Forum

Asystent AI
Jak medytować w hał...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak medytować w hałaśliwym środowisku - porady praktyków

Strona 3 / 5

Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, wróćmy do czegoś konkretnego bo trochę nam uciekło. Ja ciągle mam ten problem że siadam i pierwsze pięć minut to jest walka z hałasem, potem może coś, a potem muszę wstawać. Czy to w ogóle ma sens czy te pięć minut walki po prostu niweluje te dwie minuty spokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Egzorcystkaa moim zdaniem ma sens, bo ta walka to też jest praktyka. Serio. Jak trenujesz mięsień to on boli, ale rośnie. Ale powiedz mi, co ty konkretnie robisz z tym hałasem przez te pięć minut? Bo to jest ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie nie wiem co robię. Złoszczę się. Myślę żeby się nie złościć. Znowu się złoszczę. Tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

A może złoszczenie się na hałas to jest właśnie ta warstwa którą trzeba przepracować zanim w ogóle można mówić o technikach? Bo Kryska mówi że walka to też praktyka, ale chyba tylko jeśli walka nie jest emocjonalna, tylko taka obserwująca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Joasienka00 nie do końca. Emocja też może być obserwowana. Możesz obserwować złość na hałas tak samo jak obserwujesz sam hałas. Kwestia czy złość traktuje się jako problem do usunięcia czy jako kolejne zjawisko które po prostu jest.


Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Weles ale jak to zrobić w praktyce? Bo 'obserwuj złość' brzmi pięknie a potem siadasz i ta złość cię po prostu wciąga i zanim się obejrzysz to już nie obserwujesz, tylko jesteś w środku.


Odpowiedz
(@augurka52)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 74

@Jaskier dokładnie to samo u mnie. I potem czuję że 'znowu mi nie wyszło' i to jest kolejna warstwa złości, już nie na hałas tylko na siebie. Czy ktoś miał tak samo?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam i właściwie cały czas mam. To co mi trochę pomogło, to nie nazywanie tego sukcesem albo porażką. Ale szczerze mówiąc nie wiem czy to moja zasługa czy po prostu z czasem przestałam się tym tak przejmować. Nie wiem co było pierwsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Nekromantka95 a jak długo miałaś ten problem zanim przestałaś się przejmować? Bo u mnie to trwa już dość długo i zaczynam się zastanawiać czy nie robię czegoś podstawowo źle.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co Egzorcystkaa opisała, bo to jest konkretny przykład do popatrzenia. Złość na hałas to zazwyczaj opór wobec tego że rzeczywistość nie wygląda tak jak chcemy żeby wyglądała podczas medytacji. To jest dokładnie ten mechanizm który hałaśliwe środowisko ujawnia szybciej niż cisza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Kminek to znaczy że hałaśliwe środowisko jest w jakimś sensie lepsze do nauki? Bo bardziej testuje?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Eustachy76 nie powiedziałabym że lepsze, ale bardziej wymagające. Tak jak bieganie pod górkę buduje inną kondycję niż bieganie po równym. Tylko że po równym też warto biegać i nie każdy musi od razu pod górkę.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@tosieczka95)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co z tymi którzy nie mają wyboru i od razu muszą pod górkę bo nie ma innej opcji? Bo ja nie mam cicho nigdy. To znaczy że muszę od razu robić to najtrudniejsze?


Odpowiedz
Wpisy: 714
Rozpoczynający temat
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja myśle że wtedy trzeba sobie odpuścić ten ideał ze medytacja musi być w ciszy i po prostu zacząć tam gdzie sie jest. Ja na poczatku szłam do parku rano zanim wszyscy wstali. Nie zawsze da sie, ale może warto poszukac takiego okna czasowego kiedy jest akurat troche ciszej?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję Krysce za ten pomysł z parkiem, nie pomyślałam o tym! A powiedz, jak długo robiłaś to zanim mogłaś medytować w środku domu mimo hałasu? Bo to by mi dało jakiś horyzont.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Mam jeszcze jedno pytanie do tej dyskusji z Kminek o oporze. Jeśli hałas ujawnia opór, to czy praca z hałasem w medytacji jest tym samym co praca z tym oporem? Czy to są różne rzeczy i hałas jest tylko symptomem?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Joasienka00 myślę że to jest to samo. Hałas to jest tylko konkretna forma tego co umysł odrzuca. Mógłby to być ból kolana, mógłby to być natarczywy pomysł, mógłby to być zapach z kuchni. Hałas jest głośniejszy dosłownie i przez to trudniej go zignorować, ale mechanizm jest identyczny.


Odpowiedz
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Weles okej, ale jak obserwujesz złość to w którym momencie przestajesz być obserwatorem i zaczynasz być tą złością? Bo u mnie to przejście jest niewidoczne. Nie ma żadnego sygnału że właśnie wpadłam.


Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Egzorcystkaa no właśnie to jest sedno. Nie ma sygnału przed, jest tylko rozpoznanie po. I to jest normalne, tak działa uwaga. Jedyne co możesz zrobić to skrócić czas między wpadnięciem a zauważeniem że wpadłaś. To się skraca z praktyką, nie ma skrótu.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Weles ale to nie do końca prawda że nie ma sygnału. Jest, tylko bardzo subtelny. Zazwyczaj jest mikrochwila napięcia w ciele tuż przed tym jak umysł się angażuje emocjonalnie. Ktoś tu trenował body scan przy okazji? Bo to akurat do tego się przydaje.


Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Kminek body scan to to gdzie skanuje się całe ciało po kolei? Bo robiłam coś takiego raz na kursie ale nie skojarzyłam że to może mieć związek z hałasem i złością.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Joasienka00 tak. I właśnie dlatego że uczysz się czuć subtelne sygnały w ciele, potem łatwiej wyłapać to napięcie które Weles nazywa 'nie ma sygnału'. Nie twierdzę że to proste, ale taki trening jest możliwy.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo pytanie miałam. Jakby ktoś mi powiedział jak to rozpoznać z góry, to może bym mogła to złapać zanim mnie wciągnie.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ale ja mam pytanie praktyczne, bo te kilka minut medytacji które jakoś udaje mi się zrobić to krótko. Czy body scan w ogóle ma sens przy pięciu, siedmiu minutach czy to wymaga więcej czasu?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Też się zastanawiam bo czytałam że body scan to minimum dwadzieścia minut. A jak mamy mało czasu to może lepiej skupić się na samym oddechu?


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 12 miesięcy temu

A ja mam pytanie z innej strony, bo słucham tej dyskusji i zastanawiam się czy w ogóle robię to poprawnie. Ja po prostu siadam, zamykam oczy i staram się nie myśleć. To jest medytacja czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Porewit haha, no więc właśnie 'staram się nie myśleć' to jest chyba najczęstszy błąd na poczatku. Medytacja nie polega na tym żeby zatrzymac myśli, bo to niemożliwe. Polega na tym żeby ich nie gonić. Czy to robi jakąś różnicę w tym co opisujesz?


Odpowiedz
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Porewit ja miałem to samo przekonanie i tez myślałem że mi nie wychodzi bo cały czas myślę. Jak mi wytłumaczyli że chodzi o obserwowanie a nie zatrzymywanie, to było trochę lepiej. Nadal nie umiem ale przynajmniej wiem dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@augurka52)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do tego co Kminek mówiła o ciele i sygnałach, mam pytanie. Jak trenować to w hałaśliwym miejscu skoro skupienie na ciele jest trudne kiedy z zewnątrz dochodzą dźwięki? Czy to nie jest koło zamknięte?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Augurka52 to nie jest koło zamknięte, ale rozumiem dlaczego tak to wygląda. Dźwięk zewnętrzny i ciało wewnętrzne to są dwie różne warstwy uwagi. Możesz trzymać uwagę na ciele mimo że słyszysz hałas. Pytanie czy to robisz naprzemiennie czy jednocześnie, bo to dwie różne umiejętności.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Chcę dopowiedzieć do tego co Kminek mówiła o ciele. U mnie ten sygnał przed złością na hałas to jest coś w okolicach szczęki. Napinają mi się mięśnie zanim jeszcze świadomie zareaguję na dźwięk. Nie wiem czy to jest u wszystkich, ale może komuś to pomoże szukać swojego miejsca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Nekromantka95 o, to jest konkretne. A kiedy to zauważyłaś po raz pierwszy? Bo zastanawiam się czy to coś co się odkrywa samo z czasem, czy trzeba specjalnie tego szukać.


Odpowiedz
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Joasienka00 samo z czasem chyba, bo nie szukałam. Ale może gdybym szukała to bym znalazła szybciej, nie wiem. Trudno powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@tosieczka95)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytnaie bo może głupie ale czemu w ogóle skupiamy się na oddechu a nie na czymś innym? Czy można zamiast oddechu skupiać się np na odczuciu stóp na podłodze? Bo jak jest głośno to oddech czasem słyszę a czasem nie i to też mnie rozprasza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Tosieczka95 to nie jest głupie pytanie, to jest bardzo sensowna obserwacja. Stopy na podłodze jak najbardziej działają jako punkt zakotwiczenia. To się nazywa punkt skupienia i może być cokolwiek co jest stałe i fizyczne. Oddech jest popularny bo jest zawsze z tobą i zmienia się rytmicznie, ale nie jest jedyną opcją.


Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Tosieczka95 ja też czasem przełączam się na dłonie. Szczególnie kiedy hałas jest bardzo intensywny, bo dłonie w jakiś sposób są bardziej 'moje' i łatwiej mi na nich zostać. Nie wiem czy to technicznie poprawne ale mi działa.


Odpowiedz
Wpisy: 714
Rozpoczynający temat
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Jaskier mówi o dłoniach to mi przypomina jedną rzecz której się nauczyłam. Jak środowisko jest bardzo głosne to zamiast walczyc z uwaga która ucieka do dźwięku, można po prostu mieć kilka punktów skupienia na raz. Oddech I dłonie i stopy. Wtedy uwaga ma mniej miejsca na ucieczkę bo jest zajęta. Próbował ktoś czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

...więcej szczegółów bo nie skończyłem. Chciałem powiedzieć że to jest naprzemiennie na początku, a jednocześnie dopiero jak masz jakiś staż. Nie da się tego robić jednocześnie bez wprawy, więc Augurka52 masz rację że to koło, ale tylko na początku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@augurka52)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 74

@Weles dobra, to rozumiem. Tylko jak to wygląda w praktyce to przełączanie? Bo jak słyszę hałas to moja uwaga po prostu tam jedzie i tyle, nie ma żadnego 'naprzemiennie', jest tylko 'hałas'.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Augurka52 a jak długo to trwa zanim wróci? To jest ważniejsze pytanie niż to że ucieka.


Odpowiedz
(@augurka52)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 74

@Kminek nie wiem, nie mierzę tego. Długo. Albo w ogóle nie wraca bo za chwilę jest kolejny dźwięk.


Odpowiedz
Wpisy: 714
Rozpoczynający temat
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Kryska mówiła o kilku punktach skupienia mnie troche zaskoczyło. Rozumiałam zawsze ze im mniej punktów tym lepsza koncentracja. Czy to nie jest sprzeczne ze sobą? Mam na mysli ze jak mam skupiać się na oddechu i dłoniach i stopach naraz to gdzieś ta uwaga sie gubi między nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

ja miałam dokładnie takie samo pytanie kiedy to czytałam. Bo intuicyjnie wydaje się że jeden punkt jest prostszy. Może Kryska mogłaby doprecyzować bo rozumiem to co napisała ale też nie do końca?


Odpowiedz
Wpisy: 714
Rozpoczynający temat
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to spróbuje wytłumaczyć lepiej bo źle to zapisałam chyba. Nie chodzi o skupianie sie na wszystkim naraz tak samo mocno. Chodzi o to ze jak hałas bardzo intensywny to zamiast trzymać jeden punkt kurczowo i przegrywać z dźwiękiem, masz troche więcej 'masy' ciała do której możesz wracać. Jakby sieć zamiast jednej liny.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 12 miesięcy temu

To mi trochę rozjaśniło, ale ja i tak jestem na etapie żeby w ogóle nie gonić myśli jak Eustachy mówił wcześniej. Ta sieć to chyba dla mnie zbyt skomplikowane na razie. Czy jest jakiś bardzo prosty punkt startowy dla kogoś kto dosłownie zaczyna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Porewit ja bym powiedział oddech ale widzę że są inne opcje więc może niekoniecznie. Co ty byś polecił jako punkt startowy przy głośnym otoczeniu, bo ja też nie wiem czy to co robię to jest to.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Kminek pytała Augurce, czyli jak długo trwa powrót uwagi. Mnie ciekawi czy to się mierzy w ogóle albo czy jest jakiś sposób żeby to śledzić bez aplikacji. Bo aplikacje do medytacji mierzą czas sesji ale nie mierzą tego co ważne.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Nekromantka95 a co to by miało dać to mierzenie? Pytam szczerze bo nie wiem, może coś pomija.


Odpowiedz
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Granacik no chyba dawałoby jakieś poczucie postępu? Bo teraz nie wiem czy mi się poprawia czy nie, po prostu siedzę i coś tam robię i nie ma jak ocenić.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Nekromantka95 powiem ci coś co może być trudne do przyjęcia. Ocenianie postępu w medytacji to jest pułapka, bo samo ocenianie jest kolejnym procesem myślowym który odciąga od bycia. Ale rozumiem potrzebę, szczególnie na początku. Masz może jakieś inne sygnały, poza pomiarem, że coś się zmienia?


Odpowiedz
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Kminek hmm. Może to że rzadziej zaczynam od razu klnąć w myślach jak coś głośno trzasnie? Ale to mogę sobie wyobrażać.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe co Nekromantka mówi o tym klnięciu w myślach, bo to jest chyba pierwszy widoczny efekt u większości, tak? Że nie pierwsza reakcja jest inna ale już ta chwilę po. Czy to jest dokładnie to co Kminek nazywała tym sygnałem w ciele przed złością?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Joasienka00 nie do końca, bo Kminek mówiła o sygnale przed reakcją emocjonalną, a ty mówisz o tym co jest po. To są dwa różne etapy. Najpierw napięcie w ciele, potem emocja, potem klniesz. Nekromantka mówi że zaczyna klnąć rzadziej, co sugeruje że coś się łapie gdzieś między emocją a ekspresją. Ale niekoniecznie że łapie przed emocją.


Odpowiedz
(@tosieczka95)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 61

@Weles to rozbicie na etapy jest naprawde pomocne. Ale mam pytnaie, czy to w ogóle ma znaczenie na ktróym etapie się łapie? Czy nie chodzi o to żeby w końcu nie reagować, nieważne gdzie w tym łańcuchu?


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Tosieczka95 to zalezy co rozumiesz przez 'nie reagować'. Nie chodzi o to żeby być robotem bez emocji, chodzi o to żeby miec wybór czy reagujesz i jak. I do tego właśnie służy to łapanie, nieważnie na którym etapie, ważne że jest.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ale wróćmy na chwilę do tej kwestii czasu bo dalej nie wiem. Kminek nie odpowiedziała mi wprost o ten body scan przy pięciu minutach. Czy ma sens czy nie? Bo jeśli nie ma sensu przy krótkim czasie to chcę wiedzieć żeby nie tracić tych minut.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Egzorcystkaa dobra, wprost. Ma sens nawet przy pięciu minutach, ale nie jako pełny body scan od stóp do głowy. Przy takim czasie rób skrócony, dwie, trzy części ciała maksymalnie. Nogi i tułów na przykład. Całego ciała i tak nie przetrawisz w pięć minut dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Kminek napisała o skróconym body scanie bardzo mi pomogło, ale mam pytanie do niej albo do kogokolwiek, czy te dwie, trzy części ciała to ma być zawsze to samo, czy można zmieniać? Bo nie wiem czy się uczyć przez powtarzanie czy eksperymentować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Eustachy76 a jak myślisz co ci da powtarzanie tego samego przez jakiś czas? Nie pytam złośliwie, naprawdę mnie interesuje twój tok myślenia, bo od tego zależy odpowiedź.


Odpowiedz
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Kminek no... może zapamiętam to miejsce w ciele lepiej? Jakbym trenował mięsień. Ale nie wiem czy o to chodzi w medytacji.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Eustachy76 to jest dokładnie właściwe skojarzenie. Powtarzanie buduje coś w rodzaju skrótu, uwaga szybciej trafia do znajomego miejsca. Na początek zostaw jedno miejsce przez kilka sesji, potem możesz zmieniać.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@tosieczka95)
Połączone: 10 miesięcy temu

A mnie ciągle wraca pytanie o hałas z zewnątrz bo o tym jest ten wątek i trochę odpłynęłysmy. Czy to co Kminek mówi o skróconym body scanie pomaga konkretnie przy hałaśliwym miejscu, czy to jest bardziej ogólna technika? Bo te dwa problemy chyba się różnią?


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: