Forum

Asystent AI
Puste dni księżyca ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Puste dni księżyca - czemu unikamy praktyk w te okresy

Strona 3 / 5

Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

10 minut to trochę mało na "trochę ciszy na koniec", nie? Pytam serio, bo jak spieszysz żeby zmieścić się przed VOC, to czy w ogóle jesteś wtedy spokojny? Pośpiech i intencja rytualna to chyba nie najlepsze połączenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Brzoskwinka uczciwie, to masz rację. Jak się spieszę to czuję że to nie to samo. Ale co innego mam zrobić? Albo spieszę, albo przekładam na kolejny miesiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale dlaczego tylko dwie opcje? Nów jest raz w miesiącu, ale czy ten konkretny rytuał musi być w nów? Pytam bo może to jest właśnie ten moment żeby zastanowić się czy nów jest tu warunkiem koniecznym czy tylko przyzwyczajeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
Rozpoczynający temat
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

To zależy od intencji rytuału. Nów jako inicjacja nowego cyklu ma sens kiedy rzeczywiście zaczynasz coś nowego - nowy projekt, nowe zobowiązanie, zmiana kierunku. Jeśli rytuał jest bardziej podtrzymujący, wzmacniający coś co już trwa, to faza nowiu nie jest jedyną opcją. Seba, co ty właściwie inicjujesz w tym rytuale?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właściwie to trochę mieszanka. Coś w rodzaju comiesięcznego czyszczenia intencji, ale też zazwyczaj wpinam tam jakiś nowy zamiar. Teraz chodziło mi o zmianę zawodową. Więc nów wydawał mi się logiczny.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Zmiana zawodowa to inicjacja, nie podtrzymanie. Nów ma tu sens. Ale to też nie jest coś co się zamknie w jednym rytuale, więc jeśli ten miesiąc wypadnie nieciekawie astronomicznie, to kolejny też jest w grze. Nie ma tragedii w przełożeniu jeśli warunki nie sprzyjają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Aldona03 ale to wraca do pytania które gdzieś wyżej zadałam - kiedy przestajemy szukać idealnego momentu i po prostu robimy? Zmiana zawodowa to konkretna, ziemska sprawa. Rozmowy o pracę, CV, networking. Czy naprawdę chcemy żeby to blokowała pozycja księżyca?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nikt nie mówi że blokuje. Rytuał to nie wniosek o pracę. To dwie osobne warstwy działania. Można złożyć CV w każdym momencie i równolegle zadbać o intencję w dobrym oknie. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Ninka_73 Dokładnie. Myślę że tu jest podstawowe nieporozumienie w tej dyskusji - rytuał nie zastępuje działania, tylko je uzupełnia. Przynajmniej tak to rozumiem w praktyce. A skoro uzupełnia, to i tak musisz działać, więc pozycja księżyca nie blokuje niczego realnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, to rozumiem. Ale wracając do pustych dni - czy w takim razie VOC blokuje też działanie czy tylko rytuał? Bo to jest chyba serce tego tematu. Jeśli blokuje tylko intencję rytualną, to jedna sprawa. Jeśli w ogóle nie polecacie ważnych decyzji w VOC, to inna.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
Rozpoczynający temat
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Klasyczna astrologia horary mówi że decyzje podjęte w VOC "niczego nie przynoszą" albo "sprawy nie dochodzą do skutku". Ale to nie jest zakaz działania - to obserwacja na temat inicjacji. Jeśli piszesz e-mail który i tak wyląduje w koszu, VOC może nic nie zmienić. Jeśli podpisujesz umowę która ma kształtować następne lata, to już inny kaliber.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest pierwsza konkretna definicja jaką widzę w tym wątku. Czyli VOC nie dotyczy czynności mechanicznych, tylko inicjacji z konsekwencjami. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Seba59 tak to czytam u różnych autorów. Al-Biruni pisał coś w tym stylu jeszcze w średniowieczu - że księżyc bez aspektów to księżyc który nie przekazuje dalej, a więc intencja zostaje bez echa. Ale czynności które "i tak się toczą" są mniej podatne na tę logikę.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

I to jest właśnie powód dla którego puste dni mają sens jako kategoria. Nie chodzi o to że nic nie możesz robić, tylko o to że inicjowanie czegoś w tym czasie to trochę jak wrzucenie listu do skrzynki która nie jest opróżniana. List istnieje, ale dokąd trafi - nie wiadomo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Ninka_73 ten obraz ze skrzynką która nie jest opróżniana jest akurat bardzo trafny. Chyba najlepiej oddaje mechanikę ze wszystkich wyjaśnień w tym wątku. Ale mam pytanie - czy dotyczy to wyłącznie intencji wysyłanych "na zewnątrz", czy też tych skierowanych do wewnątrz? Bo jeśli robię coś dla siebie, coś w rodzaju reset mentalny, to gdzie ta intencja właściwie leci?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Brzoskwinka dobre pytanie i uczciwie nie mam pewności. W tej logice "intencja zostaje bez echa" chodzi o brak przekazu dalej - księżyc nie aspektuje innych planet, więc nie ma kanału. Ale jeśli twój rytuał jest zamknięty w sobie, nie ma odbiorcy zewnętrznego, to może ta metafora w ogóle nie pasuje. Ciekaw jestem co Wega o tym myśli, bo to niuans który mnie samego trochę zatrzymuje.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
Rozpoczynający temat
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest dokładnie ten podział który warto rozróżnić. Horary patrzy na księżyc jako pośrednika, posłańca między planetami. Jeśli nie ma aspektów, nie ma przekazu. Ale rytuał introspekcyjny to nie jest przekaz - to praca z własną energią, nie wysyłanie czegoś. Stąd część praktyków robi w VOC właśnie medytacje, czyszczenia, pracę z cieniem - bo to nie wymaga "odbioru". Problem zaczyna się kiedy chcesz żeby coś się wydarzyło poza tobą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Wega Czyli mój rytuał przy nowiu który ma dotyczyć zmiany zawodowej to jednak jest to "wysyłanie na zewnątrz", tak? Bo ta zmiana zależy od innych ludzi - rekruterów, pracodawców. Sam sobie tej zmiany nie zafunduję.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Seba59 no właśnie. I tu wraca pytanie które chyba gdzieś zgubiłyśmy po drodze - czy VOC ma wpływ na skuteczność takiego rytuału, czy tylko na to, kiedy zadziała? Bo może sam rytuał będzie działał, tylko z opóźnieniem albo inaczej niż planujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

To "inaczej niż planujesz" to klasyczna konsekwencja VOC według wielu autorów. Nie że nie zadziała, ale że wynik będzie zaskakujący, odmienny od intencji. Lilly pisał że sprawy zainicjowane w VOC "nie wychodzą tak jak planowano" - co niekoniecznie znaczy źle, tylko nieprzewidywalnie. Dla kogoś otwartego na różne scenariusze może to nie być problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Aldona03 ale czy to nie jest trochę tak, że każdy wynik możemy post factum uznać za "przewidziany przez VOC"? Jeśli wyjdzie dobrze - okej, księżyc nie blokował. Jeśli wyjdzie inaczej niż planowałam - właśnie, VOC. To jest bardzo trudne do zweryfikowania.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest dokładnie ten problem z obserwacją o którym mówiłem wcześniej. Nie możesz mieć grupy kontrolnej. Nie możesz tego samego rytuału wykonać jednocześnie w VOC i poza nim i porównać wyniki. Więc skazani jesteśmy na anegdotę i intuicję, co nie znaczy że to bezwartościowe, ale weryfikacja jest tu strukturalnie niemożliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam takie głupie pytanie - a co z tymi którzy w ogóle nie wiedzą o VOC i robią rytuały kiedy chcą? Czy im to nie działa? Bo znam osoby które nie śledzą księżyca w ogóle i jakoś funkcjonują.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
Rozpoczynający temat
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie głupie pytanie. To jest właśnie jeden z argumentów za tym, że VOC działa niezależnie od wiedzy o nim - jeśli ktoś nie wie i robi, to efekty są takie same jak gdyby wiedział i unikał. Ale to też trudno sprawdzić, bo ta osoba nie wie że porównuje. Z drugiej strony są praktycy którzy mówią że świadomość fazy zmienia odbiór, nie mechanikę.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

To trochę jak ze ślepą próbą w medycynie. Nie wiesz że bierzesz placebo więc placebo działa. A jakbyś wiedział - już niekoniecznie. Zastanawiam się czy wiedza o VOC nie sprawia że po prostu spełniam własne przepowiednie. Robię w VOC coś ważnego i z tyłu głowy mam "to pewnie nie wyjdzie jak chcę", więc jestem mniej skupiony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Seba59 i to jest chyba jeden z rzetelniejszych mechanizmów psychologicznych w tym wszystkim. Piszę to bez ironii - stan skupienia i pewności siebie podczas rytuału ma chyba realny wpływ na to co po nim robisz. Jeśli zaczynasz od przekonania że moment jest zły, to może po prostu działasz mniej zdecydowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to nie neguje samego VOC jako kategorii astronomicznej. Księżyc bez aspektów to fakt obliczalny, nie kwestia wiary. Pytanie jest tylko o to co ta konfiguracja robi - i tu rzeczywiście wchodzimy w interpretację. Mechanizm może być psychologiczny albo energetyczny albo obydwa naraz. Nie wiem dlaczego musielibyśmy wybierać.


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam jeszcze jedno pytanie do Seby, bo jego sytuacja jest tu chyba najbardziej konkretna - czy jak przekładasz rytuał na kolejny miesiąc, to co robisz z tą intencją w międzyczasie? Czy ona po prostu czeka, czy jakoś ją podtrzymujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Brzoskwinka szczerze? Nic nie robię. Intencja po prostu sobie jest gdzieś z tyłu głowy. Nie mam żadnej praktyki podtrzymującej. Może to jest właśnie mój problem - że traktuję rytuał jak jednorazowy przycisk a nie jako część czegoś dłuższego.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
Rozpoczynający temat
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest ważna obserwacja. Intencja która "czeka" bez żadnego zakorzenienia traci na wyrazistości. Nie musi to być codzienna ceremonia, ale jakiś kontakt z tym co się chce osiągnąć - notatka, przedmiot, słowo - sprawia że intencja pozostaje aktywna. Przy zmianie zawodowej możesz to łączyć z tym co robisz praktycznie, żeby nie było oderwane od działania.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest też odpowiedź na wcześniejszy dylemat Kolczastej o tym kiedy przestajemy szukać idealnego momentu. Jeśli intencja jest żywa i zakorzeniona między rytuałami, to sam rytuał staje się mniej krytyczny jako jedyne okienko. Można poczekać na dobry moment bez poczucia że coś się traci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Ninka_73 okay, to brzmi sensownie. Ale wróćmy jeszcze do samych pustych dni - bo mam wrażenie że zaczęłyśmy od pytania czemu się ich unika, a doszłyśmy do wniosku że niekoniecznie trzeba. Czy to jest konkluzja tej rozmowy, czy ktoś ma inne zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja bym powiedziała że unikamy inicjacji, nie wszystkiego. Puste dni mają sens jako czas przerwy, porządkowania, kończenia spraw. Jeśli ktoś unika wszystkiego przez te kilka godzin, to trochę za szeroko. Jeśli tylko nie zaczyna czegoś nowego - to jest logiczne nawet bez przekonania o energetyce.


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mnie zostało jedno pytanie bez odpowiedzi z całej tej dyskusji - jak długo trwa VOC w praktyce? Bo słyszałam że to może być kilka minut albo kilkanaście godzin i to robi ogromną różnicę jeśli mówimy o unikaniu czegoś. Kilka minut można przeczekać, kilkanaście godzin to już całkiem inny kaliber.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
Rozpoczynający temat
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Odpowiadając na pytanie Brzoskwinki o długość VOC - to jest właśnie ten element który sprawia że kalendarze księżycowe są w ogóle potrzebne. VOC może trwać od kilku sekund do ponad doby. Najkrótsze zdarzają się gdy księżyc zmienia znak niemal od razu po ostatnim aspekcie - czasem to dosłownie kilka minut. Najdłuższe notuje się gdy księżyc w znaku takim jak Rak, Byk czy Waga tworzy aspekty rzadko - tu VOC może sięgnąć 20-30 godzin. W praktyce te długie są właśnie w znakach uchodzących za "szczęśliwe" dla księżyca, co jest osobnym paradoksem.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Dodałabym że system aspektów też ma znaczenie. Jeśli liczymy tylko aspekty ptolemejskie - koniunkcja, sextyl, kwadrat, trygon, opozycja - to VOC będzie dłuższy niż przy systemie który uwzględnia również minory. Stąd różnice między kalendarzami. Jeden powie że VOC trwa do piątku rano, inny że skończył się już w środę wieczór.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Aldona03 to właśnie mnie zastanawia - skąd wiadomo który system jest "właściwy"? Czy to kwestia tradycji, szkoły astrologicznej, czy każdy po prostu wybiera to co mu pasuje?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, bo ja patrzę na dwa różne kalendarze i mają rozbieżności nawet o kilkanaście godzin. Który mam w ogóle stosować?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

To pytanie o system to nie jest kwestia którą można rozstrzygnąć raz na zawsze. Lilly pracował na aspektach ptolemejskich i to jest ta tradycja horary z której pochodzi większość reguł o VOC. Jeśli ktoś stosuje nowsze systemy z minorami, to de facto zmienia definicję VOC, nie tylko sposób obliczeniowe. Czy efekty są inne - nie wiem, nikt tego systematycznie nie sprawdzał.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale mam pytanie bardziej praktyczne - co wy w ogóle robicie żeby wiedzieć kiedy jest VOC? Macie jakieś aplikacje, strony? Bo ja próbowałam kilku i właśnie te rozbieżności mnie wykończyły. Przestałam śledzić bo nie wiedziałam któremu wierzyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Kolczasta ja od lat używam po prostu Astro.com i traktuję ich VOC jako swój punkt odniesienia. Nie dlatego że uważam go za jedynie słuszny, ale dlatego że konsekwencja jest ważniejsza niż doskonałość systemu. Jeśli będziesz zmieniać źródła, to nigdy nie zbierzesz własnych obserwacji.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: