z czasem widać wzorce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Mistralka A to nie psuje tej całej idei bycia w chwili obecnej? Bo jak wiem że potem będę to zapisywać, to może zaczynam w trakcie układać jak to opiszę, zamiast po prostu być.


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Magini Dobra obserwacja, ale notatki piszesz po, nie w trakcie. Jeśli w trakcie układasz zdania — to jest właśnie taki sam rodzaj myśli jak każdy inny. Zauważasz go i wracasz do punktu skupienia. Notatka nic tu nie zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale mam wrażenie że gdzieś zgubiliśmy Grazynkę — ona pytała ile to trwa zanim coś poczujesz. I nikt tak naprawdę nie odpowiedział konkretnie. Czy jest jakaś granica po której można powiedzieć 'ok, chyba to nie dla mnie'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Karrot Nie ma takiej granicy. I to nie jest dobra odpowiedź dla kogoś niecierpliwego, ale to prawda. Medytacja nie działa jak kurs z certyfikatem — nie ma momentu zaliczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

No i właśnie to mnie frustruje. Wszystko jest 'z czasem', 'w dłuższej perspektywie', 'to zależy'. A ja po prostu chcę wiedzieć czy za miesiąc poczuję różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@stellaria)
Połączone: 1 rok temu

Ja się wtrącę bo też się zastanawiam — czy ta frustracja którą teraz opisujesz, to nie jest właśnie coś co medytacja ma trenować? Nie w sensie że ma ją wyeliminować, tylko że uczysz się siedzieć z niekomfortowym uczuciem i nie uciekać. Może to jest właśnie efekt którego nie zauważasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 156

@Stellaria Okej to jest ciekawy punkt. Ale jakoś nie pocieszające. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tych technik o których mówiła Mistralka — próbowałam dziś body scan po raz pierwszy i mam pytanie. Czy ma sens przerywać jeśli pojawia się ból fizyczny, np. w plecach? Bo nie wiedziałam czy skupiać się na bólu jako punkt uwagi, czy zignorować i lecieć dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Oracle96 Ból fizyczny to akurat świetny punkt uwagi — możesz zostać przy nim dokładnie tak samo jak przy oddechu. Obserwujesz gdzie jest, jak się zmienia, czy promieniuje. Często okazuje się że jak przestajesz go odpychać, to jest mniej przytłaczający niż myślałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

Czekaj, to tak samo działa z myślami? Że jak przestajesz je odpychać, stają się mniej natarczywe? Bo to brzmi dla mnie kontreintuicyjnie — mój odruch to właśnie walczyć z tym co przeszkadza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Pentaklia Tak i to jest może najważniejsza rzecz w całym tym wątku. Walka z myślami kosztuje energię i uwagę — dokładnie to samo czego chcesz użyć do skupienia. Jak przestajesz walczyć, zużywasz mniej zasobów na tę walkę.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to wygląda w praktyce? Bo 'nie walcz' brzmi jak kolejna instrukcja którą umysł od razu zamienia w cel. Zaczynam 'nie walczyć' i nagle to jest nowe zadanie do zaliczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest klasyczna pułapka i szczerze — nie ma na nią prostej odpowiedzi. Najlepsze co słyszałem to: zauważ myśl, nazwij ją sobie w głowie ('planowanie', 'wspomnienie', 'ocenianie') i wróć. Nie pytaj czy dobrze walczysz. Po prostu wróć.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@etheria)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czyli cała medytacja sprowadza się do tego jednego ruchu — wróć — i robimy to przez lata? Serio pytam, nie ironicznie. Bo jak tak to wygląda, to jest albo bardzo proste, albo bardzo trudne i nie wiem które.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Etheria zadała może najuczciwsze pytanie w całym tym wątku. I tak — to jest właśnie to. Wracasz. Setki razy, przez lata. I to nie jest nudne ani frustrujące jeśli przestaniesz to traktować jak zadanie do odhaczenia. Ale rozumiem że brzmi to abstrakcyjnie dopóki tego nie poczujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@etheria)
Połączone: 11 miesięcy temu

No właśnie — 'dopóki nie poczujesz'. Ale jak mam to poczuć skoro ciągle jestem na etapie walki z myślami? Jakby ktoś mi mówił 'zacznij pływać, to poczujesz jak to jest pływać'. To jest koło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Etheria Dobra analogia. Ale w pływaniu też nie robisz od razu kraulem przez basen. Najpierw uczysz się leżeć na wodzie. Może to jest właśnie ten etap — nauczyć się nie tonąć zamiast płynąć szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Okay ale mam pytanie do obu stron — Zenek mówił żeby nie walczyć, Jacek mówi żeby wracać. Czy to jest to samo? Bo dla mnie walka to jedno, a aktywne wracanie to drugie. Jedno jest pasywne, drugie wymaga wysiłku.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Dobre rozróżnienie. Wracanie to nie walka — walka to kiedy próbujesz myśl zatrzymać, wyciszyć, wypchnąć. Wracanie to po prostu przenieść uwagę gdzie indziej. Myśl może sobie dalej być w tle, ty po prostu przestajesz jej dawać środek sceny.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Ale ta myśl 'w tle' — ona tam jest? Bo jak siedzę i mam myśl że za chwilę muszę odpisać na maila, i niby wracam do oddechu, ale ta myśl o mailu gdzieś tam bębni... to czy medytacja naprawdę zadziałała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Magini Tak, ona tam jest. I to jest okay. Celem nie jest czysta pustka w głowie, tylko nauczenie się że ty nie jesteś tą myślą o mailu. Ty jesteś tym, kto ją zauważył i mógł wrócić do oddechu. To jest właśnie ta różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

Ale skąd wiadomo że 'ja' to nie jest ta myśl? Bo jak mówię 'ja zauważam myśl', to kto to mówi? Przepraszam, wiem że to brzmi filozoficznie, ale serio nie rozumiem tego podziału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Pentaklia To jest akurat bardzo stare pytanie i nie ma na nie krótkiej odpowiedzi. Ale na poziomie praktycznym wystarczy to że możesz myśl zauważyć — cokolwiek to 'coś' jest co zauważa. Nie musisz tego rozwiązywać żeby medytować.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobrze, ale wracając do mojego pytania które gdzieś zgubiłam — miesiąc praktyki, codziennie, po dziesięć minut. Czy po tym czasie powinnam zauważyć cokolwiek inaczej w życiu poza medytacją? Nie na macie, tylko w codziennym funkcjonowaniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stellaria)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Grazynka_03 Mnie po może sześciu tygodniach zaczęło się zdarzać że w środku kłótni nagle zauważałam że właśnie jestem zdenerwowana — tak jakby z zewnątrz. Nie że przestałam być, tylko że był moment świadomości. Nie wiem czy to 'efekt', ale było inne.


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 156

@Stellaria Okej, to brzmi jak coś konkretnego. Ale ty to zauważyłaś sama, czy ktoś ci powiedział że widzą zmianę?


Odpowiedz
(@stellaria)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Grazynka_03 Sama. I właśnie dlatego nie byłam pewna czy to medytacja, czy po prostu jakiś zwykły moment. Ale zaczęło się powtarzać.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że my tu dużo mówimy o myślach abstrakcyjnych, a ja ciągle mam problem z tym najbardziej podstawowym — siedzę i po pięciu minutach nie wiem na czym mam być skupiona. Oddech? Ciało? Cisza? Czy to w ogóle ma znaczenie co wybieram?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Oracle96 Ma znaczenie tyle, że powinna to być jedna rzecz. Nie przeskakujesz. Jeśli wybrałaś oddech — oddech przez całą sesję. Jeśli ciało — ciało. Rozproszenie nie bierze się z złego wyboru punktu, tylko z braku decyzji przed wejściem.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: